Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.
- Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
- Ponad 750 wartościowych artykułów
- Ponad 500 tysięcy zdjęć
- Ciekawe dyskusje
- Ludzie pełni pasji
- Fotorelacje z zawodów
- Rozbudowana baza rodowodowa
- Giełda koni i ogłoszenia
Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.
| Parafina |
brodawki(?) na pysku konia
» Czw Wrz 11, 2008 17:45   |

Stajenny
Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 384
Status: Offline
|
Jest to zdjęcie mojej koleżanki 5miesięcznej klaczki. Zaczęło się niewinnie-ot pare malutkich narośli wokół oczu i na chrapach. I się rozrosło... Wet był i sam nie wiedział do końca co to jest. Wszył jej pod skórę kawałek tej brodawki żeby organizm wytworzył przeciwciała-kilka tyg temu... Koleżanka zauważyła że wokół jednego oka zrobiło się tego mniej. Ale i tak się z ciekawości zapytam:
czy wiecie może co to jest i jak się nazywa?? może się kiedyś z tym spotkaliście??
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 17:45
|
| Figaro_16 |
» Czw Wrz 11, 2008 18:01     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Brodawka, może sarkoid - ale dziwnie rzeczywiście wygląda.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 18:01
|
| agula797 |
» Czw Wrz 11, 2008 18:51     |

Koniuszy
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: kwidzyn/prabuty/sosnowiec
Status: Offline
|
A nie ma możliwości konsultacji z innym wetem? A może warto by wysłać próbkę tego do badania?
Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 18:51
|
| _Sonata_ |
» Czw Wrz 11, 2008 19:44     |

Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 34
Status: Offline
|
Hmm tez bym proponowała skonsultować to z innym wetem, ja znałam hucuła z kurzawkami takimi, ale nie byly takie skupione ale tez bylo ich troche. Proponuje isc jakos na czasie do weta z tym zanim sie jeszcze bardziej rozsieje po koniuku...Pozdrawiam i życze powodzenia:)
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 19:44
|
| cheyenne |
» Czw Wrz 11, 2008 21:58     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 03 Sty 2008
Posty: 172
Skąd: Tam , gdzie nie sięga wzrok
Status: Offline
|
rzeczywiście masakrycznie sie że tak powiem ją zarosło. Radziłabym tak jak powyżej skontakotwania sie z jakimś weterynarzem - specjalistą od koni. I szybkiego powrotu do zdrowia u klaczki. ; )
Ostatnio zmieniony przez cheyenne dnia Czw Wrz 11, 2008 21:59, w całości zmieniany 1 raz
Moje dwie :
Za- http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8664
Zo- http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8825
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 21:58
|
| Parafina |
» Czw Wrz 11, 2008 21:58     |

Stajenny
Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 384
Status: Offline
|
hym, lepszego weta w okolicy nie ma-ten który przyjeżdża to wet ze specjalnością konie i jest naprawdę dobry. Do weta dzwonili-ale niestety nie ma kiedy przyjechać-jest rozchwytywany. Już jej to powolutku schodzi(tak przynajmniej twierdzi koleżanka).
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 22:00 ]
a ten wet to Robert Bojko(czy Bojek) - może ktoś z pomorza o nim słyszał?? Jest bardzo dobrym weterynarzem!
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 21:58
|
| Figaro_16 |
» Czw Wrz 11, 2008 22:02     |


Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław
Status: Offline
|
Jest bardzo dobrym, ale nie potrafi rozpoznać takich brodawek, więc trzeba wezwać innego. Nie bać się wezwać weta z daleka, bo a nuż ma do Was przy okazji i może podjechać i zobaczyć.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 22:02
|
| cheyenne |
» Czw Wrz 11, 2008 22:02     |

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 03 Sty 2008
Posty: 172
Skąd: Tam , gdzie nie sięga wzrok
Status: Offline
|
a no to spoko. myślałam że taki bez specjalizacji u koni. ; ) biedna, mam nadzieję że szybko jej to zejdzie. a nie wiesz czy to ją boli jak sie dotknie ?
Moje dwie :
Za- http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8664
Zo- http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8825
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 22:02
|
| Parafina |
» Czw Wrz 11, 2008 22:06     |

Stajenny
Dołączył: 11 Sie 2007
Posty: 384
Status: Offline
|
chyba raczej nie boli, bo gdyby bolało to mleka by tyle od matki nie piła
|
» Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 22:06
|
| Dewonka |
» Pią Wrz 12, 2008 2:07     |


Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932
Status: Offline
|
nic z tym nie robic, wet nie pomoze, po paru miesiącach samo zniknie.
|
» Wysłany: Pią Wrz 12, 2008 2:07
|
| agula797 |
» Pią Wrz 12, 2008 9:36     |

Koniuszy
Dołączył: 21 Paź 2006
Posty: 565
Skąd: kwidzyn/prabuty/sosnowiec
Status: Offline
|
Dewonka a miałaś już z czymś takim do czynienia? Jaka była diagnoza?
Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
|
» Wysłany: Pią Wrz 12, 2008 9:36
|
| Dewonka |
» Pią Wrz 12, 2008 10:01     |


Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932
Status: Offline
|
Powyzsze zdjecia wskazują że są to końskie kurzajki. U źrebiąt często to się zdarza. Jest to wirus. Przenosi sie z konia na konia lub przenosza to muchówki. Z tym się raczej nic nie robi, chyba ze rosną na oku i przeszkadzają zwierzęciu, wtedy się pojedyncze usuwa.
Kurzajki zwykle znikaja po okresie 3-4miesięcy u mlodych koni, u starych mogą zostać do końca zycia.
Podkreślam że jest to wirus, broń Boże nie smarujcie tego zadnymi maściami z antybiotykiem i sterydami. Bo to jest jak dokarmianie wirusa.
Znalam konia, 5 latka ktory mial podobnie rozsypane i zniknelo po paru miesiacach, u zrebaczka moze nawet wczesniej.
Nie ma czym się przejmować to tylko brzydko wyglada. Podobno sa na to szczepionki ale nieskuteczne.
|
» Wysłany: Pią Wrz 12, 2008 10:01
|
| Cler |
» Sob Wrz 13, 2008 20:58     |

Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
To nie kurzajki tylko brodawczyca zakaźna - dość popularna u młodych koni,atakuje w czasie obniżonej odporności.Brodawki poza pyskiem mogą wystąpić również na słabiźnie i kroczu.Choroba trwa zwykle do kilku miesięcy i faktycznie nie ma na nią skutecznych szczepionek.Zmian chorobowych nie wolno drapać ani smarować żadnymi preparatami - znikną same.
Swoją drogą ciekawy wet skoro nie potrafił zdiagnozować tak szablonowej choroby.
|
» Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 20:58
|
| Skarogniada |
» Sob Wrz 13, 2008 21:17     |

Adept Jeździecki
Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 65
Skąd: wejherowo
Status: Offline
|
koń mojej siostry kiedyś miał jedną taką brodawkę na pysku. W dość dokuczliwym miejscu, bo tam gdzie jest kółeczko od kantara. Wtedy kantar obcierał mu to. Nadmanganian potasu spisał się świetnie i już nie ma tej brodawki. ;D Ale może to jest inny rodzaj jakiejś brodawki, bo koń mojej siostry miał dokłądnie Herpetus Virus.
|
» Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 21:17
|
| Jariska |
» Pon Wrz 22, 2008 21:14     |


Jeździec
Dołączył: 07 Cze 2007
Pochwał: 1 Ostrzeżeń: 1 Posty: 1440
Status: Offline
|
Ostatnio obiło mi się o uszy, że można to nieco wysuszyć spirytusem.
Ktoś coś wie na ten temat?
Boję się tak spróbować, a z kolei nie chcę, żeby się reszta koni pozarażała
|
» Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 21:14
|
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum