Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Maj 2019

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1116 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » Filozofia końskiego życia...


Napisz nowy temat
Sizal » Pią Lut 29, 2008 18:25   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sizal


Stajenny
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 282


Status: Offline


Tak, ja wiem, Jasmina, że konie wyboru nie mają i są skazane na właścicieli takich, jakich mają. Już to napisałam. Ale mimo wszystko wydaje mi się, że nie byłyby zadowolone, gdyby je puścić zupełnie samopas. Gdyby zabrac im ciepłą stajnię i regularne posiłki. Może i kiedyś by się z powrotem przyzywczaiły do życia na wolności. Ale troche czasu by im chyba to zajęło.
Tak jak mówi Dakarella, puszczone luzem konie same wracają do stajni, do domu. Jak to się mówi " przyzwyczajenie drugą naturą". Koni chyba też Uśmiechnięty

Może konie Jasminy to wyjątki potwierdzające regułę ? Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Lut 29, 2008 18:25 Zobacz profil autora PW
Dakarella » Pią Lut 29, 2008 18:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2719
Skąd: Poznań

Status: Offline

To rzeczywiście wyjątkowe Puszcza oko
Mój koń kulturalnie zawsze czekał, niezależnie od tego czy spadłam, czy np. postawiłam go gdzieś na chwilę i po coś poszłam. Jednak znakomita większość jak tylko poczuje, że jeźdźca nie ma na grzbiecie, to wixa do stajni. Nawet galop w stronę domu jest niewskazany dla początkujących.
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Pią Lut 29, 2008 18:28 Zobacz profil autora PW
Sizal » Pią Lut 29, 2008 18:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sizal


Stajenny
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 282


Status: Offline

Natomiast wydaje mi się, że odławianie koni żyjących wolno, to robienie im krzywdy. W stajni, gdzie trzymam mojego "Dziadka" pojawił się ostatnio koń, młody ogier, podobnież ma ok. 2,5 roku. Ile dokładnie, niewiadomo. POprzedni właściciel trzymał go luzem na wilekim terenie gospodarstwa. Koń żył w sumie dziko z dwiema klaczami ponoć. Nie miał stani, nikt go nie karmił, nie czyścił. Miesiącami, czy lato, czy zima, chodził po polu i lesie. I jest w świetnej kondycji, dobrze odzywiony, choć nikt go nie czyścił, sierść ma lśniącą i gładką. Jest kary. Kary, lśniący, piękny.... I tego przywykłego do wolnośco konia zamknięto teraz w boksie i będzie przystosowywany do pracy pod siodłem. Uważam, że to dla niego straszna krzywda. Tylko, że jako alternatywę miał rzeźnię. Sama nie wiem, co gorsze.

A tak nawiasem mówiąc, to na dwu i pół letniego ogiera, który tylko kilka razy człowieka widział i pierwszy raz w życiu stajnię, to jest to koń niesamowicie spokojny i zrównoważony. Przy próbach czyszczenia - aniołek. Żadnych narowów, w stosunku do człowieka przyjazny.
Oto jaki jest koń "wychowany" przez naturę. Porównajmy do niego konie wychowane przez człowieka...
Post » Wysłany: Pią Lut 29, 2008 18:33 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Pią Lut 29, 2008 19:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Jak dla mnie, to za bardzo mierzymy konie własną miarą.
Konie widzą świat bardziej zerojedynkowo. Jeśli dajemy koniowi marchewkę, to on ją zje (bo lubi) albo też nie zje (bo nie ma ochoty). Nie będzie dywagował na temat tego, ze zjadłby sobie właśnie jabłko, a nie tę głupią marchewkę. Koń ma w głębokim poważaniu, jakiego koloru sprzęt na niego zakładają, jeżeli jest do niego dopasowany, nie sprawia mu bólu czy dyskomfortu.
Człowiek zupełnie inaczej widzi świat. Taki prosty przykład: jest sobie jakiś kraj X, podbity przez inny, Y. W nowym, większym Y może być dobrze ludziom pod względem jakości życia, mimo to wciąż będą myśleć o tym, ze jednak chcieliby żyć jako obywatele X. Koń nie uważa, że wszędzie dobrze, gdzie go nie ma. Koniowi nigdy nie nudzi się owies, mimo że je go 3 razy dziennie przez całe swoje życie. Czy człowiek wytrzymałby taką monotonię?
Koń nie rozmyśla na temat tego, że wolałby jednak mieszkać na niezmierzonych stepach. Jeśli spełnione są jego wszystkie potrzeby, to czuje się szczęśliwy. Jeśli nie, jest nieszczęśliwy. Jeśli jeździ na nim człowiek i dobrze się z nim obchodzi, też czuje się szczęśliwy. Podobnie jak wtedy, gdy siedzi sobie na łączce i nic go nie boli, jest najedzony, z kumplami Puszcza oko .

Nie uosabiajmy koni, lepsze są właśnie ze swoją końską, nieskomplikowaną, szczerą psychiką.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Pią Lut 29, 2008 19:19 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
neanderzyca » Pią Lut 29, 2008 19:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

Nie personifikuję koni. One mają zupełnie inny tok myślenia i myślenie samo w sobie... Boli tylko trochę fakt, że one zostały udomowione dla przyjemności człowieka. Tak jak zoo, niby pozwala gatunkom przetrwać, ale same zwierzęta żyją cały czas za kratami. By oko ludzkie cieszyć... Nie wnikam w to czy mój koń wolałby pohasać po równinach czy siedzieć na dupie w boksie i czekać aż go wypuszczę. Ma siano, ruch, towarzystwo, spełnia się nawet zawodowo. Żyć nie umierać.

Choć to zostało już napisane... :
umilajmy im życie jak tylko się da Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Lut 29, 2008 19:35 Zobacz profil autora PW
jasmina » Pią Lut 29, 2008 21:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

bush racja, jak to mówią "czego oczy nie widza tego sercu nie żal", nawet jakaś bajka lub fraszka fajna była o ptaszkach w klatce o czyms podobnym:P
Co nie zmienia fakty że gdybym tylko mogła wypuściłabym konia na dużą przestrzeń, tak zeby mialy wiatę i jedzenie, pracowałyby- po to je mam, ale poza praca miały caly dzień w warunkach zbliżonych do naturalnych.
Ale z drugiej strony- w każdym koniu drzemią pierwotne instykkty i to jest fakt, w dzisiejszych czasak konie nie musza bać się wszystkiego, nie muszą stac na straży na zmianę- przeciez sa bezpieczne, ale tak zostały "zaprogramowane" i tak działają, i to "programowanie" zodnosi się tez do innych rzeczy, dlatego tak wazne jest spełnianie naturalnych potrzeb koni, potrzeby stada, ruchu, hierarchii w stadzie... dobry właściciel zadba o te potrzeby, bo tak naprawde to czy będzie to niewielkie pastwisku czy ogromna przestrzeń to mniej istotne...

Konie nie zostały udomowione dla przyjemności ale dla potrzeby, ludzie najpierw nie wymyślili zaprzęgów jako sport ale środek transportu.

A Jasmina może byc wyjątkiem- to bardzo nietowarzyski koń zarówno w odniesieniu do ludzi jak i innych koni;) Typ samotnika
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pią Lut 29, 2008 21:16 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
neanderzyca » Pią Lut 29, 2008 21:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

Poprawię, zostały udomowione bo były potrzebne (mięso, transport) ale teraz czasy się zmieniły...
Post » Wysłany: Pią Lut 29, 2008 21:27 Zobacz profil autora PW
molka » Wto Mar 11, 2008 15:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

molka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1133
Skąd: wroclaw / londyn

Status: Offline

Cherry napisał(a):
od niedawna jeżdżę w stajni, w której konie żyją półdziko, biegają wolno po polach i lasach [tak tak, brzmi troszeczkę utopijnie-ale są takie miejsca], ale zawsze jakoś pojawiają się na gwizd właściciela-kiedy są potrzebne do pracy.



cherry a mozna spytac- co to za stajnia ?
http://www.photoblog.pl/brownbunny
http://www.youtube.com/watch?v=edv2sZLVp5o Travis Pastrana !!
Post » Wysłany: Wto Mar 11, 2008 15:17 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Thorhall Re: Filozofia końskiego życia... » Pią Maj 23, 2008 20:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Thorhall



Dołączył: 08 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 43
Skąd: Tarnowskie Góry

Status: Offline

neanderzyca napisał(a):
-No i po co jeździsz na tych koniach, tak je mocno kochasz, a przecież one najlepiej czułyby się na wolności... Na łąkach, pasąc się całymi dniami...


Ja sam się zastanawiałem nad tym czy, jak pewnego pięknego dnia przyjdę do stajni to nie otworzę czasem wszystkich boksów i bramy i powiem idźcie. Lecz kiedyś zauważyłem ciekawą rzecz: młoda, prawie dwuletnia klaczka postanowiła zaznać sobie wolności, lecz po chwili wróciła, tak samo jak robiły to wcześniej starsze konie. Nie wiem co to mogło znaczyć...
Dzielny szeryf Laki Lak i jego wierny Zdzisio!
Post » Wysłany: Pią Maj 23, 2008 20:40 Zobacz profil autora PW
patkarola » Pią Maj 23, 2008 20:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patkarola

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2553
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania

Status: Offline

a ja Wam powiem- że gdyby nie jeździectwo to konie albo by wyginęły, albo żyłyby w dzikich puszczach i były by na liście UNESCO. Niestety- konie dzięki człowiekowi istnieją w takiej formie- konie typu szlachetnego, zimnokrwiste(w każdym razie każde inne niż te najbardziej pierwotne) nijak mają się do wolności- niestety. Instynkt pozostał, ale same nigdy by sobie nie poradziły- nie w prawdziwej dziczy jaką jest życie na wolności.

Przykre, ale prawdziwe.
Post » Wysłany: Pią Maj 23, 2008 20:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype Tlen
optysia » Pią Maj 23, 2008 20:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

optysia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548


Status: Offline

Thorhall konie przywiązują się do miejsca.
Nie zauważyłeś, że np w terenie jeśli spadniesz z konia to ów rumak pobiegnie do stajni a nie przed siebie, byleby zaznać wolności?
Koń ma swoje stado, do którego wraca.

Patkarola zgadzam się z Tobą w 100%.
Nie kucajcie w ostrogach... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pią Maj 23, 2008 20:51 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Thorhall » Sob Maj 24, 2008 7:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Thorhall



Dołączył: 08 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 43
Skąd: Tarnowskie Góry

Status: Offline


No tak przywiązuje się do miejsca, więc tak na prawdę o ile może "woleć" i "wybierać" to jest to stajnia czy też stadnina z pewnymi posiłkami, świeżą słomą, w miarę dużymi pastwiskami gdzie nie ma wilków i niedźwiedzi tylko czasem jakiś przelatujący worek udaje potwora. Tak jak pisze patkarola- nie ma szans żeby sobie poradziły- wypuśćmy nasze rumaki, jedna zima i jak nie zabije ich głód to zrobią to samochody na drogach.
Dzielny szeryf Laki Lak i jego wierny Zdzisio!
Post » Wysłany: Sob Maj 24, 2008 7:01 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » Filozofia końskiego życia...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum