Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Problem z zagalopowaniem


Napisz nowy temat
escada » Sob Lip 30, 2005 0:14   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

escada



Dołączył: 07 Cze 2005
Posty: 28


Status: Offline

co do galopu to chyba najlepiej zagalopować przez półparadę. to jest skupienie uwagi konia na jeżccu, czyli poprostu jadąc kłusem zamyka się ręce na wodzy ( poruszanie ściągnięcie) siada sie w siodło zamyła łydke i daje impuls.... to zwraca uwage konia i wtedy on słucha o co chodzi wtedy wypycha sie go do przodu i odpuszcza trochę rękę.... spróbuj to zawsze działa Bardzo wesołyBardzo wesoły
Post » Wysłany: Sob Lip 30, 2005 0:14 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
fol_blutka » Nie Paź 23, 2011 8:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fol_blutka



Dołączył: 18 Paź 2011
Posty: 6


Status: Offline

witam Uśmiechnięty
nie będę zakładać nowego tematu ,bo mój problem również tego dotyczy,mianowicie :
wczoraj wsiadłam na konia,którego mam do czerwca/lipca
przez wakacje nie wsiadłam bo po prostu nie miałam takiej możliwości(przyczyny osobiste) siedziałam na niej 3 razy
pierwszy raz ,lonża na początek , potem weszłam , postępowałam,pokłusowałam i nawet były galopy- płynne zagalopowania,tylko miałam problem z jechaniem ,bo 1 raz na tym koniu i zawsze jezdziłam w bezterlicówce a na nią zakładam zwykłe
2 raz na luźniejszą jazdę-był 2-gi koń ,dobrze jej znany, tylko stęp kłus
3 raz- wczoraj, też był 2-gi koń, kobyła fajnie się rozluźniała, w kłusie super- wszystko o co ją prosiłam,wyciąganie kłusa,skracanie,cavaletti, wolty,polwolty przejścia stój-kłus itd
pomyślalam ze chyba nic nie zaszkodzi jak zagalopuje jade a koń super przyspieszenie(folblutka) baran , jakoś się trzymałam,to ta jeszcze szybciej i poprawka a że był zakręt to się nie utrzymałam i spadłam ,tak nieszczęśliwie ,że na plecy Zdziwiony a teraz nie wiem co ze sobą zrobić bo w żaden sposób nie mogę siedzieć, i łokieć na dodatek mnie boli - nie ,nie muszę do lekarza, ja mam twarde kości(nigdy nic nie miałam złamane,a jednak trochę tych niebezpiecznych sytuacji miałam) i bym raczej wyczuła że coś jest oprócz mocnego zbicia Przewraca oczyma
i tu moje pytanie :
co mogło być tego przyczyną? skoro na 1 jezdzie ,gdzie była sama,zestresowana to galopowala super ??
trochę się rozpisałam ;p
a i jeszcze dodam ,że tylko 3 razy bo klacz miała kontuzję więc miesiąc nie jeździła, i właśnie to było przed 3 jazdą
Post » Wysłany: Nie Paź 23, 2011 8:47 Zobacz profil autora PW
notusia » Nie Paź 23, 2011 11:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

notusia


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 135
Skąd: pomorskie

Status: Offline

fol_blutka ekspertem nie jestem,ale wydaje mi się,że konik był "niewychodzony",po prostu rozsadziła ją energia Uśmiechnięty Moja klaczka też słynęła z baranków,ale gdy chodzi 2 razy w tyg pod siodłem problem zniknął. Słyszałam opinię,że folbluty muszą mieć regularny trening,jesli nie ma czasu na jazdę to może warto ją przelonżować choćby 15 min przy każdej wizycie. Takie baranki to często radośc z biegania lub rozprostowanie zastałych kości. Albo też lenistwo- tyle czasu nie biegałam a teraz mi każą Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Paź 23, 2011 11:16 Zobacz profil autora PW
fol_blutka » Nie Paź 23, 2011 14:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fol_blutka



Dołączył: 18 Paź 2011
Posty: 6


Status: Offline

wstawię wiadomość od poprzedniej właścicielki :
,,chcesz przyczynę...?

o ile ją znam, w niej NIGDY nie było nic złości... nigdy agresji, negatywnych emocji... zawsze kochana i chętna na wszystko...
ja myślę, że ona się poprostu cieszyła... że to z radości, że wreszcie ją wzięłaś...
może nas to nie cieszy, ale większość koni bardziej temperamentnych czy pobudliwych, tak właśnie może okazywać radość... mi nigdy tak nie zrobiła, nawet po całej zimie stania, ale myślę, że właśnie to było przyczyną...
moja Zilandra taka jest... jak postoi to oj, oj... dzida, cwał, barany... a ja nie umiem jej karcić, bo wiem, że się cieszy... bardzo cieszy...

co polecam? jak postoi to pierwszego dnia dużo, dużo kłusa... rozluźnij ją dobrze, lekko zmęcz, nawet niech się troszkę spoci żebyś się pewniej czuła... przejścia, wolty, ósemki i drągi... a galop? jak poczujesz, że spuściła całą energię i jest zmęczona... a następnego dnia już będziesz mogła szybciej zagalopować...

powodzenia :***

i szybkiego powrotu do zdrowia, bo aż smutno się czyta ;((("

mam taką nadzieję , ze jest właśnie tak jak mówi- konie są w przydomowej stajni więc nie ma problemu z przelonżowaniem,tylko teraz po prostu miala pewnie sporo energii bo na łące nie biegała przez tą kontuzję
Post » Wysłany: Nie Paź 23, 2011 14:28 Zobacz profil autora PW
notusia » Nie Paź 23, 2011 15:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

notusia


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 135
Skąd: pomorskie

Status: Offline

Otóż to Uśmiechnięty Nam,jako jeźdźcom często wydaje się że koń bryka z czystej złośliwości,żeby wysadzić z siodła. Ale z tego co widziałam takie "wysadzanie" zaczyna się nawet w stępie,po pierwszej łydce. Folbluciki kochają biegać,zacytuję znajomego który jest pasjonatem tej rasy- "to najlepsze i najwdzięczniejsze konie pod słońcem,ale muszą dużo trenować". I mówił to samo- wymęcz ją,przy dłuższym braku treningu. A tak poza tym- może załączysz wątek w temacie "nasze konie i my?" Z chęcią zobaczyłabym Twoją angielkę na zdjęciach Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Paź 23, 2011 15:22 Zobacz profil autora PW
fol_blutka » Nie Paź 23, 2011 17:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

fol_blutka



Dołączył: 18 Paź 2011
Posty: 6


Status: Offline

a już niedługo będzie Puszcza oko coś zaczynam majstrować Śmieje się
pewnie teraz będę się bała zagalopować ale .. jakoś sobie poradzę i chyba zacznę od galopu na lonży bo przynajmniej na to cholerne ogrodzenie nie wlecę, już niedługo będą plastikowe słupki
Post » Wysłany: Nie Paź 23, 2011 17:47 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Problem z zagalopowaniem

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum