Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » W jakiej kto jest sytuacji "jeździeckiej"


Napisz nowy temat
Chestnut_Stalion W jakiej kto jest sytuacji "jeździeckiej" » Wto Cze 17, 2008 19:54   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Jeżeli bardzo podobny temat był poprostu usunę..nie widziałam o piszę. Więc-wiele osób przedstawiało siebie i swoje konie. A mnie gawędząc i słuchając Was na forum zawsze ciekawiło w jakiej kto jest sytuacji "jeździeckiej". W zakres wchodzi: czy posiada sie własnego konia,czy dzierżawi,iloma sie kto opiekuje,gdzie kto jeździ,co trenuje,jak długo,jak ocenia swoje umiejętności,na jakiej klasy zawody jeździ,w jakim rejonie sie znajduję.Albo jak czyjaś sytuacja materialna wpływa na wasza jazdę..bo często mi jest przykro gdy widze że ktoś jest zdolny ale nie ma pieniędzy na;treningi,klub.zawody itd. Nie mówię o sobie... (jeżeli ktoś się zainteresuje tematem to przedstawie później swoją osobę). Jacy jesteście na treningach:wasze mocne i słabe strony.Nie założyłam tematu żeby sie z kogoś ponasmiewać tylko pogadać:bo uważam że jest o czym pogadać. I mam nadzieje że sie rozwinie.Piszcie jacy według siebie jesteście naprawdę.
ps I nie życzę sobie w moim temacie rzadnych uszczypliwych uwag pod adresem czyjś wypowiedzi.
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 19:54 Zobacz profil autora PW
agusia_77 » Wto Cze 17, 2008 20:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 16 Cze 2007
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2164


Status: Offline

Gdyby się rozwinął dobrze by było Pokazuję język no to ja może pierwsza? xD
Jeżdżę rok z miesiącami. Własnego rumaka brak, jednak planowany jest za 2 lata kiedy źrebak Gżółki będzie na tym świecie i będzie zajeżdżony... Rumaka również nie dzierżawię. Powody? Ano wiek i brak konia ^^ Opiekuję się jednym. Klaczucha - Gżegżółka. -> ma już swój temat Puszcza oko Zawody, niekoniecznie na niej, planowane są na przyszły rok Pokazuję język. Odznaka też. Tak ogólnie to jestem z lubelskiego, z stąd mamy mało jeźdźców na forum.

Sytuacja materialna? Drażliwa sprawa Puszcza oko Uważam ze wpływa i to bardzo. Jest kasa są treningi. Są treningi poziom naszej jazy się podnosi. Poziom sie podnosi więc jedziemy np. zawody....I koło się toczy.
O swojej sytuacji wolę się nie wypowiadać. Sprawa prywatna.

Treningi? Śmieje się Różnie. Zależy od humoru Pokazuje język Tak biorąc ogólnikowo to idę na skoczka, ale skoki mi nie idą. Znaczy póki co to piżgam na prawo i lewo. Zalety też trudno wymienić. Wszystko jako tako idzie. Puszcza oko


Póki co to tyle ode mnie.
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 20:02 Zobacz profil autora PW
Pajonczek » Wto Cze 17, 2008 20:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pajonczek


Stajenny
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 230


Status: Offline

No więc... Ja jeżdżę Rok... Nie mam swojego konia, ani nie dzierżawię.. Po prostu opiekuję się jednym (Baffina) i na niej jeżdżę .. no na razie się dogadujemy.. Uważam ze jestem poczatkującym jeźdźcem.Trenuję z P. Cieślarem juz od 3 miesięcy skoki. Hmmc ciężko nam to idzie, ponieważ Baffina jest po torach i mamy problemy ze skracaniem..;/ Jestem ze Śląska Bardzo wesoły Zawody.. LL i L... Marzenie.. Być w kadrze polski.. Przewraca oczyma
I ozywiście wierzę w to, że będze bo jestem niepoprawna optymistkąBardzo wesoły

Ortografia i interpunkcja poprawione
Daka
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 20:16 Zobacz profil autora PW
Siurek » Wto Cze 17, 2008 20:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Siurek

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 22 Sty 2005
Pochwał: 2
Ostrzeżeń: 2
Posty: 4014
Skąd: mam wiedzieć?

Status: Offline

Jeżdżę lat 4. Puszcza oko Nie mam swojego konia i też nie dzierżawię. Chwilowo jeżdżę w dwóch stajniach, które mam właściwie blisko domu. W jednej jeżdżę dwa konie, wlkp klacz Betę oraz wlkp wałaszka Elbrusa. Puszcza oko W drugiej stajni jeżdżę na tym, którego mi przydzielą. Nie mam możliwości w tych stajniach bardzo się rozwinąć, ale poziom treningów nie jest jakiś niski, więc daję radę. Od nowego roku szkolnego przenoszę się do stajni, która jest dość daleko od mojego domu, więc będę jeździć tam na piątek, sobotę i niedzielę i mam plany zdać odznakę(/i ? Puszcza oko ) i brać udział w zawodach. Cool

Sytuacja materialna, cóż.. jeśli chodzi o konie, to nie jest tak źle, gdyż w stajni, w której jeżdżę dwa konie pracuję i nie płacę za jazdy, w drugiej 20zł za godzinkę. Nie jest tak źle, zobaczymy co będzie od następnego roku, jak będzie trzeba 60 zł tygodniowo.. Przewraca oczyma



Trenuję skoki, chcę doskoczyć do około 120 cm ( skakałam tyle, ale pojedyncze przeszkody.. ) parkurku, może mniej i zastanawiam się nad późniejszym przerzuceniem się na ujeżdżenie. Puszcza oko


Swoje umiejętności oceniam na nawet dobre, chociaż zawsze trenerka mi powtarza, że ' boję się nieadekwatnie do umiejętności'.
W sensie, że dużo umiem, ale boję się za bardzo. ;P


Dolny rejon województwa wielkopolskiego, bardzo blisko granicy z dolnośląskim.


Tyle o mnie. xD
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 20:38 Zobacz profil autora PW
Dewizka » Wto Cze 17, 2008 20:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewizka


Koniuszy
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 482
Skąd: Wrocław :) i tak zostanie :P

Status: Offline

jezdze lat 4 mialam juz wlasnego konia niestety sprzedany, praca w 3 stajniach i w kazdej mozliwosc dostania pracy jako inst.(lecz niestety na kurs nigdy nie poszlam, bo albo zrezygnowalam z pracy w stajni albo stajnia nie byla dobra inwestycja--->miala dlugi i musial znalezc sie ktos kto w nia najpierw zainwestuje lub wyjazd do londynu)
za jazdy raczej nie placilam(oprocz londynu) zajmowalam sie konmi w katnej i w makolnie, prywatnym kucykiem i prywatnym koniem przyjaciolki,
czasami jest ciezko miec czas na jazdy glowna przyczyna to praca a teraz to dalej polozone stajnie i utrudniony dojazd...
glownym problem z rozwinieciem moich umiejetnosci to niespotkanie dobrego instruktora(oprocz mojej przyjaciolki) bo najczesciej olewali sobie robote...(choc ambicje i zapal jest)
jesli juz dluzej jezdzilam bylam nawet z siebie zadowolona...a potem kolejna przerwa --->albo brak pieniedzy albo wyjazd...


Ostatnio zmieniony przez Dewizka dnia Wto Cze 17, 2008 20:58, w całości zmieniany 1 raz
www.youtube.com/watch?v=vwmCB_zsWSI&mode=related&search= anky Bardzo wesoły bo teraz mam dwa Wlaziki www.photoblog.pl/dewizka
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 20:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Martus92 » Wto Cze 17, 2008 20:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Martus92


Masztalerz
Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 768


Status: Offline

Ja jeżdżę "już" dwa lata ale dopiero od października z instruktorem. Tak więc jestem na etapie wykorzeniania wszelkich złych nawyków Puszcza oko. Jeżdżę w prywatnej stajni na koniach instruktorki, która oprócz własnych rumaków ma jeszcze hotel Uśmiechnięty.

Mam nadzieję, że od przyszłego roku zaczęłabym jakiś wstęp chociaż do skoków. Bo chciaż się ich boję (chociaż mam kilka za sobą) to w gruncie rzeczy je uwielbiam Puszcza oko

Takim sprawdzianem moich umiejętności będzie obóz w Gutowie (III turnus dla tych co też jadą Puszcza oko).
Za rok idę do liceum i niestety znowu zaczną się jazdy tylko co tydzień więc te wakacje chcę wykorzystać jak najlepiej się da Puszcza oko.
Czasami to w co wierzysz jest bardziej realne od tego co jest ...
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 20:54 Zobacz profil autora PW
mon_petit_cheval » Wto Cze 17, 2008 21:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mon_petit_cheval


Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448


Status: Offline

jeżdżę 4 lata na koniach w stajni gdzie pracuje w zamian za jazdy. Mam swojego konia- z tym że zajeżdżamy się dopiero na wakacje Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 21:02 Zobacz profil autora PW
optysia » Wto Cze 17, 2008 21:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

optysia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 1548


Status: Offline

Jeżdżę od ponad 5 lat. Mam trzy własne konie- w tym jednego zajeżdżonego, drugiego w trakcie zajeżdżania a trzeci nic nie robi.
Prócz tego jeżdżę również w zaprzyjaźnionej stajni i startuje od czasu do czasu w skokach.
W sumie to marzy mi się start na własnym koniu aczkolwiek trenera w przydomowej stajni brak...
Większość finansują moi rodzice.

ps: troszkę mi się to kojarzy za spotkaniem AA Cool
pzdr
Nie kucajcie w ostrogach... Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 21:03 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Dakarella » Wto Cze 17, 2008 21:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dakarella

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 19 Maj 2005
Posty: 2542
Skąd: Poznań

Status: Offline

Jeżdżę jakieś 12 lat, wyłączając kucyki i pojedyńcze epizody, których nie pamiętam bo byłam za mała...
Mam własnego konia, który posiada tutaj swój wątek. Wcześniej miałam jeszcze jednego ogiera, dzierżawiłam jeszcze innego, a przez moje ręce przeszło kilka takich, które były moją własnością na papierze, ale z góry wiedziałam, że tylko przez krótki czas.

Trochę startów już mam za sobą, teraz coś tam rzeźbimy z obecnym koniem. Tak się składa, że jest dośc trudny, więc wymaga więcej pracy.

Jeździłam na bardzo wielu koniach. W wakacje zawsze mam pod opieką conajmniej 10 sztuk do jeżdżenia.

Sytuacja materialna? To dziwne pytanie... powiem że jestem bogata i stać mnie na wszystko, to wyjdę na snoba. Powiem, że nie stać mnie na kowala nawet, to wszyscy zaczną mi współczuć. Pokazuje język
Jestem w stanie spokojnie utrzymać konia, opłacić treningi i pozwolić sobie na dobry sprzęt. I inne takie Puszcza oko
Szczęście to garść pełna wody...
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 21:13 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
agusia_77 » Wto Cze 17, 2008 21:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie


Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 16 Cze 2007
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 2
Posty: 2164


Status: Offline

Cytat
ps: troszkę mi się to kojarzy za spotkaniem AA Cool
pzdr

No nie dziwie się Ty alkoholiczko! Łał!

[joke]
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 21:16 Zobacz profil autora PW
volvik » Wto Cze 17, 2008 21:35   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

volvik


Koniuszy
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 601


Status: Offline

Wożę dupsko od ponad 4 lat. W tym pierwsze 2 lata- jeżdżenie niestystematyczne.
Swojego konia mam od ponad 1,5 roku. Kupiłam go, gdy miał 3,5 roku. Ze względu na jego młody wiek startujemy sporadycznie. Ujeżdżenie L,P, skoki LL. W wakacje jedziemy do Szarży, może nawet crosu spróbujemy? Ogólnie z Volvem pasujemy do siebie idealnie.
Oboje zostaliśmy mianowani dziećmi wojny i histerykami.
No cuż jaki pan, taki kram. Cool
Ambicji takich jak Pajonczek nie mam. Co to kadra Polski?! Ja chce być w kadrze Europy. Łał!
WKKW.
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 21:35 Zobacz profil autora PW
buschmenka » Wto Cze 17, 2008 22:03   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Cytat
Za rok idę do liceum i niestety znowu zaczną się jazdy tylko co tydzień więc te wakacje chcę wykorzystać jak najlepiej się da .

Bzedura. Jestem teraz w liceum, najlepszym w promieniu jakichś 60 km, jest w rankingu krajowym w drugiej dziesiątce. I co? No i jestem w stajni codziennie, zwykle przesiaduję po 2-4 godziny. Moją średnią oceniam jako zadowalającą zważywszy na to, że kompletnie mi się nie chciało nic robić w drugim semestrze, nie odrabiałam zadań domowych, nie uczyłam się na większość sprawdzianów albo uczyłam po pół godziny. A jaka to średnia? 4,4 Jeśli masz odpowiednio dużo samozaparcia i umiesz sobie czas zorganizować, to bez problemu pogodzisz liceum i konie.

A ze mnie miernota wozidupa, poziom określiłabym jako dolne piętra siedmiometrowego mułu w głębokim jeździeckim Rowie Mariańskim. Jeżdżę na koniach (zazwyczaj, czasem się kot trafi), a moim marzeniem jest wepchnąć sobie trzy fasolki do nosa i przy tym się nie udusić i nie wykitować.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Wto Cze 17, 2008 22:03 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Sro Cze 18, 2008 10:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

Więc skoro Wy pisaliście to i mi wypada. Na początku jeździłam sobie na Wiórku pod Poznaniem (o ile można nazwac to jazdą)-11-latka sama w terenie-koń prowadził mnie spowrotem do stajni. Potem pół roku lonż w Atrium-Swarzędz. Od niecałych 2 lat jeżdże w stajni w Jerzykowie (k.Biskupic wlkp.) stajnia na 11 koni.Dzięki właścicielom mam własnego młodego konia-z którym na razie pracujemy na padokach poniekąd w formie zabawy (bo to dopiero półtoraroczna klucha-więcej w temacie "Mój Lider". Jestem nastawiona na skoki. Sytuacja jest troche dziwna.Nocuje i jem u nich za darmo ,płace tylko za pensjonat (odpracowuje jakoś resztę-przejme lonżę z jakimiś szkrabami ( a oni przychodza na kontrolę),pooprowadzam dzieci na kucykach,posprzatam itd. Bardzo ich lubie sa świetni-to oni wprowadzili mnie w koński świat. Myslę że gdyby oni nie byli w takiej sytuacji materialnej w jakiej sa i nie mieliby 2 małych dzieci byłoby lepiej. Sporadycznie coś skoczę. W zeszłym roku było lepiej.Dzięki stałym treningom byłam w stanie (wprawdzie pojedynczą -ale zawsze) skoczyć 120 bez jakiegoś strachu. Powróciłam jednak to 80 i metrówek. Mój poziom jeździecki okreslam jako zerówkę... albo nawet żłobek.. Mam wielkie ambijce względem siebie i mojego rumaka. Ale często jak patrzę na wielu z was jak niektórzy długo jeżdżą i świetnie sobie radza bierze mnie dół-że sobie nie poradzę,że na co ja liczę. Często doświadczeni jeźdzcy (nie ode mnie ze stajni) sprowadzają moje marzenia do poziomu (na ziemię) i tracę wówczas chęci do życia.Na jazdach staram sie ajk mogę i próbuje robic wszystko to co zostało mi polecone jak najdokładniej i do skutku... chciałam to co robie robić porządnie. Jedyne co mnie zraża do jeździectwa jest rozbieżnośc opinii na różne tematy związane ztymi zwierzakami..często nie wiem wkońcu sama co mam mysleć.. a chce jak już pisałam robic wszystko jak najlepiej się da,,,
Post » Wysłany: Sro Cze 18, 2008 10:27 Zobacz profil autora PW
KateFox » Sro Cze 18, 2008 12:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

KateFox

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1076
Skąd: śląskie

Status: Offline

To może teraz ja. W kwietniu minęły dwa lata odkąd jeżdżę. W tym czasie sporo się wydarzyło. Zaczęłam w stajni najbliżej mojego domu. I było naprawdę super. Pokochałam tamte konie i instruktorki były świetne. W wakacje pojechałam na dwutygodniowy obóz. Do Czech. Jeśli chodzi o jazdy to nie mogłam narzekać. Zimę, wiosnę i lato spędziłam w tamtej stajni. Po 1,5 roku jazdy musiałam rozstać się z tamtymi instruktorkami. Planowałam przenieść się do pobliskiego klubu, ale wtedy trafiła się możliwość opieki nad koniem i jazdą za darmo. Skorzystałam. Trwało to tylko dwa miesiące, ponieważ właściciel sprzedał klacz. Zgodnie z planem przeniosłam się do klubu. Szczerze mówiąc nie podobało mi się tam. Nie tyle chodzi o poziom, bo ten był raczej wysoki, ale... po prostu nie czułam się tam dobrze. Wróciłam do starej stajni. Nie było źle, mimo że córka właścicieli nie robiła już takich fajnych jazd ani terenów. Do tego doszły pewne inne czynniki, o których nie chciałabym pisać. W końcu koleżanka napisała do mnie, że jeździ w pewnej stajni, a tam pracują teraz tamte dwie instruktorki i nawet kilku właścicieli konie przeniosło się tam z mojej pierwszej stajni. Jeżdżę tam teraz ponad miesiąc i nie mam zamiaru niczego zmieniać.
Po drodze odwiedzałam różne stajnie. Jednej bym nikomu nie poleciła, inna była bardzo fajna.
Poziom? Coś tam umiem, ogólnie radzę sobie, ale przede mną bardzo długa droga. Jeżdżę raz w tygodniu. Nie mam swojego konia, ale w dalszej przyszłości planuję kupić. Chociaż nie wiem co z tego wyjdzie.
Post » Wysłany: Sro Cze 18, 2008 12:00 Zobacz profil autora PW
oleczka17 » Sro Cze 18, 2008 12:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

oleczka17

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 942


Status: Offline

Teraz ja Pokręcony i zły Jezdze os okolo 10 lat lat (zaczelam jak mialam 9 czy jakos tak...) mam swoje konie sztuk 5.Woze na nich swoj tyłek, bo na razie nie chce mi sie nic konkretnego robic(wole pohasac sobie po lesie).Tak codzienie mam jakas robote przy moich rumakach, wiec nie nudzi mi sie;)

Pozdrawiam,
Ola
Post » Wysłany: Sro Cze 18, 2008 12:52 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » W jakiej kto jest sytuacji "jeździeckiej"

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum