Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Panika przed zastrzykiem


Napisz nowy temat
Kitana Panika przed zastrzykiem » Pią Lis 14, 2008 12:00   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Kitana


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 126


Status: Offline

Witam
Mam konia, którego dostałam z fundacji i mam z nim problem.
Klacz jest po przejściach, jest wystraszona i ma awersję do mężczyzn. Trudno zdobyć jej zaufanie.
Nadszedł okres szczepień, a ona dodatkowo ma problem z płucami i wczoraj chcieliśmy jej podać steryd.
No i panika, stawanie dęba, uciekanie w kąt boksu ... masakra. Nie wspominając już o tym jak bardzo nadwątliłam sobie jej zaufanie. Zakrywanie oczu oczywiście nic nie daje. Dziś nie chciała dać się dotknąć do pyska podczas karmienia. W sumie to nawet nie trzeba mieć strzykawki żeby wywołać u niej panikę, wystarczy palcem puknąć w szyję.
Co mogę z nią zrobić?
................................. ??
Post » Wysłany: Pią Lis 14, 2008 12:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Faza1 » Pią Lis 14, 2008 12:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 916
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Mam ten sam problem z jedną z moich klaczy.Wówczas gdy inne spokojnie znoszą np szczepienie na grypke i tężec ta wariatka taranuje wszystko aby tylko uciec przed zastrzykiem.
Nie gryzie , nie kopie ale boję się ,że mnie dosłownie ze strachu wmuruje w scianę. Nie ma mowy aby do zastrzyku wyprowadzic ją na zewnątrz bo poprostu nikt jej nie utrzyma. Jest to najgrzeczniejsza klacz wsród moich koni jednak zmienia się nie do poznania kiedy tylko zobaczy strzykawkę.
Niestety tu jestem bardzo brutalna , zakładam jej dudkę i bardzo mocno sciskam. Nie mam pomocników ,męza mam niepełnosprawnego i muszę poradzic sobie z problemem sama. Niestety jest tak zawsze. Teraz miałam (jest leczona) duży problem z jej alerią. Dostaje przez 5 dni zastrzyki, codziennie więc używam dudki.
Wiem ,że to brutalna metoda, pozniej przerpaszam ją mocno, tlę tłumaczę ,że to dla jej dobra i powolutku Kasia się uspakaja. Następnego dnia sytuacja się powtarza. Uff jak to dobrze ,że dzis ostatni zastrzyk.
Post » Wysłany: Pią Lis 14, 2008 12:07 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Pią Lis 14, 2008 12:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

podawać zastrzyki na dudce (dutce?)
bezpieczniej i dla weterynarza i dla konia
Jeden z moich koni też panicznie boi się zastrzyków i pomimo całej miłości do baby - zawsze stosuję dudę. Już mi się zdarzyło igłę prawie złamać, więc nie ryzykuję zdrowia i życia konia i ludzi wokół...
Post » Wysłany: Pią Lis 14, 2008 12:10 Zobacz profil autora PW
Faza1 » Pią Lis 14, 2008 12:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 916
Skąd: Warszawa

Status: Offline

A jesli chodzi o strach ,panikę przed ludzmi ,przed dotykiem to czeka Cię dużo pracy i dużo cierpliwosci. Wiem ,że dasz sobie radę. Musisz powolutku codziennie powtarzac te czynnosci których ona się boi, musi się przekonac ,że nic złego się nie dzieje. Czesz ją ,rozmawiaj narazie nie wymagaj za wiele. To niestety potrwa. Częśc urazu pozostanie jej na zawsze ale Tobie zaufa. Mam konika od fundacji przedstawiałam go na forum. Nikomu nie ufał, kiedy wydawało mi się ,że już ,juz jestem bliska celu nagle znów albo uciekał (najczęsciej) albo niestety kopał.
Dzis a mam go 8 miesięcy Lunar pierwszy biegnie z pastwiska przywitac się z człowiekiem, kładzie głowę pod pazuchę. A jaki pieszczoch z niego...
Niestety nadal jest płochliwy, wszystkie nowe rzeczy czasem go przerażaja tu na szczęscie pomaga mi inna jego cecha charakteru a mianowicie jest bardzo ciekawy wszystkiego. W naturze wygląda to tak np coś wystrzeli Lunar daje w nogi a potem widzimy jak za stajni wystaje głowa -Lunar podgląda jest ciekawy co go wystraszyło.
Pomimo 8 miesięcy pracy z nim dzis podaje tylko przednie nogi, sama mam "pietra" aby poniesc jego tylnie. Na razie tylko obejmuje mu tylnie nogi i długo przemawiam a On ogląda co ja z nim wyrabiam. Może gdybym miała więcej czasu osiągnęłabym więcej.
Jeden z towarzyszy Lunara który był równie dziki jak on jest lepiej oswojony, miał nawet podkowy, jest ujeżdzony. A moj Luncio dopiero nosi siodło. Ale ja się nie spieszę i tak ciesze się z tego co osiągnelismy.
Polecam Ci- cierpliwosc, cierpliwosc, cierpilowsc a druga bardzo wazna rzecz to czas. Nie pospieszaj, powolutku, pomalutku.
Zobaczysz dasz radę, a gdzy się zaprzyjaznisz z takim konikiem po przejsciach to nie będziesz już miała lepszego i kochanszego przyjaciela.
Post » Wysłany: Pią Lis 14, 2008 12:16 Zobacz profil autora PW
Cherry » Pią Lis 14, 2008 15:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cherry

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 1260
Skąd: inąd.

Status: Offline

_Gaga napisał(a):
podawać zastrzyki na dudce (dutce?)


tez jestem za dutką.

mniej stresu, szarpania i nerwów dla obu stron Puszcza oko
Przeprowadzka na Forum-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać.
Post » Wysłany: Pią Lis 14, 2008 15:24 Zobacz profil autora PW
Diodas » Pią Lis 14, 2008 21:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Diodas


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 157


Status: Offline

Niektóre konie można odczulić na zastrzyki , jednak to sporo pracy i ... wyczucia.
Mnie ( odpukać !) się udało , a był spory problem .
I jak się okazało , opłacało się. Konio uległ kontuzji i było sporo zastrzyków , w tym bardzo bolesne z witaminy B. nie stracił jednak zaufania ( tu podziękowania dla marchewek i jabłuszek , a także suchego chlebka Cool ).
My mamy jeszcze jeden problem , za żadne skarby świata , nie da się założyć dutki ( pisownia prawidłowa -DUTKA - ma 2 znaczenia : 1. Dutka - przyrząd do poskramiania koni : wcześniej składający się z dwóch części drewnianych połączonych zawiasowo ; obecnie : z rączki drewnianej bądź plastikowej z przymocowanym zapętlonym kawałkiem linki .
2. Dutka - część nasadowa stosiny ptasiego pióra ).
Majzlowanie z pysiem jest całkowicie akceptowalne , jednak w momencie zakładania dutki - już nie. Zdziwiony
Post » Wysłany: Pią Lis 14, 2008 21:48 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sob Lis 15, 2008 9:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

pewnie jest inne wyjście niż dutka, odczulanie, przygotowanie konia... Ale to zajmuje bardzo dużo czasu, ja ciągle odczulam, ciagle pracuje a... gdy trzeba dac zastrzyk i tak musze uciec się do zastosowania przymusu:/
Jasmina tez bardzo mocno reaguje na zastrzyki, wywala wszystko, wyrywa, co gorsza- ostatnio dutki nawet założyć się nie dało!

skorzystam i zapytam- jak taką dutkę sie obsługuje bo mam, ale niestety jak zzakładam to kon z niej wysuwa się i efekt jest żaden!
http://sklep.horses.pl/product-pol-903-Shires-dudka-Humane-Twich.html
?


Ale nawet gdy musimy na dutce robić zastrzyki ciagle warto pracowac i dążyć do jej wyeliminowania. To jest mozliwe, ale kosztuje bardzo dużo pracy, mimo wszystko- warto się starać.

A i jeszcze warto oswoić konia z dutka tak aby jej się nie bałUśmiechnięty
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 9:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dewonka » Sob Lis 15, 2008 13:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 932


Status: Offline

nie znam takiej dudki... Pewnie sie nie sprawdza u koni z małym pychem.

Moj kon to tez histeryk, zwykle biore go na sposob,czyszcze zasłaniając to co robie plecami, wbijam igle.... (ten gamoń o ile tego nie zauwazy to nawet nie zareaguje) czyszcze.... i nakladam strzykawke... staram sie jak najszybciej. Szarpanina i pokazywanie strzykawki to najgorsza rzecz.
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 13:11 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sob Lis 15, 2008 13:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Cytat
skorzystam i zapytam- jak taką dutkę sie obsługuje bo mam, ale niestety jak zzakładam to kon z niej wysuwa się i efekt jest żaden!


Pewnie masz miękkie serce i za słabo zaciskasz Uśmiechnięty
ja robiłam coraz większe oczy, w miarę jak wet zakręcał dutkę na pysku konia, z którym był identyczny problem...a potem stałam i masowałam mu warę przez chyba poł godziny, bo nic nie czuł. Ale tak trzeba było, bo jak miał lekko zakręconą, to wariował, uspokoil sie dopiero przy- podejrzewam- dość silnym bólu...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 13:18 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Diodas » Sob Lis 15, 2008 13:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Diodas


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 157


Status: Offline

Jasmino , myślę , że problemem jest materiał z którego wykonan jest ta dutka.
Metal jest śliski , a w połączeniu z wilgocią ( co jest nieuchronne) jeszcze bardziej i pewnie dlatego się zsuwa.
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 13:22 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sob Lis 15, 2008 15:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Vis nie zaciskam za słabo bo jej wogóle nie da się na tym rozmiarze pyska zacisnąc mocniej- po prostu koń mi się z niej wysuwa a bardziejz acisnąc się nie da...
Chyba trzeba zainwestować w tradycyjną, z sznurkiem.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 15:01 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
magdap » Sob Lis 15, 2008 21:10   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Dutka "standardowa" ze sznurka jest bardzo dobra i można ją w razie potrzeby na poczekaniu wykonać ze sznurka i patyka i "obezwładnić" konia skutecznie. Natomiast taka jaką pokazuje Jasmina ma to do siebie że .....nie działa-też przerabialismy.
Natomiast co do zastrzyków-koń który ma prawdziwe zaufanie do człowieka i jest uległy pozwoli sobie zrobic zastrzyk. My robimy sami zastrzyki równiez dożylne wszestkim koniom za wyjątkiem jednej idiotki. Tzn dożylny jeszcze od biedy jej zrobię ale domięsniowy-dutka.
Ale mysle że problem w znacznej mierze wynika z nieumiejetnego postępowania-wielu wetów takich "wiejskich" nie potrafi zrobić zastrzyku koniowi-zabierają się do tego tak że nawet najspokojniejszy koń straci cierpliwośc.......
Natomiast jeśli koń faktycznie boi się nawet dotyku palcem to trzeba go stopniowo i cierpliwie odczulić-nie ma innej drogi jeśli chcemy uzyskać pelnowartościowy efekt.
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 21:10 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
jasmina » Sob Lis 15, 2008 21:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

magda u nas wygląda to tak- palec ok, sma strzykawka ok, patyki ok, a prawdziwy zastrzyk i igła-panika! naprawde to mnie na dzien dzisiejszy przerasta, moze to ulegnie zmianie, mam nadzieje ze uda się ten lęk przełamać. zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sob Lis 15, 2008 21:29 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
magdap » Pon Lis 17, 2008 0:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Jeżeli koń boi się jako takiego zastrzyku to ja też nie bardzo widzę mozliwość skutecznego odczulenia, bo to jednak jest bolesne Smutny
natomiast w przypadku tej jednej klaczy z którą jest problem tp np podskórny jesli ja jej robie to jeszcze zniesie(np szczepionkę zrobię). Ostatnio jakos tak wyszło że robił nasz doktor- i też zrobił aczkolwiek troche "w locie" ale to jest wet który ma 40 lat doświadczenia z folblutami....
Ale jak kiedyś zrobiło jej się zakażenie i dostawała serię antybiotykow to chyba od drugiego razu robilismy na dutke bo inaczej oglądalismy nr butów Zły lub bardzo szalony
Ale to jest wyjątkowa histeryczka pod takimi względami-np do dziś przy myciu zawsze musi sobie pomachać nogą i przynajmniej jedną nogę potrzymać w powietrzu a myjemy konie w zasadzie codziennie-przynajmniej nogi.....
Natomiast pozostałe konie nie robią problemów mimo że nie odczulaliśmy ich jakos specjalnie.
Myślę że to jest podobny problem ja z psikaniem sprayem-ludzie robią tak-zaczynają psikać koń się ruszy to przestają-i koń nauczy się że trzeba zwiewać-a wystarczy poczekać aż koń się uspokoi. W skrajnym przypadku odczulałam przy pomocy ręcznego opryskiwacza do kwiatków....
Post » Wysłany: Pon Lis 17, 2008 0:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Cler » Nie Lis 30, 2008 14:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cler


Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków

Status: Offline

Ja mam w pracy taką panikarę.Na zastrzyki i pastę odrobaczającą reagowała stawaniem dęba i rzucaniem się na wszystkich dookoła.Nie ma możliwości żeby założyć jej dutkę (jak można przyzwyczaić konia do dudki czyli tym samym do bólu?Bez sensu) Dodam tylko że maszynka jest z tej pannicy a nie jakieś chucherko Uśmiechnięty Pierwsze w kolejności było odrobaczanie do którego przygotowywałyśmy się 3 tygodnie (przyznam się że zlekceważyłam trochę ostrzeżenia szefa i poszłam do Księżniczki na pewniaka z imitacją strzykawki...cóż,przeszło po mnie tsunami Puszcza oko ) . W naszym przypadku nieoceniony okazał się cudowny round pen na którym do znudzenia robiłyśmy join-up i oswajanie strzykawek.Pewnie że się ciskała na początku ale za każdym razem odskakiwało się na bok i linka atakowała zad,potem było cofanie w zastraszającym tempie.W strzykawce po paście miałam wodę zmieszaną z cukrem więc był miły element Śmieje się Na prawdziwą pastę też zaprowadziłam ją na okrąglak - połknęła od strzała,najładniej ze wszystkich koni.To samo było z zastrzykiem - poszłam z nią i wetem na round pen , wet markotny bo go ostatnio przyatakowała...zero problemów.Na pewno nigdy bym nie próbowała robić jej niczego w boksie - to jest jej prywatny kawałek podłogi więc dam głowę że pewnie by się broniła.
Post » Wysłany: Nie Lis 30, 2008 14:58 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Panika przed zastrzykiem
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21107 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18073 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70140 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22331 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14814 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum