Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Hodowla » Koń umiera, I co dalej?


Napisz nowy temat
branka » Sro Kwi 16, 2008 21:22   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 351


Status: Offline

Co do tego, co sie dzieje gdy się konia zakopie w ziemi - dostaje sie karę, bodajże 2 tys zł(ale może więcej)plus jak odkryją to i tak go odkopują - spotkałam się z taka sytuacją, znajoma nie miała kasy na utylizacje, zakopała konia i dopiero musiała płacic jak to wyszło Zdziwiony
W mojej poprzedniej stajni, konie szły dla lisiarza - rąbał mięso już w stajni częściowo, żeby konia załadować do ciężarówki - przykre, ale ja miałam kiedyś zacięcie weterynaryjne i mnie to aż tak nie wzruszało, nawet jesli ktoś rąbał ukochanego konia - to tak jak sekcja zwłok - nic przyjemnego, ale mnie to nie obrzydza ani mną nie wstrząsa jakoś bardzo.
dla mnie to żadna róznica co się zrobi ze zwłokami, byle ich nie bezcześcić.
Wierząca nie jestem, ale uważam że chowanie zmarłych to miły zwyczaj, bo dzięki temu się o nich pamięta - poza tym ma się ciała zakopane na okreslonym terenie, pod kontrola, tak by trupi jad nie dostawał się tam gdzie nie powinien.
Gdyby każdy chowal zwierzęta i ludzi jak chce, to byłby problem natury ekologicznej(jak w średniowieczu, w którym było masę epidemii bo ciała, odchody i śmieci dosłownie pływały po ulicach miast).
Ciekawe jak w przyszłości rozwiązane będa te problmey - ile można chowac ludzi, powoli brakuje ziem na cmentarze...Myśle, ze prędzej czy później przyjedzie czas na kremację czytego chcemy czy nie i każde działo będzi ekremowane i już.
W kazdym razie zwłoki to zwłoki, aj nie wierze w życie po śmeirci i uwazam że wszystko jedno co się z nimi zrobi, pod warunkiem, że się ich własnie neiie zbeszcześci - bo zmarłym należy sie pamięć i szacunek.
Nie sztuką jest kochać konie, sztuką jest sprawić by pokochały ciebie.
Post » Wysłany: Sro Kwi 16, 2008 21:22 Zobacz profil autora PW
fruzia » Czw Kwi 17, 2008 19:08   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fruzia


Masztalerz
Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 739
Skąd: Szczecin

Status: Offline

co do logiki, chodzilo mi o to zdanie

patkarola napisał(a):
uważam jednak, że każdy ze sposobów może być dla nas raniący i w jakiś sposób zły... trudno. uważam jednak, że w takich przypadkach należy wybierać najmniejsze zło...albo kierować się logiką.


bo w koncu co tu za logika w tym, czy zdecydujemy sie oddac konia na pokarm, zutylizowac, czy zakopac pod drzewkiem Puszcza oko

Patkarola-masz racje, ja swojego zdania nie zmienie, nie sadze, zeby cos mnie do tego przekonalo, ale dyskusja ciekawa Cool

Branka-mi wlasnie chodzi o to beszczeszczenie zwlok oddajac je do przerobki na zarcie, wydlubanie ukochanemu konikowi oczek i odciecie kopytek, jakos mi sie to w glowie nie miesci...
a co do miejsc na cmentarzach-przeciez usuwa sie stare groby, zwloki nie zostaja w ziemi na wiecznosc Puszcza oko
ale kremacja fakt, ze coraz bardziej popularna jest, tylko jakos kolumbaria do mnie nie przemawiaja...
Bo to jest inny gatunek człowieka. Nie zawaham się powiedziec: lepszy.
Post » Wysłany: Czw Kwi 17, 2008 19:08 Zobacz profil autora PW
branka » Czw Kwi 17, 2008 19:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 26 Gru 2006
Posty: 351


Status: Offline

No tak usuwa się, ale gdzies trzeba stawiac pomniki, cmentarze musza być zamykane, bo ludzie chca miec osobne pomniki i trzeba czasu, żeby mozna było w danym miejscu znowu kogoś pochować.

No tak, orzcinanie zwłok może byc uznane za bezczeszczenie - ale z drugiej strony jeśli wydaje sie na to zezwolenie będąc właścicielem zmarłego zwięrzecia..dla mnie bezczeszczenie zachodzi w momencie, gdy ktoś np "niszczy"zwłoki, by pokazac pogdrę dla zmarłej osoby albo co..nie wiem w sumie jak to określic ma w głowie dośc niejasne pojęcie co jesy złe a co dobre w tym wypadku.
Ja gdybym była w takiej sytuacji(tfu tfu) to bym dała konia do utylizacji i starała się nie myślec o tym, co oni z nim tam zrobią...
Nie sztuką jest kochać konie, sztuką jest sprawić by pokochały ciebie.
Post » Wysłany: Czw Kwi 17, 2008 19:22 Zobacz profil autora PW
honky_tonk » Czw Kwi 17, 2008 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

honky_tonk



Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 21


Status: Offline

Ciezki temat poruszyliscie...ale kazdy wlasciciel konia musi sie liczyc z faktem, ze nasz przyjaciel kiedys odejdzie... sama osobiscie boje sie tego momentu, mam tylko nadzieje, ze szybko to nie nastapi.

Moim zdaniem najbardziej sensowna jest mimo wszystko utylizacja... Co do kwestii oddania zwlok na ferme lisow lub norek, jestem podobnego zdania jak ktos juz wczesniej wspominal...niestety zdazylo mi sie na takiej fermie byc i w zaden sposob nie chcialabym wpierac tego biznesu.

Zakopywanie zwlok? To by trzeba spora dziurkę wykopac Puszcza oko
Poza tym cmentarze to sa bardziej miejsca religijne, niz sama ziemia w ktorej zakopuje sie zwloki, wiec nie wiem co kosciol katolicki by na to powiedzial.
Post » Wysłany: Czw Kwi 17, 2008 19:58 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Madziiiula » Pią Kwi 18, 2008 2:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Madziiiula


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 135
Skąd: Warszawa

Status: Offline

kajpoucha napisał(a):
Cytat
Można pochować konia na cmentarzu dla zwierząt ... np. za wołominem jest taki cmentarz i tam jest koń pochowany Uśmiechnięty

Gdzie? jeżdżę i mieszkam pod Wołominem i w życiu o tym nie słyszałam.

Ale znajoma ma prywatną stajnię i u siebie na podwórku ma pochowanego konia. oczywiście nie obyło sie bez formalności i papierków...


szczeże to dokładnie ci nie powiem moja znajoma tam psa chowała i tam tez jes "podobno" pochowany koń ..
Madziiiulka
Post » Wysłany: Pią Kwi 18, 2008 2:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email Tlen
jasmina » Pią Kwi 18, 2008 9:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

u nas konia do "dziur" na biedaszybach wrzucili...
A tak to ja jesli byłaby mozliwośc oddałabym dla lisów ale- dzikich, w lesie. Najbardziej naturalne to mi się wydaje i- najtańsze. A to tez jest przeciez ważne. Jesli nie- utylizacja.
Każdy właściciel konia musi liczyć sie z tym ze kiedyś zwierze odejdzie... I trudno. Taka jest kolej rzeczy.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pią Kwi 18, 2008 9:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Madziiiula » Pią Kwi 18, 2008 9:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Madziiiula


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 135
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Mi osobiście koń zszedł [*] 10 kwietnia 2008r. (w moje urodziny)
I oddałam go na sekcje zwłok poczym na utylizacje ...

Każdy może myśleć co chce ale ja myśle że zrobiłam dobrze.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:01 ]
I początkowo też nie wiedziałam co robić bo nie byłam na te sytuacje przygotowana ... ale miałam szczęście ponieważ osoba zajmująca się padłymi końmi była akurat w warszawie bo gdyby nie to to niewiem co bym zrobiła ... z koniem już martwym (bo wiadomo na plecy się go nie weźmie)
Madziiiulka
Post » Wysłany: Pią Kwi 18, 2008 9:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email Tlen
Sissi » Nie Kwi 27, 2008 18:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sissi


Stajenny
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 344
Skąd: wlkp.

Status: Offline

Madziiiula zrobiłas bardzo dobrze.
w Swiecie Koni pare miesiecy temu pojawił sie przeboski artykuł na ten temat. zapoczatkował on serie artykułow ktore maja sie pojawic w najblizszym czasie.Wszystkie na jeden temat: smierc, utylizacja, relacje wet własciciel , relacje własciciel kon itd. ja osobiscie nie moge sie juz doczekac!
Post » Wysłany: Nie Kwi 27, 2008 18:26 Zobacz profil autora PW
Madziiiula » Pon Kwi 28, 2008 0:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Madziiiula


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 135
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Też uważam ze zrobiłam dobrze Uśmiechnięty choć niektórzy odemnie ze stajni wręcz odwrotnie Jestem skwaszony no ale to tak już jest na tym świecie tak to tacy koledzy a tyłek tak potrafia obrobić ze szok Jestem skwaszony

A co do tych artykułów to zaciekawiłaś mnie bo nie słyszałam tego. . . ale bede czekać bo tez jestem ciekawa jak oni to wydadzą Uśmiechnięty!
Madziiiulka
Post » Wysłany: Pon Kwi 28, 2008 0:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email Tlen
jaisalmer » Pią Cze 20, 2008 16:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jaisalmer


Stajenny
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 260


Status: Offline

oddanie do utylizacji jest jedyna zgodna z prawem formą pozbycia się zwłok...ale z własnych doświadczeń-najlepiej żeby właściciel nie był obecny przy odbiorze zwłok. Mojego konia odbierał facet z farmutilu- ten od Stokłosy, koń wazył ponad tone ,ten z avatora,
samochód którym przyjechał był prawie w całości załadowany krowami, końmi, i jakimis mniejszymi stworami, smród powalający, wciągał wycigarką za nogi, łamiąc kręgi szyjne, obdzierając głowe...wiem, że to tylko zwłoki, że one już nie czują..ale trudno bylo...
Post » Wysłany: Pią Cze 20, 2008 16:49 Zobacz profil autora PW
konikmorski » Pią Cze 20, 2008 20:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Jaki to był numer "Świata koni"? bo chętnie sobie kupie i poczytam.
Post » Wysłany: Pią Cze 20, 2008 20:28 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Madziiiula » Pią Cze 20, 2008 23:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Madziiiula


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 135
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Ja byłam odecna przy zabieraniu mojej kobły ze stajni jak padła i potem jak ją wypakowywali na sggw na sekcje ...
Załadunek był bardzo dobry (koń spokojnie wiechał do sierodka bez żadnego łamania kości obdzierania skóry itp)...
W przyczepie był jeszcze oprócz tego jeden koń i chyba krowa Zdziwiony ..

Widok może nie za przyjemny ale ja chciałam być ze swoim koniem do końca ... Jakoś to przeżyłam choć nie było łatwo dla osób o słabej psychice nie polecam lepiej zeby nie widziały ..
Madziiiulka
Post » Wysłany: Pią Cze 20, 2008 23:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email Tlen
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Hodowla » Koń umiera, I co dalej?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum