
Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Gru 2007
Posty: 156
Status: Offline
|
Ostatnio nęka mnie jeden problem, ni to choroba ni co. O tym, że mam lęk do jazdy konnej, pisałam na na innych forach. Już chyba był podobny temat, cośtam chora rywalizacja, czy cos takiego, ale niebardzo chcę się odzywać na tamtym forum, bo to dla ludzi bardziej ''wykształconych'' w tej dziedzinie. Ja jestem zwyczajnie ''zielona''. A mianowicie, chodzi mi oto, że moja koleżanka myśli, że ja jej w jeździe nie dorastam do pięt, mysli, że potrafi jeździć, a ona nawet nie widzi różnicy między prostymi a krzywymi strzemionami. Ale jednak jeździ sobie normalnie w tereny, galopuje sama,a ja nic, za Chiny nie potrafię nawet anglezować!! Mamy razem, jeszcze z inną koleżanką wyjechać na ferie do stadniny, juz miałam dosyc tego :''nie dorastasz mi do pięt w jeździe'' wiem, ze to bezczelne wobec mnie,a le te coraz tysięczne tego wygadywanie doprowadza do szału... Rzuciłam jej wyzwanie, że pod koniec ferii zrobimy wyścigi, ta przyjeła je, ale znowo to samo:''patrz czy będziesz w jednym kawałku tym razem, jak będzie ciasto to ja poprosze czekoladowe'' niewiem już c mam robić o: a przed chwilą coś takiego mi na gg napisała:''pozatym ty sie teraz nawet na konia boisz wejsc, więc nie mow mi o wyscigu, bo pęknę ze smiechu <wysmiewacz> ZWYTKA trzeba chyba ciebie nie na wyscig, tylko na lążę, bys się trzymala z calej sily grzywy ze strachu przed stępem na Pontonie , wiec lepiej nie krytykuj o niebo lepszych od siebie, bo twoją jazdę można porównać<blee>z glębokim dnem'' (Ponton to taki koń kawaleryjski u nas co sie niczego nie boi, taki flegmatyk, leniwiec itp.) i tak apropo tej jazdy, oona myśli że potrafi jeździć, a ja jestem zdania, że chociaż niewiem jak by ktoś jeździł, to i tak nie potrafi tego robic, tego sie nie da umieć n perfet, a ona nie jeździ nawet pół roku i tak twierdzi, pomóżcie, wiem że z tym wyścigiem to durnotai ''chora rywlizacja'' ale ja już jestem całkiem bezradna, wiem, że to wszystko co pisze pewnie nie ma sensu, ale cóż, tylko proszę, nie krytykujcie mnie zbyt ostro...
"W sercu dziewczyny, gdy położysz je na dłoń, na pierwszym miejscu chłopak, a przed nim tylko koń."
|
» Wysłany: Czw Sty 10, 2008 23:06
|