Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Zajeżdżanie młodych koni !


Napisz nowy temat
neanderzyca » Pią Cze 17, 2011 9:17   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1539
Skąd: Poznań

Status: Offline

Odświeżam.
Kobyła ma 3 lata bez 3 miesięcy.
Nie wsiadam, siodła jeszcze nie widziała, jakieś tam lonże ostatnio staram się ok 3 razy w tygodniu (zazwyczaj 2, po max 30min, na czambonie i gumach w stosunku 2:1 Cool ) - i dużo stępa, gdzieś na spacerki, do parku, po padoku.
Parę razy się przewiesiłam, zrobiła spokojnie parę kroków.
Czy zanim zaczeliście zakładać siodło (chciałabym jakoś w październiku lonżować z siodłem już i wsiadać np. na stępa) to czy wsiadaliście tak na oklep, żeby koń czasem poczuł ciężar całego jeźdźca?
Nie chcę zrobić tego tak na hop, wszystko od razu. Może lepiej byłoby, gdyby zaakceptowata na początek ciężar siedzącego na oklep. (Mniej udziwnień, lepiej, bezpieczniej - jak sądzicie)

Tam mnie zainspirowało po zdjęciach Wiatraka. Na jednym ma tak uwiąz zapięty, jakby ktoś na nim siedział, a zdj z zimy, czyli mógł mieć 2 lata Zapytanie
Post » Wysłany: Pią Cze 17, 2011 9:17 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Pią Cze 17, 2011 9:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 794
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Nanderczyca wsiadanie na oklep nie jest najlepszym pomysłem nigdy nie wiesz jak kon zreaguje czasem moze skoczyc w bok czy nawe sie odsunąć a Ty się najzwyczajniej ześlizgniesz, co mogłoby go jeszcze bardziej wystraszyc i zrazic do jeźdźca
Post » Wysłany: Pią Cze 17, 2011 9:40 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Pią Cze 17, 2011 9:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1539
Skąd: Poznań

Status: Offline

Mam jakieś wewnętrzne przekonanie, że wolę się ześlizgnąć niż zeskakiwać z siodłaPuszcza oko
Nie mówię tu o jakiejś jeździe, raczej o oprowadzaniu. No nie wiem Puszcza oko z drugiej strony masz rację, jakby skoczyła gwałtownie to lepiej trzymać się w siodle;)
Post » Wysłany: Pią Cze 17, 2011 9:50 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Pią Cze 17, 2011 9:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 794
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Wsiadac nie musisz wystarczy ze sie przewiesisz a później oprzesz i wyprostujesz w strzemieniu wtedy w razie co masz łatwą ewakuacjęPuszcza oko wiadomo wsiadanie to tez ryzyko;) ale zauważylam ze zazwyczaj młode sa sparaliżowane;)

ja teraz mam 5 cio latka w stajni w stanie totalnie dzikim (przez 2 lata nie był nawet czyszczony) jak konia mu przywiezlismy (zeby sie zakumplował i zeby łatwiej go było później do przyczepy wsadzic) to chcial go kryc. Chciałabym sie na nim pouczyc troszke naturalu ale czy kon który nie widział konia temu podola?
Post » Wysłany: Pią Cze 17, 2011 9:59 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Pią Cze 17, 2011 14:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

neanderzyca pomijam fakt spadania z kozłującego oklepowo młodzika , ale weź pod uwagę doro konia. siodł orozkłada cieżar ciała jeźdźca wzdłuż poduszek "układając" go na końskich mięsniach. Siadanie na oklep jest dla konia o wiele mnie komfortowe - mniejsza powierzchnia nacisku , brak rozłożenia ciężaru, w końcu większy kontakt ciała z nie-do-końca idealnym dosiadem... odradzałabym raczej

Pytania sylwikk zupełnie nie rozumiem. Nie rozumiem również jak można uczyć się naturalu od "dzikiego" konia - naczytałaś siechyba za dużo literatury fabularnej... nie da się w godziny, po lekturze ksiazki Roberts'a stać się nagle zaklinaczem koni. Mimo wszysko - powodzenia...
Post » Wysłany: Pią Cze 17, 2011 14:40 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Pią Cze 17, 2011 15:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk


Masztalerz
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 794
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Gaga ja nie chce zeby on mnie tego uczył ja chce na nim pocwiczyc ale ten kon nie wie co to stado i chodzi mi o to czy on bedzie prawidłowo reagował na metody naturalne

i nie naczytałam sie literatury tylko chce oszczedzic dzikusowi sresu
Post » Wysłany: Pią Cze 17, 2011 15:08 Zobacz profil autora PW
asikonikDafne » Pią Cze 17, 2011 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

asikonikDafne


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Maj 2010
Posty: 161
Skąd: Poniatowa

Status: Offline

I jest jeszcze jedna bardzo zła opcja, jak młodziak zacznie ci brykać, a nawet choćby tylko raz, z pewnością ty bezwarunkowym odruchem ściśniesz go nieco łydkami żeby się przytrzymać, a wtedy to już wiadomo jak konik zareaguje na łydki Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Cze 17, 2011 19:58 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Cudziakowa » Pią Cze 17, 2011 20:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cudziakowa


Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 474
Skąd: kluczbork

Status: Offline

Neanderzyca, moim zdaniem jak zwykle jest "to zalezy" ja na kazdego konia ktorego robiłam zaczynałam fakt od przewieszania i wczesniej jakies zabawy odczulajace (moje małe drobne metody, które mi pomagały) ale zanim siadłam w siodle siadałam na oklep( mozecie mnie pokrzyczec niestety po ostrym wypadku przy robieniu surowego konia w siodle zaczełam stosowac jazde na oklep przy pierwszych razach)zanim to zrobisz jest warto przygotowac psychicznie konia do tego ze mozesz zleciec z ktorejs strony, chociaz jak juz tak z kilka razy pokazesz kobyłce o co chodzi narobisz przy niej troche krzyku i dziwnych figur to zignoruje nawet to ze na niej siedzisz. Jezeli sama pewna nie jestes jak do konca to zrobić to zostan przy siodle. zeby nie zostały nogi w strzemionach przy upadku wypnij je poprostu, bedzie bezpieczniej, siedzisz pewniej, bo w siodle i masz sie czego zlapać. Mam nadzieje ze dosc jasno napisałam:P jakos ostatnio nie umiem zebrac mysli i napisać tego po "polsku"Pokazuje język

sylwikk, ciezko odpowiedzieć, ale warto sprobować, jakies naturalne konskie odruchy ma napewno.
Post » Wysłany: Pią Cze 17, 2011 20:07 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
neanderzyca » Pon Sie 22, 2011 13:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1539
Skąd: Poznań

Status: Offline

Dobra, wsiadanie przerobiłam, z resztą metodą, której mi wszyscy odradzali, ale ja musiała być mądrzejsza... Wsiadłam na hali, po "cudownej" lonży, kiedy kon był na prawdę zrelaksowany, chodził za mną i był zaangażowany ogólnie all in.

I nic. Kiedyś potem wsiadłam i zrobiłam kółko po hali. I nic. Na dworze, na lożnowniku. na większym padoku, nic. Zero brykania na łydkę, mogę pochylać się, głaskać, tulić. Nie umiem natomiast przekonać do zmiany kierunku dosiadem, a nie chcę tego sama robić na wodzy, więc to zostawię mądrzejszym. Nie chcę zapeszać, ale jak na rzie jest ok:) a nigdy tego wcześniej nie robiłam (nie licząc wrednego kuca)
Post » Wysłany: Pon Sie 22, 2011 13:49 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Zajeżdżanie młodych koni !

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum