| Sizal |
» Wto Sty 01, 2008 12:50     |

Stajenny
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 283
Status: Offline
|
oleczka17 napisał(a):
Teraz to jest wyscig szczurow kto ma wiecej znajomych.Zaprasza sie osoby z ktorymi sie nigdy nie gadalo, a kojarzy sie je tylko ze szkoly, po ty by miec wiecej znajomych  smutne ale prawdziwe.
Szczerze mówiąc też mnie to bardzo irytuje. Odzywają się do mnie osoby, które nawet ze mną do szkoły nie chodziły, ale są znajomymi znajomych moich znajomych i chcą sobie mną nabić konto Nie odpowiadam na takie zaproszenia.
No cóż, chyba się łapię w grono tych "starszych osób", jak powiedziała Pazia, bo mam wielką frajdę ze znalezienia znajomych z podstawówki Kończyłam ją jakieś 13 lat temu i kontakt z tymi ludźmi dawno już sie urwał. A teraz w mojej klasie podstawowej zalogowanych jest ponad 20 osób !! I powoli zbieramy sie na jakieś spotkanie. Super
Wiecie, dziwne to jest uczucie, pisać do osób, które pamięta się jako kilkunastoletnich smarkaczy i dowiedzieć się, że chłopak, który ganiał kiedyś kolegów po klasie ze szczotką i wciągał dziewczynki do męskiego wc, teraz pracuje w Australii jako architekt, ma żonę i dwójkę dzieci....albo kumpela, która mieszkała w bloku obok i z którą codziennie grało się w gumę po lekcjach jest już po rozwodzie.... innym rodzą się dzieci bądź już je mają.... dziwne to wszystko, nie potrafię ich sobie wyobrazić jako mężów, żony, czy matek i ojców. Zostali mi w pamięci jako pryszczate nastolatki
A nasze klasowe forum pęka w szwach od wspomnień Śmieszne, ile to się rzeczy pamięta, ile głupich drobiazgów
Rzeczywiście, wartość takiej strony docenia się chyba właśnie dopiero w okolicach trzydziestki
|
» Wysłany: Wto Sty 01, 2008 12:50
|