Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Karinka-Gandawa |
Problem z nogami
» Sro Maj 07, 2008 12:51   |

Stajenny
Dołączył: 04 Mar 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 266
Status: Offline
|
Od 5 miesięcy jestem w posiadaniu folblutki,mam z nią wielki problem.Nie wiem dlaczego chodzi strasznie sztywno.Wezwałam weta prześwietliła i sprawdził jej nogi.I co nic nie wyszło.Powiedziała tylko ze ma płaskie kopyta za bardzo i ze chodzi na piętkach
Powiedziała żebym ja podkuła na przód,wiedz podkułam.Po 3 dniach zaczęły jej puchnąć nogi.aż w koncu pojawiła sie drobna kulawizna.Zdjęłam jej podkowy.
Nie wiem co mam z nią już zrobić.Podkuwać czy nie??
Próbowałam na lonży ja ustawić,rozluźnić,itp.Ale to nic nie daje
zbytnio nawet nie chce żeby ktoś na niej jeździł,i dlatego myślałam ze to coś nie tak z jej nogami
Klaczka ma 10 lat i startowała trochę na wyścigach.
proszę pomóżcie mi.
|
» Wysłany: Sro Maj 07, 2008 12:51
|
| varsica |
» Sro Maj 07, 2008 16:23     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Lut 2004
Posty: 143
Status: Offline
|
A od kiedy się tak zachowuje?
|
» Wysłany: Sro Maj 07, 2008 16:23
|
| oleczka17 |
» Sro Maj 07, 2008 18:00     |


Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942
Status: Offline
|
Też mam folblutke 9 letnia, ale nie po wyscigach.Dosc czesto sie podbija, chody takze ma sztywne do pewnego momentu.Otóz gdy dluzej sie znia popracuje po siodlem:pazadna rozgrzewka, wyginanie konia to kobylka sie rozluznia i chodzi lepiej.Jak dlugo jezdzisz?Jakie sa Twoje umiejetnosci?A co kowal na jej nogi powiedzial?
|
» Wysłany: Sro Maj 07, 2008 18:00
|
| Figaro_16 |
» Sro Maj 07, 2008 18:40     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Wezwij dobrego kowala, weterynarze na kopytach się za dużo nie znają, bo mają na studiach mało zajęć z nimi związanych.
Powinna zostać dobrze wystrugana, bo widocznie takie ułożenie kopyta oddziałuje na stawy. I teraz nic nie widać na prześwietleniach, ale po jakimś czasie mogą pojawić się znaczniejsze zmiany.
Jeśli nie musisz to nie kuj, bo kucie to tylko ukrywanie problemu bez wyeliminowania przyczyny kulawizny.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Sro Maj 07, 2008 18:40
|
| Karinka-Gandawa |
» Sro Maj 07, 2008 23:36     |

Stajenny
Dołączył: 04 Mar 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 266
Status: Offline
|
Kowal był i powiedział tylko tyle ze ma zamieki kopyt i wogole.To co mam zrobić z tym ze tak na piętkach chodzi??
|
» Wysłany: Sro Maj 07, 2008 23:36
|
| Dakarella |
» Sro Maj 07, 2008 23:57     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
Mój folblut ma również kopyta z tendencją do płaszczenia się. Kiedyś dosłownie siadał na piętkach całkiem.
Radzę poszukać dobrego kowala, który zastosuje kucie/werkowanie korekcyjne i doprowadzi kopyta do normalności. W moim przypadku się udało.
Szczęście to garść pełna wody...
|
» Wysłany: Sro Maj 07, 2008 23:57
|
| Figaro_16 |
» Czw Maj 08, 2008 6:49     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Mi kowal ostrugał moją kaczkę tak, że zaciął na trzech nogach go, przody zrobił tak, że chodził na wewnętrznej stronie, tyły zrobiły się krowie i zaczął strychować.
Mam do polecenia dobrego kowala, nie zalecił mi kucia, jak to poleciła pani weterynarz, ale właśnie częste struganie korekcyjne, tyle, że zależy skąd jesteś.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 6:49
|
| _Gaga |
» Czw Maj 08, 2008 7:35     |


Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089
Status: Offline
|
Skąd wiecie, ze to problem kopyt, nie kręgosłupa, łopatki, etc?
dobry podkuwacz na pewno - i na pewno kucie ortopedyczne, ale i dobry wet by sie przydał - ortopeda, który znajdzie przyczynę problemu...
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 7:35
|
| Figaro_16 |
» Czw Maj 08, 2008 15:19     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Większość problemów z nogami zaczyna się od kopyt. Masz rację, że wet konieczny, ale po okuciu pojawiły się kolejne problemy. Źle wystrugane kopyto równa się źle ukrwiona noga itd. bla bla bla.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 15:19
|
| varsica |
» Czw Maj 08, 2008 15:35     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Lut 2004
Posty: 143
Status: Offline
|
Figaro_16 kopyta się werkuje a nie struga. Struga to się figurki z drewna. Sorki, że się czepiam, ale boli mnie czytanie takich określeń.
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 15:35
|
| oleczka17 |
» Czw Maj 08, 2008 17:22     |


Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942
Status: Offline
|
varsica dobrze to okreslilas "czepiasz sie" bo inaczej tego nazwac nie mozna. Struganie jest tak samo poprawne jak werkowanie tak samo jak oglowie i tranzelka.
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 17:22
|
| Figaro_16 |
» Czw Maj 08, 2008 19:32     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
No właśnie, zdziwiłam się. Bo dziwne, żeby znani mi kowale mówili niepoprawnie.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 19:32
|
| Karinka-Gandawa |
» Czw Maj 08, 2008 19:35     |

Stajenny
Dołączył: 04 Mar 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 266
Status: Offline
|
Jutro jade do stajni to wsiade na Gandi.W niedziele wam napisze jak było.
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 19:35
|
| kajpoucha |
» Czw Maj 08, 2008 19:54     |


Luzak
Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 3206
Skąd: Tfu, Warszawa
Status: Offline
|
Może po prostu kowal za mocno podkuł. za dużo "wystrugał" (też nie toleruję strugania... konie się werkuje) za głęboko wbił podkowiaki ...
szczególnie że klaczka chyba nie była wczesniej kuta?
[..]zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia[...]
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 19:54
|
| varsica |
» Czw Maj 08, 2008 20:55     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 09 Lut 2004
Posty: 143
Status: Offline
|
Mnie kiedyś kowal z trenerem wytłumaczyli, że mówiąc iż konia się struga a nie werkuje, to tak jakby powiedzieć że przyczepia się mu podkówki a nie podkuwa.
No cóż czepliwa jestem, taki mój urok
|
» Wysłany: Czw Maj 08, 2008 20:55
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum