Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| buschmenka |
Galop
» Nie Maj 29, 2005 17:12   |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
MNam problem z galopowaniem na Buschu. Mianowicie gdy Busch wpadnie w pewną fazę szybkości galopu, zaczyna chodzić niezwykle dziwnie. Z boku wygląda to tak, jakby szedł inochodem, tyle że z fazą lotu. Czyli, że równocześnie wewnętrzna tylna i przednia noga odrywają się od podłoża i lądują na ziemi. I tak samo z zewnętrzną stroną. Nie przeszkadzałoby mi to zbytnio, ale gdy tak zaczyna iść, to po prostu nie da się wysiedzieć w siodle. Jest to niezwykle denerwujące, zważywszy na fakt, że Busch już i tak bez tego dodatkowego chodu twardo chodzi. Co zrobić, gdy tak zaczyna galopować? Gdy zrobię wtedy woltę- dodatkowo zaczyna krzyżować, a przejść do kłusa nie zawsze mogę (jestem np. w samym środku jechania parkuru na zawodach). Macie jakieś pomysły? Koń jest rozgimnastykowany, nie kuleje, nawet nie utyka. Nie jest przemęczony, lubi ze mną jeździć. Nie wiem jak go od tego oduczyć. Może wy wiecie? Spotkaliście się kiedyś z tak chodzącym koniem? Dodam, że normalnym galopem także potrafi chodzić.
|
» Wysłany: Nie Maj 29, 2005 17:12
|
| bunny666 |
» Nie Maj 29, 2005 18:40     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
moze on juz tak ma? a jest to Twoj kon, czy jezdzi na nim ktoś jeszcze?moze jego galop po prostu jest taki i juz? ale nie spotkałam sie nigdy z czyms takim,wiec rad nie udzielam, spytaj Visenny:P
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Nie Maj 29, 2005 18:40
|
| buschmenka |
» Pon Maj 30, 2005 15:40     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Jeżdżą na nim sporadycznie inne osoby. Pisałam, że normalny galop też ma. Poczekam, może viss też odpowie i coś doradzi.
|
» Wysłany: Pon Maj 30, 2005 15:40
|
| folblutka |
» Pon Maj 30, 2005 16:14     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 10 Maj 2004
Posty: 95
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
To ciekawy przypadek... Z tego co napisałaś to spróbowałaś już wszystkiego co przychodzi mi do głowy. Możliwe że to jest jego dodatkowy chód, czy coś takiego. Mieliśmy kiedyś w stajni kłusaka amerykańskiego, który nie umiał galopować. Jego właściciel strasznie chciał żeby nauczył się tego chodu. Pewien człowiek powiedział mu żeby jechał w długi teren i po odpowiednim rozgrzaniu zaczął bardzo szybko kłusować przez długi okres czasu. Midnight'owi zaczęło być niewygodnie i w końcu zaczął galopować. Z początku niezdarnie, ale z czasem...
Wiem, że to trochę inny przypadek, ale możliwe, że ten sposób też zadziała. Jeśli będziesz długo galopować to może zacznie mu to przeszkadzać. Spróbuj, jeśli nie będziesz miała innego pomysłu.
Dobry koń może być brzydkiej maści
|
» Wysłany: Pon Maj 30, 2005 16:14
|
| siwa_16 |
» Sro Cze 08, 2005 19:41     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 125
Status: Offline
|
A jak chodzi własnie w terenie?? Też tak, na ujeżdżalni chodzi tylko takim galopem czy normalnym też mu się zdarza?? Może po prostu podoba mu się ten chód i dlatego tak galopuje, może jakieś ćwiczenia w galopku, zmiany kierunków, zmainy nogi w locie... no nie wiem...
|
» Wysłany: Sro Cze 08, 2005 19:41
|
| woland |
» Sro Cze 08, 2005 19:55     |


Jeździec
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 2 Posty: 1143
Skąd: G-cko/Wrocław
Status: Offline
|
a co doradzicie na taki przypadek: jak jade galopem przy scianie parkuru, to mi kobyla zad nieco do wew. odstawia...nie jest trenowana ujezdzeniowo, jest typowym skoczkiem. radzilam sie fachowych osob, widzieli, i mowili ze dosiad w porzadku, lydki tez. a kobyla nie kuleje, idzie chetnie do przodu, nie ma zadnych problemow z miednica. o co moze chodzic? dodam ze problem doy. galopu w pelnym dosiadzie.
|
» Wysłany: Sro Cze 08, 2005 19:55
|
| buschmenka |
» Sro Cze 08, 2005 20:23     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Odnosnie Buscha- w terenie też ma swój "zwykły" galop i to cudo. Gdy robię z nim wolty, lub przyspieszam- jemu wszystko jedno i wciąż taki galopem jedzie. Jedynym sposobem jest przejście do galopa jeszcze raz. Co do długotrwałego galopa- na razie takiego nie stosuję, gdyż Busch wraca do zdrowia po kontuzji i na razie robię wszystko, by nie przesadzić. Sęk w tym, że jemu chyba bardziej wygodnie w tym "drugim" galopie. Półśrodkiem jest skakanie przez przeszkody, bo gdy skacze, to nie zdarza mu się tak śmiesznie chodzić.
Do wolanda- a może twojej kobyłce się zwyczajnie nudzi? Proponuję urozmaicić jazdę dużą ilością ósemek, wolt, półwolt i tym podobnych bzdur :joke:. Jeśli jest zdorwa, to być może to jest problemem. A jak się zachowuje na woltach? Też jej zad ucieka? Jeśli tak, to może problemem jest kiepskie rozluźnienie i rozgimnastykowanie?
|
» Wysłany: Sro Cze 08, 2005 20:23
|
| siwa_16 |
» Sro Cze 08, 2005 20:29     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Sie 2004
Posty: 125
Status: Offline
|
Każdy kóń ma swój urok i swoje cechy...i może rzeczywiście Bushowi ten dziwny galopik pasi i już... A ty możesz się jedynie cieszyć, Że masz konia z dość nietypowiem chodem:P (joke:P)
|
» Wysłany: Sro Cze 08, 2005 20:29
|
| buschmenka |
» Sro Cze 08, 2005 21:26     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Cieszyłabym się, gdyby ten dodatkowy chód był chociaż wygodny...
|
» Wysłany: Sro Cze 08, 2005 21:26
|
| Visenna |
» Sro Cze 08, 2005 23:18     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
okee...
Buschmenka: w zasadzie nie wiem co Ci doradzic, bo spotykam sie z czyms takim pierwszy raz. Ale jezeli kon nosil dobrze, a nagle zaczyna isc tak ze jest Ci trudno wysiedziec, to mozliwe ze zmienilo sie cos w Twoim dosiadzie co mu przeszkadza, ale tak na prawde przyczyn moze byc milion, lacznie z zaburzonym kontaktem w ktoryms momencie galopu... moj Pionek np. jesli choc na chwile odpuszcze mu wodze w galopie ( mi sie wydaje ze mam caly czas silny kontakt, ale trener z boku mowi ze odpuszczam minimalnie) to od razu zaczyna isc jak lach. Albo np przy zagalopowaniu na woltach zdaza mi sie opuscic wewnetrzna reke i Pionek wtedy nie zagalopuje, bo zmienia mu sie ustawienie wedzidla w pysku-taki jest czuly... nie widzac Was razem nie moge powiedziec co sie dzieje a i watpie, zebym mogla powiedziec po zobaczeniu. Ale sprobuj mu ustawiac i jezdzic cavaletti na galop, najlepiej po polkolu, powinno pomoc na poprawe foulle.
Woland: A czy to odstawianie bardzo Ci przeszkadza?
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Sro Cze 08, 2005 23:18
|
| folblutka |
» Czw Cze 09, 2005 7:06     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 10 Maj 2004
Posty: 95
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
TO nie korzystaj z mojego pomysłu, jeśliu Bush jest w trakcie rekonwalescencji. Pozdrów go ode mnie i spróbuj tych cavaletti, może jak będzie zmuszony omijania ich i robienia dużych ładnych foulle to mu się odmieni. Życzę powodzenia!!
Jeśli chodzi o Wolanda to być może twój koń z wiekiem pokazuje swoją krzywość. Jak pewnie wiecie większość koni wykrzywia się w młodym wieku (za częste lonżowanie, jazda bez zmian kierunku itp.). Później taki koń niechętnie galopuje na którąś z nóg, albo się wykrzywia tak jak twój koń. Jest mu pewnie tak wygodniej. Pozdrawiam i życzę udanych treningów!
Dobry koń może być brzydkiej maści
|
» Wysłany: Czw Cze 09, 2005 7:06
|
| Visenna |
» Czw Cze 09, 2005 10:49     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
A widzisz, nie doczytalam o tej kontuzji! A powiedz co mu bylo? Bo to moze miec z tym zwiazek wlasnie!
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Czw Cze 09, 2005 10:49
|
| aniadolittle |
» Czw Cze 09, 2005 11:40     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
wlasnie chcialam o tym napisac,jesli mial kontuzje to moze to byc jej wplyw,tylko pytanie czy przed nia mu sie to juz nie odmienil ten galop??jesli nie to na pewno kontuzja moze miec wplyw,moze jeszcze nie jest calkowicie zaleczona?swoja droge wszelkiego rodzaju cwiczenia ,nawet w terenie powinny pomoc,zwlaszcza cavaletti a jesli nie galpuje caly czas tylko zaczyna zmieniac chod po jakims czasi,to musisz zrobic tak zeby jemu bylo w tym momencie niewygodnie
a co do wolanda,to ja mysle ze to musi miec zwiazek albo z dosiadem albo z budowa konia.moze nawet z siodlem miec cos wspolnego....
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Czw Cze 09, 2005 11:40
|
| buschmenka |
» Czw Cze 09, 2005 14:27     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Kiedyś koń też tak chodził, ale teraz jeżdżę lepiej i bardziej daje się to odczuć . Kontuzjowana była prawa przednia noga- zerwane ścięgno. Dostał zastrzyk z kwasem (nie pamiętam nazwy, ale była skomplikowana), podobnym do tego, który dostał Volzwagen Elf (informacja niesprawdzona, a jednynie usłyszana), w każdym razie bardzo skuteczna i droga. Następnie robiłam mu wcierki kilkoma rodzajami wcierez z foranu, a na sam koniec miał aplikowaną glinkę. Teraz ma jeździć cały czas w owijkach. Wraca do treningu jż 6 miesiąc. Jesteśmy teraz na etapie parcoursów na 60cm i pojedyńczych 70-tek i 80-tek, a w niedzielę mamy towarzyskie zawody na 60cm. Busch po wyleczeniu kontuzji stał się bardzo radosny, ale wkurza się, jak mu nie pozwalam długo galopować z uwagi na nogę. On ma w czterech literach wszystkie moje zabiegi, żeby mu dobrze było i i tak bryka . Na psatwisko od pół roku nie był wypuszczany, żeby sobie krzywdy nie zrobił. Wprowadzam go do treningu bardzo ostrożnie.
|
» Wysłany: Czw Cze 09, 2005 14:27
|
| aniadolittle |
» Czw Cze 09, 2005 14:55     |


Szwoleżer
Dołączył: 15 Mar 2005
Posty: 2348
Skąd: szczecin
Status: Offline
|
No zerwanie sciegna to dosc powazna sprawa,zwlaszcza ze caly kon opiera sie na nogach i nie chcialam sugerowac ze jezdzisz zle czy cos .ale moze czasem jest tak,ze to moze byc niezauwazalne dla in,tylko dla zwierzaka.Poza tym musisz pamietac,ze tak kontuzjowana noga bedzie slabsza juz zawsze-tzn mam na mysli ze bedzie tez bardziej podatna na ewentualne urazy...sciegna... A na pastwisko jak juz go puscisz to i tak bedzie szalec,hehe
Moze faktycznie ten galop juz mu tak zostanie ,ale i tak jest kochany nie?
Wetka-zawsze zwarta i gotowa ;]
|
» Wysłany: Czw Cze 09, 2005 14:55
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum