Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Nastolatka kupuje odsadka...


Napisz nowy temat
amazonka05 Nastolatka kupuje odsadka... » Nie Cze 01, 2008 12:10   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka05


Stajenny
Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 305


Status: Offline

Temat umieszczam w przedszkolu, bo dotyczy raczej osób o niezbyt bogatym doświadczeniu. Pytania są z rożnych działów i porozrzucanych tematów... Nie dotyczą bezpośrednio mnie, ale wielu osób...

Nadchodzi taki czas, kiedy "głupiutcy" rodzice, po namowach "głupiutkiej" córeczki ulegają i z rożnych powodów (np. braku odpowiednich środków finansowych) postanawiają sprawić jej prezent nie w postaci konia profesorka ale małego, słodziutkiego źrebaczka...
Na co powinni zwrócić szczególną uwagę przy kupnie takiego szkraba?
Jak powinien się zachowywać taki o pogodnym usposobieniu?
Czy dobre papiery powinny również odegrać tu rolę?
Jaką wybrać płeć, czy wychowanie ogierka może sprawić dużo więcej trudności niż klaczki, nawet jeżeli zakładamy iż zostanie on wykastrowany?
Jak należy przygotować obejście na przybycie podopiecznego?
Co taki szkrab je? Uśmiechnięty

Oczywiście zakładamy, iż rodzice mają na tyle oleju w głowie, aby przed zakupem, obejrzeć konia wraz z kimś doświadczonym a także weterynarzem...

(proszę nie pisać, że traki zakup jest nieodpowiedzialny, bo to nic nie da jeżeli ktoś się uprze, to i tak to zrobi)
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 12:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email
konikmorski » Nie Cze 01, 2008 12:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Tak, zrobią to...
W sumie najprościej byłoby postawić konia do prywatnego hotelu. Bo
rozumiem że ktoś sobie musi zbudować stajnie żeby potem zrebaka gdzies trzymać. Ale minium wiedzy o koniach też trzeba mieć. A mogę zapytać dlaczego akurat taki temat?
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 12:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email
CrazyLucyna » Nie Cze 01, 2008 12:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

CrazyLucyna

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 1227


Status: Offline

Przede wszystkim tacy ludzie nie powinni nabywać konia, bez jakiego kolwiek doswiadczenia. Kon to nie zabawka....
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 12:26 Zobacz profil autora PW
konisia_M » Nie Cze 01, 2008 12:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

konisia_M


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 11 Kwi 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 180
Skąd: wieś

Status: Offline

Lepiej ogierka nie kupować bo można z tego mieć więcej problemów niż przyjemności.. Co z tego, że zostanie kiedyś wykastrowany skoro może sprawić komuś kłopoty? Więc dla niedoświadczonej rodzinki ogierek odsadek stanowczo NIE.

Piszesz czy odsadek z dobrym papierem... Skoro kogoś stać na młodego konia z świetnym papierem to stać byłoby również na profesorka-rekreanta... Taka prawda Puszcza oko


Jak obejście przygotować? Tak jak na przyjazd normalnego konia.


Jak sprawdzić czy ma pogodny charakter... To chyba da się zauważyć przy pierwszym kontakcie: czy podszczypuje, przy podchodzi sam, czy ucieka, czy daje się głaskać, można sprawdzic jaki jest przy czyszczeniu, wiązaniu, jak podaje nogi... A czy będzie on dobrym koniem na przyszłość? Tego nie da się przewidzieć... Może być tak, że pod siodłem będzie baaardzo trudnym koniem... Puszcza oko poza tym skoro nie mają doświadczenia to kto im konia ujeździ? Znowu trzeba będzie wydać kasę na trenera :]
::: Pozdrawiam :::
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 12:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Ulala » Nie Cze 01, 2008 12:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Papier, papier, papier,.
Może i jest tak, ze "papier sam nie skacze", ale jest jedyna gwarancją, oprócz dobrej pracy z koniem w próżniejszym etapie.

Koń ma przychodzić do reki, być aktywny, trzeba sprawdzić czy był wychowywany wśród innych koni, najlepiej młodych (dlatego warto kupować konie z dużych stadnin hodowlanych), ma być w pełni zdrowym, "wesoło" (wiece o co chodzi Pokazuje język) patrzeć, mieć ładna okrągła szyje, długie nogi, pozwalać sie wszędzie dotykać.

Cytat

Skoro kogoś stać na młodego konia z świetnym papierem to stać byłoby również na profesorka-rekreanta... Taka prawda Puszcza oko


Dlatego np. ja wolałabym kupić, młodego z papierem, niż rekreanta. Ale również kupiłabym raczej ogiera, choć łatwiej jest z klaczami.
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 12:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Madziiiula » Nie Cze 01, 2008 12:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Madziiiula


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 135
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Pierwsza sprawa to rodzice muszą wiedzieć ze tej córeczce chce się wogóle jeździć czy to taka forma kaprysu na jeden raz Jestem skwaszony

Po drugie myśle ze mieli by troche oleju w głowie i z kimś dobrze znającym się skontaktowali ... bo dla mnie to jest szczeże mówiąc głupota kupić dziecku źrebolka Przewraca oczyma ... przecież na necie można znaleść oferty już wyrośniętych młodych koni lub już takich zajeżdzonych za nieduże pieniądze ...

Ale wiadomo każdy robi jak uważa tylko moim zdaniem powinien pomysleć przyszłościowo bo kupić konia jest łatwo a potem dopiero zaczynają się schody Uśmiechnięty
Madziiiulka
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 12:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email Tlen
jasmina » Nie Cze 01, 2008 12:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Ulala wybacz, ale ty nie jestes osoba początkującą, nie mającą doświadczenia, więc w twoim wypadku zakup młodego konia nie bylby decyzją nieodpowiedzialną.

Tyle się mówi o tym jakie to nieodpowiedzialne (młody koń dla zielonego jexdźca) i słusznie, ale czasem warto spojrzec na to Z drugiwej strony. Np. ja kupiłam źrebaka już 5 lat temu prawie, jako 13 latka ktora tłukła się w siodle jak nie wiem co, pojęcia o koniach nie miałam prawie zadnego, tj. cos tam wiedziałam, ale myslałam zę wiem bardzo dużo.
Brutalna rzeczywistość sprawiła ze z poczatkowo grzecznego konia wyrusl mały diabełek. Ja sie nie poddałam, i mysle ze udało się nam wyjśc na ludzi. Ale ile osób podda się i sprzeda konia jako znarowionego, ile osob zrobi sobie krzywde, ile zniszczy konia ucząc się? Nie wiem. Moze każdy tak jak ja wkońcu przyzna się do własnej głuopty i zacznie z nią walczyć. Dalej super jexdźcem nie jestem, znawca tez nie, ale mysle że dzięki tej "wpadce" rozwinęłam się znacznie bardziej niż gdybym kupiła rekreanta i kopała go zeby ruszył- jak mnie uczono. A tak zaczełam się uczyć wszystkiego na nowo.

Ale wracając do tematu... Jesli już ktos młodego konia ma i brakuje mu doświadczenia to... Niech nie bopi się pytac i słuchac dobrych rad, ale tych dobrych- bo zawsze znajda się ludzie ktorzy powiedza zlej i wsiadaj w wieku 1,5 roku...
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 12:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
southpark » Nie Cze 01, 2008 12:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

southpark

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 889
Skąd: Gniewkówiec

Status: Offline

Cytat
Jak obejście przygotować? Tak jak na przyjazd normalnego konia.

czyli przestronny boks, 3x5 (bo koń i tak urośnie), poidło i żłób zamontowane na wysokości 1 metra. Dobrze by było gdyby było też okienko. Porządny wybieg z trawą i kolegą do towarzystwa( niekoniecznie inny koń, może być koza czy owieczka).

Cytat
Co taki szkrab je?

Jedzonko: napewno latem-trawa, zimą-siano, do tego można podawac owies, ale w niezadużych ilościach bo przecież koninka jeszcze nic nie robi, jakies marchewki mile widziane Uśmiechnięty

Cytat
Na co powinni zwrócić szczególną uwagę przy kupnie takiego szkraba?

Ja bym zwróciła uwagę na budowę, czy koń jest zadbany (kopyta, sierść). Najlepiej wziąć ze sobą weta.

Cytat
Czy dobre papiery powinny również odegrać tu rolę?

To zależy do czego chcesz konia, jeśli chcesz mieć rekreanta do spokojnej jazdy w terenie to papier nie jest ważny. Jesli chcesz wyhodować sobie sportowca to papier jest ważny Puszcza oko

Cytat
Jaką wybrać płeć, czy wychowanie ogierka może sprawić dużo więcej trudności niż klaczki, nawet jeżeli zakładamy iż zostanie on wykastrowany?

To nie reguła, że z ogierki są bardziej kłopotliwe, ale tak się często zdarza. Ja bym wzięła klaczkę, zawsze mniej problemu a i zaźrebić można jak dojrzeje.

Pamiętaj, że z młodym koniem czeka cię sporo roboty, dlatego trzeba mieć jakieś pojęcie o pracy z młodymi konmi, bo łatwo jest zepsuś konia, a naprawić jest już o wiele trudniej.
Kupujesz konika??
.:.:.Moje życie w końskiej grzywie zaplątane.:.:.
..::Wolność ma zapach konia::..
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 12:50 Zobacz profil autora PW
amazonka05 » Nie Cze 01, 2008 15:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka05


Stajenny
Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 305


Status: Offline

Moi rodzice za nic w świecie, nie kupią konia rekreanta, a zakup nie jest do końca "głupstwem nastolatki". Jak już pisałam moi rodzice zgodzą się co najwyżej na zakup młodego konia - za dużo naoglądali się koni, które przy zakupie wydawały się bardzo spokojne, grzeczne etc. a po przyjeździe pokazywały swoje prawdziwe oblicze.
A źrebaki, też znają ich sporo, poza tym mam możliwość pomocy przy układaniu młodych ogierkow w rożnym wieku, ew. zajeżdżanie też nie jest problemem. A i w razie czego pomoc sie łatwo znajdzie iż 0.5 km dalej znajduje sie zaprzyjaźniona stajnia, w której na małą skale hoduje sie a zarazem handluje (stad znajomość wielu zwierząt) końmi.

W pierwszym poście założyłam iż pytania tyczą się osoby zielonej, aby padły odpowiedzi w nieco uproszczonej formie, dla ew. czytelników Puszcza oko

konikumorski - Powodem moich pytań jest zwłaszcza nieco krzywe spojrzenie na niektóre techniki stosowane w ów stajni, przecież zawsze lepiej poznać opinię szerszej grupy osób Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 15:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Nie Cze 01, 2008 15:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

stwierdzasz ze techniki sa krzywe- czyli jakie?
Byle konia zrobić i już? bo ja takiego podejścia nie pochwalam. Zrobić dobrze, wychowac dobrze- jak najbardziej. Kwestia tego na ile to dobrze bedzie w stajni o ktorej piszesz. Jesli masz wątplwiści co do tego- to moze lepiejz takiej pomocy nie korzystać?

Zastanów się nad jedną rzeczą- kupując konia młodego nie wiesz co z niego wyrośnie, moze okazac się chory na coś- i niezdolny do jazdy, nie wszystko widac juz u źrebaka, mozesz nie poradzić sobie z układaniem, mozesz zasłuchac zlych rad i ułozyc konia potwora, a moze i wam uda się i bedziecie szcześliwą para.
Ale- stac cie na płacanie za utrzymanie konia na ktorym długo nie bedziesz mogła jeździć? Czy twoim rodzicom to się uśmiecha?
Piszesz, zę naoglądało się koni ktore tylko "udawaly" grzeczne. A ze źrebakiem moze byc to samo, ale i jeszcze gorzej;)
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 15:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
konikmorski » Nie Cze 01, 2008 15:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2336
Skąd: Szczecin

Status: Offline

W sumie ja bym to porównała do tego jak kynolodzy czyli maniacy psów. Podchodzą do pytania zwyklego szarego człowieka o pytanie jak zajmowac się psem. Jedzenie z puszki z ryżem, sucha karma od Royala. I spacery na szelkach w dalekie leśne przehcadzki. Szczepienia i odrabaczania. Niby nic wielkiego, ale właśnie w tym rzecz że dużo psów na osiedlach nie ma kondycji, są zapasione i Bóg wie jak wyglądają i czują sie. Oraz jakie mają charaktery.

Ale to samo dotyczy koni, jak ktoś kto chce mieć konia zapyta się koniarza co potrzeba by mieć go w swoim obejściu. To usłyszymy że, ma to być padok nalepiej 10 X 10 metrów, bo koń gdzieś musi się wybiegać. W przeciwnym rażie będzie bardziej nadpobudliwy, boks 4 x 4. I odpowiednio dopasowana ilość owsa do wagi i wieku konia. Oraz stopnia użytokowania. Szczepienia, odrobaczenie obowiązkowo. I kowal. Ale taki z prawdziwego zdarzenia, bo okazuje się że są tacy co mówią że są fachowacami i partaczą robotę. A zielonemu koniarzowi nikt nie przyzna się że umie tylko strugać. Ale to wszystko dotyczy młodego konia, a co potem... Tak zwane zajeżdzanie?
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 15:23 Zobacz profil autora PW Wyślij email
IKA » Nie Cze 01, 2008 15:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

IKA


Koniuszy
Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 506
Skąd: Kraków

Status: Offline

Poza tym nie do konca zakup zrebaka bedzie bardziej ekonomiczny.
Pamietajmy o tym,ze konia trzeba utrzymywac,jeszcze przez 2-3 lata,a zeby samemu sie moc szkolic,trzeba wykupic dodatowe jazdy lub wydzierzawic innego rumaka.Na pierwszy rzut oka wydaje sie to tylko tansze,jednak realia sa inne.Potem dochodza jeszcze koszty zajezdzania(bo watpie zeby ktos pocztkujacy sam zajezdzal,choc takie cuda sie zdarzaja Pokręcony i zły )
Raj ziemski znajdziecie,jedynie na wierzchowca grzbiecie *:* *:* *:*
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 15:51 Zobacz profil autora PW
Ulala » Nie Cze 01, 2008 16:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Ulala

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 21 Sie 2006
Zakaz pisania
Posty: 2496
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Opłacać to się nie opłaca Puszcza oko

Ale jeśli kupujemy źrebaka, to mamy możliwość przynajmniej 3 letniego doszkalania się i wychowania sobie samemu konia.
Dla mnie opcja- kupujemy rocznego konia dziecku jeżdżącemu rok, przez 3 lata dziecko doszkala sie u trenera a zaczyna starty już na swoim koniu jest super. taka wspólna droga, wspólne pierwsze kroki, zawody itd. bardzo umacnia, buduje zaufanie jeźdźca do konia,uczy szacunku, podejścia, odpowiedzialności.
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 16:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
bunny666 » Nie Cze 01, 2008 17:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

bunny666


Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1
Posty: 1508


Status: Offline

dla mnie caluy temat bez sensu.

jak rodzice ulegaja zachciankom dzieci to sie zle konczy. i na co maja zwrocic uwagę?? na pierwszym miejscu na wyszkolenie dziecka na poczatek a potem kupno konia.

dla mnie temat wyczerpany

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 17:37 ]
Ulala napisał(a):
bardzo umacnia, buduje zaufanie jeźdźca do konia,uczy szacunku, podejścia, odpowiedzialności.


Śmieje się Śmieje się Śmieje się Śmieje się

taaa albo przekonuje dziecko ze kon jest glupi bo zrzucil. zaufac dziecko moze profesorowi, i z nim poznawac arkana zawodów. podejscia? kazdy kon tego uczy, a dokladniej praca z nim. ale najpierw trzeba miec podstawy a rok to dla mnie stanowczo za malo jesli chodzi o dziecko. odpowiedzialnosci niech sie lepiej nauczy na chomiku.

zcalcie posty Puszcza oko (prosba do modów)
trzy linijki -> nowe prawa :]
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 17:35 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Dewizka » Nie Cze 01, 2008 17:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewizka


Koniuszy
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 482
Skąd: Wrocław :) i tak zostanie :P

Status: Offline

dziecko czy dorosly ktory chce konia bo tak i mysli ze da sobie rade bo to tylko kon to zalosne, znam przyklad kiedy to juz starsza dziewczyna kupila konia(kochana kobylke na ktorej jezdzilam przez cale wakacje)i nie minelo nawet pol roku i kon zdechl(przez jej nieodpowiedzialnosc i niedopilnowanie swoich obowiazkow )..Smutny Płacze lub jest bardzo smutny www.youtube.com/watch?v=vwmCB_zsWSI&mode=related&search= anky Bardzo wesoły bo teraz mam dwa Wlaziki www.photoblog.pl/dewizka
Post » Wysłany: Nie Cze 01, 2008 17:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Nastolatka kupuje odsadka...

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum