Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » Darowizna konia


Napisz nowy temat
agula797 Darowizna konia » Sro Lut 27, 2008 11:14   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

agula797


Koniuszy
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: kwidzyn/prabuty/sosnowiec

Status: Offline

Jestem w dość dziwnej sytuacji. Ale to od początku.
Znajoma X chciała mieć konia. Na pewnej stronie znalazła ofertę oddania klaczy. Skontaktowała się z właścicielem i klacz dostała. Do transportu wynajęła pana Y. Mnie powiedziała, że pan Y przywiezie jej konia za darmo (jakieś mniej więcej 500km). Koń miał stać u mnie. I tu zaczęły się problemy. Jako że X jest niepełnoletnia, mieli przyjechać jej rodzice i omówić szczegóły pensjonatu. Rodzice się nie pojawili pomimo uzgodnionego terminu. Była jedynie rozmowa telefoniczna z panem podającym się za ojca X (dzwonił z zastrzeżonego, więc pewności nie ma). Po paru dniach posiadania konia, X stwierdziła że konia nie chce bo sobie z nim nie radzi. W dodatku doszły do tego jej problemy zdrowotne. W związku z tym konia mi oddała. Koń od dwóch miesięcy jest mój. Nie dawno dowiedziałam się, że pan Y żąda zapłaty za transport konia od X. Okazało się, że X wcześniej zataiła informację, że przewóz będzie kosztował 700zł. No i X wymyśliła sobie, że ja mam zapłacić za transport albo zabiera konia. Dodam, że pan Y nie ma do mnie żadnych roszczeń tylko do X (grozi jej sądem).

A teraz przechodząc do sedna: jak taka sytuacja wygląda od strony prawnej? Czy X może żadąć wydania konia, pomimo iż wcześniej mi go oddała (mam świadków). Niestety żadne umowy ani nic nie były spisywane.

Przy oddaniu mi konia też były cyrki, bo X na początku wymyślała, że odda konia za darmo jak dostanie od niego źrebaka. Sytuację postawiłam jasno: albo biorę za darmo od niej albo niech zapłaci za kilkudniowy pobyt konia u mnie i go zabiera. Po takiej rozmowie X powiedziała, że konia mi daje.

W piątek będę się widzieć z X, ale wolałabym być przygotowana nieco do tej rozmowy.
Post » Wysłany: Sro Lut 27, 2008 11:14 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Figaro_16 » Sro Lut 27, 2008 20:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Myślę, iż wielka szkoda, że nie spisałyście umowy darowizny.
Podlicz jej za dwumiesięczny pobyt konia i postaw znowu sprawę jasno. Umowa była inna, nie było mowy o zapłacie za transport.
Jeśli wiesz, że z koniem nic się złego nie stanie, to powiedz jej, że albo płaci za transport albo płaci za pobyt i zabiera konia.
Zresztą na Twoim miejscu pojechałabym do jej rodziców się rozmówić. I nic więcej. Z nią się nie dogadasz, zresztą, co ona może, jest niepełnoletnia!
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Sro Lut 27, 2008 20:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Justynka9 » Sro Lut 27, 2008 20:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 91


Status: Offline

No właśnie szkoda że nie ma dokładnej umowy. A nie ma możliwości oddania konia pierwszemy właścicielowi (Y)?
Dziwne, to takie zatajanie wszystkiego, mi się wydaje, że dziewczyna (X) chciała mieć konia, ale nie była przygotowana na koszty i chyba nikomu o tym nie powiedziała (tak to wygląda). A teraz znudziła jej się "zabawka" i chce ją oddać (tylko że nie jest do końca świadoma ile to będzie kosztowało)...
A Ty chcesz tą klacz zachwać? Myśle tak samo jak Figaro najlepiej jechać do jej rodziców i postawić sprawe jasno. A kto teraz ponosi koszty utrzymania konia? Nie zrozumiałam z tym źrebakiem. .
Post » Wysłany: Sro Lut 27, 2008 20:31 Zobacz profil autora PW
agusia_77 » Sro Lut 27, 2008 20:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 16 Cze 2007
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2164


Status: Offline

Cytat
Nie zrozumiałam z tym źrebakiem. .

Chodzi o to, że dziewczyna da klacz za darmo, jak dostanie po niej źrebaka. Tz. Po ew. zaźrebieniu. Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Lut 27, 2008 20:37 Zobacz profil autora PW
Czos » Sro Lut 27, 2008 20:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czos


Koniuszy
Dołączył: 06 Lis 2007
Posty: 608
Skąd: lubuskie

Status: Offline

Nie bardzo rozumie dlaczego nie możecie się dogadać. Jeżeli obie będziecie zasłaniać się swoimi racjami, to nigdy do ugody nie dojdziecie.Umowa ustna ma taką samą moc jak pisemna, jest jedynie trudniejsza do wyegzekwowania i udowodnienia.Cywilizowani ludzie powinni szanować tak swoje jak i cudze słowo. Życie powinno się ułatwiać, a nie utrudniać.Życzę Wam szybkiego dojścia do porozumienia Uśmiechnięty http://www.korespondent.pl/index.php

http://www.kontestacja.com/

http://www.radiobioslone.pl/promocja
Post » Wysłany: Sro Lut 27, 2008 20:47 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
agula797 » Czw Lut 28, 2008 10:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

agula797


Koniuszy
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: kwidzyn/prabuty/sosnowiec

Status: Offline

Próbowałam się dogadać, prosiłam o nr telefonu do ri=odziców, mieli przyjechać i nic. Sprawa byłaby załatwiona, ale przewoźnik zaczął się domagać od X opłaty za transport. I ta nagle zaczęła kombinować jak tu uniknąć spłaty długu. Ja nie zamierzam płacić za transport. Mogę jej oddać konia, ale za opłatą za pobyt, która nie będzie niska (spokojnie ponad 3 tys.).
Interesuje mnie jak ta sytuacja wygląda od strony prawnej, nie etycznej

liczyłam na wypowiedź Kajuli
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 10:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Kajula » Czw Lut 28, 2008 10:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kajula

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3
Posty: 1781
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Ok, a teraz troche ode mnie, jezeli chodzi o sprawy prawne.

Jezeli X spisala umowe z Panem Y i jest w niej napisane (badz ustnie - bo to tez forma umowy, tak samo wazna jak umowa pisemna), ze X nie bedzie musiala ponosic ZADNYCH kosztow z koniem zwiazanych, to nie ma w ogole teraz rozmowy. Pan Y moze sobie gadac, ze chce kase za transport, ale i tak jej nie dostanie od strony prawnej, bo nie bylo mowy o tym podczas zawierania umowy.

Natomiast, jezeli chodzi o Ciebie i X. Nie masz co sie przejmowac, jak juz powiedzialam, umowa ustna (tym bardziej, ze masz swiadkow) jest tak samo wazna jak umowa pisemna. Wazna jest ostateczna wersja obu stron podczas oddawania Tobie konia.
Wśród tandety lśniąc jak diament Być zagadką, której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 10:41 Zobacz profil autora PW
czorcik » Czw Lut 28, 2008 10:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czorcik


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Kwi 2006
Posty: 149
Skąd: Bergen

Status: Offline

Kajula, a czy jakakolwiek umowa, ustna czy tez pisemna, zawatra przez X jest wazna w momencie kiedy jest ona niepelnoletnia?? "chodzi o to, żeby połączyć dwa serca w jeden umysł"
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 10:56 Zobacz profil autora PW
agula797 » Czw Lut 28, 2008 11:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

agula797


Koniuszy
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: kwidzyn/prabuty/sosnowiec

Status: Offline

Czyli o konia nie mam się co bać. Co do rozmowy X z Y odnośnie transportu- rozmawiali tylko i wyłącznie w cztery oczy.
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 11:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Kajula » Czw Lut 28, 2008 11:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kajula

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3
Posty: 1781
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Czorcik, tak, tu pojawia sie problem, ale rozwiazac mozna go jedynie w jeden sposob - ze kon wroci do Pana Y Puszcza oko Bo prawnie nadal jest On jego.
Agula, jezeli dogadacie sie z X i Y i juz bedzie po wszystkim spisz umowe z Y, bo kon nadal nalezy do niego, skoro nie mial zadnej umowy (nawet telefonicznej) z rodzicami X.
Wśród tandety lśniąc jak diament Być zagadką, której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 11:12 Zobacz profil autora PW
czorcik » Czw Lut 28, 2008 11:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czorcik


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Kwi 2006
Posty: 149
Skąd: Bergen

Status: Offline

hmmm czekaj bo sie zgubilam - czy pan Y to byla osoba od ktorej X wziela konia, czy ktora go przywiozla - czy moze to jeden i ten sam pan Y?? "chodzi o to, żeby połączyć dwa serca w jeden umysł"
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 11:22 Zobacz profil autora PW
Kajula » Czw Lut 28, 2008 11:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kajula

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3
Posty: 1781
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Ajj, sorry, zle przeczytałam. Tez mam pytanie, Pan Y to ta sama osoba co oddala konia?? Bo Czorcik mnie teraz zakrecila Pokazuje język Wśród tandety lśniąc jak diament Być zagadką, której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 11:23 Zobacz profil autora PW
czorcik » Czw Lut 28, 2008 11:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

czorcik


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 25 Kwi 2006
Posty: 149
Skąd: Bergen

Status: Offline

no wlasnie tez juz mam kociokwik w glowie Śmieje się

mamy tak:
X - dziewcze, ktore wzielo konia
Y - pan, ktory konia przywiozl

i chyba nam sie wkrada pan Z - ktory konia oddal

Agula popraw mnie jezeli sie myle, bo moze jednak Y i Z to jedna osoba
"chodzi o to, żeby połączyć dwa serca w jeden umysł"
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 11:29 Zobacz profil autora PW
xPatryk » Czw Lut 28, 2008 11:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xPatryk


Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4
Posty: 2681
Skąd: Wrocław

Status: Offline

agula797 napisał(a):
Czy X może żadąć wydania konia, pomimo iż wcześniej mi go oddała (mam świadków). Niestety żadne umowy ani nic nie były spisywane.


To zależy po pierwsze od tego, czy X miała jakiekolwiek prawa do konia, tzn. czy była jego pełnomocnym właścicielem - tj., jest ona osobą niepełnoletnią, więc może koń być własnością jej rodziców?

Ustawodawca dopuszcza obowiązywanie umowy ustnej w przypadku czynności związanych z życiem codziennym, tj., umów o małej wartości. Nikt nie spisuje umowy kupna-sprzedaży papieru toaletowego czy umowy o dzieło zlecając narysowanie karykatury ulicznemu malarzowi.

Jednakże darowiznę konia trudno będzie uznać w przypadku osoby małoletniej za taką transakcję, zwłaszcza ze względu na wartość.

Dlatego nie sądzę, by koń był Twoją prawomocną własnością (oczywiście nie jestem specjalistą od interpretacji Prawa Cywilnego, więc mogę się mylić). Możesz zażądać od niej za to zapłaty za pobyt konia, kary umownej za nieterminową płatność, ustawowych odsetek. I egzekwować je od właściciela konia, żądając natychmiastowego usunięcia szkody, bo przesz szkodę rozumiemy nie tylko pomniejszenie aktywów ale i powiększenie pasywów, a w momencie, w którym ponosisz koszta utrzymania konia, mówimy o powiększeniu pasywów.

Z odpowiednim powództwem zgłaszasz się do prokuratury, która zgłosi się do okręgowego związku hodowców koni celem ustalenia własności konia.

Możesz spróbować skontaktować się z jej rodzicami odnośnie przekazania konia na piśmie, używając argumentów finansowych związanych z Twoim roszczeniem.

A przewoźnik nie ma absolutnie żadnych podstaw do dochodzenia należności od Ciebie.
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 11:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Kajula » Czw Lut 28, 2008 11:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kajula

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3
Posty: 1781
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Patryku, owszem, ale wszystko zalezy od tego czy Pan Y jest wlascicielem konia. Ja to zrozumialam na poczatku tak, ze jest to wlasciciel i poprosila go o transport konia, jak sie bardziej wczytalam to jednak wywnioskowac mozna ze sa to 2 inne osoby. Co do przewoznika i oplat, tak jak Agula napisala, pan Y nie chce zadnych pieniedzy od Aguli, tylko od panny X. Do czego ma calkowite prawo, chyba, ze na poczatku umawiali sie, ze nie bedzie placila za transport.

Za malo podanych faktow, by mozna bylo stwierdzic stan sprawy.

Agula napisz dokladnie, kto jest kim, kto jak sie z kim umawial. Bedize nam duzo latwiej, bo to jak opisala jest ciut zagmatwane.
Wśród tandety lśniąc jak diament Być zagadką, której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
Post » Wysłany: Czw Lut 28, 2008 11:44 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » Darowizna konia

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum