| fol_blutka |
» Nie Paź 23, 2011 8:47     |

Dołączył: 18 Paź 2011
Posty: 6
Status: Offline
|
witam
nie będę zakładać nowego tematu ,bo mój problem również tego dotyczy,mianowicie :
wczoraj wsiadłam na konia,którego mam do czerwca/lipca
przez wakacje nie wsiadłam bo po prostu nie miałam takiej możliwości(przyczyny osobiste) siedziałam na niej 3 razy
pierwszy raz ,lonża na początek , potem weszłam , postępowałam,pokłusowałam i nawet były galopy- płynne zagalopowania,tylko miałam problem z jechaniem ,bo 1 raz na tym koniu i zawsze jezdziłam w bezterlicówce a na nią zakładam zwykłe
2 raz na luźniejszą jazdę-był 2-gi koń ,dobrze jej znany, tylko stęp kłus
3 raz- wczoraj, też był 2-gi koń, kobyła fajnie się rozluźniała, w kłusie super- wszystko o co ją prosiłam,wyciąganie kłusa,skracanie,cavaletti, wolty,polwolty przejścia stój-kłus itd
pomyślalam ze chyba nic nie zaszkodzi jak zagalopuje jade a koń super przyspieszenie(folblutka) baran , jakoś się trzymałam,to ta jeszcze szybciej i poprawka a że był zakręt to się nie utrzymałam i spadłam ,tak nieszczęśliwie ,że na plecy a teraz nie wiem co ze sobą zrobić bo w żaden sposób nie mogę siedzieć, i łokieć na dodatek mnie boli - nie ,nie muszę do lekarza, ja mam twarde kości(nigdy nic nie miałam złamane,a jednak trochę tych niebezpiecznych sytuacji miałam) i bym raczej wyczuła że coś jest oprócz mocnego zbicia
i tu moje pytanie :
co mogło być tego przyczyną? skoro na 1 jezdzie ,gdzie była sama,zestresowana to galopowala super ??
trochę się rozpisałam ;p
a i jeszcze dodam ,że tylko 3 razy bo klacz miała kontuzję więc miesiąc nie jeździła, i właśnie to było przed 3 jazdą
|
» Wysłany: Nie Paź 23, 2011 8:47
|