Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Diabola |
» Pon Paź 06, 2008 19:39   |

Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 32
Status: Offline
|
No więc właśnie.. dzisiaj byłam na spacerku z moim koniem... Idziemy sobie lasem ....cisza , spokój ..a tu nagle jakiś odgłos kosiarki...starszny hałas ... koń sie patrzy o co chodzi a z krzaków wyskakuje jakiś dzieciak na quadzie ... Śmignął nam przed nosem ... całe szczeście ,że Diabolo ma głęboko w zadzie takie rzeczy . . . W ogóle to kon jest bardziej ekologiczny, jest przyjazny naturze , nie zanieczyszcza środowiska
|
» Wysłany: Pon Paź 06, 2008 19:39
|
| Chestnut_Stalion |
» Pon Paź 06, 2008 19:55     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
JA raz szłam z moim młodym na spacer na samym ogłowiu do sąsiedniej wsi ale już chyba się więcej nie podejmę.. bo po 1)trener nie pochwala takich pomysłolw 2) nie mam za dużej kontroli nad koniem....zobaczymy jaki będzie potem w siodle =P no u nas bło statnio wypadek bo baba koniecznie chciała wyprzedzać zanjomego ktory stepował prawą strona drogi ale z przeciwka jechał samochód i taka rozpędzona ledwo wychamowała i zachaczyła bokiem o konia... karusowi sie nic nie stało ale jeździec trochę spanikował i zeszkoczył ... noga wykręcona jazda z głowy na pare dobrych mies. (ścięgna)
|
» Wysłany: Pon Paź 06, 2008 19:55
|
| Juna |
» Pon Paź 06, 2008 19:56     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom
Status: Offline
|
Taaaa najlepiej prowadzić konia w ręku xD Nic nie mogą zrobić, bo na nim nie jedziesz
Wstrząs mózgu!? Nie no ten gościu jest udany
A jak taki motorek przed dziećmi przejedzie to co? mam rozumieć, że to rodzaj leczenia? A może dostarcza dzieciom tlenu?
|
» Wysłany: Pon Paź 06, 2008 19:56
|
| siwa88 |
» Pon Paź 06, 2008 20:27     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 100
Status: Offline
|
o bozee, ja nienawidzę niczego co robi wielki halas w lesie!i uważam, że taki quad czy motor zrobi wiecej krzywdy jezdcowi(np. koń poniesie, przestraszy sie) niż cokolwiek innego- to tak jeśli chodzi o mojego konia. A poza tym ludzie, w lesie nie powinno się jezdzic samochodami itp. i do tego powinien przyczepic sie lesniczy...
|
» Wysłany: Pon Paź 06, 2008 20:27
|
| Juna |
» Pon Paź 06, 2008 21:32     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom
Status: Offline
|
Wiadomo że wszyscy co wjeżdżają do lasu quadami, motorami itp. Też łamią zakaz Tylko jakoś nikt ich dotychczas nie oskarżał za niszczenie ścieżek
Ja myślę że ścieżki konne są problemem w całej polsce, nie tylko w szczecinie... Nie mówię że w każdym mieście, ale w większości. Mam tu na myśli większe miasta jak np. Warszawa - tam praktycznie nie ma się gdzie ruszyć...
I raczej to własnie kierowcy quadów itp. powinni zostać tępieni cały czas, aby w końcu do tego lasu nie wjeżdżali. Przecież koń nie robi żadnego hałasu... Nie zostawia po sobie smrodu... nie straszy zwierząt i ludzi, a przecież wiadomo że "przejazd konika" koło dziecka to atrakcja, więc czemu niby trzeba było ją odbierać?
|
» Wysłany: Pon Paź 06, 2008 21:32
|
| dorena |
» Pon Paź 06, 2008 22:24     |

Koniuszy
Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 552
Status: Offline
|
Tak szczerze to troche rozumię te nasze wyższe władze.
jeśli chodzi o bezpieczeństwo to faktycznie troche przesadzili, bo moim zdaniem bardziej niebezpieczne są dzikie zwierzęta w lesie ( zwłaszcza w czasie godów ) niż jeźdżcy na koniach. U nas przy niektórych stajniach są porobione szlaki dla koni. Ale to jest kropla w morzu. Zwłaszcza, że są to szlaki z kamieni albo czymś podobnym. Jednak rozumię pretensje dotyczące niszczenia duktów leśnych. Ok jeśli są to szerokie drogi to macie rację konie ich nie niszczą, ale jeśli chodzi o ścieżki to niestety po jakimś czasie robią się na nich rowy. Z doświadczenia wiem, że jeśli stajnia prowadzi dużą rekreację i jazdy w teren odbywają się kilka razy dziennie to uwieżcie mi, drogi najczęściej uczęszczane przez konie nie wyglądają za dobrze. Inaczej sprawa wygląda jak jeżdżą pojedyncze osoby i nie ciągle tymi samymi drogami. Nie bijcie za tego posta.
A tak na marginesie - moja kumpela jak ją zatrzymali w lesie na koniu powiedziała strażnikom leśnym żeby spisali jej numery rejestracyjne i pojechała w gęstwiny gdzie już auto nie dało rady
|
» Wysłany: Pon Paź 06, 2008 22:24
|
| Juna |
» Wto Paź 07, 2008 8:12     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom
Status: Offline
|
No i dobrze xD Fajny sposób ;P Wypróbuję
|
» Wysłany: Wto Paź 07, 2008 8:12
|
| Diabola |
» Sro Paź 08, 2008 20:39     |

Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 32
Status: Offline
|
Dzisiaj nie wiedziałm czy się śmiac czy płakac... Szłam z koniem drogą leśną i spotkałam bacię ( siwe włosy , przygarbiona, z chustąna głowie) szła z krową. . . Co się chu *** , Ku*** , Pier*** nasłuchałam. . . Konia mi od sku*** powyzywała .. Aż mi uszy opadały . . . Co ja w ogóle robie z tym ***** . . . Taka wiązanka,ze uuuuuuuu . . . Mogłam się zapytac a co ona robi z tą krową?! Ale pewnie musiałbym powiedzieć w jej języku ,zeby zrozumiała
|
» Wysłany: Sro Paź 08, 2008 20:39
|
| Juna |
» Sro Paź 08, 2008 20:58     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom
Status: Offline
|
Eeeee????...
|
» Wysłany: Sro Paź 08, 2008 20:58
|
| agusia_77 |
» Sro Paź 08, 2008 21:07     |


Szwoleżer
Dołączył: 16 Cze 2007
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 2 Posty: 2164
Status: Offline
|
Jezu xD
Niech żyje znajome słownictwo
|
» Wysłany: Sro Paź 08, 2008 21:07
|
| Juna |
» Sro Paź 08, 2008 21:30     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom
Status: Offline
|
To ja ostatnio maiłam przypadek, że idę sobie z koniem po drodze. Koń normalnie w kantarze z uwiązem. Po chwili jakaś stara baba wyłazi i mówie, że co ja mu to robię, że go to boli, ociska itd.
Taaa a jak jej konie stoją na łańcuchu w stajni, gdzie mają raz do roku sprzątane to niby dobrze?
|
» Wysłany: Sro Paź 08, 2008 21:30
|
| Faza |
» Czw Paź 09, 2008 9:38     |

Stajenny
Dołączył: 30 Lip 2008
Posty: 267
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
U mnie na wsi jest taki dziadzius ma chyba z 90 latek. Ma konika tak samo starenkiego jak On sam. Lubię na nich patrzeć ,to rzadkosc na wsi aby tak dbac o swojego konia jak robi to ów dziadek.Konik jest u dziadka na zasłużonej emeryturze, odkąd mu zmarła żona mówi ,że to jedyny jego przyjaciel. Często widzę dziadka jak idzie do sklpeu a konik w krok w krok za dziadkiem. Fajnie to wygląda, tylko.... tylko ,że dziadek idzie z konikiem po asfalcie i nawet go nie trzyma. Kierowcy często zdezorientowani zatrzymują się bo konik akurat idzie sobie srodkiem drogi. Niejednkorotnie rozmawiałam z dziadkiem na ten temat ale, dziadek robi tak dalej. Razem idą na zakupy, do lasu na grzyby. Ot przyjaciele.
|
» Wysłany: Czw Paź 09, 2008 9:38
|
| m0niSk4 |
» Czw Paź 09, 2008 22:55     |


Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)
Status: Offline
|
Faza super więź... tylko trochę niebezpiecznie z tą drogą...
Powiem Wam szczerze, że mi od tych zakazów, quadów i różnych innych totalnie odechciało się jeździć w tereny... Teren ma być dla mnie i dla konia relaksem i odskocznią od pracy na ujeżdżalni... a nie wiecznym stresem, bo jak coś w z krzaków nie wyskoczy, to jakiś pies się rzuci, albo coś robiącego hałas przejedzie;/ i gdzie tu odpoczynek...? a przede wszystkim - BEZPIECZEŃSTWO???
|
» Wysłany: Czw Paź 09, 2008 22:55
|
| Takimo |
» Czw Paź 09, 2008 23:22     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Sie 2008
Posty: 84
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
m0niSk4, popieram
Też nie lubię ostatnio jeździć w tereny.
okazuję się, że najspokojniej było w lato; Tylko raz pewien Pan biegał w lesie to mi konia spłoszył, ale o dziwo(moje) przeprosił, spytał się czy nic konikowi nie jest. Oczywiście jest spokojnie o ile nie liczyć crossów które było słychać nawet na ujeżdżalni
Ale po dzisiejszym dniu do najbliższych wakacji nie zbliżam się do lasu; mgła, koń się co chwila płoszy, a w mgle jakiś facet. Gdy krzyknęła(bo był dość daleko) czy mógłby się odezwać, aby Hastę uspokoić ten nic; wróciłam jak najszybszym stępem do stajni
|
» Wysłany: Czw Paź 09, 2008 23:22
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum