Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| mon_petit_cheval |
Kiedy koń wyrywa wodze....i dodaje zadem
» Pią Sie 29, 2008 18:41   |

Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448
Status: Offline
|
No i właśnie-jak w temacie. Moja młoda dostała jeźdźca. No i wydawało by się że ok, a tu tuż na koniec- koń się nauczył sztuczki- łeb do dołu- wyrwac wodze i walic z zadu w galopie. Na padoku. W terenie zniknął m problem głowy- ale zadu stał się nie do zniesienia! Pomijając nadmiar energii- koń strzelał z zadu na lewo i prawo.W sumie po raz pierwszy w życiu czułam że zlece-ba, byłam pewna- ale jakoś nie.Fart.
Teraz tak, próbowałam na bryknięcie dodac łydkę- zad
palcatem- zad
no i w sumie to nic nie dawało. Jeszcze ten łeb. Cóż robic? Radźcie...
|
» Wysłany: Pią Sie 29, 2008 18:41
|
| Patikonik |
» Pią Sie 29, 2008 18:53     |


Jeździec
Dołączył: 18 Gru 2004
Posty: 1256
Status: Offline
|
Może to być spowodowane:
a) jakimś bólem np. kręgosłupa - rada: lepiej skontaktuj się z wetem, sprawdź czy nic mu nie dolega, jeśli masz możliwość, niech też obejrzy go kręgarz,
b) nadmiarem energii - rada: lonża przed jazdą, dużo padoków.
Stwierdzanie przez internet nigdy nie będzie skuteczne, przyczyn może być tysiące (szczególnie tych zdrowotnych).
Ale zawsze można spróbować, tylko potrzebujemy więcej informacj:
od kiedy tak sie dzieje, czy masz dopasowane i dobrze założone siodło, czy konik ma odpowiednią dietę/porcję ruch itp.
"Nic nie jest piękne bez czystości, a czystość ludzi nazywana jest również uczciwością, a praktykowanie jej nazywa się honorem." - RCS
http://www.milujciesie.org.pl/
|
» Wysłany: Pią Sie 29, 2008 18:53
|
| Artemida |
» Pią Sie 29, 2008 18:55     |


Jeździec
Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 849
Skąd: Zielona Polana
Status: Offline
|
za mało informacji na temat konia..
...najpiękniejsze spojrzenie umarło
http://qnwortal.pl/forum,temat,9515
- zapraszam na temat mojego qnia ^^
|
» Wysłany: Pią Sie 29, 2008 18:55
|
| mon_petit_cheval |
» Pią Sie 29, 2008 19:33     |

Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448
Status: Offline
|
jest to klaczka 3 latka, swieżo zajeżdżona. No i wlaściwie to dziwne bo przez cały okres zajeżdżania czyli kilka tyg temu nic takiego nie robiła. Dopiero teraz jej coś odszurnęlo.W sumie baranki- to jestem pewna że przez energię- ale z tym ciągnięciem to tak niefajnie...
|
» Wysłany: Pią Sie 29, 2008 19:33
|
| Martyna93 |
» Pią Sie 29, 2008 19:41     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 133
Status: Offline
|
Poprostu teraz złapała równowagę pod jeźcem i takie cuda wyprawia no chyba że pare dni nie chodziła pod siodłem
|
» Wysłany: Pią Sie 29, 2008 19:41
|
| jasmina |
» Pią Sie 29, 2008 20:57     |


Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie
Status: Offline
|
a kto i jak zajeżdżał? cos mi się widzi ze nie wszystko zrobiono za zgoda konia w odpowiednim czasie i taki jest tego efekt ale- jak jest w 100% stwierdzić przez net nie mogę
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
|
» Wysłany: Pią Sie 29, 2008 20:57
|
| dziunka |
» Sob Sie 30, 2008 19:03     |

Masztalerz
Dołączył: 16 Lip 2005
Ostrzeżeń: 1 Posty: 786
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
zgadzam sie, ze moze byc tak, ze kon oswoil sie z sytuacja i teraz zaczyan sobie probowac jezdzca- moj mlody po jakims czasie jak zaczal chodzic zaczal wyszarpywac wodze z reki- nie schylal sie i bylo to w stepie, klusie, tylko machal glowa-przod tyl. staralam sie miec delikatna reke lub odwrotnie, przytrzymywac go mocniej, ale dopiero kiedy zastosowalam wytok konio sie uspokoil-teraz delikatna reka dziala zawsze tak samo, bez wzgledu na pozycje jego glowy, czyli nie ucieknie po prostu. Dodam, ze to dzialo sie tylko na ujezdalni albo przy stepie na luznej wodzy w terenie. oczywiscie to tylko sugestia, ze tak moze, ale nie musi byc w twoim przyapdku.
|
» Wysłany: Sob Sie 30, 2008 19:03
|
| Frahtika |
» Sob Sie 30, 2008 19:16     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 68
Status: Offline
|
też tak mam, ale jedynie w terenie (mój też jest młody) i on to raczej robi tak z radości uporałam się z tym ucząc go trzymania głowy na odpowiedniej wysokości(na ujeżdżalni) a w terenie po prostu starałam się szybko orientować kiedy koń próbuje dać łeb w dół i powstrzymywałam go, poprawiając jego ustawienie. Potem przestał wyciągać wodzę, ale dalej zdarza mu się z zadu strzelić, na co ja łyda i dodaję, kiedy się wyciszy daję mu odsapnąć, już robi takie numery coraz rzadziej
|
» Wysłany: Sob Sie 30, 2008 19:16
|
| mon_petit_cheval |
» Pon Wrz 01, 2008 13:52     |

Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448
Status: Offline
|
Konia zajeżdżała jedna osoba kompetentna, która zajeżdżała już inne konie- i zrobiła to na moj gust dobrze- koń ładnie reaguje na dosiad, zatrzymuje się , robi płynne przejścia itp. Podejrzewalam wędzidlo- w pewnym momencie okazało się że jets ciut przymałe- zmiana na oliwkę, Bauchera, podwójnie łamane, zwykłe- efekt ten sam. Podejrzewam energię- teraz się przeniosłyśmy do lepszej stajni gdzie dostaje 2x więcej owsa a skolei chodziła co drugi dzien i w sumie krótko. Raz pojechałyśmy w dłuższy teren to mi takie rodeo walnęła że jedną ręką się trzeba było siodła trzymac a dopiero później myślec o czymś kolwiek innym . Ale np wracając z zada już nie oodawała- tylko ten łeb- wyrywa wodze....
a i w sumie jeszce jeździmy z grubą neoprenową podkladką więc nie sądze żeby to było siodlo...
|
» Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 13:52
|
| Visenna |
» Pon Wrz 01, 2008 14:09     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Ja myślę że to nie jest spowodowane czymś bardzo konkretnym...na pewno coś tam koniowi nie pasuje, ale moze to być po prootu to, ze kazano mu cos robić, jakiś drobiazg, a nie ból czy konkretna niewygoda.
To jest młody kon, z młodziakami tak własnie bywa, że przypominają sobie co jakiś czas wolnośc i kombinują. Rzekłabym nawet że to normalne - dziś masz anioła a jutro diabła, wystarczy że wiatr inaczej powieje. Młodziak i tyle, nie ma co się spodziewać że bedzie grzeczny jak 10latek.
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 14:09
|
| Juna |
» Pon Wrz 01, 2008 14:24     |

Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom
Status: Offline
|
Ja miałam to samo, tylko z o wiele starszym koniem. W końcu się przyzwyczaiłam, ale nie myło to miłe...
|
» Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 14:24
|
| Visenna |
» Pon Wrz 01, 2008 14:47     |

Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
Ja mam tak w tej chwili z pięciolatkiem - miewa dni w tygodniu, ze jeżdze wtedy tylko stępem, bo inaczej przerobiłabym go na kotlety, tak jest niechętny czemukolwiek. I nadal uważam ze to normalne - on też ma prawo nie mieć ochoty, też ma prawo przypomnieć mu się że rano wolno biegał po padoku i robił co chciał, a teraz cos mu narzucają. Tak wiec jego próby np wywiezienia mnie do stajni traktuję dość lekko
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
|
» Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 14:47
|
| fanelia |
» Pon Wrz 01, 2008 19:28     |


Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754
Status: Offline
|
Popieram Visennę Jeszcze można podejrzewać twardą, nie oddającą albo niestabilną rękę - koń zajeżdżany przez osobę X przyzwyczaił się do jej ręki (może była bardziej fachowa), a teraz jeżdżony przez osobę Y (która możliwe, że ma inną rękę) nie może się przyzwyczaić i buntuje się przed wodzą - która jest inna niż podczas jego pierwszych jazd. Ja zawsze wolę zaczynać rozpatrywanie problemu od człowieka, jeśli człowiek działa poprawnie wodzami, to wtedy można szukać dalej Takie moje domysły
|
» Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 19:28
|
| mon_petit_cheval |
» Pon Wrz 01, 2008 21:33     |

Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448
Status: Offline
|
Osoba zajeżdzająca wolała jeździc na luźniejszej wodzy ale po mojej prośbie jexdziła także na normalnym kontakcie i wydawałoby się że było ok. Sama też jeździlam na takim lekim kontakcie i było ok. Dodam że próbowałam też na zupelnie luźniej wodzy- i efekt ten sam Rozważam włączenie w trening jakiegoś patentu, nie wiem, albo gumy , albo czarna, albo wypinacze, może cos pomoże....
|
» Wysłany: Pon Wrz 01, 2008 21:33
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum