Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| xxxXXbolaXXxxx |
Jak zatrzymac konia w galopie , gdy inne konie galopują?
» Pon Cze 30, 2008 22:01   |

Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: Bytów
Status: Offline
|
Mam pytanie nie wiem czy był już taki temacik ale z tego co patrzałam to nie znalazłam:)
Byłam ostatnio w terenie i spłoszył sie jeden z koni zwalił jeźdźca i poleciał galopem do domu ja i koleżanka probowałyśmy zatrzymać konie ja trzymałam już wędzidło w rękach ale koń nic dalej galopował wreszcie stwierdziła ze i tak go nie zatrzymał i z niego zeskoczyłam koleżanka kawałek dalej tez spadła a konie poleciły do domu co zrobić żeby zatrzymać inne konie przecież to zwierzęta stadne i jak jeden galopuje to reszta z nim ?? Bardzo proszę o poradę bo mój ulubiony koń szczególnie wyrywa wodze i rwie sie do przodu i nie wiem jak go zatrzymać, z góry dziękuje
Przenosze do odpowiedniego dzialu. Dagles
|
» Wysłany: Pon Cze 30, 2008 22:01
|
| Chestnut_Stalion |
» Pon Cze 30, 2008 22:14     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
proponuję "wykręcać" koniem w prawo albo w lewo... wiadomo że w lesie w takim pełnym galopie troche niebezpieczne ale jak znajdzie się jakas wolna przestrzeń to skręcać.. prawa wodza i ciągnąć w przeciwną stronę... wydaje mi się że to powinno zadziałać... ale może niech lepiej ktoś z większym doświadczeniem się wypowie...
|
» Wysłany: Pon Cze 30, 2008 22:14
|
| Kamil |
» Pon Cze 30, 2008 22:17     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 169
Status: Offline
|
W lesie może być trudno, ale na ogół najlepiej robić wolty i coraz bardziej je skracać aż koń się w końcu zatrzyma. Chyba, że nie reaguje w ogóle na dosiad i wodze tylko pruje przed siebie, to już inna sprawa.
To jest głównie kwestia wychowania konia, w mojej stadninie możesz bez problemu odłączyć się od zastępu i konie nie robią żadnych dzikich jazd.
|
» Wysłany: Pon Cze 30, 2008 22:17
|
| xxxXXbolaXXxxx |
» Pon Cze 30, 2008 22:22     |

Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: Bytów
Status: Offline
|
no właśnie te konie pruły przed siebie a dokoła były z oby stron pastuchy i gdybym chciała zakręcić czy zrobić woltę to bym wjechał w pastuch a to by sie jeszcze gorzej skończyło
|
» Wysłany: Pon Cze 30, 2008 22:22
|
| kasiaa |
» Wto Lip 01, 2008 6:44     |

Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm
Status: Offline
|
Może stopniować tereny. Tzn. najpierw teren tylko kłusem. Później dodawać galop taki spokojny, krótki odcinek, i jeszcze zanim koń nie poniesie tzn. jest sterowny, przejść już do kłusa , stępa i tak powoli uświadamiać koniu, że nie ma szybkiego galopu.
Może inaczej ustawić konie w terenie, koń ponoszący za koniem spokojnym. u mnie sie to sprawdziło, z tym że wtedy trzeba zacząć galopować na węższej np. drodze w lesie, żeby koń nie miał możliwości wyprzedzenia. Wtedy na Koniu spokojnym jedzie jeździec, który w galopie będzie zagradzał drogę do wyprzedzenia temu koniowi ponoszącemu. Wtedy koń zrozumie że nie da się wyprzedzić i będzie spokojnie galopował. Tylko jeździec który będzie jechał na 1 musi być dobrym jeźdźcem i zwinnym, żeby jednocześnie patrzeć na tył i zagradzać drogę.
...Live is easy, with closed eyes...
...Miłość jest tylko jedna...
Biegun ;*
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 6:44
|
| KasiaII |
» Wto Lip 01, 2008 9:21     |

Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
coraz ciaśniejsze wolty, a jak nie ma miejsca to przynajmniej jazda zygzakiem - na pewno koń powinien zwolnić bo będzie próbował zmieniać nogę w galopie, a najlepiej po prostu wcześniej nauczyć konia, że może zostać sam a reszta stada idziie gdzie indziej lub innym tempem (można najpierw poćwiczyć to w stepie, potem kłusie, a w końcu w galopie)
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 9:21
|
| gruidae |
» Wto Lip 01, 2008 9:32     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 195
Status: Offline
|
Mnie osoba, która uczyła mnie jeździć mówiła, że jak koń nie bardzo reaguje w pyszczku i gna w tym galopie przed siebie, to trzeba pulsującymi ruchami ciągnąć raz za lewą raz za prawą wodzę naprzemiennie, że wtedy trochę zgłupieje i zwolni. Na jednostajne ciągnięcie koń może nie zareagować, ale na naprzemienne powinien na tyle, by go trochę wyhamować.
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 9:32
|
| Arabianka |
» Wto Lip 01, 2008 10:05     |

Stajenny
Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 308
Skąd: warszawa.
Status: Offline
|
gruidae tez slyszalam o tym sposobie i dziala o ile kon reaguje na pomoce. jeszcze dobrze jest dzialac mocniej krzyzem i np. starac sie jechac galopem w pelnym siadzie, wtedy konio tak sie nie rozpedza
kiedys jechalam na takiej klaczy, ktora caly czas sie rwala do galopu, a bylam przy koncu zastepu i wkolko wyprzedzala zastep. ale sposobem raz jedna raz druga wodza dalam rade i kobylka juz sie tak nie rwala. trzeba pamietac, zeby nie wywierac stalego nacisku na pysk, bo to nic nie daje i jeszcze uniewrazliwia sie konia na dzialanie wedzidla.
przed terenem pobudliwego konia dobrze przegonic, zeby nie mial az tyle energii
marzenia o lepszym jutrze...
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 10:05
|
| gruidae |
» Wto Lip 01, 2008 12:47     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 05 Lut 2008
Posty: 195
Status: Offline
|
Na szczęście nie miałam okazji tego wypróbować, bo zawsze udawało mi się nawet niekontrolowany galop powstrzymać, gdy tego chciałam
Nawet ostatnio w terenie, gdy kuzyn pognał galopem przede mną, a moje konisko za nim, a ja akurat w tym momencie nie chciałam galopować. Konio zareagował na mocniejsze przystopowanie i głos. Akurat w tym dniu wsiadłam po dłuższym czasie na konisia, na którym miałam pierwsze jazdy, a który jest dość twardy w pyszczku, a kuzyn wziął klacz, na której zwykle jeżdżę...
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 12:47
|
| fanelia |
» Wto Lip 01, 2008 13:53     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Dla mnie sytuacja jest jasna - nie umiesz zapanować nad koniem w stępie - nie przechodz do kłusa, nie umiesz zapanować nad kłusem - nie przechodź do galopu. Jeśli mimo sterownego kłusa galop nie wychodzi i tracisz kontrolę - powrót na maneż i na pewno nie jeździć w teren na koniu, którego nie możesz opanować - to zwyczajnie niebezpieczne!
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 13:53
|
| avalanche |
» Wto Lip 01, 2008 15:28     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 118
Skąd: Poznań
Status: Offline
|
fanelia: ale ona potrafi zapanować nad koniem, ale te z tego co wyczytałam po prostu poniosły jeźdźców- a to sie może zdarzyć nawet najlepszemu bo w końcu koń to masa mięśni i nie zapanujesz nad nim jeżeli na to nie pozwoli w danej chwili.
Jeśli na prostej drodze to faktycznie najlepszym sposobem jest wstrzymywanie konia dosiadem i delikatne przytrzymywanie naprzemiennie prawej i lewej wodzy.
Z tego co wyczytałam byłyście we dwie plus ktoś kto spadł... Na pewno łatwiej będzie zatrzymać konia który idzie pierwszy, bo jak sama napisałaś konie to zwierzęta stadne więc zwykle jest tak, że lecą jeden za drugim, szczególnie jeśli nie są nauczone chodzenia w pojedynkę w teren.
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 15:28
|
| patkarola |
» Wto Lip 01, 2008 15:31     |


Szwoleżer
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2467
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania
Status: Offline
|
fanelia- ale jazda w terenie to zupełnie inna bajka, większość koni zachowuje się zupełnie inaczej. często nawet duże umiejętności niewiele pomogą
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 15:31
|
| xxxXXbolaXXxxx |
» Wto Lip 01, 2008 15:44     |

Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: Bytów
Status: Offline
|
Tak w sumie to konia nie poniosło tylko on nie zauważył pastucha i gdy w niego wjechał jego jeździec spadł a koń sam galopował do domu więc pierwszego konia nie było jak zatrzymać
fanelia to nie było tak ze nie potrafię panować nad koniem tylko jak dwa konie przestraszone biegną cwałem bez jeźdźców to co ma sobie trzeci pomyśleć wydaje mi sie ze była zdezorientowana a z tego powody ze konie są zwierzętami stadnymi to biegnąc z nimi czuła sie najbezpieczniej ja ją rozumiem była przestraszona. Ale ja pytam jak zatrzymać konia? a nie czy potrafię panować nad koniem
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 15:44
|
| mon_petit_cheval |
» Wto Lip 01, 2008 16:18     |

Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448
Status: Offline
|
ciagnąc za wodze znieczulasz konia w pysku! Toc kiełzno nie poto wymyślnono by szarpac za wodze. Powinna to byc subtelna pomoc. Może najpierw warto pojeździc na ujezdżalni? Albo samemu w teren? W mojej prawie byłej stajni była klacz która właśnie nie żuła kiełzna i nie dało jej się zatrzymac wogóle. Polecam półparady! Po godzinie licznych półparad stęp-kłus-stęp udało się zaliczyc kłus-galop-kłus- stęp Jak na wszystko po prostu trzeba poświęcic sporo czasu- na pewne rzeczy nie ma złotych środków....Życzę wytrwałości i powodzenia
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 16:18
|
| fanelia |
» Wto Lip 01, 2008 17:26     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Aaaaa... to przepraszam Rozmawiałam przez telefon, kiedy czytałam ten temat i musiało mi coś umknąć
Jeszcze raz przepraszam
|
» Wysłany: Wto Lip 01, 2008 17:26
|
»
Forum
»
Przedszkole
»
Jak zatrzymac konia w galopie , gdy inne konie galopują?
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum