Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Problem z załozeniem ogłowia Jestem skwaszony


Napisz nowy temat
Modlishka Problem z załozeniem ogłowia :/ » Nie Maj 25, 2008 13:07   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Modlishka



Dołączył: 19 Lip 2005
Posty: 27


Status: Offline

Witam:)
Od 2 miesiecy mam konika, z którym jest jedyny problem : nie daje załozyc sobie ogłowia. Konisko było wczesniej bite, tak wiec spokojnie dałam mu czas na oswojenie sie i na przyzwyczajenie do mojej osoby. Uczylismy sie dotykania po uszkach, i przyszedł czas na załozenie ogłowia. Wedzidło przyjmuje całkiem bezproblemowo jednak gorszą sprawą jest załozenie reszty... Kon ucieka, caofa sie, probuje stawac deba w boksie... nie chce go stresowac, wiec po kilku probach odpuszczam. Dodam ze jest to kon 10-cio letni, ktory chodzil juz pod siodlem, miał ogłowie na sobie...
Może ktos z Was zna jakis sposob na bezstresowe złozenie ogłowia?
Byłąbym Wam naprawde bardzo wdzieczna:)
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 13:07 Zobacz profil autora PW
Live » Nie Maj 25, 2008 13:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Live

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 04 Kwi 2007
Posty: 830


Status: Offline

ja bym spróbowała pobawić się w 7 gier z tym koniem Uśmiechnięty
Nabrałby zaufania Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 13:33 Zobacz profil autora PW
breakaway » Nie Maj 25, 2008 13:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

breakaway


Koniuszy
Dołączył: 19 Mar 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 415


Status: Offline

mialam to samo, tylko z koniem dwuletnim. Nie dawała dotknąć się po uszach, również uraz z wcześniejszego życia. Bawiłam się naturalowo, nie nazwę tego typowym naturalem, bo się na tym kompletnie nie znam Pokazuje język. Bawiłam się w zabawy, które uważałam za stosowne dla tego konia. Oczywiście dotykanie za uszami, nad oczkami, potylica, same uszy itd. 'Moja' ma problemy ze zdejmowaniem kantara, dlatego zdejmuję rozpinając, aby nie denerwować jej ściągając przez uszy. Na szczęście z ogłowiem takich problemów już nie mam. Zakładam szybko, wtedy nie ma problemów, zdejmuję bez problemu. Uważam, że przede wszystkim właśnie zabawy na zaufanie, pokazanie, że nie chcesz zrobić konikowi krzywdy. Zapoznanie ze sobą, aby Cię zaakceptował i ufał. Ja zaczynałam od 1 zabawy w przyjaźń, potem dodałam do tego bat, worek foliowy i worek po kartoflach. Zabawy z grzbietu, z ziemi, na zaufanie i partnerstwo. Dzięki temu widziałam znaczną poprawę w zachowaniu konia i mimo iż nie zawsze daje dotknąć się do uszu, to już nie kopie jak oszalała kiedy próbuję brać nogi do czyszczenia, daje wszystko założyć, nie ucieka z lonży czy z uwiązu itd. Myślę, że i na nią przyjdzie czas, że się przełamie i uszy nie będą sprawiały jej żadnych problemów. Ja bawiłam się tak z klaczą przez jakieś 2 lata, jednak już po kilku 'sesjach' naturalsowych widziałam znaczną różnicę. Powodzenia w pracy z Twoim koniem Puszcza oko. nic nie trwa wiecznie...
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 13:47 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
maupa4 » Nie Maj 25, 2008 13:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

maupa4


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 170


Status: Offline

Ja się nie znam Puszcza oko ale wg. mnie odpuszczanie tylko pogarsza sprawę. Konie mimo wszystko to bystre zwierzęta i jak zauważą, że "bunt" = nie zakładanie ogłowia, to będzie coraz gorzej... Przewraca oczyma

U mnie było podobnie, aczkolwiek nie tak "ostro". Jak miałam założyc ogłowie, to koń odchylał głowę do tyłu, na bok, odsuwał się etc. etc. Ogłowie zakładałam po ok 15 - 20 minutach... Czasem przy pomocy osoby "doświadczonej".
Ja się nie dawałam, teraz zwykle "wystarczy" ok 5 minut (tj. ok 2-3 prób) i jest nieźle. Tylko u mnie koń nie przyjmował wędzidła z wielu wzgledów:
- brak szacunku do jeźdżca (niestety)
- brak umiejętnego zakładania ogłowia (wszystko robiłam za długo, plątałam się w paskach itd Zakłopotany )
- uraz psychiczny (koń po torach - choc niektórzy uważają, że to nie ma znaczenia)
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 13:51 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Nie Maj 25, 2008 15:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Tezpolecam "naturala"... ale nie wolno Ci odpuszczac jak już zakaldasz to zakładasz... nauczysz go że może sobie na takie zachowanie pozwolic ijeszcze dzieki niemu Ty mu odpuszczasz... głaszcz go wtych miejscach przy których najbradziej denerwuje go ogłwoie... a w kantarze chodzi?? Jeżeli tak to oglowie to tylko jego wymysł i musisz byc harda... jak kon przyjmuje wędzidło i nosi normalnei kantarek to z ogłowiem nie powinien miec problemow choc nigdy nie wiadomo co poprzedni właściciele z nim robili.. może był za mocno dopinany albo cus nie wiem
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 15:34 Zobacz profil autora PW
tomekpawwaw » Nie Maj 25, 2008 16:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tomekpawwaw


Koniuszy
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 492
Skąd: Czaplice , woj dlnśl

Status: Offline

Zakładaj ogłowie z rozpiętym policzkiem , wtedy nie przeciągasz nagłówka przez uszy . Dobrze byłoby przećwiczyć to kilkakrotnie , również po jeździe , gdy koń jest nieco zmęczony / tzn kilkakrotnie zakładać i sciągać ogłowie , aby koń przekonał się , że głowa mu od tego nie odpadnie ./
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 16:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Nie Maj 25, 2008 16:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

radze zająć się odczuleniem uszu- jesli to naprawde drażliwe miejsce niekoniecznie szybku musi sie udać. byc może ze przez jakiś czas bedziesz zmuszona zakładac oggłowie tak jak napisano wyżej. Możesz zainwestowac w takie oglowie gdzie wędzidło zapinane jest na karbińczyli- bedzie jeszcze łatwiej;)
Oswajanie zacznij od szyi- jesli kon akceptuje glaskanie- ok jesli nie zejdx z ręką niżej (to nie odpuszczanie bo nie rpzestajemy głaskać). Jak koń się rozluźni- reka troche wyżej it o samo, potem wyżej i wyżej, aż do uszu dojdziesz.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 16:57 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
felinka » Nie Maj 25, 2008 17:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

felinka


Koniuszy
Dołączył: 08 Maj 2007
Posty: 494


Status: Offline

myśmy też mieli ten problem. na początku wsadzaliśmy wędzidło, potem odpinaliśmy pasek policzkowy i nagłówek i zakładaliśmy. Potem problem sam się zredukował. Tyle, że koń nie miał aż takich przeżyć.. Nikt nie może uciec przed własnym sercem.
Dlatego już lepiej słuchać, co ono mówi.
Post » Wysłany: Nie Maj 25, 2008 17:55 Zobacz profil autora PW
Lilijka » Pon Sie 11, 2008 21:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lilijka


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 23 Sty 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 120


Status: Offline

mam taki problem! Weszłam na forum żebyscie mi poradzili, tyle ze u mnie jest raczej odwrotnie. Uszy bezproblemowo, ale nie daje sobie włozyc wedzidła do pyska! Koń ma 6 lat, jest dopiero zajeżdżany, nie bede sie rozpisywać dlaczego, bo to za długa historia a mi chodzi o konkrety. Dużo z nim pracuje nad zaufaniem i nad memłaniem uszami, jest całkowicie odczulony, moge mu także rozdziawiac paszcze, wkładac do niej łapska a on smiesznie mientoli. Jednak gdy przychodzi
do tego ż mam mu włozyc do pyska metalowe wedzidło wszystko sie wali, wyszarpuje głowe do gory czasem tak nagle ze az trzymająca go osobę odrywa od ziemi. Nie widze wogóle poprawy odkąd miał załozona tranzelkę pierwszy raz ok 2 tyg temu. Zajmuje to średnio 10-15 min. Nie działa smarowanie wędzidła czymś słodkim, zakładanie ogłowia przed karmieniem ( taka jakby zapowiedź xD). NIe wiem juz co mam zrobić.
Prosze jakies rady.
Pozdrawiam!
Post » Wysłany: Pon Sie 11, 2008 21:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
agula797 » Pon Sie 11, 2008 22:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

agula797


Koniuszy
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: kwidzyn/prabuty/sosnowiec

Status: Offline

Lilijka może podczas zakładania wędzidła uderzyłaś konia niechcący nim w zęby i on to pamięta i na wszelki wypadek się broni. Może wymiana wędzidła na gumowe by pomogła? A do tego bardzo dużo cierpliwości Puszcza oko Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Post » Wysłany: Pon Sie 11, 2008 22:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Pon Sie 11, 2008 23:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

a próbowałas zakłądać gumowe,a możę smakowe na początek i sie przyzwyczai?
Post » Wysłany: Pon Sie 11, 2008 23:25 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Wto Sie 12, 2008 7:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

wędzidło podawane z cukierkiem działa cuda
mój trzylatek na sam dźwięk wędzidłą nie może się doczekać... Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Sie 12, 2008 7:52 Zobacz profil autora PW
wilka » Wto Sie 12, 2008 9:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wilka


Stajenny
Dołączył: 12 Lis 2006
Posty: 270


Status: Offline

Też polecam patent z cukierkiem Uśmiechnięty Działa naprawdę cuda mój trzylatek na początku na widok ogłowia zaczynał kręcić się po boksie, odwracać zadem w moją stronę. Nie miał najmniejszej ochoty żeby mu ogłowie zakładać. Odkąd wpadłam na pomysł z cukierkiem wszystkie problemy zniknęły konik stoi spokojnie sam otwiera pysk i bez problemu można mu wsadzić wędzidło
Post » Wysłany: Wto Sie 12, 2008 9:18 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Wto Sie 12, 2008 9:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Ale chwilka, potem już wkładacie wędzidło bez cukierka? "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Wto Sie 12, 2008 9:42 Zobacz profil autora PW Wyślij email
wilka » Wto Sie 12, 2008 11:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

wilka


Stajenny
Dołączył: 12 Lis 2006
Posty: 270


Status: Offline

Z czasem tak ale na początku trzeba dobre skojarzenie wyrobić, potem dawać cukierka po założeniu całego ogłowia jako nagrodę za to że koń spokojnie stał. W ten sposób mozna młodego konia nauczyc żeby spokojnie stał przy siodłaniu, podpiananiu popręgu itp. Wyrabia się w nim przyjemne skojarzenie "spotka mnie nagroda jak będę się dobrze zachowywał". Zaletą takiej metody jest to, że koń bardzo szybko uczy się właściciwego zachowania.
Post » Wysłany: Wto Sie 12, 2008 11:07 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Problem z załozeniem ogłowia Jestem skwaszony

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum