Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Choroba jeździecka...


Napisz nowy temat
Owsiana Choroba jeździecka... » Czw Sty 10, 2008 23:06   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Owsiana


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Gru 2007
Posty: 156


Status: Offline

Ostatnio nęka mnie jeden problem, ni to choroba ni co. O tym, że mam lęk do jazdy konnej, pisałam na na innych forach. Już chyba był podobny temat, cośtam chora rywalizacja, czy cos takiego, ale niebardzo chcę się odzywać na tamtym forum, bo to dla ludzi bardziej ''wykształconych'' w tej dziedzinie. Ja jestem zwyczajnie ''zielona''. A mianowicie, chodzi mi oto, że moja koleżanka myśli, że ja jej w jeździe nie dorastam do pięt, mysli, że potrafi jeździć, a ona nawet nie widzi różnicy między prostymi a krzywymi strzemionami. Ale jednak jeździ sobie normalnie w tereny, galopuje sama,a ja nic, za Chiny nie potrafię nawet anglezować!! Mamy razem, jeszcze z inną koleżanką wyjechać na ferie do stadniny, juz miałam dosyc tego :''nie dorastasz mi do pięt w jeździe'' wiem, ze to bezczelne wobec mnie,a le te coraz tysięczne tego wygadywanie doprowadza do szału... Rzuciłam jej wyzwanie, że pod koniec ferii zrobimy wyścigi, ta przyjeła je, ale znowo to samo:''patrz czy będziesz w jednym kawałku tym razem, jak będzie ciasto to ja poprosze czekoladowe'' niewiem już c mam robić o: a przed chwilą coś takiego mi na gg napisała:''pozatym ty sie teraz nawet na konia boisz wejsc, więc nie mow mi o wyscigu, bo pęknę ze smiechu <wysmiewacz> ZWYTKA trzeba chyba ciebie nie na wyscig, tylko na lążę, bys się trzymala z calej sily grzywy ze strachu przed stępem na Pontonie , wiec lepiej nie krytykuj o niebo lepszych od siebie, bo twoją jazdę można porównać<blee>z glębokim dnem'' (Ponton to taki koń kawaleryjski u nas co sie niczego nie boi, taki flegmatyk, leniwiec itp.) i tak apropo tej jazdy, oona myśli że potrafi jeździć, a ja jestem zdania, że chociaż niewiem jak by ktoś jeździł, to i tak nie potrafi tego robic, tego sie nie da umieć n perfet, a ona nie jeździ nawet pół roku i tak twierdzi, pomóżcie, wiem że z tym wyścigiem to durnotai ''chora rywlizacja'' ale ja już jestem całkiem bezradna, wiem, że to wszystko co pisze pewnie nie ma sensu, ale cóż, tylko proszę, nie krytykujcie mnie zbyt ostro... Płacze lub jest bardzo smutny "W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń, na pierwszym miejscu chłopak, a przed nim tylko koń."
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:06 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Czw Sty 10, 2008 23:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1156


Status: Offline

olej ją, niech sobie gada a Ty rób swoje. Zawsze najgłośniej szczekają tchórzliwe psy. mNie narażaj się na żaden wyścig, pomysl ile i jak często Ty jeździsz a jak ona. Dłuzej jeździsz niz ona?

To nie ma sensu, bo kazdy ma swoj wlasny rytm.
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:09 Zobacz profil autora PW
Siurek » Czw Sty 10, 2008 23:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Słuchaj..
również miałam taką koleżankę. Może nie mówiła tego wszystkiego tak dosadnie, jak twoja, lecz była baaaardzo samolubna.
Jest na to tylko jedna rada: nie przejmuj się tym, co ona gada.
Wiem, że to jest trudne, ale jeśli wyłączysz się na wszystkie głupie docinki, naprawdę będzie Ci łatwiej. Uśmiechnięty Nie możesz się tym przejmować.
Też bałam się kiedyś koni i dlatego ta 'koleżanka' jeździła ode mnie lepiej - ona się nie bała.
Po prostu postaraj się przezwyciężyć strach i za nic w świecie nie słuchaj tych głupich tekstów.! Uśmiechnięty

trzymam kciuki. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:17 Zobacz profil autora PW
Wistra » Czw Sty 10, 2008 23:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Masztalerz
Dołączył: 23 Lut 2004
Posty: 668
Skąd: Kraków

Status: Offline

Mi na kazdym kroku ktos mowi, ze nie mam techniki, a koniom, na ktorym jezdze robie krzywde...


wiesz, to tylko i wylacznie zazdrosc.
nie przejmuj sie, jezdzisz, jak chcesz, jak potrafisz i jak czujesz sie na silach.
jedni siedzac pierwszy raz w siodle umieja anglezowac (ja umialam...)
a inni potrzebuja na to kilku lekcji.

nie wszyscy musza byc tacy sami!!

jazda konna to nie jest latwy sport.


Nie przejmuj sie ta pseudo kolezanka
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:24 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
katasia » Czw Sty 10, 2008 23:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

katasia


Stajenny
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 289


Status: Offline

ja myśle, że to jest dla Ciebie pewnego rodzaju
mobilizacja
przynajmniej ja bym się zmobilizowała,
żeby pokazać tej dziewczynie, że się myli

ty masz jakieś lęki i trudności teraz
a ona będzie miała z czym innym
nikt nie jest doskonały!Uśmiechnięty

powodzienia:):*
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:25 Zobacz profil autora PW
Owsiana » Czw Sty 10, 2008 23:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Owsiana


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Gru 2007
Posty: 156


Status: Offline

hmm... ja miałam 1 jazde w sierpniu a ona w lipcu i ona cały czas regularnie jeździła, a ja zaczęłam regularnie jeździć dopiero pod koniec września... i to ona jeździ częściej ode mnie bo ona raz w tygodniu, a ja nie zawsze. Ale z tego wyścigu nie mam już jak zrezygnować, bo pomyślli, że tchórz jestem, jedyna pociechą jest to, że moja koleżanka chce mnie potrenować, a ona jeździ już trochę lat... No cóż jakoś to zrobimy.... Ale może macie jakieś książki, żeby się przestać bać etc.? Bo jak spadłam z konia (z winy instrutorki) to tak sie już boję...Eehh zostaje mi tylko trenować, a moja koleżanka twierdzi że ta dziewczyna jeździ technicznie fatalnie, a że mi do dobrej jazdy brakuje tylko odwagi.... Bo że niby ja mam talent, ale ja jakoś tego talentu nie widzę, no chociaż dobrze, że mnie ktoś pociesza, to bardzo podtrzymuje na duchu.... Ale ja dalej czekam na jakieś pomysły, szczególnie co do lęku do jazdy... "W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń, na pierwszym miejscu chłopak, a przed nim tylko koń."
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:25 Zobacz profil autora PW
katasia » Czw Sty 10, 2008 23:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

katasia


Stajenny
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 289


Status: Offline

a jak spadłaś???
może to właśnie jest ten problem
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:28 Zobacz profil autora PW
rad » Czw Sty 10, 2008 23:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rad


Masztalerz
Dołączył: 26 Lip 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 3
Posty: 684
Skąd: Kraków

Status: Offline

Wistra napisał(a):
Mi na kazdym kroku ktos mowi, ze nie mam techniki, a koniom, na ktorym jezdze robie krzywde...


Tez tak mam: jedna osoba od roku ciagle mi powtarza bym na lonze wrocil, bo jezdzac bez niej, robie koniom krzywde...

Najwaszniejsze to nie przejmowac sie, i nie wchodzic w bezsensowne klotnie: podenerwujecie sie tylko na siebie z ta kolezanka, i nic wam z tego nie przyjdzie. Najlepiej nie zwracac uwagi na zaczepki, i skupic sie w pracy nad soba. Strach przed koniem i umiejetnosci przyjda z czasem, a z doswiadczenie wiem, ze czytanie ambitnej literatury i staranie sie "na sile", odniesie raczej przeciwny skutek.
Pozdrawiam
Radek
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:37 Zobacz profil autora PW
Owsiana » Czw Sty 10, 2008 23:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Owsiana


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Gru 2007
Posty: 156


Status: Offline

hmm... to było tak: był mój 1 teren( a jeszcez byłam na lonży uczyłam się anglezować, a sama jeszcze nawet wysiadywanym bez lonży nie jeździłam) dali mi gorszego konia od niich ( instruktorki i tej dziewczyny) ten koń już wcześniej mi zapewnił po wsiądnięciu kilka minut, kilka wolt galopu,a le to pikuś, po jakimś czasie, kilku odskokach koniu, jak sarna wyskoczyła itp. instruktorka zajęła się popręgiem tej dziewczyny( dalej bd mówić jej imieniem : Kinga) to nie zauważyły jak ta klacz mnie poniosła, ja nie potrafiłam się jeszcze dobrze utrzymac w siodle spadłam poprostu... a instruktorka i ta Kinga nawet nie zauwazyły, zobaczyły mnie dopiero na ziemi, gdy koń sobie dallleeeko pobiegł, do stajni, mi w czasielotu spadł toczek i na gły łeb w zamarzniętaą ziemię wyrżnęłam... Bolało bardzo..., ale nie płakałam(ja szybciej na tle psyhicznym się rozpłacze niż na fizycznym)... Instruktorki to nie ruszyło tylko do mnie z gębą, że wleciałam na ple jakiegos rolnika... Zdziwiony spoko,a jak beze mnie byli w terenie i jak Kinga traciła równowagę to instruktorka ją łapała wszystkimi siłami, a mnie miała poprotu w dupie.... ot taka historyjka... "W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń, na pierwszym miejscu chłopak, a przed nim tylko koń."
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:40 Zobacz profil autora PW
wena » Czw Sty 10, 2008 23:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 1421
Skąd: Wiltshire, Malmesbury/Beaufort

Status: Offline

Ja radzę zrezygnować z tego wyścigu....gdzie jeździcie? Ot tak po prostu dostaniecie same konie? żaden instruktor się nie zgodzi na takie "porachunki"zwłaszcza, że jesteście początkujące i to ogromne ryzyko. Koleżanką się nie przejmuj, bezsensowne gadanie. Sama pewnie nie jest taka świetna jak opowiada.

I już jeździsz w teren? hmmm, nie za szybko jak na umiejętności? Mało odpowiedzialne, może zmień stadnine?
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:41 Zobacz profil autora PW
Owsiana » Czw Sty 10, 2008 23:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Owsiana


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Gru 2007
Posty: 156


Status: Offline

ja wiem że nie jest świetna, ale wstajniw której bedziemy na feriach nie ma instruktora.... to prywatna hodowla koleżanki.... moim zdaniem Katasia ma rację to jest pewnego rodzaju motywacja, mobilizacja, ale w pewnym momencie przypomniałam sobie, że nie po to uczę się jeździć, aby z nią wygrać tylko aby poto aby móc spełniać swoje pasje, marzenia, życiowe cele itp. szczerze mówiąc to mnie nie obchodzi ten wyścig, mam go w de, no ale cóż ja poradzę, czasu nie cofnę.. mimo że go nie chcę(wyścigu)... "W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń, na pierwszym miejscu chłopak, a przed nim tylko koń."
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:49 Zobacz profil autora PW
avalanche » Czw Sty 10, 2008 23:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

avalanche


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 118
Skąd: Poznań

Status: Offline

wiesz co... Jak dla mnie to Twoja koleżanka trochę przesadza. Radzę tak jak reszta dziewczyn ją olać! A co do siebie, to zrób sobie listę rzeczy, które Ci wychodzą i tych, z którymi jest na razie ciężko. Może i na początku ta druga część będzie dłuższa, ale postaraj się po kolei każdy z problemów powoli zwalczać i przepisywać na drugą stronę.
POWIEDZMY, że masz problem z trzymaniem pięt w dół Puszcza oko
Skoncentruj się oczywiście na tym, co mówi instruktorka, ale cały czas powtarzaj sobie "pięty w dół", "mocniej oprzeć się na strzemionach" Po kilku jazdach Twoje ciało będzie samo pamiętało jak powinno się ułożyć i będziesz mogła przejść do następnego punktu Uśmiechnięty

Co do wyścigu... wiesz, może zaproponuj koleżance jakąś inną formę rywalizacji? Najlepiej czysto teoretyczną, po prostu sprawdzicie która wie więcej o koniach, bo tak na prawdę w jeździe konnej nie liczy się tylko to jak jeździsz, ale też czy potrafisz zająć sie koniem. Ja np nie przejmuje się tym czy potrafię zrobić np ustępowanie od łydki czy zwrot na zadzie, bardziej wkurza mnie jak nie wiem czegoś, co wie ktoś inny (mam nadzieję że zrozumiałaśPokazuje język) Pozadawajcie sobie jakieś pytania, niech każda przygotuje swój zestaw. Albo ostatecznie przejedźcie sobie np program ujeżdżeniowy L-1 i niech jakaś bezstronna osoba (najlepiej instruktor) was oceni, która lepiej przejechała... Wyścig jak dla mnie zbyt ryzykowny, poza tym... chcecie się ścigać na dworze? W taką pogodę? Bo na hali mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę, że na ściganie się jest za mało miejsca...
Post » Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:55 Zobacz profil autora PW
katasia » Pią Sty 11, 2008 0:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

katasia


Stajenny
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 289


Status: Offline

avalanche Strzałka świetny pomysł z tą listą musze wyprubować

Owsiana Strzałka jak mógł spaść Ci toczk Zszokowany

Co do tego upadku to radze poprosić instruktora o jakieś ćwiczenia na równowagę będziesz się czuła bezpieczniej Uśmiechnięty

Koleżanke olej, napewno niedługo znudzi jej się to dokucznie.

A wyścig w taką pogodę??
radze ci zrobić tak jak radzi avalanche



jeśli koleżanka nie zgodzi się na test teoretyczny
to jesteś :górą", świadczy to nie o twoim "tchórzostwie", tylko o jej braku wiedzy
a jeśli będzie na wyścig nalegała to też o głupocie


:*
Post » Wysłany: Pią Sty 11, 2008 0:17 Zobacz profil autora PW
Diament » Pią Sty 11, 2008 0:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Diament


Stajenny
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 337


Status: Offline

Znam wiele takich które mi dyktują jak mam siedzieć itp a raz taka jedna mi powiedziała ze po co przychodzę na jazdę jak nie umiem jeździć;/
Post » Wysłany: Pią Sty 11, 2008 0:35 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Ada_5 » Pią Sty 11, 2008 0:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ada_5


Stajenny
Dołączył: 05 Sty 2006
Ostrzeżeń: 1
Posty: 252


Status: Offline

Koleżanka powinnaś olać.
Ja znam jedną taką dziewczyne która się uważa za najlepszego jeźdźca.
I ona tak naprawde robi tym koniom krzywde.
Bo jeśli ktos zaczyna to wiadomo, że błędy są, ale dąży się do jak najlepszej jazdy. A jesli ktoś uważa, że jexdzi suuper,a wcale tak niejest to moze wyrządzić większą krzywde, bo uważa, że niemusi się uczyć dalej bo jexdzi suuper.

Dziewczyna którą znam jeździ źle, a dzięki instruktorce jeździ na młodych koniach. I potem jak ktoś wsiądzie na tego konia to się dziwi że on reaguje na "mocną łydke" chodzi gdzie chce i jest w pysku zaszarpany.

Jeśli chodzi o ten wyścig to możesz zaproponować coś innego np. tą teorie czy program ujeżdzeniowy.
Wymówki niemusisz szukac tak naprawde. Starczy Powiedziec twojej koleżance, że niebedziesz się ścigać zwłaszcza w taką pogode ponieważ dobro konia jest dla ciebie ważniejsze.
Post » Wysłany: Pią Sty 11, 2008 0:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Choroba jeździecka...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum