Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Jazda Konna » Lonżowanie-problem


Napisz nowy temat
Kamil » Czw Lis 06, 2008 1:34   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kamil


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 10 Kwi 2008
Posty: 169


Status: Offline

A co zrobić gdy koń w trakcie lonżowania nagle zmienia kierunek? I tak się dzieje tylko gdy biega w lewo.

Koń nie ma żadnych problemów z kopytami, ścięgnami, stawami i w ogóle nogami.
Post » Wysłany: Czw Lis 06, 2008 1:34 Zobacz profil autora PW
magdap » Czw Lis 06, 2008 11:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Wiekszosć koni na początku probuje zmieniać kierunek na tą stronę na którą ruch po kole jest dla nich łatwiejszy. Każdy koń ma łatwiejszą i trudniejszą stronę tak jak człowiek jest prawo lub lub lewo ręczny.I chce biegać w tą stronę w którą mu łatwiej-nie oznacza to oczywiscie że należy na to pozwolić. Trzeba konsekwentnie zmienić kierunek spowrotem, a najlepiej zapobiec samodzielnemu zawracaniu konia najlepiej troszkę intensywniej poganiajac go do przodu w tym miejscu w którym zawraca(większość koni ma swoje ulubione miejsce i można się wtedy tego spodziewać). Trzeba też uważać żeby lonżujący był zawsze lekko z tyłu za koniem, wtedy można zapobiec zawróceniu konia poprzez ruch bata w strone jego łopatek. I jeśli koń robi cos takiego to lepiej chodzić za nim po malutkim kółeczku tak by lonżować go bardziej aktywnie by można było łatwo posłać go do przodu w każdej chwili. I na tą stronę trudniejszą robić krótsze nawroty pracy z częstszymi odpoczynkami, a za to niech tych nawrotów będzie więcej. Tak żeby przyczyną ucieczki konia nie było jego zmeczenie, wynikajace ze zbyt długiej pracy w trudniejszym dla niego kierunku.
Post » Wysłany: Czw Lis 06, 2008 11:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Konia » Sob Sie 20, 2011 9:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 777
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Odświeżam temat.
Już myślałam, że się z moim koniem uporaliśmy, doszliśmy do porozumienia i teraz będzie już z górki. Ostatnio tak ładnie chodził na lonży, że nie mogłam go poznać! A wczoraj, znów porażka. Na całej linii. Wróciliśmy do punktu wyjścia i nie mam pojęcia dlaczego Smutny
Zaczyna ładnie. Z kłusem też nie było problemu. Przejścia stęp-kłus, kłus-stęp i zaraz później stęp-kłus też wyszły. Zmiana kierunku i koniec. Koń stanął i nie chciał ruszyć do przodu. Dodam, że przy moim koniu bat do lonżowania można wyrzucić, bo totalnie nic sobie z niego nie robi.
Na głos zero reakcji, puknięcie batem nic, strzelenie batem- oddał, więc dostał drugi raz za karę, że oddał, ale i tak się nie ruszył. Jego ten bat nie zabolał nawet, a ja nie mam więcej siły żeby trzasnąć solidniej ciężkim, giętkim batem do lonżowania.
Strzeliłam batem, odwrócił głowę i spojrzał na mnie oślim wzrokiem. Gdyby umiał pewnie by powiedział, "o co ci chodzi kobieto?". Mam wrażenie, jakby to nie była próba wymigania się od pracy, chociaż mogę się mylić, ale to wygląda tak, jakby nie do końca rozumiał o co chodzi. Mnie kończą się już pomysły jak z nim pracować... Powoli zaczynają mi się kołatać myśli, by go sprzedać, bo może nie mam na tyle umiejętności i nic nie osiągniemy.
Źle z nim wcześniej pracowano, to fakt, ale ja już powoli nie wiem jak z nim pracować, by to naprawić...
Próbowałam też szybko ruszyć w stronę jego zadu machając batem, ale też zero reakcji. Jak idzie luzem obok mnie, to nie mogę go odgonić, bo nie chce ode mnie odejść. Aż za dobrze i pewnie czuje się w moim towarzystwie. Zapewne jest to niestety oznaka braku respektu do mnie po części, ale próbowałam go uzyskać i wypracować i wszystkie znane mi sposoby zawiodły. Jestem już w kropce...
W drugą stronę ruszył stępem i kłusem po kole dopiero jak z drugiej strony obok niego biegł mój mąż. Wtedy szedł, ale przecież nie o to w tym chodzi i to chyba nie najlepszy sposób.
Sama już nie wiem, jak zachęcić konia do ruchu naprzód, skoro bat nie jest narzędziem aktywizującym,a raczej wstrzymującym. Nie potrafię czasem do niego dotrzeć.
Z siodła pracuje się z nim lepiej, ale nie chcę porzucić lonży, bo pracując z ziemi mam większy kontakt z koniem.
Zastanawiam sie czy na razie nie dać sobie spokoju z lonżą i nie zacząć z nim jakichś zabaw, jak z młodym surowym koniem.
Frustrujące jest to, że niestety nie stać mnie na trenera, który by nam pomógł, dlatego pytam tutaj.
Post » Wysłany: Sob Sie 20, 2011 9:19 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sob Sie 20, 2011 11:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

A nie masz kogoś ktoby Ci pomógł przy tym lonżowaniu? Ja bym zrobiła tak, zestałabym trzymając lonżę, a poprosiła kogoś żeby poganiał konia od zadu, z boku czy z tyłu...i na razie skupiła się tylko na bieganiu, nic wiecej, tylko ruch do przodu, żeby kon zrozumiał że opór jest bezcelowy, bo i tak go ktoś z tyłu zmusi do ruchu. Kiedyś kiedy jeszcze totalnie nic nie wiedziałam o pracy z koniem Uśmiechnięty tak lonżowałam mlodziaka który był dość agresywny mianowicie wyrywał się z lonżą na zewnątrz albo stawał i szedł na człowieka - wszystko byle nie dać się lonżować. Lonzował go stajenny, a ja z długim batem byłam gdzieś w okolicach zadu i pilnowałam żeby szedł i jakoś go zdołaliśmy przekonać.
Post » Wysłany: Sob Sie 20, 2011 11:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Konia » Sob Sie 20, 2011 12:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 777
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Już też tak próbowałam i było bardzo ciężko. W dodatku trzeba szalenie uważać, bo koń lubi oddawać na bata.
Niestety brak osoby chętnej do pomocy. Większość nie ma czasu bo ma swoje konie, a jedyna dziewczyna, która mogła by mi pomóc, trochę się Pamira boi Puszcza oko
Poszukam jeszcze kogoś chętnego do pomocy.
Nie rozumiem tylko dlaczego koń raz idzie ładnie, a za innym mu się totalnie odwidzi i nic nie pomaga...
Post » Wysłany: Sob Sie 20, 2011 12:20 Zobacz profil autora PW
Smulskowa » Pon Sie 29, 2011 18:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Smulskowa



Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 2


Status: Offline

Odświeżam temat.
Mam ten sam problem co poprzedniczka. Moja klacz, która jest wydzierżawiona kompletnie nie chce chodzić na lonży. To znaczy, początek- super. Póżniej robi się gorzej. Zakłusowania, przejścia stęp- kłus idą nawet nieźle. Próba zagalopowania kończy się porażką. Strona nie ma znaczenia, nie chodzi na prawą, nie chodzi na lewą. Lonżuję ją i w pewnym momencie szast-prast konik stoi na wprost mnie i ani myśli żeby wrócić do pracy. Pewnego dnia poprosilam kilka osób, żeby poganiały trochę konia. Dało to efekty ale tylko na chwilę. Dziewczyny odeszły, Panda (bo tak się klaczka nazywa)wróciła do swojego nawyku. Na bata niezbyt reaguję, właściwie to wcale. Niestety nie mam możliwości wziąć Pandę na specialny lonżownik. Co mogę zrobić, bo nie mam już pomysłów. Zdziwiony
Post » Wysłany: Pon Sie 29, 2011 18:12 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Pon Sie 29, 2011 18:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

Ganianie nie zda rezultatu, bo skonczy się tak że człowiek więcej się nabiega niż koń. Trzeba tutaj zastosować reakcje wstrząsową. Taką jaką miał mój wcześniejszy koń. Stawał mi na przeciw, chował zad, nie chciał iść, straszył że mnie staranuje, dałam go na 15 min mojemu ówczesnemu trenerowi (do tego musi być lonzownik). Koń spróbował postraszyć i jego, ale ten się z nim nie szczypał, dostał parę razy z bata w klate, w szyje, może nawet lekko w łeb- w każdym bądź razie nigdy więcej już nie miałam z nim tego problemu na lonży.
Post » Wysłany: Pon Sie 29, 2011 18:27 Zobacz profil autora PW
crookshanks » Pon Sie 29, 2011 20:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

crookshanks



Dołączył: 19 Sie 2011
Posty: 3


Status: Offline

Witam Uśmiechnięty

Uważam że w takiej sytuacji to co zrobiła Dewonka jest najlepszym rozwiązaniem.Trzeba pokazać koniowi kto tu rządzi, przy czym pomocny może okazać się bat.Inaczej można za nim biegać i biegać, a nie o to w tym wszystkim chodzi. Raz dostanie i będzie wiedział.Myślę że dystans do używania bata powinien być trochę większy. W odpowiednich rękach naprawdę prostuje pewne kwestie. W naturze rumaki również rozwiązują swoje problemy ,,siłą". To tyle jeśli chodzi o mój debiut na forum Zakłopotany Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Sie 29, 2011 20:42 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Pon Sie 29, 2011 21:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Najlepiej celować w łopatkę, bo to o jej przestawienie nam chodzi Uśmiechnięty.
Najpierw go ostrzeż/poproś czyli pomyśl sobie o najlżejszym sygnale, na jaki chciałabyś, żeby reagował, jeśli pojawi się taka sytuacja. Czyli np. delikatny ruch bata w kierunku łopatki czy ogólnie przodu konia.
Przy braku reakcji zwiększaj sygnał, aż do momentu w którym bat zacznie działać - czyli jeśli będziesz musiała go uderzyć, to uderz. Masz być konsekwentna, a nie bezradna. Ale też sprawiedliwa - zawsze ostrzegaj, żeby miał szansę zareagowania zanim dostanie i zawsze odpuszczaj, jak zrobi, to co chcesz.

Nie martw się, kiedyś musi zareagować. Podejrzewam, że wystarczy mu jedna lekcja wychowania, jeśli będziesz skuteczna.
Post » Wysłany: Pon Sie 29, 2011 21:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Konia » Wto Sie 30, 2011 8:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 777
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Niestety z moim koniem sytuacja jest trudniejsza, a przyczyna leży głębiej i niestety bat nam nic nie pomoże. Mój koń jest kompletnie znieczulony na bata. Trzaśnięcie mu tym batem przynosi odwrotny skutek. Zapiera się jeszcze bardziej. Czasem, jak ma lepszy dzień, to pójdzie jak dostanie batem, ale następnym razem, znowu na bat się zapiera.
Na razie darujemy sobie lonżowanie i pracujemy z ziemi nad ustepowaniem od nacisku, cofaniem, podążaniem w równym tempie za mną i nie włażeniem na mnie, trzymaniem odpowiedniej odległości. Zamierzam również wprowadzić 7 gier Parellego.
Mój koń szybko się nudzi i możliwe, że takie ganianie w kółko go nuży, bo on nie widzi w tym celu. Na razie nie będę męczyła czegoś, co jest porażką. Mam nadzieję, że kiedyś do tego wrócimy.
Ubolewam nad tym, że tez nie mamy lonżownika Jestem skwaszony I nie ma żadnej możliwości zrobić sobie go prowizorycznie samemu, bo nie ma gdzie. Stąd praca z koniem na lonży, to jakiś koszmar.

Co do pokazywania koniowi kto tu rządzi, to jest to dobre w sytuacji, kiedy koń ewidentnie próbuje nas zdominować lub wymigać się od pracy. W przypadku mojego konia, nie jest to dominacja, bo inaczej nie słuchał by mnie zarówno pod siodłem jak i w obejściu, a wszystkie polecenia wykonuje, tylko z lonżą są problemy.
Jak tak go obserwuję to mam wrażenie, że on nie rozumie co ma mu zakomunikować ten bat. Najprawdopodobniej kojarzy mu się negatywnie, więc jak ma na niego zareagować ruchem naprzód? Jeżeli był nim okładany regularnie nie zawsze słusznie (a podejrzewam, że chyba tak było), to dalsze pokazywanie batem "kto tu rządzi" utrwali tylko jego niechęć do pracy na lonży.
Smulskowa najpierw musiałabyś się przyjrzeć i określić dlaczego koń tak się zachowuje. Jeżeli jest to po prostu próba wymigania się od pracy to trzeba być konsekwentnym. Ale może czuć jakiś dyskomfort, albo po prostu nudzi ją bieganie w kółko i należałoby jej to jakoś urozmaicić, żeby widziała, że praca może być zabawą.
Post » Wysłany: Wto Sie 30, 2011 8:41 Zobacz profil autora PW
Smulskowa » Wto Sie 30, 2011 16:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Smulskowa



Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 2


Status: Offline

Dzięki za odpowiedzi. Konia wydaje mi się, że ma po prostu lenia w .. zadzie :p
Post » Wysłany: Wto Sie 30, 2011 16:59 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Lonżowanie-problem
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 10582 Wto Sie 02, 2011 12:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Szukam konia! - Melodia sp 12 PaT13 6260 Pią Lip 29, 2011 20:21
monika10919 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Szukam konia do dzierżawy lub współdzierżawy Wrocław!!!! 10 Wallie 7617 Nie Maj 08, 2011 20:42
Doomi Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Przyjme konia na dożywocie! 4 Sharda 5625 Pią Kwi 17, 2009 16:03
ginuha Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Pomoc dla konia. 17 Oliwai 7525 Sob Sie 09, 2008 17:29
agusia_77 Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum