Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » Przenoszenie ciężaru, a jazda w równowadze.


Napisz nowy temat
Ulala Przenoszenie ciężaru, a jazda w równowadze. » Nie Gru 09, 2007 16:07   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Od pewnego czasu interesuje mnie takie właśnie zagadnienie.
Co robimy z naszym ciężarem ciał w poszczególnionych elementach pracy ujeżdżeniowej, ale nie tylko.

teorii jest oczywiście tak wiele jak jeźdźców i trenerów, wiec ciekawi mnie co wy robicie i co wam mówiono.

Po pierwsze wprowadzenia konia na koło. wiadomo, najpierw łydki, zewnętrza wodza, ustawienie samego siebie na kole, wejście w woltę ramieniem. Czy pozostajecie w równowadze, czy przenosicie w którąś stronę ciężar ciała? Obciążacie strzemiona?

Następnie zagalopowanie na konkretną nogę, oprócz ułożenia ciała w odpowiedni sposób i dania pomocy w postaci łydki, coś kombinujecie? Teorię są różnorakie od odciążania zewnętrznej nogi, do odciążania wewnętrznej.

Lotne. Koncentrujecie sie na łydkach, czy przenosicie ciężar?

Ustępowania. Jak wyżej. Koncentrujecie sie na łydkach, czy przenosicie ciężar?

Co z innymi elementami? ciągi, trawersy ( i inne dla mnie będące czarną magią)?


Może wyjdzie z tego dyskusja na poziomie Pokazuje język

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 16:05 ]
Łapki oczywiście celowo pominięte Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 16:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
ritka Re: Przenoszenie ciężaru, a jazda w równowadze. » Nie Gru 09, 2007 17:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

Ulala napisał(a):

Po pierwsze wprowadzenia konia na koło. wiadomo, najpierw łydki, zewnętrza wodza, ustawienie samego siebie na kole, wejście w woltę ramieniem. Czy pozostajecie w równowadze, czy przenosicie w którąś stronę ciężar ciała? Obciążacie strzemiona?

Ja jestem wybitnym paralitykiem i przechylam się na jedną ze stron, ale trenerzy z którymi jeździłam zawsze mówili, żeby siedzieć prosto. Skręcamy się w ramionach. Tzn. Obracamy się w zakręt, ale nie obciążamy celowo żadnej strony. Myślę, że dzięki temu lekko obciążamy wewnętrzną strone, ale to jest bardziej nieświadome niż wyuczone.
Cytat

Następnie zagalopowanie na konkretną nogę, oprócz ułożenia ciała w odpowiedni sposób i dania pomocy w postaci łydki, coś kombinujecie? Teorię są różnorakie od odciążania zewnętrznej nogi, do odciążania wewnętrznej.

wypycham wewnetrznym biodrem, czyli mocniej działa ciężar po wewnętrznej stronie.
Cytat

Lotne. Koncentrujecie sie na łydkach, czy przenosicie ciężar?

myślę, że to zależy od konia. Ja przenoszę łydki i ciężar w tym samym momencie. Nie koncetruje się na żadnym z tych sygnałów, po prostu idzie razem.

Cytat

Ustępowania. Jak wyżej. Koncentrujecie sie na łydkach, czy przenosicie ciężar?

lydka i ciężar. Oczywiscie nie wyginam sie w zadną ze stron, po prostu siedziec prosto i lekko spychac
Cytat

Co z innymi elementami? ciągi, trawersy ( i inne dla mnie będące czarną magią)?

Siedzimy cały czas prosto, nie wyginamy sie na żadną ze stron. Zaraz poszukam fajnych filmów

mam nadzieje ze cos wyjasniłam:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 16:46 ]
ciag:obracamy się ramionami w stronę ruchu
http://www.youtube.com/watch?v=LLTOmF-vnvo
http://www.youtube.com/watch?v=Urhf08Ym6ZI

łopatka:
http:/ /www.youtube.com/watch?v=CjhMStcbmPc
http://www.youtube.com/watch?v =F1ZzYBoCvMU

reszta kiedy indziej Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 17:33 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
jasmina » Nie Gru 09, 2007 17:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

ostatnio poznałam dość nowa teorię, to tak odnoście kół i zakrętów, która głosi ze trzeba być bardziej na zewnątrz niż wewnątrz. Nie jest to raczej jakieś znaczące przenoszenie ciężaru ale robienie miejsca na żebra. I to działa rewelacyjnie! Sama byłam zdziwiona.
Jak to się robi dokładnie powiedzieć nie umiem, ale to tak jakby było nas więcej na zewnątrz i nie jest to zwalanie się na tą stronę ani działanie kośćmi kulszowymi0- jakoś tak samo wychodzi.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 17:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
ritka » Nie Gru 09, 2007 18:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

i dodam jeszcze, że obciążenie strzemion zawse jest równomierne Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 18:01 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Ulala » Nie Gru 09, 2007 18:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

ritka- wielkie dzięki Puszcza oko

O ramionach na wolcie kiedyś, kiedyś, mi powiedziałaś i chwała Ci za to, bo oczywiśnie żaden instruktor/trener wcześniej mnie nie uświadomił. Daje to rzeczywiście bardzo dużo.

resztę robie tak jak opisałaś, z tym, ze przy ustępowaniu działania ciężarem mam bardzo mało. Puszcza oko Dobrze, źle? Pokazuje język

Jasmina- właśnie ta teoria skusiła mnie do założenia tego tematu. Po usłyszeniu jej próbowałam ją wykorzystać, w woltach w galopie. I mi i koniowi to zaburzyło równowagę, ale trudno jest mi powiedzieć co robiłam źle, a może to po prostu wynika z przyzwyczajenia konia do konkretnego zachowania jeźdźca. (oczywiście próbowałam nie na jednym a na 3 koniach)
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 18:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Nie Gru 09, 2007 19:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

nie wiem co źle, co dobrze, może za bardzo przesadziłaś?
Do mnie przemawia taki opis- koń skręcając przenosi ciężar do wewnątrz więc nie możemy również zrobić tego samego bo się "zawali",, trzeba zadziałać z przekorą czyli usiąść bardziej na zewnątrz ale bez przesady- co za dużo to nie zdrowo.
Może to nawet nie tyle co przenoszenie ciężaru co wysunięcie się, nabranie powietrza w zewnętrzną część naszego ciała.
U mnie zadziałało to w stępie wprost rewelacyjnie, sama byłam zaskoczona.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 19:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ulala » Nie Gru 09, 2007 19:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

idąc w myśl, zasady, ze koń i jeździec ma być jednością. powinniśmy (przynajmniej w moim do czuciu) być w jednej linii. Potem musisz wrócić do równomierności na prostej i jak robisz to w tym samym czasie co koń, obliczając bardziej wewnątrz to "wchodzicie" w to razem, natomiast jak idziesz z zewnątrz a koń do zewnątrz to wydaje mi się, ze wasze zgranie w tym momencie nie będzie dobre, ani estetyczne. Ponadto w sumie mamy być "jednym ciałem" z koniem, więc nasze środki ciężkości powinny się pokrywać...
Ale to takie moje luźnie myśli, nie wiem jak jest w rzeczywistości, bo może tak mówiłaś może przsadziąłm, bo mam tendencje do przerysowywania pomocy.
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 19:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Nie Gru 09, 2007 19:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

to jedna z teorii, jesli prawdziwa to masz racje- mamy być w jednej linii,
ja ostatnio zrobiłam doświadczenie z plecakiem- gdy miałam go na plecach przesuniętego do wewnątrz to było mi niewygodnie, na zewnątrz było znacznie wygodniej skręcać. O dziwo nawet wygodniej niż w momencie gdy plecak znajdował się w równowadze;)
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 19:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Ulala » Nie Gru 09, 2007 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Tylko staje nam przed oczami klasyczny problem Puszcza oko inna motoryka ruchu i przede wszystkim plecak jest niestety poza naszym środkiem ciężkości. Jak niektóre rzeczy, bardzo ładnie można tak wyjaśnić to z innymi jest problem. Szybciej można to sprawdzić mając kogoś na barana.

Przy okazji, w którą stronę przechylają sie saneczkarze, na zewnątrz czy do wewnątrz?
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 19:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Nie Gru 09, 2007 20:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

nie wiem, ale jak jedziemy autem po zakręcie to zwykle jednak na zewnątrz;) zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 20:34 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
horsee » Nie Gru 09, 2007 21:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

horsee


Adept Jeździecki
Dołączył: 28 Sie 2005
Posty: 92


Status: Offline

Na kole na zewnątrz wyrzuca nas siła odśrodkowa. Najbardziej można to odczuć woltach, szczególnie małych, na ląży.. Żeby to zrównoważyć dociążamy wewnętrzną stronę, uaktywniamy bardziej wewnętrzne biodro. Tak przynajmniej mi tłumaczono. Jak to się ma do wyższej szkoły - nie wiem, bo jeszcze szczypior jestem. Nawet mały człowiek może rzucać wielki cień...

W razie pytań, nieścisłości i zastrzeżeń - gg 1763485
Post » Wysłany: Nie Gru 09, 2007 21:46 Zobacz profil autora PW
Ulala » Pon Gru 10, 2007 15:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Mimo, ze termin "siła odśrodkowa" mnie przeraża, to jednak coś w tym jest. Idąc tym tropem chyba możemy założyć, że siła odśrodkowa i siła która działamy na koński grzbiet się prawie się równoważą, zostaje nam wiec chyba jedynie lekki nacisk na wewnątrz wskazujący kierunek, a nie obciążający.
Post » Wysłany: Pon Gru 10, 2007 15:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Wto Gru 11, 2007 17:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

czy nacisk na wewnątrz wskazuje kierunek? Można się kłócić.
Dlaczego? Bo teoretyzując, naciskając na prawą stronę spycham konia w lewo. Nawet jeśli nacisk jest lekki to jednak koń teoretycznie powinien ustąpić.
Z drugiej strony ustąpienie może mieć charakter wygięcia.

W PNH skręca się początkowo działając zewnętrzną łydką z przodu i dosiadem spychająco- tłumaczy się to jako dociśnięcie, zamknięcie drzwi, po drógiej (wewnętrznej) stronie drzwi otwiera się wodzą i lekko odstawioną łydką, pępkiem.
Sposób mało precyzyjny ale skuteczny i prosty- zwłaszcza na samym początku. dopiero później wymaga się większej perfekcji.

Co do zasad fizyki- to nie jest martwe ciało które porusza się po okręgu:) To żywe zwierze. Jeśli przenosi ciężar do wewnątrz i my zrobimy to samo- to raczej równowagi nie ma, jest przeciążenie na jednej stronie. Jesli pozostaniemy w równowadze jest ok, jesli przeniesiemy się na zewnątrz wyrównamy (zrównoważymy) obciążenia. Teraz pytanie- która opcja jest najlepsza i najwygodniejsza bo nie umiem na to odpowiedzieć. W przypadku moim i mojego konia super działa działanie bardziej na zewnątrz:) Więc musi to być co najmniej niezły pomysł.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Gru 11, 2007 17:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
fanelia » Wto Gru 11, 2007 20:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

U mnie tez lepiej z przenoszeniem ciężaru na zewnątrz. Nie powiem, ze jak przenoszę ciezar do wewnatrz to jest zle - ale koń jest bardziej wyluzowany i chętny do jazdy, kiedy przenoszę ciężar na zewnatrzna strone przy zakrętach - przypuszczam, ze wlasnie dzieje się tak, jak mowi Jasmina - odciazam mu wewn. strone, ktora jest szczegolnie przy zakretach obciazana, zwlaszcza w szybszych chodach.
Post » Wysłany: Wto Gru 11, 2007 20:44 Zobacz profil autora PW
Bandzia » Pon Mar 31, 2008 18:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Bandzia



Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 20
Skąd: HeN DaleQo :D < Jaworzno >

Status: Offline

Ja właśnie mam problem z "jazdą w równowadze" cały czas mam ciężar ciała na prawej stronie. Nie wiem czemu. Przez to właśnie niedawno spadałam z konia ;/ Spłoszył mi się, poszedł galopem w prawą strone, a ja właśnie miałam ciężar na prawej stronie i nie mogłam nawet przechylić się w strugą strone przez co spadłam koniu obok nóg, ale i tak on wtedy ruszył prosto Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pon Mar 31, 2008 18:34 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » Przenoszenie ciężaru, a jazda w równowadze.

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum