| Figaro_16 |
Dlaczego biega, skoro go boli?
» Czw Maj 15, 2008 19:11   |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Wydaje mi się dość logiczne dlaczego koń biega, bryka i szaleje mimo, że np. ma jakąś kontuzję.
U mnie w stajni jest trzeszczkowiec (przednia noga), pod siodłem nawet w stępie utyka, jednak jest to koń typu heja do przodu. Mimo to, że kuleje wyrywa się galopem. Pod siodłem też dość zrozumiałe, że mimo bólu biega.
Ale na pastwisku czasem lata i lata, bryka i w ogóle wesoły koń.
To tak pokrótce.
Nas też czasem boli noga, a i tak idziemy.
Tylko jak to wytłumaczyć właścicielce? Uważa, że jeśli by go bolało to by tak nie brykał, a kuleje akurat zawsze pod siodłem. Koń idzie koło mnie kłusem, można powiedzieć, że znaczy, ale przecież go nie boli, skoro biegnie.
Właścicielka myśli, że koń jest cwany i udaje. Ale jak udaje skoro trzeszczki są orzeczone przez weta?
To jak to jest z waszymi chorymi? Przecież nie stoją w miejscu, jeśli mogą biegać.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Czw Maj 15, 2008 19:11
|