Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Rozluźnianie konia


Napisz nowy temat
Marta16 Rozluźnianie konia » Pon Maj 09, 2005 0:27   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marta16



Dołączył: 09 Maj 2005
Posty: 6


Status: Offline

[align=right]
Mam pytanie, czy znacie jakies skuteczne metody rozluzniania konia, ja jezdze na prawie piecioletnim wlachu, ktory zrobil sie strasznie sztywny Smutny , gdy zaczeli jezdzic na nim inni, juz probowalam kilku rzeczy, ale naprawde juz nie wiem co mam z nim robic Pokręcony i zły , teraz strasznie glupieje, wspina sie, wyrywa glowe, nie wygina sie do srodka, poprostu tragednia, wczoraj zamowilam wedzidlo z zabawka (takimi jakby kluczykami) mam nadzieje, ze to cos da, jak zacznie zuc je, bo gumowe sie nie sprawdzalo (ostatnio) bo on sie troche w pysku twardy zrobil. Przewraca oczyma Niesty nic nie poradze, ze ktos inny na nim jezdzi. Aaaa i jeszcze mam pytanko, bo on ostatnio jak go lazuje to staje i zaczyna sie wspinac, juz dzisiaj nawet jakos poszlo, ale co sie zatrzmya to zaraz probuje znowu. Znacie jakies moze cwiczenia rozluzniajace na jazde i na laze??? Blagam tylko zeby byly skuteczne, i co sadzice o tym wedzidle?????????????
Martolina
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 0:27 Zobacz profil autora PW
met » Pon Maj 09, 2005 7:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

met

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Mar 2004
Pochwał: 1
Posty: 827
Skąd: wojsławice, gm. KW

Status: Offline

to wędzidło służy do czegoś innego - ono jest dla koni, które np. wystawiają język podczas jazdy albo dla młodych koni, żeby w ogóle je zainteresować wędzidłem. nie wiem, jak mogłoby pomóc przy rozluźnianiu konia.

jedyna rada - spędzaj z nim więcej czasu. na padoku, na spacerach, przy lonżowaniu, podczas jazdy. im lepiej się poznacie, tym bardziej będzie Ci ufał i inaczej będzie na Ciebie reagował. wtedy możecie zacząć myśleć o pracy. tutaj brakuje podstaw (w sensie warunków) do jakiegokolwiek działania.

Druhna, co myślisz o mojej opinii?
nasza szkapa
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 7:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Tlen
druhna » Pon Maj 09, 2005 7:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

druhna


Redakcja
Dołączył: 20 Lut 2005
Pochwał: 1
Posty: 529
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Wiesz co Marta, moim zdaniem powinnas skontaktowac sie z jakims trenerem który sie na tym zna i z nim zaczac pracowac poki nie jest zapoźno. Bylismy w tej samej sytuacji, ale nam konia nie udalo sie juz naprawic, mosielismy go sprzedac bo poprostu nie dalo sie juz ani na nim jezdzic ani go lonzowac, poprostu nic. Poszedł w fachowe rece i teraz prawdopodobnie chodzi gdzies po zawodach. Dlatego zastanow sie nad tym, bo sama mozesz nic nie zdzialac, a moze dojsc do podobnej sytuacji co u nas i wtedy nioe poradzisz sobie z nim wogole Smutny
I powiem Ci jeszcze zew w sumie nie wiem jak to sie stalo z naszym koniem, tez to byl prawie piecioletni walach, nikt nie stosowal wobec niego zadnej przemocy,przyjechał do nas trener stwierdzil ze ten kon ma wszystkiego dosyc, i jest dluga droga jego naprawy, dlatego wolelismy sprzedac go w fachowe rece. A zaczelo sie tak samo jak u ciebie. Wspinal sie, byl spiety, pozniej zaczal uciekac spod jezdzca i wszyscy zaczeli bac sie na nim jezdzic. Po drodze nastapil jakis blad, blad w zajezdzeniu tez mogl byc przyczyna (nie u nas). W sumie nie wiem dlaczego tak sie stalo. W boksie i na pastwisku byl z nigo najwiekszy misiu i przytulanka, a pod siodlem diabel. Zanim go sprzedalismy, przestal chodzic pod siodlem calkowicie, mial bardzo dlugo przerwe i pozniej poszedl na nowo pod trenera, mysle ze dobrze mu to zrobilo.
Dlatego radze Ci abys skontaktowala sie z fachowcem, a nie kombinowala sama, wspinanie sie konia to juz nie przelewki, z nim poprostu cos sie dzieje ale ty tego nie dostrzegasz, a fachowe oko i reka trenera pozwoli Ci to znalesc blad jaki wobec niego nastapil i przyczyne takiego zachowania, i on teraz sobie nie daje z tym rady, broni sie. Zastanów sie na tym, aby dla twojego konia nie byla koszmarem jazda po siodlem jak dal naszego.

Pozdrowienia *druhna* Puszcza oko
www.kjabsolut.pl
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 7:40 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pon Maj 09, 2005 8:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
wspina sie, wyrywa glowe, nie wygina sie do srodka, poprostu tragednia

Cytat
staje i zaczyna sie wspinac


A czy wczesniej pozwalal Ci sie zebrac i wyginac? A sprawdziliscie czy nic zlego nie dzieje sie z kregoslupem konisia, czy go nic nie boli? Moze zaczyna sie jakas zmiana chorobowa, to by tlumaczylo czemu zadziera glowe, probuje sie pozbyc jezdzca z grzbietu i jest zupelnie sztywny.
A druga rzecz czy nie zmieniano mu ostatnio siodla?
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 8:21 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Marta16 » Pon Maj 09, 2005 15:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marta16



Dołączył: 09 Maj 2005
Posty: 6


Status: Offline

Nis mu nie zmienialam, tzn. ja na nim jezdze od wrzesnia caly czas w tym samym siodle, a inni ldzie, czyli studenci ( bo to jest kon Akademii), którzy zaliczaja jekis rzeczy to jezdza w roznych. Na tym koniu mi sie naprawde czesto dobrze jezdzi, tylko jak wczesniej moja kolezanka na nim jezdzila przez rok to tez tak robil, tylko ona jak wyrywal jej glowe to go szarpala, az w koncu przychodzil do reki, ja tak nie chce robic, wiec nic na sile z nim nie robie Smutny, ale martwei sie, bo czasami jest swietny, w terenie czy nawet na ujezdzalni, tylko on sie strasznie szybko jakis glupot uczy, nawet tego wspinania to kiedys jak moja kolezanka na nim pojechala w teren to jej robil jakies dziwne rzeczy bo sie bal i ona wrocila do stajni, a potem jak na niego wsiadlam, to wogole nie chcial wyjsc z ujezdzalni, jak chcialam pojechac w tam to miejsce, ale w koncu mi sie jakos udalo. Ten konik naprawde duzo moglby zrobic, tylko ma cos z psychika, obawaim sie ze to przeze mnie, nie wiem pojezdze na nim teraz w teren, zamiast an ujezdzalni i postaram sie z nim cos porobic, jakos go przyzwyczaic do mnie, zeby w konu taki nie byl, tylko, ze to jest taki kon szkolkowy, i zaczynaja na nim wszyscy jezdzic, raz jak taka dziewczyna na niego wsiadla w terenie i zjakos zaczal jej tam deba stawac, to sie cieszyal, wiec ja nie wiem co mam robic, raz dobrze chodzi, a potem zaczyna swoje wariacje odstawiac Smutny((((((((((((((blagam piszcie mi co mam robic, bo to nie jest moj kon, wiec ja go nie sprzedam, a u mnie w osrodku nie am jakis takich dobrych osob, ktore moglyby mi pomoc, juz sobie zapanowalam, ze pojade w wakacje gdzies do jakiegos trenera, np. do Aromeru i tam do jakiegos, prosze Was pomozcie mi przynajmniej narazie Uśmiechnięty Martolina
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 15:19 Zobacz profil autora PW
sue » Pon Maj 09, 2005 15:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sue


Stajenny
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 330


Status: Offline

po szarpaniu przechodzil do reki?????
wiesz, o czym piszesz? Zdziwiony
To wszystko zależy od ciebie - za co i kogo będziesz umierał
Pamiętaj jednak abyś nie strzelał

adam nofel
lifney she hu shokea
bitfila ktana
chotech et hadmam
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 15:40 Zobacz profil autora PW
Lisa » Pon Maj 09, 2005 16:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 95


Status: Offline

Można by radzić różne sposoby przez internet,ale to nie wiele da.Juz ktoś wyżej napisał że przydałby Ci się do pomocy jakis trener.I to święta racja.Kon pewnie jest zaryty w pysku, wiesza sie na wędzidle i tu (zakładam że tak jest) wędzidła, cuda wynalazki nie wiele pomogą.Troche napewno, ale nie załatwią sprawy.Wydaje mi się że on w dalszym ciągu jest źle jeżdżony.U nas był podobny problem.Nie aż tak, ale jednak.Trener kazał jeździć dużo w stępie bawiąc się wędzidłem.Myslę że wiesz co to takiego zabawa wędzidłem?Cały czas trzymając konia w łydkach i mocno siedząc w siodle.Można na przemian przykładać łydki razem z ręką.Najlepiej w stój.I tak doprowadzić aby koń zciągnął głowę.Jak się uda tak dłużej utrzymać to ruszamy do stępa.Cały czas pamietając o łydkach i zabawie rękami.Można w stój skręcać mu glowę raz w lewo raz w prawo aby się rozluźniał.Na tyle mocno by mógł sobie dotknąć nosem łopatki.Pamietaj o luznej wodzy.Takiej na kontakcie a nie wiszącej.Ja bawiłam sie tak w stępie przez ok. miesiąc.Potem doszło to samo w kłusie.Możesz założyć mu gumkę aby pokazać mu kierunek w dół.Ale lepiej dojść samemu bez patentów.To wszystko służy zmiękczeniu konia w pysku i zebraniu.Nie wiem jak bardziej obrazowo mogłabym Ci napisać.To jest to co robiłam pod dyktando trenera.Efekt jest.Ale nie wiem jaki i czy wogóle będzie z Twoim koniem.Moim zdaniem wszystko to o czym pisałas to są błędy w jeżdżeniu konia.Dopóki będzie jeździło na nim więcej osób i do tego nie prawidłowo to to się podejrzewam nie zmieni.Weź go sama, zainwestuj w trenera i uczcie się razem.Aha zapomniałam o wygięciach wspomnieć.To też nie wina konia.Nie był pilnowany łydką na zakretach.Jak juz bardzo nie chce się wygiąć mimo łydki to przełóż wewnętrzna rękę nad szyję.To nie jest prawidłowo i nie należy tak jeździć ale chodzi tylko żeby mu pokazać o co chodzi.Pozdrowionka.Kapujesz coś z tego???Ale nakićkałam! Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 16:16 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pon Maj 09, 2005 19:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
po szarpaniu przechodzil do reki?

Sue, tak, ja wiem o co chodzi. Jesli pracujesz mocno jedna wodza (tak jakby podszarpujesz) przy zamknietym drugim kontakcie i mocno zamknietym, napedzajacym dole, to niektore konie zeby uniknac tego chowaja glowe w dol. Nie jest to oczywiscie przyjscie do reki bo kon pozostaje poza wedzidlem i poza kontaktem zupelnie, ale z boku dla niewprawnego oka moze sie wydawac ze przyszedl do reki, bo nie zadziera glowy i ma ja w dole. Moze sie nawet wydawac ze kon sie zbiera, ale w zasadzie po czyms takim bardzo czesto konie ucza sie wisiec na przodzie. W takiej sytuacji kolezanka Marty16 osiagnela co chciala: kon przestal rzucac glowa i sie "wyryjac" a ona mogla mowic laikom ze go zbiera. Tylko ze gdyby on wtedy byl naprawde pozbierany i rozluzniony, to teraz nie byloby z nim takich klopotow Uśmiechnięty

Marta16: a moze bys go wydzierzawila, zeby uniknac dawania go na jazdy rekreacyjne? Jezdzilabys sama, ewent. z jakas zaufana kolezanka i moze udalo by Ci sie go naprawic?
A na razie zalozcie mu wytok, a jesli juz go ma to sprobujcie jak sie bedzie zachowywal na gumowym czambonie (tylko nie za mocno sciagnietym). Ja mialam taki problem z moim poprzednim koniem, ze 12-letniej amazonce strasznie rzucal glowa, wywozil ja do stajni i nie chcial wogole skrecac. Problem byl w tym ze pode mna nie mogl rozrabiac, wiec zlosc swoja okazywal dzieciakowi, ktory nie mial sily sobie z nim radzic. Zalozylismy czambon i problemy ustaly jak reka odjal.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 19:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email
sue » Pon Maj 09, 2005 21:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sue


Stajenny
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 330


Status: Offline

aha... "przechodzil do reki"... Cool To wszystko zależy od ciebie - za co i kogo będziesz umierał
Pamiętaj jednak abyś nie strzelał

adam nofel
lifney she hu shokea
bitfila ktana
chotech et hadmam
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 21:17 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pon Maj 09, 2005 21:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

raczej "przewieszal" Bardzo wesoły Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 21:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Marta16 » Pon Maj 09, 2005 21:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marta16



Dołączył: 09 Maj 2005
Posty: 6


Status: Offline

Ale mi nie chodzilo o to, ze ja go tak zbieram, ja mowilam o rozluznianiu, to, ze jezdze na zewnetrznej wodzy, a wewnetrzna sie "bawie" to powoduje, ze kon bieerze glowe w dol, a nie, ze go zbieram, to robie normalnie, tylko ostatnio, od kiedy zaczeli jezdzic na nim inni, to zrobil sei sztywny i nie chce przychodzic do reki, wiec na slie nic nie chce robic, teraz bede go tylko w stepie w miare na tyle ile bede potrafila bede go rozluznaic, a do tego bede go giac, w prawo w lewo itd.. mam nadziej, ze przyniesie to jakies rezultaty Jestem skwaszony// zobaczymy. Aaaaa i konia nie moge wydzierzawic, bo u mnie w stajni jest tylko 12 koni, a do tego 4 klacze sa zazrebione, wiec kierownik osrodka w zyciu mi go nie wydzierzawi, on dzierzawi jedynie ogiera, ja juz dawno myslalam o tym, ale to tylko moge sobie pomazyc, mysalam tez, zeby gdzies go zabrac, nawet na 2 tygodnie, ale moja siostra mowi, ze to i tak beda tylko wywalone pieniadze, bo jak wroce, to by bylo w wakacje, to przestane jezdzic na tym koniu, a na nim zaczna juz jezdzic wszyscy:((( niestety, ie chce go zostawiac, ale moi rodzice kaza mi przestac na nim jezdzic, i aczac na koni, ktorego mamy, on jest bardzo fajny, ale jezdzi na nim moja siostra, jest to walach 4-letni i naprawde swietnie chdzi, al ena nim jezdzi moja siostra i ja, a nie wszyscy... Martolina
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 21:45 Zobacz profil autora PW
jorkus » Pon Maj 09, 2005 21:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jorkus


Stajenny
Dołączył: 22 Mar 2004
Posty: 351
Skąd: Łódź

Status: Offline

rzucanie glowa moze powodowac tez jakis klopot z zebami, np wilczy kiel albo nieprawidlowy zgryz ale to raczej odpada bo wczesniej nie rzucal glowa wiec predzej ten wilczak.

jesli zeby ma w porzadku to znaczy ze rekreanty ktore go dosiadaly zamist ciebie, doprowadzily do tego ze stracil zaufanie do reki, bedzie ci trudno je odzyskac skoro inni jezdza na tym koniu na zmiane z toba...

niestety ale efekty w przypadku problemu lepiej osiaga sie przez prace systematyczna i pod okiem trenera ktory wybierze odpowiednia metode treningu, inaczej co ty poprawisz to inni zepsuja Zdziwiony
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 21:48 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Trinity » Pon Maj 09, 2005 22:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Trinity


Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław

Status: Offline

jorkus napisał(a):
rekreanty ktore go dosiadaly zamist ciebie, doprowadzily do tego ze stracil zaufanie do reki, bedzie ci trudno je odzyskac skoro inni jezdza na tym koniu na zmiane z toba...


Dlatego właśnie jestem za tym, żeby pod słabszych jeźdźców rekreacyjnych zakładać koniom gumowy czambon, który poniekąd chroni je przed szarpaniem... Zdziwiony
ludzie koniom zgotowali taki los...
Post » Wysłany: Pon Maj 09, 2005 22:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Visenna » Wto Maj 10, 2005 8:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
koniom gumowy czambon, który poniekąd chroni je przed szarpaniem..

albo wytok, chociaz wytok!!

Cytat
Ale mi nie chodzilo o to, ze ja go tak zbieram, ja mowilam o rozluznianiu, to, ze jezdze na zewnetrznej wodzy, a wewnetrzna sie "bawie" to powoduje, ze kon bieerze glowe w dol, a nie, ze go zbieram,

Ale my nie mowilysmy ze Ty robisz zle, tylko ze zle robila Twoja kolezanka. Przeciez chyba kazdy z nas jezdzi na zewnetrznej wodzy a wewnetrzna wskazuje kierunek i wygina konia.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Maj 10, 2005 8:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
sue » Wto Maj 10, 2005 13:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sue


Stajenny
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 330


Status: Offline

Visenna napisał(a):
Cytat
koniom gumowy czambon, który poniekąd chroni je przed szarpaniem..

albo wytok, chociaz wytok!!


zgadzam sie, dosc zaszarpanych znerwicowanychc rekreantow!

ghm tylko jak to zrobic, moze zalozymy fundacje CZAMBON ktora bedzie kupowala czambony i wytoki dla rekreacyjnych stajni, ktorych na to nie stac...
Pokazuje język
To wszystko zależy od ciebie - za co i kogo będziesz umierał
Pamiętaj jednak abyś nie strzelał

adam nofel
lifney she hu shokea
bitfila ktana
chotech et hadmam
Post » Wysłany: Wto Maj 10, 2005 13:02 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Rozluźnianie konia

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum