Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2019

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1202 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Czekają na ratunek » przekażę konia fundacji


Napisz nowy temat
Artemida przekażę konia fundacji » Czw Lip 31, 2008 21:32   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Artemida

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 848
Skąd: Zielona Polana

Status: Offline


Pilnie przekażę konia fundacji na określonych warunkach.
Sprawa pilna.
proszę bez zbędnych komentarzy.
...najpiękniejsze spojrzenie umarło

http://qnwortal.pl/forum,temat,9515
- zapraszam na temat mojego qnia ^^
Post » Wysłany: Czw Lip 31, 2008 21:32 Zobacz profil autora PW Wyślij email
buschmenka » Czw Lip 31, 2008 23:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

buschmenka

Luzak

Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4
Ostrzeżeń: 1
Posty: 3431


Status: Offline

Nie wiem czy moje uwagi są zbędne, czy też niezbędne ale:
Primo: to w twoim, a nie fundacji, interesie leży by twój koń znalazł dobry dom. Dodatkowo, fundacje przed nikim nie chowają swoich danych takich jak telefon kontaktowy czy e-mail. Jeśliby ci naprawdę zależało na skontaktowaniu się z którąś z fundacji, nie miałabyś z tym specjalnych problemów. Czyli- nie zależy ci skoro piszesz na forum o tym zamiast chociażby rozesłać e-maile bezpośrednio do samych zainteresowanych.
Secundo: fundacje to nie skup koni, ani ich przechowalnia. Wykupują konie z transportów śmierci, przejmują od zaniedbujących je właścicieli. Ty jesteś właścicielką konia, nie jest on sprzedawany na rzeź, nie znęcasz się chyba nad nim? Możesz mu znaleźć dobry dom, fundacje i tak mają już mnóstwo koni do wykupienia. Nie wolisz przekazać swojego konia komuś na bezpłatną dzierżawę, np. w charakterze konia do towarzystwa? Nie gryzłoby cię sumienie po tym, jak fundacja przejęłaby twojego konia, któremu nic nie grozi, tym samym jakiś naprawdę potrzebujący koń, z właścicielem niedbającym o niego, traci szansę na wykupienie. To po prostu nie w porządku obciążać fundacje skoro są jakieś inne wyjście.
Tertio: znam taką samą sytuację (tyle że nie było tajemniczych "pewnych warunków"), w której koniowi nic nie groziło i właścicielka chciała przekazać fundacji na spokojną starość. Każda z fundacji bardziej lub mniej uprzejmie odmówiła argumentując właśnie tak, że to właściciel powinien się zatroszczyć o nowy dom dla konia, nie obciążając fundacji i tak już mających mnóstwo koni ze zgłoszeń.
Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem.
Post » Wysłany: Czw Lip 31, 2008 23:29 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
sing » Pią Sie 01, 2008 8:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sing


Koniuszy
Dołączył: 17 Gru 2006
Pochwał: 1
Posty: 555


Status: Offline

Fundacje czy schroniska nie muszą odrazu przyjmowac konia. Mają mnóstwo chętnych na adopcję. Wtedy masz pewnośc ze konia przekazujesz fundacji, schronisku, które podpisuje umowę adopcyjną z nowym opiekunem.
Wypadałoby jednak napisać coś nt ofiarowywanego konia.
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 8:01 Zobacz profil autora PW
Faza » Pią Sie 01, 2008 8:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza


Stajenny
Dołączył: 30 Lip 2008
Posty: 267
Skąd: Warszawa

Status: Offline

To nie tak. Dziewczyna może być chora ,może miec kogos cięzko chorego w rodzinie a chciałaby oddac konia w bezpieczne miejsce a wierzy mocno ,że w fundacji są dobrzy ludzie i ,że to najbezpieczniejsze miejsce dla konika.Są miejsca gdzie można oddac konika na emeryturkę i miejsca podobne do schronisk np Hipodrom cały czas ogłasza ,że przyjmnie koniki na dożywocie. tel 606 488 987.
Nie znając ludzi, nie znając powodów ani pobudek działania nie wolno oczerniac ludzi Gdyby maltertowała ,głodziła konia tak ale nie gdy szuka dla niego bezpiecznego domu.
Poza tym fundacja o ile konik jest zdrowy może przekazac konika do adopcji i napewno są w tym lepsi niż przysłowiowy Kowalski.
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 8:39 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Pią Sie 01, 2008 10:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Podejrzewam, że chodzi o konia bardzo chorego. "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 10:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Artemida » Pią Sie 01, 2008 12:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Artemida

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 848
Skąd: Zielona Polana

Status: Offline

buschmenka napisał(a):
Nie wiem czy moje uwagi są zbędne, czy też niezbędne ale:
Primo: to w twoim, a nie fundacji, interesie leży by twój koń znalazł dobry dom. Dodatkowo, fundacje przed nikim nie chowają swoich danych takich jak telefon kontaktowy czy e-mail. Jeśliby ci naprawdę zależało na skontaktowaniu się z którąś z fundacji, nie miałabyś z tym specjalnych problemów. Czyli- nie zależy ci skoro piszesz na forum o tym zamiast chociażby rozesłać e-maile bezpośrednio do samych zainteresowanych.
Secundo: fundacje to nie skup koni, ani ich przechowalnia. Wykupują konie z transportów śmierci, przejmują od zaniedbujących je właścicieli. Ty jesteś właścicielką konia, nie jest on sprzedawany na rzeź, nie znęcasz się chyba nad nim? Możesz mu znaleźć dobry dom, fundacje i tak mają już mnóstwo koni do wykupienia. Nie wolisz przekazać swojego konia komuś na bezpłatną dzierżawę, np. w charakterze konia do towarzystwa? Nie gryzłoby cię sumienie po tym, jak fundacja przejęłaby twojego konia, któremu nic nie grozi, tym samym jakiś naprawdę potrzebujący koń, z właścicielem niedbającym o niego, traci szansę na wykupienie. To po prostu nie w porządku obciążać fundacje skoro są jakieś inne wyjście.
Tertio: znam taką samą sytuację (tyle że nie było tajemniczych "pewnych warunków"), w której koniowi nic nie groziło i właścicielka chciała przekazać fundacji na spokojną starość. Każda z fundacji bardziej lub mniej uprzejmie odmówiła argumentując właśnie tak, że to właściciel powinien się zatroszczyć o nowy dom dla konia, nie obciążając fundacji i tak już mających mnóstwo koni ze zgłoszeń.


Zbędne są, naprawdę...
kontaktowałam się z Centaurusem, u Tary byłam osobiście (przejechałam te 300 km!), nie wzięli bo mają remont są na nowym miejscu, dzwoniłam do różnych schronisk, nigdzie miejsc wolnych nie ma. Piszę na forum z nadzieją, że może ktoś mi da namiary na coś innego... Smutny

Domu szukam koniowi już od DAWNA jest ciężko chory! Nie mam możliwości na jego leczenie, a tym bardziej jeśli koń ma guza w mózgu i potrzebna mu jest operacja, a najbliższa klinika leży 150 km, sam transport, pobyt konia to kolosalne sumy, koń nie ma 5 lat - ROBIŁAM wszystko co możliwe, żeby mu pomóc i w tym miejscu moja pomoc się kończy. Jeśli nawet tak to cię interesuje to jego leczenie przekroczyło już dawno pięć razy wartość tego konia, więc zanim mi coś zarzucisz to zastanów się!

Prosiłam bez komentarzy, zbędnych.
Oczywiście, ja kupiłam konia, miałam zrobić wszystko i ZROBIŁAM i przykro mi, że ktoś pochopnie na mnie naskakuje Zszokowany

BARDZO MI PRZYKRO w tym momencie, ale Artemidę zawsze można zgnoić.
...najpiękniejsze spojrzenie umarło

http://qnwortal.pl/forum,temat,9515
- zapraszam na temat mojego qnia ^^
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 12:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Faza » Pią Sie 01, 2008 13:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza


Stajenny
Dołączył: 30 Lip 2008
Posty: 267
Skąd: Warszawa

Status: Offline

No, nie tylko spokojnie. Bardzo się chwali ,że chcesz pomóc konikowi. Wiele osób na Twoim miejscu dawno poddałoby konika eutanazji.
Prawdą jest ,że nikt nie chce schorowanego konika, każdy sobie wyobraża ,ze wszystko będzie zawsze ok. Ale zycie jest inne.
Ja byłam w bardzo podobnej do Twojej sytuacji, kazdy odmawiał mi pomocy a zwierzak zaczął cierpiec. Musiałam , musiałam go uspic. To było w koncu jedyne rozwiązanie. Wcale nie sugeruje ,że Tobie się nie uda. Uzmysławiam tym tórzy tak strasznie się mądrzą ,ze sprawa jest bardzo bardzo trudna. Czasem koszt leczenia przyjaciela może przekroczyc nie tylko jego wartosc , może być "nie do udzwignięcia" dla własciciela a zwierzakowi można przysporzyc wielu cierpien.
Artemido zadzwon jeszcze do Hipodromu , choc wiem ,że i tam ustawia się duża kolejka ale spróbuj.Spróbuj tez do Pegazusa, do Naszej Szkapy, podzwon też do Pro Quo.(choc tam sytuacja finansowa zdaje się,że nie ciekawa)
A przede wszystkim Artemido czy lekarze dają nadzieję konikowi?
Czy zwierzę nie cierpi?
Bo może rzeczywiscie będziesz musiała postąpic tak jak ja kiedys. Choc to nie jest łatwe a potem człowieka serducho boli. Ale patrzenie na cierpeinie przyjaciela także boli. Bezradnosc w takich sytuacjach jest straszna.
Trzymam za Ciebie i za Twojego przyjaciela kciuki. Oby się Wam udało.
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 13:11 Zobacz profil autora PW
Neida » Pią Sie 01, 2008 13:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Neida


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 17 Lut 2006
Posty: 164


Status: Offline

Artemido, mam nadzieję że nie urażę Ciebie tym co napiszę, ale czy rozpatrzyłaś jeszcze jeden wariant – a mianowicie uśpienie konia? Rozumiem, że jest to ostateczność – ale jeżeli Twój przyjaciel cierpi i nie ma realnych szans na wyleczenie czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby pozwolić mu godnie umrzeć, odejść wśród osób które go kochają? Wiem, że to bardzo trudna decyzja, wręcz niewyobrażalna ... i wymagająca odwagi, a przede wszystkim bezgranicznej miłości.
Nie chcę źle pisać o fundacjach, ani zrażać nikogo (rzeczy które robią często są wspaniałe) – ale niestety nikt Tobie nie zagwarantuje wyleczenia konia (skutecznego) – a nie jestem pewna czy w takim stanie narażanie go na dodatkowy stres jest humanitarne. W przypadku nieudanego zabiegu/bądź niemożności jego przeprowadzenia koń zostanie zgładzony – wśród obcych, w miejscu którego nie zna ... czy nie lepiej mu tego zaoszczędzić.
Mam nadzieję, że decyzja jaką podejmiesz (dalsza walka – czy eutanazja) będzie najlepsza dla Twojego przyjaciela – bo przecież to o niego chodzi.
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 13:18 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Sie 01, 2008 13:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Do Pro nie ma co dzwonić - Sandra pewnie i by wzięła tego konia, ale ona ma za duzo zwierząt już na głowie a jest z nimi zupełnie sama - dziewczyna zwyczajnie nie daje już rady, a pomocy wolontariuszy jak na lekarstwo. A będzie jeszcze gorzej, bo latem to jeszcze ludzie chcą przyjezdzać, a jesienią i zimą, jak sie robi szybko ciemno, zimno i mokro, to juz naprawde trzeba mieć szczescie żeby ktoś chciał pomagać. Tak wiec my chronimy Sandrę jak możemy przed nowymi zwierzakami, dopóki stan obecnych sie trochę nie zmniejszy, nie pójdą w adopcję, do właścicieli, etc Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 13:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email
planeta10 » Pią Sie 01, 2008 13:26   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

planeta10


Masztalerz
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 677
Skąd: Grodków woj.opolskie

Status: Offline

Artemido wiem,że to co napisze jest okrutne,ale czasami jest to najrozsądniejsze wyjście.Jeżeli koń cierpi,a nikt się nie podejmie leczenia na własny koszt najlepszym wyjściem będzie eutanazja.

Z wypowiedzi Buszmenki wynika to iż aby Artemida mogła uzyskać pomoc od fundacji musiałaby chyba napisać ,żę oddaje konia do rzeźni.Nie tylko konie wyrwane z transportów śmierci czy z interwencji mają prawo do pomocy.
Jest wiele takich przypadków ,że koń ma dobry dom i właściciela,ale czasem tak się niefortunnie złoży ,że właścicielowi zabraknie pieniędzy na utrzymanie zwierzaka i co wtedy -sprzedaje.Jeśli koń jest zdrowy to może dożyje sędziwego wieku o ile przyszły własciciel się o to postara.
A co jeśli koń jest chory,a brak funduszy nie pozwala ratować przyjaciela,co wtedy?
Artemida szuka ratunku wsród fundacji,a tu brak odzewu tylko przez to,że koń stoi w zadbanym boksie i ciężko przy takim wizerunku złapać kogoś za serce,aby skapnął trochę grosza.
Artemida bardzo Ci współczuję,ale nie poddawaj się,czasami aby coś uzyskać musisz" góry poruszyć".
A i co do warunków przekazania konia o ile to nie tajemnica to może napisz na forum -być może znajdzie się ktoś tak wielki kto podejmie się wyleczenia konia.
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 13:26 Zobacz profil autora PW
sing » Pią Sie 01, 2008 14:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sing


Koniuszy
Dołączył: 17 Gru 2006
Pochwał: 1
Posty: 555


Status: Offline

Visenna napisał(a):
(...)Sandra pewnie i by wzięła tego konia, ale ona ma za duzo zwierząt już na głowie a jest z nimi zupełnie sama - (...), a pomocy wolontariuszy jak na lekarstwo. A będzie jeszcze gorzej, bo latem to jeszcze ludzie chcą przyjezdzać, a jesienią i zimą, jak sie robi szybko ciemno, zimno i mokro, to juz naprawde trzeba mieć szczescie żeby ktoś chciał pomagać.



A tam wogóle jacyś wolontariusze są???

Visenna napisał(a):
Tak wiec my chronimy Sandrę jak możemy przed nowymi zwierzakami, dopóki stan obecnych sie trochę nie zmniejszy, nie pójdą w adopcję, do właścicieli, etc


Z tego co ja się orientuję, to w adopcję idzie tylko jeden koń, a ma przybyć około 5-6....
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 14:32 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Sie 01, 2008 16:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

sing napisał(a):

A tam wogóle jacyś wolontariusze są???


A skąd ja mam wiedzieć, ja w Wawie mieszkam...ale jak mieszkałam w Szczecinie to sama osobiscie jezdziłam do morynia kiedy Sandra poprosiła, wiem też że jezdziło parę innych osób. Moze nie były to tłumy, ale co jakis czas sie ktoś znalazł.

Sing napisał(a):


Z tego co ja się orientuję, to w adopcję idzie tylko jeden koń, a ma przybyć około 5-6....


Idzie np 'Twój' Dagi, tak?
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 16:36 Zobacz profil autora PW Wyślij email
sing » Pią Sie 01, 2008 16:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sing


Koniuszy
Dołączył: 17 Gru 2006
Pochwał: 1
Posty: 555


Status: Offline

To po co piszesz ze wolontariusze są latem, a zimą gorzej. Ja chyba jakoś inaczej rozumiem słowo wolontariusz.
Nie razy byłam u Sandry, tłukłam dachówki, układałam z nich ścieżki, sprzątalismy, opiekowaliśmy sie zwierzętami, dowoziłam owies, ale raczej za wolontariusza się nie uważam.

Wolontariuszy tam nigdy nie było. Było kilku znajomych pare razy.

Dagi jest Nasz a nie mój!
Nie najprawdopodobniej nie idzie.

Wracają za to np: Basia i Blondyna


Ostatnio zmieniony przez sing dnia Pią Sie 01, 2008 17:01, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 16:57 Zobacz profil autora PW
Visenna » Pią Sie 01, 2008 17:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

No dlatego napisałam w cydzysłowiu. Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pią Sie 01, 2008 17:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Marzenieokucyku » Pon Wrz 15, 2008 17:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Marzenieokucyku



Dołączył: 11 Lip 2008
Posty: 43
Skąd: Wroclaw

Status: Offline


Tak czytam - nas nie stac na wyleczenie takiego konia, i nie pamietam aby Artemida sie do nas zwracala, aczkolwiek mamy sponsora, ktorego mozemy wykorzystac raz - zabiera konika do kliniki, nie mowi sie w ogole o pieniadzach. Transport, leczenie, rehabilitacja. U nas akurat zaden kon nie potrzebnuje takiej pomocy, a nie musimy go trzymac na zapas, bo nie na tym rzecz polega.

Artemido, wiecej szczegolow, i moge porozmawiac z ta firma. O ile juest to aktualne.
Post » Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 17:46 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Czekają na ratunek » przekażę konia fundacji
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 40844 Wto Sie 02, 2011 11:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Szukam konia! - Melodia sp 12 PaT13 25026 Pią Lip 29, 2011 19:21
monika10919 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Szukam konia do dzierżawy lub współdzierżawy Wrocław!!!! 10 Wallie 28397 Nie Maj 08, 2011 19:42
Doomi Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Przyjme konia na dożywocie! 4 Sharda 18188 Pią Kwi 17, 2009 15:03
ginuha Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Pomoc dla konia. 17 Oliwai 31303 Sob Sie 09, 2008 16:29
agusia_77 Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum