Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Styczeń 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 889 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » West&Natural » join up - czemu nie wyszło?


Napisz nowy temat
optysia » Sro Maj 21, 2008 8:03   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

optysia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548


Status: Offline


Morwa koń nie musi chodzić poprawnie na lonży.
Wystarczy lonżownik, oraz koń chodzący po okręgu.

Połączenie można zrobić w każdym wieku ale koń musi też być dojrzały psychicznie. Nie bedziesz ganiać źrebaka bo zgłupieje Pokazuje język Myślę, że od 1,5-2 lat będzie ok.

pzdr;)
Nie kucajcie w ostrogach... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Maj 21, 2008 8:03 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
varsica » Sro Maj 21, 2008 13:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

varsica


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Lut 2004
Posty: 143


Status: Offline

Mnie się kiedyś udało join-up z cztroletnim folblutem. Tak właściwie to wcale nie miałam zamiaru tego robić, tylko po prostu tak wyszło. Wkurzył mnie bo nie dało się z nim pracować. Kopał, gryzł, trzeba było uważać przy wypuszczaniu na padok, bo atakował a na jeździe wspinał się i walił głową jeźdźca po twarzy. Potem nie musiałam zakładac mu nawet kantara jak wyprowadzałam go na padok.
Post » Wysłany: Sro Maj 21, 2008 13:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
zajaaccc » Czw Sie 07, 2008 8:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zajaaccc



Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 47
Skąd: Rzeszów

Status: Offline

Próbowałam połączenia z młodym ogierkiem szetlandzkim. Ganiałam go aż się cały spocił. Wewnętrzne ucho miał cały czas skierowane w moją stronę, pochylał głowę, ale chyba tylko po to, żeby powąchać podłoże. Nie przeżuwał, kiedy pochylał głowę to nią rzucał. Po pierwszej nieudanej próbie, drugą zaczęłam od pozwolenia mu na zaznajomienie się z otoczeniem, ale i tak nie wyszło. Konik jest jak narazie tylko ganiany po ujeżdżalni, nie chodzi na padoki z innymi końmi i nie jest z nimi w jakikolwiek sposób związany emocjonalnie.

Czemu nie wychodzi?
Szczęście nie jest stanem do jakiego się dąży, lecz sposobem dążenia.
Post » Wysłany: Czw Sie 07, 2008 8:46 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Czw Sie 07, 2008 21:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

oj skądś to znam xD dwuuletni ogier ahaaa,komentarze ahaa,zaufanie tak że miałby to gdzies że mu po głowie skaczesz kolejne ahaa xD Normalnie jakbys mi opisała mojego gamonia. Tak samo traktuje join up,7 gier i wszystko inne jak musi robić to robi a jak nie to po co. Tylko jak go pilnuje i daje mu multum sygnałów to sie interesuje a poxniej (tzn z własnej inicjatywy juz nie). A komentarze niby olewam (poszłam kiedy zparasolem na padok żeby go przyzwyczajac do dziwnych sytuacji) =P. Założyłam mu na glowe a on nic xD.i wiadomo patrzyli się na mnie jak na dziwaka ale jak mi wyjaśniłam to trochę patrzeli na mnie pobłażliwiej xD
Post » Wysłany: Czw Sie 07, 2008 21:03 Zobacz profil autora PW
jasmina » Czw Sie 07, 2008 21:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

zajac a skąd mamy to wiedzieć? Albo masz nieczytelną mowe ciała, albo robisz cos innego źle:P
Trudno jest cokolwiek stwierdzić po opisie twoim. A może inna metoda skoro ta wam sie nie udaje? Lub poczytaj jeszcze pooglądaj, dokształć się i... Próbuj znowu!Uśmiechnięty
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Czw Sie 07, 2008 21:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Skarogniada » Nie Sie 31, 2008 10:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Skarogniada


Adept Jeździecki
Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 65
Skąd: wejherowo

Status: Offline

nie możesz mu pozwolić na takie zatrzymanie
ja osoby powyżej pisały "powinnaś być delikatna ale stanowcza"
zgadzam się z tym
co jakiś czas zmieniaj kierunek jego biegu.
więcej stanowczości
bo w tym tkwi cały join-up
najpierw jak klacz alfa musisz go odgonić
koń musi odczuć do ciebie respekt tak jak do klaczy alfa.
będzie potem miał dość tej "kłótni" między wami.
i zdecyduje się szanować ciebie oraz będzie chciał z Tobą
zawrzeć jakąś więź, przyjaźń i wzajemną ufność.
Post » Wysłany: Nie Sie 31, 2008 10:15 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Anastazja » Pią Lip 02, 2010 14:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Anastazja


Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 50
Skąd: Pabianice

Status: Offline

Hej. Dzisiaj bawiłam się z koniem w join up. I teraz wam opiszę sytuację i doradzcie mi co mam dalej zrobić Zapytanie Więc gonie go przez pewien czas, po czym staje do niego bokiem i czekam, czekam, czekam. Koń ma cały czas skierowane ucho w moją stronę. Zatrzymuje się, ale nie podchodzi, stoi i uważnie na mnie spogląda, ale dalej nie podchodzi, w każdym bądz razie jest skupiony na mnie. Co mam zrobić w takiej sytuacji? Pogonić go dalej? Czy odpuścić i podejść pierwsza?
Post » Wysłany: Pią Lip 02, 2010 14:24 Zobacz profil autora PW
baymare » Pią Lip 02, 2010 14:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1
Posty: 715


Status: Offline

A jak go goniłaś, to odpuścił łeb, żuł? Bo może po prostu po parunastu minutach stanęłaś sobie nagle bokiem, a koń nie dawał żadnych oznak? Mój koń teraz już po paru minutach odpuszcza głowę i żuje, ucho ma cały czas skierowane ku mnie, i jak tylko stanę bokiem to od razu podchodzi. Ale kiedyś nie było tak wesoło, mogłam ją ganiać, a ona nic... Ale w końcu na szczęście stwierdziła, że lepiej jest być ze mną, niż przeciwko mnie.

Cytat
odpuścić i podejść pierwsza?

Absolutnie! To koń ma podejść.
Post » Wysłany: Pią Lip 02, 2010 14:36 Zobacz profil autora PW
Anastazja » Pią Lip 02, 2010 14:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Anastazja


Adept Jeździecki
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 50
Skąd: Pabianice

Status: Offline

Nie żuł, i nie opuszczał głowy... no to już wiem w czym problem. Więc mam go gonić aż opuści głowę? i zacznie żuć?
Post » Wysłany: Pią Lip 02, 2010 14:43 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Pią Lip 02, 2010 16:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

tak. i nawet jeśli wtedy nie podejdzie, to nadal goń Puszcza oko
no chyba że od początku Cię olewa, to będzie ciężko...
Post » Wysłany: Pią Lip 02, 2010 16:40 Zobacz profil autora PW
aldek Join-Up » Sro Lip 07, 2010 15:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

aldek



Dołączył: 07 Lip 2010
Posty: 1


Status: Offline

Join-Up zawsze wychodzi jesli jest przeprowadzony w sposob prawidlowy. Tak jak napisala Jasmina, najprawdopodobniej nie potrafilas odczytac sygnalow konia i na nie w odpowiedni sposob i w odpowiednim momencie zareagowac. W naturalu na pierwszym miejscu jest zawsze podejscie do problemu a nie technika.

Kiedy można po raz pierwszy spróbować połączenia?
- wiek konia nie ma znaczenia, ale trzeba pamietac, ze kon musi byc nauczony zachowania w stadzie (jesli sie wychowywal sam, tylko w gronie ludzi czy w otoczeniu zwierzat innego gatunku, to wtedy faktycznie JU nie wyjdzie)

Wiem ze nie należy go stosować bez przerwy, góra kilka razy dla umocnienia pozycji i związku człowiek-koń.
- tak na prawde jako prawdziwy JU (decyzja o przylaczeniu sie do stada czlowieka) liczy sie tylko ten pierwszy raz, kazdy nastepny jest de facto wyuczona reakcja na zastosowane bodzce ale jak najbardziej sluzy umocnieniu relacji

A kiedy po raz pierwszy?
Rozumiem też że koń musi umieć poprawnie chodzić na lonży, tak?
- Chodzenie na lonzy nie ma nic wspolnego z JU. Przeciez JU wykonuje sie z dzikimi konmi.
JU jest przeprowadzany na wolnosci, praca na lonzach sluzy do przygotowania konia do jazdy pod jezdzcem.

A jak kogos interesuje wiecej na temat psychologii i zachowan konskich to polecam kursy 'jezdziectwo naturalne bez tajemnic' /info na stronie jnbt.pl - najblizszy w Kolobrzegu

Usunęłam dwa duble z tą samą treścią.
Pilnuj, ile razy klikasz "Wyślij".
B.
Post » Wysłany: Sro Lip 07, 2010 15:41 Zobacz profil autora PW
wena » Pią Gru 24, 2010 11:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wena

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 15 Maj 2007
Posty: 2312
Skąd: Yeovil/Somerset

Status: Offline

powiedzcie mi, jak powinna wyglądać prawidłowa postawa ciała w join-upie.
Tzn jak powinniśmy się ustawić do konia kiedy on podąża po okręgu.
Poruszać się z Nim wzrokowo?
"If you think you know everything then you know nothing"
Post » Wysłany: Pią Gru 24, 2010 11:26 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Ulla92 » Czw Maj 17, 2012 9:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulla92


Adept Jeździecki
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 78


Status: Offline

Powiedzcie mi, czy lepiej poruszać się na wysokości głowy konia, czy raczej zadu?

I jeżeli koń zaczyna żuć jezykiem, ja sie odwracam bokiem, on przechodzi do stepa , ale nie podchodzi do mnie to trzeba ponownie zaczac go popedzac?

Lub jezeli kon w koncu sie zatrzymał ale nie podchodzi, a ja go zaprosze gestem ktory wykonuje sie w "jojo" (7gier) ktory sprawia ze kon do mnie podszedl i zaczyna chodzic potem za mna, to oznacza ze podporzadkowal sie?
Post » Wysłany: Czw Maj 17, 2012 9:17 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Czw Maj 17, 2012 9:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

Wg mojej wiedzy:
powinno się STAĆ, to tak po pierwsze, im więcej kroków robisz tym jesteś słabsza.
Stoisz nie na wysokości głowy, ani zadu, ale łopatki.
Koń nie ma przejść do stępa na Twoje odwrócenie się bokiem, tylko na Twoje spojrzenie na zad, na stawy skokowe. Żeby nakłonić go do podejścia nie możesz mu patrzeć w oczy. Ja się czasami cofam o krok jak chcę żeby podeszła jeszcze bliżej.
Podporządkował się jak ustępuje od nacisku, patrzy na Ciebie, możesz go przegonić i wszędzie dotknąć. Jak respektuje "Twoją przestrzeń", nie wchodzi do niej nie proszony.
Post » Wysłany: Czw Maj 17, 2012 9:35 Zobacz profil autora PW
Konia » Czw Maj 17, 2012 10:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Neanderzyco jeżeli mówimy o join-up to się nie zgodzę z Tobą.
Przy join-up idziemy, a nie stoimy i idziemy trochę za zadem, ponieważ idąc przy łopatce będziemy konia hamować i dawać mu sygnał do zatrzymania lub zmiany kierunku. Po prostu go zablokujemy. Oczywiście przy założeniu, że to nie lonża a praca na roundpenie. Zresztą na lonży z tego co obserwowałam też stoi się bardziej na wysokości zadu niż łopatki, ale faktycznie mówi się by stać w miejscu.
W pracy na lonżowniku bez lonży wszystkie zmiany w górę czy w dół wykonywane są poprzez zwiększenie lub zmianę kierunku, a więc albo dodajemy energii (np. podskakujemy czy podganiamy konia) by zakłusował/zagalopował, albo energię odejmujemy wydychając powietrze i jakby kuląc się w sobie (nie umiem inaczej tego wytłumaczyć).

Tak, koń nie przechodzi do stępa na odwrócenie się. Koń ma na odwrócenie się podejść do nas i za nami podążać, ma się z nami połączyć.
Z założenia Monty Robersta, jeśli koń do nas nie podszedł kiedy wykonaliśmy gest, to owszem, należało by konia znowu odpędzić i próbować znowu się z nim połączyć. Ale z tym ostrożnie.
Pamiętam jak był u nas w stajni Jerzy Sawka i pracował z dość energetyczny arabem, z którym bardzo ciężko było osiągnąć join up. Długo to trwało. Koń wykazywał już oznaki, które Monty uważa za gotowość do połączenia, ale nie chciał podejść. Sawka najpierw go odpędzał, a później tak długo chodził odwrócony do konia tyłem by zostawić mu wolną przestrzeń i tym samym wybór, że koń w końcu za nim podążył. Jak widać, dobrze jest mieć kogoś bardziej doświadczonego, kto w razie potrzeby podpowie co będzie lepsze w danej chwili.
Nie do końca wiem jak wygląda gest w jojo, ale z tego co mi się wydaje, to koń ma sam podjąć wybór czy do nas podejść czy nie. My oprócz tego, że się odwracamy nie robimy za wiele, czekamy aż to koń uzna, że warto za nami podążać. Ale tutaj pewności nie mam.
Mój koń na przykład łaził za mną na padoku od początku. Ale bynajmniej nie znaczyło to, że się mnie podporządkował. Po prostu znał mnie i dobrze czuł się w moim towarzystwie. Ale z połączeniem miało to mało wspólnego Puszcza oko
Post » Wysłany: Czw Maj 17, 2012 10:55 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » join up - czemu nie wyszło?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum