Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Chestnut_Stalion |
Łykawość
» Pon Sie 04, 2008 15:03   |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Znalazłam temat o tkaniu i innych narowach ale był nieaktualny.O zgrozo! Napoczątku mój koń wyjadał słomę,ale stawialismy że to przez to że to był jego główny posiłek w poprzedniej stajni i on tak z przyzwyczajenia. Ostatnio o ZGROZO! Przeraziąłm się =( zaczął tkac nie wiem co zrobić. NArazie powieszona lizawka jak mogłam być w stajni to pracowałam z nim codziennie i wypuszczałam na pastwisko żeby miał zajęcia. Nie wiem co robić. Zamówiłam dużego likita za kolosalne pieniądze ale przez paskudne żniwa opóźniła się wysyłka. Boję się. Nie chcę żeby dostal w przyszłości od tego kolki. Poprosiłam też znajomą aby kupiła mi w agromie taki gorzki środek przeciw obgryzaniu dla koni. Ale martwie się co sie stanie jeżeli się tym nie zainteresuje?? Na padok nie bardzo może wychodzic z innymi końmi bo to ogierek. Fakt faktem jest narazie spokojny i nie atakuje innych koni a kobyły ustwiają go wręćz po kontach na padoku. Ale wiadomo że to ogier i kiedyś dowie sie co do czego ma. Stajnia jest daleko a żadna pobliska nie chce przyjąc ogiera. Oddałabym wszystko aby byc u konia codzień albo chociaż co drugi. Serce mnie boli kiedy myślę że tak sobie siedzi przez prawie cały dzień "sam" (ma konie obok siebie z którymi świetnie sie dogaduje. Denerwuje się. Irytuje mnie fakt że mam w okolicy samych niekompetentnychjeźdzców w najbliższej okolicy którzy robia zogierów morderców i boją sie nimi zajmować. A do takiej stajni nawet klaczy bym nie oddała. Nie mam pojęcia jak jeszcze mozna sie wyzbyć narowu. A nie wiecie może gdzie mozna dostać takie bodajże sześcienne kostki w które sie wkłada smakołykui dla konia? (takie coś jak piłki dla psów) .Widziałam to w takim towarzystwie ratującym konie w Wielkiej Brytani jak byłam na wakacjach u brata.Potrzebne od zaraz myśle że mogłoby mu pomóc. A co myslicie o takich duzych plastikowych butlach po wodzie? Takie coś też tamte konie miały w boksach.
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 15:03
|
| Dewonka |
» Pon Sie 04, 2008 15:11     |


Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932
Status: Offline
|
nie wiem co to za koń i do czego ma slużyc. Ale jesli nie jest to kon do wielkiego sportu lub hodowli to radzilabym go wyciąć. Ty odetchniesz i on wreszcie bedzie mogl spedzac czas z innymi końmi. Ja wiem ze to brzmi niefajnie ale taka prawda. I tak konik jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego po co mu to...
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 15:11
|
| Chestnut_Stalion |
» Pon Sie 04, 2008 15:24     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
wiem że on by mógł ale z właścicielką z takimi umiejętnościami jak ja chyba nie będzie mógł być ani dobrym koniem hodowlanym ani sportowym =(
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 15:24
|
| DDKrak |
» Pon Sie 04, 2008 15:36     |

Stajenny
Dołączył: 17 Paź 2007
Ostrzeżeń: 1 Posty: 245
Skąd: Kraków-stajnia Opatkowice
Status: Offline
|
w temacie jest Łykawość a opisywane jest przez autora tematu tkanie, tkanie powoduje szybsze zużycie stawów, natomiast łykanie nie stanowi żadnego zagrożenia uutraty zdrowia dla konia na ogół...
a to że koń wyjada słomę to normalne, niektórym koniom po prostu smakuje, a nie dlatego że miał tylko słome wcześniej albo nic nie miał do jedzenia... znam konie mające wszystkiego pod dostatkiem i w przeszłości niczego im nie brakowało a i tak wyjadają słome ...
jestem szczęśliwą właścicielką łykawej klaczy, nigdy nie miała kolki, nie ma od łykania żadnych negatywnych skutków zdrowotnych...
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 15:36
|
| Chestnut_Stalion |
» Pon Sie 04, 2008 15:49     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
ja też słyszałam o pieknym ujeżdżeniowym kasztanowym ogierze (akurat tak jak Lilak (prócz tej kategori sportowej) ).kon znajomej znajomej. Mówiła że świetny koń hodowlany i sportowiec tyle,że tkał. Czy powinam besztac koni jeżeli to dopiero zaczyna robić??Czy dać mu spokój i kupowac patenty tzn zabawki. ?
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 15:49
|
| Figaro_16 |
» Pon Sie 04, 2008 16:10     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Ja się nie orientuję w końcu. Łyka czy tka?
Bo mówisz, że kupujesz mu przeciw obgryzaniu na drzwi coś gorzkiego, a z drugiej strony, że tka. Coś gorzkiego na łykanie, żeby się drzwi nie chwytał zębami (Gaga powinna napisać zaraz, że to nadkwasota :)) przecież nie pomaga na tkanie, przestępowanie z nogi na nogę.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 16:10
|
| Chestnut_Stalion |
» Pon Sie 04, 2008 17:30     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
Sorry łyka,czasami mi sie myli. I z rozpędu pisze tka ale oczywiście chodzi o łykanie. Jeszcze raz sorry.
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 17:33 ]
a myślicie żę smierdzącą musztarda mu zaszkodzi? Nie cierpi jej zapachu =P
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 17:30
|
| Figaro_16 |
» Pon Sie 04, 2008 17:57     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Że co? Musztarda? Ale... po co?
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 18:05 ]
"Łykawość w dłuższym okresie przenosi jednak szkody i zagraża układowi pokarmowemu zwierzęcia." Taki cytat z Qnia.
Ale bardziej bym się słaniała do hipotezy, że to od złego żywienia.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 17:57
|
| Dewonka |
» Pon Sie 04, 2008 22:10     |


Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932
Status: Offline
|
złego żywienia? nie-e
Łykanie wynika z nudów. Można to porownac do palenia papierosów u ludzi. Koń popada w taki nałóg. Na poczatku robi to z sporadycznie, potem coraz czesciej. Zywienie nie ma z tym nic wspolnego. Owszem często zdarza się ze koń z głodu badz z nudów zaczyna gryźć złób. Po czym uczy się łykania. Daje mu to wrażenie sytości. Ale znam tez konie ktorym nigdy niczego nie brakowalo, od groma paszy, witamin itp ale za to wlasciciele rzadko zaglądają i konik z nudow zaczyna łykać. Oprócz tego trzeba uwazac bo koń uczy inne konie tego najlepiej sprawic by miejsce w ktorym kon łyka bylo zabezpieczone (zasłoniete) tak by nie widzialy tego inne konie.
W koniu polskim czytałam że koń często przez cukier w kostkach uczy się lykania, gdyz po cukrze liże różne przedmioty by oczyscic jezyk i w ten sposob tez moze się tego nauczyc
Kup mu łykawke i moze jednak zastanow sie nad kastracją...
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 22:10
|
| Zulencja |
» Pon Sie 04, 2008 22:53     |


Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Dewonka, Twoje poglady sa przestarzale.
Ostatnio rzeczywiscie zbadano, ze lykanie jset skutkiem nadkwasoty zoladka. Kon produkuje sline, ktore obniza poziom kwasowosci, tylko w trakcie konsumpcji, dlatego kon lyka. Dobrze takiemu koniowi podawac krede.
Pomijam, czy te badania sa sluszne, ale na logike, gdyby to byl wynik nudow, to czy kon lykalby takze na pastwisku? A tak tez robia.
Nie wolno takze odizolowywac lykajacych koni. Wg powyzszej teorii niemozliwe jest, zeby konie sie od siebie tego uczyly. A wiadomo, ze dla konia izolacja to tragedia.
Moje konie
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
|
» Wysłany: Pon Sie 04, 2008 22:53
|
| Chestnut_Stalion |
» Nie Sie 10, 2008 9:42     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1 Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania
Status: Offline
|
CZy ktoś mógłby mi zeskanować artykuł ze Świata Koni o łykaniu... a może odsprzeda mi (kupię po cenie sklepowej). BARDZO PILNE!! Muszę skonsultować łykawośc i ewentualne leczenie z szeregiem weterynarzy i jeźdzców. Może to rzeczywiście nadkwasota żołądka,a może stres? A co myślicie o zwierzęcym psychologu... bo niby nagłe zmiany w otoczeniu tez powoduja łykawość?
|
» Wysłany: Nie Sie 10, 2008 9:42
|
| Zulencja |
» Nie Sie 10, 2008 9:51     |


Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Nagle zmiany w otoczeniu mogly wywolac stres, ktory moze byc przyczyna wrzodow itp. Naprawde sprobuj krede, jest niedroga.
A artykulu niestety narazie nie mam, wyjechalam i dopiero pod koniec sierpnia bylabym w stanie zeskanowac.. A to chyba troche za duzo czasu.
Moje konie
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
|
» Wysłany: Nie Sie 10, 2008 9:51
|
| kasiaa |
» Nie Sie 10, 2008 10:41     |

Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 301
Skąd: Chełm
Status: Offline
|
na obgryzanie drzwi słyszałam że dobre jest posmarowanie dziegciem. Można wypróbować, u mnie się tak smarowało jednemu koniu i nie obgryzał już drzwi.
...Live is easy, with closed eyes...
...Miłość jest tylko jedna...
Biegun ;*
|
» Wysłany: Nie Sie 10, 2008 10:41
|
| Dewonka |
» Nie Sie 10, 2008 11:04     |


Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932
Status: Offline
|
To może ja w pukntach:
1. Znam przypadek że do stajni przyszedl nowy koń, łykawy, 3 konie z tego samego rzędu które stały obok niego zaczęły łykać (stajnia, w ktorej jak wlasciciel nie przyjedzie to konia nie wypuszcza)
2. Znałam kobyłe która miala wrzody, nie łykała, co chwila kolkowała, wyleczyć wrzody u koni to tez nie taka prosta sprawa
3. Nie znam koni ktore łykają na padoku, nie spotkałam się z tym
4. Konie które znam jak mają na sobie łykawke, nie łykają
|
» Wysłany: Nie Sie 10, 2008 11:04
|
| Zulencja |
» Nie Sie 10, 2008 11:17     |


Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
1. Dewonka, moze dlatego, ze te konie nie byly prawie wypuszczane zaczely lykac? Tam gdzie kiedys trzymalam konie, byly dwa lykajace. I zaden sie od nich nie nauczyl.
2. Zgadzam sie
3 i 4. Ja znam
Moje konie
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
|
» Wysłany: Nie Sie 10, 2008 11:17
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum