Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Październik 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1016 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Pogaduszki » jak powiedzieć trenerowi, że to już koniec...


Napisz nowy temat
patkarola jak powiedzieć trenerowi, że to już koniec... » Sro Paź 29, 2008 16:43   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

patkarola

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 2553
Skąd: Swarzędz/ k.Poznania

Status: Offline

Temat brzmi dość dramatycznie, ale nie jest tak źle Uśmiechnięty

Oczywiście nie oczekuję złotych rad Bardzo wesoły Temat w pogaduszkach- do podyskutowania, do podania własnych doświadczeń w tej dziedzinie Uśmiechnięty

Rozwijając wątek-
Np. jak powiedzieć swojemu trenerowi/ trenerce/ instruktorowi/ instruktorce etc... że zmieniasz trenera/trenerkę (..._?

Oczywiście zakładając, że z tym obecnym jesteś związana/y różnymi układami... bardzo ją szanujesz, lubisz... ale np. Ci nie wystarcza?
Albo jeździsz u kogoś za pracę. (znów zakładamy, że jesteś związana z daną osobą), ale w pewnym momencie masz po prostu dosyć jazdy i pracy. Potrzebujesz wakacji od tego wszytskiego?


Teoretycznie zakładając, że dana osoba jest Ci w miarę bliska, to nie powinna ona robić problemów. Ale jak tu rozejść się bez zgrzytów? Bez zbędnych nieprzyjemności? Wiesz, że dana osoba X Ciebie potrzebuje do pracy... Ale z drugiej strony nie dostajesz za to grosza, nie wiąże Cie żadna umowa...

Temat morze... można gdybyać dłuugo. Ale jestem ciekawa Waszych doświadczeń Uśmiechnięty

pozdrawiam-

Karolcia Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 16:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype Tlen
Visenna » Sro Paź 29, 2008 16:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Oj, mam teraz ten sam problem Bardzo wesoły
Ja powiedziałam po prostu - prawdę. Ze wydaje mi sie ze mam błędy w dosiadzie, ze bardziej obciążam którąs ze stron, a ponieważ wczesniej zgłaszałam to na jezdzie i trener twierdził ze nic nie widzi, a ja widze po koniu ze cos nie gra, to powiedziałam mu ze po prostu potrzebuje kogos kto mnie pousadza i w zwiazku z tym szukam naprawdę szkoleniowca pełną gęba. Chyba dobrze to rozegrałam, bo dał mi nawet telefon do pewnej osoby Uśmiechnięty Tyle że moj trener jest normalny i w porzadku Puszcza oko
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 16:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Sissi » Sro Paź 29, 2008 16:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sissi


Stajenny
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 343
Skąd: wlkp.

Status: Offline

no własnie.Visenna trafiłas na fajna osobe.
ja juz byłam w tylu roznych układach i układzikach i co bym niezrobiło to i tak było zle Puszcza oko tak wiec polecam mowic prawde bo przynajmniej sie bedzie miało czyste sumienie. Jak ktos jest normalny to zrozumie a jak nie to juz nic z tym nie zrobisz bo i tak nasieje fermentu.
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 16:50 Zobacz profil autora PW
metaksa » Sro Paź 29, 2008 17:36   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

metaksa



Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 19
Skąd: Zabrze

Status: Offline

po pierwsze mówić prawdę, po drugie mówić osobiście - bo wiadomo, że w stajniach nawet ściany i siano mają uszy... Puszcza oko

zawsze można też powiedzieć, że chce się spróbować treningów z kimś z innym podejściem, od wszystkich da się nauczyć jakiegoś określonego kawałka wiedzy na określony temat, itp. No i oczywiście na koniec podziękować ładnie za dotychczasową współpracę Uśmiechnięty
born to be wild
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 17:36 Zobacz profil autora PW
katasia » Sro Paź 29, 2008 17:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

katasia


Stajenny
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 285


Status: Offline

Ja napierw poszukałabym innej stajni. Zobaczyła co, jak i gdzie. Pojeździłabym pare razy i wtedy można pomyśleć.
Jeżeli faktycznie chcesz odejść ze stajni to:
ja bym poszła na żywioł i nie obmyślała jak mam to zrobić bo pewnie i tak wyszłoby inaczej.Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 17:52 Zobacz profil autora PW
kasiaa » Sro Paź 29, 2008 17:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kasiaa


Stajenny
Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 302
Skąd: Chełm

Status: Offline

Ja też to przeżywałam jakiś rok temu kiedy zmieniałam stajnie. Gdyż brakowało mi terenów, a jazda konna mimo dobrego szkolenia itp. bez terenów jest nudna- wiecznie tylko ujeżdżalnia i wiesz co za raz będziesz robiła. Trenera szanowałam i lubiła, dlatego przy odchodnym dałam mu ręcznie narysowany taki obrazek kilku koń w antyramie na pamiątkę i powiedziałam że się chcę wypisać, ponieważ brakuje mi terenów, tej pracy z koniem z ziemi itp. On oczywiście powiedział że nie rozumie mojej decyzji, ale nie chce na nią wpływać i na zakończenie zrobił mi jazdę taką pożegnalną. Także wszystko się zakończyło ładnie i pięknie Uśmiechnięty tylko że ta decyzja chyba jednak nie była zbyt dobra dla mnie bo w nowej stajni mimo terenów było coraz gorzej. Ale bynajmniej wiem że mogę do tej pierwszej stajni zawsze wrócić i bez żadnych podtekstów jeździć dalej:)

Także jestem też za tym żeby zawsze mówić prawdęPuszcza oko
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 17:56 Zobacz profil autora PW
robina » Sro Paź 29, 2008 19:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

robina


Koniuszy
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 412


Status: Offline

hmmm... u mnie to było od początku wiadome, bo przenosiłam konia do innej stajni. szczerze mówiąc, bez porzegnań, zabrałam konia. ale teraz do siebie dzwonimy Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 19:13 Zobacz profil autora PW
xxwadisxx » Sro Paź 29, 2008 19:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xxwadisxx



Dołączył: 29 Paź 2008
Posty: 25
Skąd: zadupie..

Status: Offline

a ja nie mam takiego problemu.. moim trenerem jest moj kon a ja jestem trenerem mojego konia.
ale rzeczywiscie trudny problem..
jesli chodzi o to ze jakis trener ci nie wystarcza bo masz wieksze ambicje i chcesz cos wiecej osiagnac to mysle ze trzeba powiedziec poprostu wprost. ze skonczylo sie pewien etap.. ze idzie sie jakby na wyszy stopien. ale jednoczesnie dziekujac tej osobie za to co ja nauczyla. a jeli pan X byl pierwszym instruktorem to mysle ze warto podziekowac mu za to ze tak wspaniele pomogl wam w rozpoczeciu przygody z konmi czy cos takiego.

A jesli jezdzi sie za prace i potrzebujesz tych " wakacji" to rowniez mysle ze nalezy to powiedziec tej osobie wprost. ale warto takze dodac ze napewno sie wroci i bedzie sie pracowac dalej. tylko ze teraz jest sie przemeczonym tym wszystkim.... ze musimy nabrac sil do dalszej pracy.
przynajmniej ja tak mysle choc nigdy nie mialam takiego problemu.
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 19:21 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Sledz » Sro Paź 29, 2008 19:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sledz

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 966


Status: Offline

Ja razem z kupnem konia zmieniłam stajnię...przyjechałam, powiedziałam że zwalniam szafkę i oddaję kluczyk i będe ich odwiedzać xD i jeżdżę tam w każda wolną niedziele, popatrzeć jak inni jeżdżą i pogadac Uśmiechnięty i nikt się nie obraził Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 19:27 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Sro Paź 29, 2008 20:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1997
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Ja niestety nie postąpiłam fair wobec mojej pierwszej stajni, niestety oni również nie postąpili po przyjacielsku. Długo by gadać, w końcu miałam dość pracowania za nic, dość warunków dla konia, dość dziwnych sytuacji przy koniach, ale wciąż było mi głupio, bo to moja pierwsza stajnia. Wreszcie atmosfera tak bardzo się zepsuła, że wyjazd do stajni (jeździłam 4-5 razy w tygodniu) był dla mnie katorgą. Aż wreszcie gdy się uwolniłam, miałam dość wszelkich kontaktów. Te wszystkie niedopowiedzenia wciąż bolą. Teraz nie mam instruktora, ale koń ma dobre warunki. "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 20:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email
robina » Sro Paź 29, 2008 20:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

robina


Koniuszy
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 412


Status: Offline

tak jak ja... też jakoś żyjemy bez trenera, choć się przy 2 wspaniałych trenerkach wykształciłam Uśmiechnięty

ale, koń stoi w końcu u mnie, więcej czasu, luzu... przeżyjemy, nie wiem, ale chyba teraz robimy większe nawet postępy...
Post » Wysłany: Sro Paź 29, 2008 20:58 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Czw Paź 30, 2008 16:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline


A co jeżeli jest trener a nie ma odpowiedniego konia... bo akurat choruje,drugi musi zarabiac w rekreacji a innych brak albo za mlode? Próbowałam też powiedzieć moim trenerom że jestem pewna że robię coś źle i nie jedną rzecz ale mnóstwo bo dlaczego koni robi to czy tamto jeżeli robie dobrze? Upewniaja mnie że jest ok a ja nie weim jak zmusić ich do współpracy =P
Post » Wysłany: Czw Paź 30, 2008 16:49 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » jak powiedzieć trenerowi, że to już koniec...
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 81974 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 310360 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 73062 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 92284 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 52008 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum