Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Jak zatrzymac konia w galopie , gdy inne konie galopują?


Napisz nowy temat
xxxXXbolaXXxxx » Wto Lip 01, 2008 17:34   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xxxXXbolaXXxxx



Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: Bytów

Status: Offline

Dobra fanelia nic sie nie stało każdy może sie pomylić UśmiechniętyUśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Lip 01, 2008 17:34 Zobacz profil autora PW
Mircale » Wto Lip 01, 2008 19:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Mircale

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 07 Cze 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1172
Skąd: Żary/ Jelenia Góra.

Status: Offline

CZegoś nie rozumiem Pokazuje język

Cytat
ja trzymałam już wędzidło w rękach ale koń nic dalej galopował


Rozumiem, że wyciągnęłaś się w siodle i trzymałaś kółeczka od wędzidła czy tak go ściągałaś i miałaś tak krótkie wodze, że prawie wędzidło trzymałaś?
Poza dostępem do internetu przygnieciona w bursie notatkami z anatomii...
Post » Wysłany: Wto Lip 01, 2008 19:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
xxxXXbolaXXxxx » Wto Lip 01, 2008 19:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xxxXXbolaXXxxx



Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: Bytów

Status: Offline

miałam takie krótkie wodze żeby ją zatrzymać, a co by mi dało trzymanie kółeczek gdy mój koń cwałuje ?
Post » Wysłany: Wto Lip 01, 2008 19:53 Zobacz profil autora PW
Mircale » Wto Lip 01, 2008 20:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Mircale

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 07 Cze 2007
Ostrzeżeń: 1
Posty: 1172
Skąd: Żary/ Jelenia Góra.

Status: Offline

Wolałam się zapytać, bo różne rzeczy ludzie robią Puszcza oko

Mnie kiedyś uratowało zgięcie boczne, jak kobyła do stajni poniosła. Na początku trudno było wykręcić szyję ale gdy już mi się udało, pomogło mi cofnięcie łydki zewnętrznej ^^
Poza dostępem do internetu przygnieciona w bursie notatkami z anatomii...
Post » Wysłany: Wto Lip 01, 2008 20:40 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Sledz » Wto Lip 01, 2008 22:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sledz

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 970


Status: Offline

ja jechalam z kolezanka stepem po sciernisku i jechal kombajn...a po sciernisku byla prosta droga i stajnia...kolezanka spadla ale jej sie naszczescie nic nie stalo...
ja probowalam dosiadem, probowalam robic wolty...ale kon na nic nie odpowiadal. normalnie byla mieciutka w pyszczku, delikatna...sprobowalam naprzemiennie pociagac za wodze ( slyszalam ze to sie nazywa pila, ale moze mi sie cos pomylilo), ale tez nie dzialalo...dopiero w bramie stajni przeszla do klusa...
nie wiem co jej sie wtedy stalo, nigdy nie byla plochliwa i byla mieciutka...

chyba bylysmy w podobnej sytuacji ;p
Post » Wysłany: Wto Lip 01, 2008 22:19 Zobacz profil autora PW
xxxXXbolaXXxxx » Sro Lip 02, 2008 11:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xxxXXbolaXXxxx



Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: Bytów

Status: Offline

no tak tylko ze ja byłam bardzo daleko od stajni i wolałam zeskoczyć z konia niż na nim jechać dalej
Post » Wysłany: Sro Lip 02, 2008 11:41 Zobacz profil autora PW
DomixD » Sro Lip 02, 2008 12:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

Cytat
sprobowalam naprzemiennie pociagac za wodze ( slyszalam ze to sie nazywa pila, ale moze mi sie cos pomylilo)

Nic Ci się nie pomyliło Uśmiechnięty

Cytat
no tak tylko ze ja byłam bardzo daleko od stajni i wolałam zeskoczyć z konia niż na nim jechać dalej

A co by było jak by koń zboczył z drogi? Zabłądził gdzieś w lesie? Mnie jak koń poniósł byłam 10 km. od stajni i tak samo nic nie działało. Koń zadarł głowę, zagryzł wędzidło ale nie zeskoczyłam. Dlaczego? Bo myślałam nie o sobie ale o koniu. I dobrze zrobiłam, bo zabłądziliśmy ale uratowała nas komórka. Zadzwoniłam po właściciela konia i odnaleźliśmy się. A pomyśl co by było, gdybym wcześniej zeskoczyła??
A co by było gdyby wodze puszczone na szyi zapentały się i wpadły między nogi?
Dlatego chociaż miałabyś jechać takim galopem 20 km. to nie zeskakuj no chyba, ze się nie utrzymasz i sama spadniesz Przewraca oczyma
Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Sro Lip 02, 2008 12:25 Zobacz profil autora PW Wyślij email
xxxXXbolaXXxxx » Sro Lip 02, 2008 13:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xxxXXbolaXXxxx



Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: Bytów

Status: Offline

Wiem ze żel zrobiłam zeskakując z niej ale bałam się ze ona skręci gdzieś w las a jak ja bym jechała na niej to bym mogła zahaczyć o drzewo albo coś, ja już raz tak zrobiłam i miałam rozcięte ręka bo mój koń sie spłoszyła drzewo było za nisko i nie mogłam skręcić ja nie chce znowu przezywać tego szycia Smutny ale na szczęcie nic powarznego konikom sie nie stało tylko sie troche poobijały Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Lip 02, 2008 13:59 Zobacz profil autora PW
Alex96 » Sro Wrz 24, 2008 18:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alex96


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 79


Status: Offline

Ja proponuję w takiej sytuacji pulsacyjnie działać wodzami w pełnym siadzie, tzn. nabierać wodze i oddawać i tak przez jakiś czas aż koń zwolni...ale od takiego działania koń się raczej nie zatrzyma, tylko zwolni.
Post » Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 18:15 Zobacz profil autora PW
Gavanza » Sro Wrz 24, 2008 18:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Gavanza


Vice Naczelna
Dołączył: 09 Lis 2006
Pochwał: 3
Posty: 2765


Status: Offline

Popieram Alex96, w większości przypadków zbieranie i oddawanie wodzy dezorientuje konia w konsekwencji czego, zatrzymuje się.

Odnośnie zaskakiwania z konia w terenie.
Jeśli wyjedziesz w nowy, nieznany teren i odjedziesz daleko od stajni, koń wracający sam może się zgubić.
Jeśli jeździcie po znanym Wam terenie, konisko powinno szczęśliwie wrócić na teren ośrodka, bo ma dość dobrą pamięć topograficzną.

Z autopsji mówię.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało głupie sprawy wielką miłością

Post » Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 18:30 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Carunia » Sro Wrz 24, 2008 18:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Carunia


Koniuszy
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 544
Skąd: Kraków

Status: Offline

a ja mam taka anegdotkę, odnośnie robienia wolt:
Jedziemy sobie w teren, moja znajoma prowadzi, ja gdzieś tam z tyłu, jeszcze kilka osób przed nami. Kontrolowany galopek pod górkę, a nagle sru... Pierwszy koń dzikim galopem. Kobyłka wedzidło zagryzła i nic jej nie zatrzyma, więc moja znajoma chciała zrobic woltę, żeby zwolnić, ale koń tylko głowę skręcił i galopuje dalej. Więc ona mocniejsze pomoce, a kobyłka ryp na bok, przeturlała się po niej (tej znajomej) wstała i dzikim galopem do stajni...
Od tej pory każdemu odradzam tego sposobu. Gdy pół tony pędzi szaleńczym galopem umierając ze strachu przed czymkolwiek, nawet najdelikatniejszy w pysku koń potrafi coś takiego zrobić. Panika to panika. wiem dobrze że taka sytaucja to wyjątek, ale jak widać wyjątki się zdażają...
"tacy sami, a tak różni- ja jestem człowiekem, ty aniołem..."
Post » Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 18:31 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
Visenna » Sro Wrz 24, 2008 18:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
Wiem ze żel zrobiłam zeskakując z niej ale bałam się ze ona skręci

No to jest kwestia umowna, czy źle zrobiłaś - moim zdaniem wazniejsze jest życie ludzkie, gdybyś została w siodle i coś by sie stało, mogłabyś sie zabić razem z koniem - więc Domix, w przypadku jakiegos wypadku konia, to powinni jej dziękować ze zsiadła, bo jeszcze ktoś by miał problem przez to, że się zabiła.
Koń jakby sie zgubił to niewielki problem - zwierzęta roślinożerne nigdy nie uciekają daleko, tylko tyle, by zgubic drapieznika (to coś co je spłoszyło) wiec konia bez trudu by odnaleziono, ewentualnie przybłąkałby sie do najblizszej stajni, zagrósd ludzkich etc - nie mieszkamy w buszu, jeśli to nie był Kampinos ani Białowieża, to pozostałe lasy raczej przypominają parki, a kon zostawia slady.. W przypadku np wpadniecia konia pod samochod, tak jak pisałam, lepiej koń niz ona z koniem prawda? Poza tym gdyby pędził na ulicę, to niewiele by w tym siodle mogła zdziałać, choć niezaprzeczalnie mogłaby probować.

Ja mialam kiedys taki przypadek...jechałam w teren na trudnym, ponoszącym koniu i w ostatniej chwili przychodzi właścicielka stajni i mowi ze mam wziac ze soba jeszcze dziewczyne na ogierze (flegmatycznym i ciapowatym) Zła byłam ale nie miałam wyjscia...w terenie się dowiaduję że laska po drugiej czy trzeciej lonzy i ledwo kłusuje i nie wie czy będzie galopowac, ale by chciała. Byłam młoda i głupia, miałam moze z 16 lat i bardzo chciałam pojezdzic więc zagalopowałysmy. Koń oczywiście mnie poniosł, ale go opanowałam jakoś, w tym czasie ona została z tyłu. I nagle patrzę -pędzi, zsuwa się na bok, bach - gleba. Jej koń zwrot na pięcie i do stajni, mój w tym momencie dęba. Myslisz ze zastanawialam się co bedzie? Momentalnie byłam na ziemi i dobrze zrobiłam, bo koń wyrwał mi wodze i pognał za towarzyszem dzikim galopem, w miedzyczasie zahaczył wodzami o konar jakis - coz to było za rodeo, żeby się uwolnic! Juz widzę jakby ze mna tak walczył, gdybym próbowała go wyhamować w momencie kiedy w srodku lasu zostaje sam, widząc w oddali zad towarzysza pedzącego w strone domu....szans żadnych bym nie miala! Zdziwiony
A koniki? Ano prosto jak po sznurku, do stajni wróciły....
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 18:31 Zobacz profil autora PW Wyślij email
dekora » Sro Wrz 24, 2008 20:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

dekora


Koniuszy
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 589
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Dużo zależy od wychowania konia w pocz. etapie ujeżdżania. Ja właściwie non stop swoją klaczą wyjeżdżałam solo w teren i tak się przyzwyczaiła do mojego towarzystwa że przebiegający obok koń - owszem wzrusza ją ( w końcu instynkt stadny ma:) ale ostatecznie czeka na moją komendę, nie miałabym teraz raczej problemu zatrzymać jej przed innymi galopujacymi końmi, byłaby zdziwiona -dlaczego? przecież zawsze pchasz mnie na czołowąUśmiechnięty a tu stop!, trochę ,,hamowałabym ją" w czasie ale nie jechałabym przymusowo w tzw ,,tramwaju" hi hi ,a może teń koń jest jakiś inny w sobie z urodzenia? też coś w tym jest..
Post » Wysłany: Sro Wrz 24, 2008 20:30 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Jak zatrzymac konia w galopie , gdy inne konie galopują?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum