Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Ogólne » Koń bez szacunku


Napisz nowy temat
cheyenne Koń bez szacunku » Pon Lip 28, 2008 18:51   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

cheyenne


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 03 Sty 2008
Posty: 172
Skąd: Tam , gdzie nie sięga wzrok

Status: Offline

Potrzebna mi ,a właściwie mojej koleżance pomoc. Ma u mnie w stajni wałacha. Należy do koni spokojnych , lecz jest duży problem. Całkowicie nie ma szacunku do człowieka , idziesz do niego on ucieka , łapiesz go on sie wyrywa, stoisz z nim a on wchodzi na Ciebie , jak się na niego wsiada i druga osoba trzyma go za wodzę {żeby ofc. sie nie ruszał} , to idzie jakby nie zauważał tej , która go trzyma.Ogólnie mówiąc robi z nimi co chce.Myślicie że Join Up może im pomóc.?a może znacie jakieś inne sposoby.? Z góry dziękuję. Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Lip 28, 2008 18:51 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
ostroga » Pon Lip 28, 2008 18:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ostroga


Stajenny
Dołączył: 12 Cze 2007
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 315


Status: Offline

na pewno niech nie dadzą sobie wchodzic na głowe temu koniu Wykrzyknienie Wykrzyknienie
pokazac kto tu rządzi Pokazuje język
Post » Wysłany: Pon Lip 28, 2008 18:56 Zobacz profil autora PW
amazonka05 » Pon Lip 28, 2008 20:53   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

amazonka05


Stajenny
Dołączył: 26 Wrz 2006
Posty: 305


Status: Offline

Muszę dołączyć się do prośby autorki tematu, jak pokazać naszemu konikowi , zwłaszcza takiemu w rozmiarze XXL, kto tak właściwie rządzi.
Post » Wysłany: Pon Lip 28, 2008 20:53 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Pon Lip 28, 2008 21:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Po pierwsze- nie pozwalać za duzo! Jak wchodzi na ciebie- nawet minimalnie stanowczo cofnąc, żadnych cudow nie ma, samo join-up nie da nic jesli po nim znowu będziecie koniowi za dużo pozwalać!
Trzeba zacząć od siebie- nauczyć się zauważac lekcewazenie konia wczesniej niż gdy nas rozstawia po kątach, ale już wtedy gdy dotknie nas nosem bez naszej zgody- wtedy już trzeba go cofnąć, kiedy wyprzedza przy prowadzeniu- też dac znac ze ma iść równo (najlepiej na wys. ramienia).
Nauczcie konie (oj tak- oba konie, tego walacha i XXL teżPuszcza oko) ustepowac od nacisku i sugestii- to 2 i 3 zabawa z siedmiu gier ale NAPRAWDĘ ułatwia duzo=- po pierwsze komunikujesz się z koniem w jego jezyku i zyskujesz nić porozumienia- teraz w kazdej chwili mozesz konia cofnąc lub przestawic jego zad- po drugie samo takie cwiczenie uczy konia szacunku- bo ustepuje a nie napiera.

Jak ktos jest z dolnego śląska moge na koniu pokazac o co biega:)


I zeby nie było- nie każe wam bic koniz a wszystko, upomnienie czy kara ma byc adekwatna do przewinienia i np. gdy koń lekko popycha mnie nosem lekko go cofam, odsuwam głowe lub cofam calego konia, ale gdy galopuje na mnie chcac zaatakowac- jasno i zrozumiale odganiam.
Dodatkowo trzeba równoważyć to ze wiecej wymagamy zabawa w zaprzyjaźnianie- czy;li oswajac konia z reką, batem itp, tak aby nie zaczął się bac- bo takie karcenie za drobne przewinienia jest niezbedne, ale bez odpowiedniej dawki odczulania sprawui że koń zacznie się bac robic cokolwiek. I nagradzajmy proby konia w naucze ustępowania od nacisku i sugestii.

Co jeszcze... Pilnowac się i nie dawac smakołyków,
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pon Lip 28, 2008 21:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
PaT13 » Pon Lip 28, 2008 22:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

PaT13



Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 9
Skąd: Głogów Małopolski

Status: Offline

Skoro koń ucieka od tego który chce go złapać, to może oznaczać, że się poprostu boi. Może ktoś mu kiedyś dał "szkołę życia", a teraz są tego skutki. Myślę, że powoli powinnyście go przekonywać do siebie. Jakoś opanowac jego obawy. Co do wchodzenia na człowieka, to wiem z dośwaidczenia, że jeśli koń Ci zaufa to zrobisz z nim wszystko. Obawiam się, żę im bardziej zaczniecie się z nim siłować, to będzie jeszcze gorzej. No ale to już jest wasza decyzja co dalej zrobicie.

PS.: Ile ten konik ma lat? To jest jego pierwszy właściciel?
Post » Wysłany: Pon Lip 28, 2008 22:44 Zobacz profil autora PW
volvik » Pon Lip 28, 2008 23:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

volvik


Koniuszy
Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 601


Status: Offline

PaT13, tu nie o to chodzi.
Koń totalnie zlewa człowieka, a to że nie daje się złapać, nie wynika ze strachu. Przynajmniej nie w tym przypadku.
W pełni zgadzam się z Jasminą. Najważniejsze to zmienić swoje nastawienie, pokazać kto tu rządzi. I nie chodzi tutaj o lanie batem itd.
Czasem nieświadomie robimy swoim koniom krzywdę, najpierw się podporządkujemy, pozwalając koniom na robienie tego, co chcą, a później dziwimy się, że nasze konie nie mają szacunku do człowieka. A przecież ktoś musi być przewodnikiem. A że człowiek 'nie chce', to koń się staje. I takie są efekty.
Zacznij od nastawienia, dalsze kroki opisała Jasmina. Puszcza oko
WKKW.
Post » Wysłany: Pon Lip 28, 2008 23:31 Zobacz profil autora PW
fanelia » Wto Lip 29, 2008 10:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Uzupełniając wypowiedź Jasminy Uśmiechnięty Potrzebna jest kompleksowa praca nad koniem i nad sobą, samo join-up nie rozwiąże sprawy. Powinnyście zaplanować zrównoważony trening - i pilnować i siebie i konia we wszystkich możliwych sytuacjach. Przemyśleć dokładnie sytuacje pod siodłem i z ziemi, kiedy koń zachowuje się nie tak, jak trzeba i pomyśleć, co człowiek powinien w takiej sytuacji zrobić - dokładnie przeanalizujcie takie sytuacje, żeby teoretycznie wiedzieć, co robić, jak zareagować. Polecam zapoznać się trochę z fachową literaturą - mamy wiele książek na rynku, z których można się dowiedzieć, jak i w jakich sytuacjach można konia zdominować Uśmiechnięty W każdym razie chodzi o kontrolowanie konia oraz swojej mowy ciała i zdecydowania non stop, bez odpuszczania w stylu - a, niech sobie robi, raz się nic nie stanie... - właśnie stanie, bo konie (i inne zwierzęta) ustalają hierarchię właściwie w każdej sytuacji, muszą stale otrzymywać jasne i jednoznaczne sygnały, kto rządzi, nie jednorazowo, tylko długofalowo Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Wto Lip 29, 2008 10:06 Zobacz profil autora PW
Wallie » Nie Sie 10, 2008 22:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Wallie


Stajenny
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 208
Skąd: Wrocław

Status: Offline

ej ja nie radze stosować join-upjak sie ktoś nie zna(nie twerdzę ze nie znasz ale może nigdy nie próbowałaś) bo można zrobić wiecej szkody niż pożytku...
Post » Wysłany: Nie Sie 10, 2008 22:01 Zobacz profil autora PW
precel » Pon Sie 25, 2008 11:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

precel



Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 26
Skąd: Łubianka/Toruń

Status: Offline

Ja tez miałam taki problem z moją Plamą, też ode mnie uciekała, miała totalnie gdzieś całą mnie, wszystkich ludzi. Zaczęłam od tego, że jak uciekała na łące, czy padoku robiłam join-up, po 3 połączeniach zdarzało się, że galopem leciała jak tylko zauważyła, że ktoś ją woła. Co do włażenia, to tak jak pisała Jasmina - stanowczo cofnąć. Ostatnio miałam z nią trochę walki, i po tej walce nawet chody boczne robiła. Wczesniej nie chciała ich robić nawet przy ogrodzeniu, a teraz bez niczego robi. Pokazałam jej po prostu, że jak nie będzie mnie szanować to będzie miała tylko więcej pracy. (Wszystko było robione z ziemi). Wogole ważne jest, żeby zrozumieć, że koń nie ma do nas szacunku, ja przez długi czas nie chciałam tego zobaczyć. I chciałam budować bez fundamentów. Jak widać po jakimś czasie trzebabyło wrócić do początku i zrobić fundamenty. Bez szacunku, nie będzie ani przyjaźni, ani zaufania.

Wallie na jakiej podstawie piszesz ze Join-up wyrządza krzywdę?
Przecież logiczne, że jeśli ktoś się nie zna, nie potrafi tego robić, to nie będzie się zabierał Uśmiechnięty Do tego trzeba mieć cierpliwość, bo niektóre konie potrzebują dużo czasu, żeby zrozumieć o co nam chodzi.
Post » Wysłany: Pon Sie 25, 2008 11:59 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
koniarka16 » Pon Sie 25, 2008 12:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

koniarka16


Masztalerz
Dołączył: 01 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 686
Skąd: Cieszyn

Status: Offline

precel napisał(a):
Bez szacunku, nie będzie ani przyjaźni, ani zaufania.


Całkowicie się z ty zgadzam. Dopuki nie nabierzecie względem siebie szacunku i pokażecie jasno kto na jakiej pozycji stoi, nie ma szans na zaufanie.
http://qnwortal.com/forum,temat,12601
Farys Bardzo wesoły Mój nowy koński przyjaciel. Zapraszam!
Post » Wysłany: Pon Sie 25, 2008 12:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
grafitowa » Pon Sie 25, 2008 13:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

grafitowa


Adept Jeździecki
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 68


Status: Offline

precel napisał(a):

Przecież logiczne, że jeśli ktoś się nie zna, nie potrafi tego robić, to nie będzie się zabierał Uśmiechnięty Do tego trzeba mieć cierpliwość, bo niektóre konie potrzebują dużo czasu, żeby zrozumieć o co nam chodzi.


no właśnie wy wyszyscy piszecie że join-up to jest pewne rozwiązanie, ale za razem żeby się do tego nie brać jak się nie potrafi. a jak się nauczyć? to mnie zastanawie. czytać posty na różnych forach i czytać książki ? teoria jest teorią i teorią pozostanie.

chyenne pisze tu o mnie o moim koniu. myślicie, że join-up'a nie próbowałam ? i przez to go bardziej zepsułam, ten koń było oazą spokoju dopóki nie wypróbowałam join-up stał się rozwścieczony i płochliwy.
innym przykładem jest koń mojej koleżanki, która kupiła od mojego dziadka trzyletniego konia, który bez problemu jeszcze u nas przyjął wędzidło, siodło, jeźdzca, wyglądało na to, że nie będzie problemów. oddała go do zajeżdżenia profesjonalistom, którzy stosują join up, po dwóch miesiącach dziewczyna bała się własnego konia, wróciła z nim do nas, nie mogliśmy tego konia poznać tak się zmienił, gdzie się podział ten spokojny wałaszek pytaliśmy siebie? zero szacunku do człowieka, właził na ludzi itd. dziś jest już taki jak dawniej. chodzi pod siodłem, na lonży, stoi przy czyszczeniu.
i ja z moim Karmelem też zaczęłam pracować tak jak pracuje się z końmi u nas w stajni. widzę kolosalną różnicę. mogę go zostawić, on poczeka, stoi przy czyszczeniu i respektuje polecenia. dużo lepiej chodzi pod siodłem i ogólnie jest bardzo zadowolona z jego postępów.
The smile on your face
Let´s me know that you need me..
Post » Wysłany: Pon Sie 25, 2008 13:19 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
koniarka16 » Pon Sie 25, 2008 13:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

koniarka16


Masztalerz
Dołączył: 01 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 686
Skąd: Cieszyn

Status: Offline

Żeby nauczyć się join up najlepiej jest udać się na kurs. Sama teoria i obrazki nie wystarczą.
A co do oddania konia w "profesjonalnie" ręce, o czym wspomniała grafitowa to też trzeba patrzyć w jakie to ręce. Bo nie każdy taki profesjonalista jak o sobie pisze.
http://qnwortal.com/forum,temat,12601
Farys Bardzo wesoły Mój nowy koński przyjaciel. Zapraszam!
Post » Wysłany: Pon Sie 25, 2008 13:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
grafitowa » Pon Sie 25, 2008 13:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

grafitowa


Adept Jeździecki
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 68


Status: Offline

profesjonalista, profesjonaliście nierówny xd
a co do kursu to właśnie, sądze, że nie wiele osób które tak bardzo chwalą join up je przeszło.
często jest to tylko zabawa w `naturalizowanie` i to mnie przeraża. bo wiem, że są kolejne etapy naturalnego treningu, a większość osób o tak sobie skacze z jednego do drugiego, bo tak im się podoba.
The smile on your face
Let´s me know that you need me..
Post » Wysłany: Pon Sie 25, 2008 13:30 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
precel » Pon Sie 25, 2008 13:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

precel



Dołączył: 25 Sie 2008
Posty: 26
Skąd: Łubianka/Toruń

Status: Offline

a widzisz, Join-up Ci się nie udał i koń przestał Ci całkowicie ufać. Stracił szacunek. A jak robiłaś to połączenie, ile czekałaś na jakiś sygnał od konia?
Z Plamą musiałam czekać kilka minut, z innym koniem czekałam pół godziny. Jak już się zacznie to nie można przerwać w połowie, bo będą własnie takie skutki jak napisałaś.
Mi join-up pokazała znajoma, która już duużo czasu jest naturalistką i potrafi to robić. Są także kursy itp.
Post » Wysłany: Pon Sie 25, 2008 13:30 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
grafitowa » Pon Sie 25, 2008 13:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

grafitowa


Adept Jeździecki
Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 68


Status: Offline

dlatego ja już się za to nie biorę, skoro nie umiem.
taki wniosek wysnułam z efektów mojej poprzedniej pracy.
obecnie koń mi ufa, chodzi za mną i przedewszystkim szanuje to, że ja mogę coś od niego chcieć i on nie ma prawa włazić mi na głowę. ;]
The smile on your face
Let´s me know that you need me..
Post » Wysłany: Pon Sie 25, 2008 13:34 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Koń bez szacunku
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21107 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18077 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70142 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22331 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14816 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum