Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » W jakiej kto jest sytuacji "jeździeckiej"


Napisz nowy temat
neanderzyca » Pią Lip 15, 2011 10:42   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1539
Skąd: Poznań

Status: Offline

Majka484 napisał(a):
z koniami [...]z koniami


oko mnie zabolało... Z końmi
Puszcza oko
Post » Wysłany: Pią Lip 15, 2011 10:42 Zobacz profil autora PW
Liquay » Sob Lip 16, 2011 0:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Liquay


Koniuszy
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 434
Skąd: Miasto Doznań

Status: Offline

Jeżdżę tak długo, że aż wstyd się przyznać - zwłaszcza ze względu na marne efekty. Zaczęłam uczyć się w Drzonkowie mając jakieś 6 lat, przez następne 6 obijałam się w szkółkach bez większego celu. Obrazować mój poziom może fakt, że po paru latach nie wiedziałam nawet, na którą nogę galopuję. Po 1 klasie gimnazjum moja mama załatwiła mi konia, którego później dla mnie dzierżawiła. Trwało to dość krótko, ale bardzo dużo się nauczyłam, zrobiłam duże postępy, nawet wystartowałam. Po niecałym roku (z przerwami) w dość niemiłych okolicznościach musiałam się z Litwinem rozstać i przez następny rok tłukłam się po różnych stajniach, również bez większego celu, za to z przerwami. Oczywiście bez trenera, więc moja jazda zaczęła być coraz gorsza i gorsza. 2 czy 3 lata temu poznałam Asię, włascicielkę Hadesa, na którym teraz mogę jeździć. Mimo możliwości nie było czasu i pieniędzy, więc nie mogłam się rozwijać. Od niedawna próbuję wrócić do koni na stałe i jest trudno, nawet bardzo, bo widzę różnicę między tym, co było, jak jeździłam regularnie i z trenerem, a między tym, co jest teraz. Jest mi przykro ze względu na regres jaki zaszedł i fakt, że nie umiem znaleźć przyczyn i rozwiązań dla problemów, z którymi radziłam sobie wcześniej. Cóż, trzymajcie kciuki, żebym się nie podłamała! Cool Śmieje się Ot i cała moja historia Puszcza oko.
Post » Wysłany: Sob Lip 16, 2011 0:10 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Lordowa » Sob Lip 16, 2011 0:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Lordowa


Adept Jeździecki
Dołączył: 22 Wrz 2008
Posty: 67
Skąd: Krk

Status: Offline

Przeczytałam uwaznie cały wątek i to naprawdę zaskakujące jak rozne są Wasze historie i wspomnienia mimo iż wszystkie dotyczą jednego tematu : koni.
Jesli chodzi o mnie to zaczynałam od jazdy na hucułach (miałam jakieś 7 lat), potem przyszła fascynacja amatorskimi rajdami i ujeżdżeniem. Jakieś 4-5lat temu zaczęłam trenować na powaznie. W ujeżdżeniu i skokach doszłam do klasy N włącznie. Obecni trzeci sezon jeżdżę też WKKW (P). Mam 4 konie. Najważniejszy z nich, Lord przyniósł mi III klasę sportową w skokach i WKKW, złotą odznakę PZJ i spore doświadczenie w jeździe na crossie. Liczę, ze uda mi się zrobić na nim także II klasę w skokach.
Pozdrawiam Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sob Lip 16, 2011 0:43 Zobacz profil autora PW
ritka » Sob Lip 16, 2011 6:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ritka

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 07 Lip 2004
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2067


Status: Offline

a ja zaczęłam jeździć w 1999roku, do 2002 roku w szkółce jeździeckiej. Rok później dostałam konia, na którym powoli zaczynałam starty w ujeżdżeniu, teraz koń jest na emeryturze, a ja mam młodziaka. Aktualnie siedzimy w Niemczech, za jakiś czas musimy wrócić do domu i strasznie tego żałuje Smutny
Post » Wysłany: Sob Lip 16, 2011 6:43 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Majka484 » Nie Lip 17, 2011 23:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Majka484



Dołączył: 13 Lip 2011
Posty: 22
Skąd: Katowice

Status: Offline

Neanderzyca ... jeśli cie uraziło moje słowo to sory bardzo tylko jakby nie było ten temat jest o sytuacji jeździeckiej a nie o wytykaniu błędów w słownictwie.
Post » Wysłany: Nie Lip 17, 2011 23:38 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Pon Lip 18, 2011 7:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

neanderzyca

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 1539
Skąd: Poznań

Status: Offline

Lordowa napisał(a):
Przeczytałam uwaznie cały wątek i to naprawdę zaskakujące jak rozne są Wasze historie i wspomnienia mimo iż wszystkie dotyczą jednego tematu : koni.


Hihi, bo to forum końskie jest;)
jak już Majka484 zauważyłaPuszcza oko
Nie, że się czepiam po prostu, no nie wytrzymałam. Przepraszam.

Ładnie się wszyscy rozwijają, ja jestem ciekawa kiedy ja na moją kobyłę wsiądę, to jest, za ile lat Łał!
Post » Wysłany: Pon Lip 18, 2011 7:56 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » W jakiej kto jest sytuacji "jeździeckiej"

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum