Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| tusia |
współzierżawa koni
» Czw Lip 14, 2005 22:32   |

Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek
Status: Offline
|
Mam pewien problem-mam zamiar dzierżawić klacz na współkę z moją kolesią.Jednak waham się z podjęciej ostacznej decyzji.Czy ktoś dzierżawiący konia może mi pomóc z podjęciem tej decyzji.
chciałabym poznać wasze argumenty za i przeciw.
informacja dodatkowa-ja i kumpela nieźle jeździmy-galopujemy.
|
» Wysłany: Czw Lip 14, 2005 22:32
|
| buschmenka |
» Czw Lip 14, 2005 22:40     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
Współdzierżawa wg. mnie jest dobrym wyjściem, które na razie nie mają pieniędzy lub kasy na kupienie własnego konia. Wszystko zależy jeszcze od osoby, z którą dzierżawisz konia- przede wszystkim jaki ma charakter i podejście do koni. Pamiętajcie, że będziecie się musiły dzielić koniem i może dochodzić do spięć. Najlepiej jest dzierżawić konia razem z niegłupią i bezkonfliktową osobą. Jest to dobre wyjście dla osó, które nie mają czasu na codzienne jeżdżenie konno, a ich koń tego wymaga. Zawsze można się podzielić wszystkimi obowiązkami i kosztami.
|
» Wysłany: Czw Lip 14, 2005 22:40
|
| buschmenka |
» Czw Lip 14, 2005 22:44     |


Luzak
Dołączył: 11 Cze 2004
Pochwał: 4 Ostrzeżeń: 1 Posty: 3431
Status: Offline
|
właśnie- zapomniałam dodać, że jeśli ktoś galopuje, to równie dobrze koń może galopować, a jeździec się trzymać na koniu. Napisz lepiej ile lat jeździsz, z jaką częstotliwością i czy zaczynasz, czy już długo galopujesz.
|
» Wysłany: Czw Lip 14, 2005 22:44
|
| tusia |
» Czw Lip 14, 2005 22:53     |

Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek
Status: Offline
|
Agnieszka(kumpela) jest świetna.Bardzo się lubimy i wszystko jest w porzo. w naszym klubie jest tak, że np.ja będę jeżdziła na Witaminie w weekendy i środy,a Aga w poniedziałki, wtorki i piątki.Aga ma podobne podejście do koni. nasze umiejętności jeździeckie uz od grupełniają się na wzajem .Ja jeżdżę średnio 2-3 razy w tygodniu, aga tak samo z tym że ona jeździ jakieś 3 lata.ja w marcu zaczęłam 2 rok.galopuję od grudnia 2004
Ostatnio zmieniony przez tusia dnia Czw Lip 14, 2005 22:56, w całości zmieniany 1 raz
|
» Wysłany: Czw Lip 14, 2005 22:53
|
| bunny666 |
» Czw Lip 14, 2005 22:56     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
nie mozna przez net okreslic umiejetnosci ale mam dziwne uczucie ze powinnyscie poczekac i sie same podszkolic a nie szkolic Witamina bo wspołdzierzawa to jednak jeszcze dbanie o zwierzaka...
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Czw Lip 14, 2005 22:56
|
| tusia |
» Czw Lip 14, 2005 23:03     |

Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek
Status: Offline
|
Spokojnie-jeśli chodzi o dbanie o Witaminkę-w tej kwestii niema problemu.nasi in struktorzy namawiają nas ,mówią,że witaminie przydadzą się takie amazonki jak my(witamina chodzi teraz dużo na ląże dla początkujących)
|
» Wysłany: Czw Lip 14, 2005 23:03
|
| Cheval |
» Pią Lip 15, 2005 23:51     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Cze 2005
Posty: 134
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Dzierżawa konia jest chyba najlepsza dla samego konia. Bo tz rekreacja (klepanie dupy) na jednym biednym koniku przez setki "naukowców" to jest horror. Nawet najgorszy jeździec (czy dwoje) jest lepszy od setki najlepszych jeźdźców. Ale dzierżawa konia to poza przyjemnościa wyłączności na konia i jeżdżenia na nim kidy mi się żywnie podoba to też niestety obowiązki. A zatem
(+)
1) Jeździ się na koniu kiedy się chce (teoretycznie) bo w praktyce widziałem że jak niektórzy właściciele (instruktorzy) ograniczali to prawo np. twierdząc że dzierżawa to jest tylko 1 godzina dziennie, albo wymyślali że koń dopiero jadł innym razem że koń kuleje.
2) Koń się uspokaja mając tylko jednego czy dwóch jeźdźców jeżdżacych podobnie (nawet jeżeli jeżdżą bardzo słabo koń się do tego bardzo szybko przyzwyczai).
3) Można sobie zaprosic koleżanki żeby sobie pojeżdzły na "swoim" koniku
4) Tańsze koszty drogiego Hobby - zwłaszcza w wakacje bo jeżeli ktoś dużo jeździ to np. 30 dni po 20 zł/godz jazdy = 600 zł a 1/2 dzierżawy to 300 zł gdzie jeżdżąc nawet np 3 razy w tygodniu po 2 godz to jest 24x20 to mamy 480 zł oszczędzamy teoretycznie 120 zł
(-)
1) Koszty kucia konia (są po stronie dzierżawcy) tj koszt ok 100-200 zł w zależności gdzie i przez kogo
2) Koszt wszystkich ewentualnych lekarsw w razie jakichkolwiek ran czy chorób.
3) Jeżeli będziemy mało "używać " konia to wzrost kosztów naszego "hobby" bo jak dodamy sobie pkt.1+2+3 to mamy 200zł za kowala 200 zł za weta zamiast oszczędności 120 zł wg pkt 4(+) jak mało uzywamy konia 3x w tyg po 1 godz tj 12 godz po np. 20 zł czyli 240 zł tz ze stracimy na tym 60 zł to się okaże ze zamias ograniczyc koszty jazd, to dzierżawa nas kosztuje 2 lub 3 x więcej
Dlatego przed wzięciem konika w dzierżawę należy sobie dokładnie wszystko przemyśleć i przeliczyć :
1. Ile się na tym koniku pojeżdzi (wliczając np.że kilka razy będzie lało i nie da się wogóle jeźdźic, albo wyjazd do babci, czy urodziny koleżanki utp) pomnożyć przez cenę jazd w tym klubie i zobaczyć ile wyjdzie i czy to jest mniej czy więcej od kosztó dzierżawy
2. Czy dzierżawiony koń ma wszytko co jest niezbędne dla niego i do jego obsługi (czyszczenia, siodło, ogłowie kantar itd) bo jak się okaże że nie to co kupować dla nieswojego konia ?
3) Czy to jest koń tak zawany "urazowy" czy nie (bo wtedy to mozę cześciej się będzie widzieć weta niż jazdy niestety)
4) Czy to jest koń spokojny i czy Wy dacie sobie z nim rade.
5) Czy dzierżawa jest tylko konia czy instruktor jest w cenie ajak nie to ile się będzie płaciło za godzinę jazdy pod okiem instruktora na tz "swoim " koniu a ile się płaciło na koniu "klubowym"
6) Ile kosztuje kucie konia razem z przyjazdem kowala i kosztami podków i podkowiaków.
7) Ile kosztuje jednorazowe wezwanie weta (odpukać ale może lepiej o tym wiedzieć)
No i jak to wszystko się podsumuje to wtedy albo się konika dzierżwi albo nie bo nie zapominaj o takim małym szczególiku że jak konik nie jest dzierżawiony to te wszystkie w/w problemiki (kowal, wet, sprzęt itd) Ciebie nie dotyczą i może się okazać zę te głupie np. 20 zł bardziej się kalkuluje niż branie na siebie całej tej odpowiedzialności i dodatkowych kosztów.
Tak uwazam ja i to jest tylko moje zdanie z którym oczywiście można się nie zgadzać.
Nawet papier toaletowy wie że należy się rozwijać
|
» Wysłany: Pią Lip 15, 2005 23:51
|
| bunny666 |
» Sob Lip 16, 2005 9:56     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
ale ja sie zgadzam
ja mysle ze albo kon własny albo jak ja jezdze w prywatnej stajni i nie matam rekreacji,
jak dla mnie dzierzawa na dłuzsza mete nie wychodzi dobrze bo zawsze to nie jest do konca własny kon,a nóz kolezaneczki beda wazniejsze od kunika i konik bedzie sam cały dzien??
jezdzisz dopiero dwa lata jak na moja głowe to mało a jak Ci sie nagle odwidzi ??
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Sob Lip 16, 2005 9:56
|
| tusia |
» Sob Lip 16, 2005 10:30     |

Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek
Status: Offline
|
witaminka należy do koni-kuców-nie ma potrzeby jej kuć.
przez okres wakacji będę przychodziła napewano codziennie(w czasie roku szkolnego jak najwięcej się da-minimum 3 razy w tygodniu)
jazda konna jaest bardzo ważnym elementem mojego życia.gdyby tak nie było,to zreztgnowałabym z tego hobby w pażdzierniku 2004(wtedy moja siora miała bardzo poważny wypadek na koniach-teraz nie może jeździć )wszyscy mówili że mnie to też może spotkać-ale się uparłam na amen i nawet niechcę słuchać tekstów typu:,,a jak ci się konie znudzą"to jest poprostu niemożliwe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!
|
» Wysłany: Sob Lip 16, 2005 10:30
|
| bunny666 |
» Sob Lip 16, 2005 10:48     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
Tusiu znam przypadki "miłosci do koni" wiec nie dziw sie mojemu scpetyzmowi
była u nas dziewczyna przychodziła 2 lata i była zakochana w Rosie,ale jej przeszło...dlatego ciezko mi w to uwierzyc
ile masz lat?
czy kon nie bedzie Ci przeszkadzał w nauce?ja chce miec swjego konia ale mam gdzie go trzymac i wiem kiedy sie nim zajac,a pomysl co bedzie jak kon okuleje? czy wciaz bedziesz go dzierzawic? dzierzawa to prawie to samo co kupno i trzeba to na serio bardzo solidnie przemyslec...
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Sob Lip 16, 2005 10:48
|
| tusia |
» Sob Lip 16, 2005 12:13     |

Stajenny
Dołączył: 12 Lip 2005
Posty: 386
Skąd: Miasteczko Hallowen:] Wrocek
Status: Offline
|
jak to nie wytrzymam .decyzja na dzierżawę to również zgoda na ponoszenie odpowiedzialności za konia.witamina została odkupiona od człowieka który ją bił.gdy o tym usłyszałam,to od razu przyszła mi do głowy dzierżawa.długo nad tym myślał.am i doszłam do wniosku,że należy jej się troczę więcej od życia niż chodzenie na lonży.bardzo ją kocham i NAPEWNO jej nie zostawię w trudnych chwilach(np.okulenie)
acha..mam 13 lat idę teraz do gimnazjum.puki są wakacje chcę skorzystać z tego i jak najwięcej czasu spędzić z Wisią.wszyscy mówią, że mam szajbę na punkcie Witaminy-ja poprostu ją bardzo,bardzo kocham
|
» Wysłany: Sob Lip 16, 2005 12:13
|
| Trinity |
» Sob Lip 16, 2005 12:17     |

Masztalerz
Dołączył: 08 Sty 2005
Posty: 690
Skąd: Wrocław
Status: Offline
|
Ja myślę że jeśeli Twoje podejscie jest rzeczywiście takie jak myślisz to spróbuj. Może faktycznie wyjdzie to na dobre Tobie i klaczy. Z tym, że musisz na to patrzeć bardziej obiektywnie niż subiektywnie i dobrze się zastanowić. No i w odpowiednim momencie przestać, jeśli uznasz (razem z koleżanką), że to jednak nie wychodzi.
ludzie koniom zgotowali taki los...
|
» Wysłany: Sob Lip 16, 2005 12:17
|
| bunny666 |
» Sob Lip 16, 2005 12:59     |

Jeździec Apokalipsy
Dołączył: 14 Maj 2005
Pochwał: 1 Posty: 1508
Status: Offline
|
posłuchaj Tusiu nie zarabiasz sama wiec jest to obciazanie rodziców, najpierw upewnij sie czy zechca utrzymywac konia kiedy <tfu tfu>cos sie stanie. idziesz do gimnazjum pomysl nad czasem, bedzie stal (-a) w stajni rekreacyjnej wiec upewnij sie czy nie bedzie dalej wykorzystywana.
tusia napisał(a):
że należy jej się troczę więcej od życia niż chodzenie na lonży
co masz na mysli?? jesli mówisz o spokojnej staropsci na zielonej trawce to sie zgodze,ale wierz mi ze kon nie bedzie rozpaczał jesli calymi dniami bedzie mógł robic na co ma c=ochote. no wydaje mi sie ze zaden kon by nie rozpaczał gdyby zamiast jazd miał cały czas padok i wolne,wydaje mi sie ze jazda konna jest naszym wymysłem i kon nie bedzie zasmucony jesli nie bedzie chodził pod siodłem, prosze nie komentowac mnie tylko moje zdanie jesli juz, bo własnie tak mysle
znam dziewczyne która dzierzawi konia ponad rok, przychodzi raz w tygodniu i dalej glopem przez 3 godziny. i dlatego mam takie sceptyczne nastawienie do tego pomysłu,ale zrobisz jak zechcesz
pozdrawiam
krolik
trzy linijki -> nowe prawa :]
|
» Wysłany: Sob Lip 16, 2005 12:59
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum