Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| konikmorski |
Fundacja - jak pomagać?
» Pon Lip 07, 2008 12:35   |


Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2 Posty: 2336
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Założyłam ten temat, bo dyskusja na temat jednej, lub innej prowadzi do tego że odkrywamy coraz to więcej nieprawidłowości. Kto jednak jest doskonały? Nikt. Zastanawiam się nad tym od pewnego czasu i stwierdziłam że ludzie kasy do ręki nie chcą dawać nawet swoim dzieciom. A co dopiero fundacji która prawtpodobnie żeruje na naiwności. A gdyby tak nie pieniądze dawać, a np kupione przez siebie produkty. A to co ma zostać przeznaczone dla fundacji wysłać do TOZu w danym rejonie, żeby nie robić niepotrzebnego bałaganu. Poprostu fundacja robi spis potrzebnych rzeczy, my to zakupujemy i zanosimy. Jedna paczka kupiona za 20 zł starczy na kilka dni. Dla konia można kupić worek owsa, albo worek marchwi. Jedynie z sianem nie mam pomysłu... No i co wy o tym sądzicie, bo ja mam zamiar iść z tym do mojego Szczecińskiego po konkretne rozwizanie. Bo nie pasi mi fakt że fundacja z którą ja jestem związana musi praktycznie co miesiąc "prosić" ludzi o kilka głosów na Krakvecie. A tak każdy będzie wiedział że jego pieniądze są pod postacią produktu. Fundacje będą co miesiąc zaopatrywane, i problem z naciąganiem zniknie.
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 12:35
|
| fanelia |
» Pon Lip 07, 2008 12:54     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Pomysł jest dobry, moim zdaniem faktycznie lepiej dać konkretny produkt niż pieniądze, ale... problem w tym, że nie cała kasa idzie na jedzenie. Bardzo wiele musi być wydanych także na prąd, wodę, remonty, naprawy (przy większej ilości zwierząt to tylko kwestia krótkiego czasu, zanim coś się nie zepsuje...), środki czystości, a także sprzęt - dla psów np. budy, obroże, miski, dla koni kantary, uwiązy. Wiadomo, jak to szybko się niszczy i trzeba wymieniać na nowe. Niestety te pieniądze są potrzebne i i tak fundacja musi je dostać.
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 12:54
|
| Kajula |
» Pon Lip 07, 2008 13:12     |


Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3 Posty: 1781
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Ja fundacji dla ktorej poswiecilabym wszystko (chyba wiadomo o jakiej mowa ) co miesiac przelewam jakis grosik. Ufam im, i wiem, ze pieniadze ktore im daje ida na zwierzeta. Szczerze? Jest mi to obojetne czy pojdzie ta kasa na zwierzaki, na prad, czy tez na cokolwiek innego zwiazanego z fundacja. Wiem, ze te pieniadze sa potrzebne i to dzieki nim zwierzaki tam zyja.
Nie zawsze mam czas, zeby wysylac paczki i sama zaopatrywac fundacje w jedzenie etc, dlatego wole przelac pieniadze. Poza tym, kasa nie zawsze jest potrzebna na jedzenie. Czesto fundacje potrzebuja pieniedzy na leczenie koni, czy tez np kastracje. Nie tylko koni oczywiscie.
Wśród tandety lśniąc jak diament Być zagadką, której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 13:12
|
| agula797 |
» Pon Lip 07, 2008 13:40     |

Koniuszy
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: kwidzyn/prabuty/sosnowiec
Status: Offline
|
Jeśli ktoś nie do końca "ma wiarę" w fundację,a chciałby pomóc, to taka akcja z podarowywaniem rzeczy powinna go do tego przekonać. A jak ktoś chciałby pomóc, ale boi się, że rzeczy zostaną źle wykorzystane to zawsze może podjechać i osobiście pomóc, np. przy sprzątaniu czy remoncie.
Zresztą tak czy siak, jestem na tak, ponieważ taka akcja może zmobilizować więcej osób do pomocy fundacjom, czyli zwierzakom.
Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 13:40
|
| konikmorski |
» Pon Lip 07, 2008 17:29     |


Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2 Posty: 2336
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Albo pojść na festyn. Byłam dziś w Szczecińskim TOZ i zapytałam czy.
- Gdybym zbierała karme od ludzi i w ramach współpracy z Toz, fundacja co miesiąc otrzymywała by od nich taką większą paczkę. Oczywiście karmy, i zapewnie inne potrzebne dla zwierząt przybory. Owszem można, ale sam Toz też miałby udział w tym taki że i on zabierałby dla swoich podopiecznych karmę. Bo skoro ja chcem mieć magazyn, albo sale gdzie to wszystko ma być przechowywane...
I z szydła wyszło coś takiego że Toz robi festyn w pażdzierniku. Na rażie staneło na tym że ja zaproponowałam że pomogę zorganizować, a raczej będę współorganizatorem. Jednak temat brzmi jak pomagać, i ja akurat jestem za tym aby dawać produkty, nie tylko jedzenie, bo obrożę tez można kupić i wysłać. Dlatego podczas festynu będzie można kupić prawtopodbnie nie tylko karmę, ale np smycz, obroże, kojec. itp. I zamiast jechac z tym ze sklepu, to podczas festynu odbędzie się podział dla Toz i dla naszej fundacji PROEQUO.
Dodam że jest to pomysł, i jego realizacja będzie wyzwaniem.
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 17:29
|
| BENISSA |
Fundacja - jak pomagać?
» Pon Lip 07, 2008 17:56     |

Dołączył: 11 Gru 2005
Posty: 2
Skąd: Stajnia .
Status: Offline
|
moim zdaniem to dobry pomysł
ważne tylko to żeby pomoc zwierzętom a najwięcej koniom
a tak poza tym pisze się TOnZ : P
a to i tak nic nie da bo tu gdzie mieszkam niema fundacji żeby pomagać albo coś dać ...
ale są nad rzeką - Wartą konie hodowlane na rzeź ...
miałam sprawie w tv , radiu ... O tym ... [ bo moją kochaną klacz ze źrebakiem wywiózł i się wkurzyłam ... i wgl ...
ale to nic niedało ...
mimo że konie które idą na rzeź muszą [ według ustawy ] mieć dogodne życie przed transportem i spełniać dane warunki [[ czego ten koleś nie spełnia ]] to sąd nic sobie z tego nie zrobił ... jak i policja ... i inne Organy władzy ... TOnZ niestety też nic nie pomógł
i dalej są hodowane na rzeź ...
pozdrawiam .
Ostatni raz poprawiam Twoje posty! Jeszcze jeden post napisany pokemonami i dostajesz ostrzeżenie w profilu! Mirc
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 17:56
|
| agula797 |
» Pon Lip 07, 2008 17:57     |

Koniuszy
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: kwidzyn/prabuty/sosnowiec
Status: Offline
|
Koniku jesteś cudowna na pewno festyn będzie udany. Może nawet ktoś z Qńwortalowiczów zrobi fotorelację.
Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 17:57
|
| Kajula |
» Pon Lip 07, 2008 18:03     |


Lansjer
Dołączył: 22 Maj 2007
Pochwał: 3 Posty: 1781
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Bennisa, mam nadzieje, ze to byl Twoj ostatni post pisany w ten sposob! Zabrania sie pisania raz wielkimi raz malymi literami - odsylam do regulaminu!
Co do festynu, fotorelacje na pewno zrobie. Obecna bede. Dla PE i TOZ na pewno cos kupie. Do Tozu jutro sie wybieram wiec z nimi pogadam tam.
Wśród tandety lśniąc jak diament Być zagadką, której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 18:03
|
| konikmorski |
» Pon Lip 07, 2008 18:58     |


Szwoleżer
Dołączył: 08 Wrz 2005
Ostrzeżeń: 2 Posty: 2336
Skąd: Szczecin
Status: Offline
|
Kajulo - tak jak pisałam powyżej, to dopiero pomysł. Toz, postanowił zorganizować festyn przy swojej siedzibie. A ja dziś poszłam tam z całkiem innego powodu. I tak jak pisałam, z szydła wyszło takie coś Na szczęście mam jeszcze tylko do porozmawiania z panią Anią. I jeśli jej spodoba się mój plan, przedstawie kosztorysy to wspólnie osiągniemy dobrze zapowiadającą się współprace. Szukałam magazynu, a pomoge przy festynie.
|
» Wysłany: Pon Lip 07, 2008 18:58
|
| m0niSk4 |
» Wto Wrz 30, 2008 22:31   |


Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)
Status: Offline
|
ej ale zbiórki różnego rodzaju są organizowane przecież, więc konikmorski Ameryki nie odkryła..
U mnie w stajni wyglądało to tak, że osoba wywiesiła kartkę, że jet zbiórka jedzenia, niepotrzebnych rzeczy itp. - wszystkiego co by się przydało fundacji.. Kto chciał, ten przyniósł i rzeczy zostały zawiezione do fundacji... Myślę, że to nie wiele roboty, gdyby tak w każdej stajni znalazła się osoba, która wywiesi kartkę, zbierze rzeczy i zawiezie w określone miejsce..
Poza tym, z tego typu zbiórkami to już miałam do czynienia w podstawówce tylko wtedy pomagaliśmy schronisku...
Co do festyn, myślę, że to super pomysł, który też był już praktykowany...
|
» Wysłany: Wto Wrz 30, 2008 22:31
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum