Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Czerwiec 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 967 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Pogaduszki » Co Was wkurza?


Napisz nowy temat
Visenna » Wto Kwi 15, 2014 18:09   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Dewonka napisał(a):
(...)I dzwoni mamusia do mnie, chce umówić "córeczkę" na jazdę, mówi, że córeczka to jeszcze dziecko i że chce spokojnego niedużego konika dla niej na lonże. (..) No i sytuacja robi się niezaciekawa, koń się ugina już w stępie, a dziecko chce kłusem jechać i anglezować!!(..)


Z tego co napisałaś wynika, że jednak czasem nie Pokazuje język Chodziło mi o to, że jak ktoś gada teksty typu: " na kuca, niedużego" etc, to się odpowiada - "przyjedziecie, zobaczę jeźdzca, to dobierzemy wtedy konika". Nigdy nie należy się sugerować tym co ludzie przez telefon gadają..ja miałam odwrotnie, dzwonili juz w miarę dorośli i prosili o trudnego konia, bo świetnie jeżdżą, a ja przezornie dawałam Montanę - klaczkę, ktorej całą trudnością było to że wciągała do srodka i ogólnie testowała jeźdzca, ale żadnych ponoszeń czy bryków. I nigdy się nie zawiodłam, w połowie jazdy zawsze była prośba o zmianę konia..Bardzo wesoły nigdy nie rozpatrzona pozytywnie Pokręcony i zły
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Kwi 15, 2014 18:09 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chestnut_Stalion » Wto Kwi 15, 2014 19:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Dewonka rozumiem Cię, jeśli chodzi o pracę dyplomową. Ja mam do napisania tylko licencjat, zamykam się na pół dnia w bibliotece, siedzę cały dzień z książkami przed komputerem i nic z tego produktywnego nie wynika.
Post » Wysłany: Wto Kwi 15, 2014 19:50 Zobacz profil autora PW
BlackPearl » Pią Kwi 18, 2014 16:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

Wkurzają mnie te Święta. Wkurza mnie to,że muszę zostawić całe swoje codzienne życie,które bardzo lubię,konisko,mężczyznę,z którym nie cierpimy się rozstawać i jechać szykować Święta,które odkąd umarła moja mama i tak nie cieszą.

O dziwo Bożym Narodzeniem potrafię nadal się cieszyć. To bardzo rodzinny czas i choć mamy zabrakło,to nadal mam z kim go spędzić. I tamte Święta mam ochotę uszykować dla moich Najbliższych,sprawia mi to radość,a tych nie... Zwłaszcza,jak patrzę na tatę i widzę,że on podchodzi do tych Świąt tak samo,jak ja,czyli że będą,bo musza być,to trzeba je zrobić...

Jedyne,co mnie cieszy,to że sobie pojem pyszności,a później się wkurze,że znowu przytyłam. Cieszy mnie też to,że mój facet sobie trochę od pracy odpocznie,to mu się przyda i należy.

Dla mnie te Święta wyglądają tak,że najpierw muszę się nazapieprzać,bo jestem jedyną kobietą w moim rodzinnym domu i sama je przygotowuję,a później się wynudzę daleko od konia i znajomych przez dwa dni,bo spędzamy je tylko z moim tatą.

Wesołych Świąt.
Post » Wysłany: Pią Kwi 18, 2014 16:37 Zobacz profil autora PW
Furiatka » Sob Kwi 19, 2014 14:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Furiatka


Koniuszy
Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 400
Skąd: Krzyżowniki/Zimin

Status: Offline

Mnie wkurza jak ktoś kto się kompletnie na koniach nie zna i wie 100 razy mniej od wszystkich chyba na tym forum, poucza mnie jak z końmi postępować, jak o nie dbać i wymyśla jakieś farmazony nie z tej ziemi i się tym wymądrza, bo słyszał od "znajomego" i oczywiście każdy "znajomy" również lepiej się zna ode mnie. Zły lub bardzo szalony No cholera mnie przez takie coś bierze..
A i jeszcze wymyśla mi misje nie niewykonalne i zupełnie nie na moją kieszeń
Post » Wysłany: Sob Kwi 19, 2014 14:11 Zobacz profil autora PW
Chestnut_Stalion » Sob Kwi 19, 2014 18:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Jeździec Doskonały

Jeździec Doskonały
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 2
Posty: 4121
Skąd: Kamionki k.Poznania/Wrocław

Status: Offline

Black, ja z kolei zawsze jakoś ciężko znoszę Boże Narodzenie, ale może tylko przez medialną nagonkę, która rozpoczyna się już w listopadzie.

Strata kogoś bliskiego to zawsze jakaś pustka, która trudno wypełnić i większość ludzi nie potrafi o tym rozmawiać, bo w gruncie rzeczy żadne słowa nie uśmierzą bólu. Jednak myślę, że nawet jeśli Twój Tata, czy rodzeństwo tego nie okazują to bardzo doceniają to, że się nim zajmujesz i dbasz o to, aby nie byli sami w święta.
"Nie zapalałem światła z obawy, ażeby nie rozproszyć swoich iluzji" Jan Yoors

„Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera — na próbę”
Jan Paweł II
Post » Wysłany: Sob Kwi 19, 2014 18:46 Zobacz profil autora PW
BlackPearl » Nie Kwi 20, 2014 23:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

Tata na pewno docenia i mówi mi o tym,zostałam mu tylko ja,niestety nie mam rodzeństwa. Całe szczęście,że Darek jest pełen zrozumienia dla tej całej sytuacji i spędza Święta w naszym skromnym towarzystwie,choć mógłby bawić się ze swoją rodziną i znajomymi. Święta ogólnie zaczynają przeobrazać się w pielgrzymki po cmentarzach,co wzbudza we mnie przygnębienie . Mój tato niecałe półtora roku temu pożegnał brata,półtora miesiąca później żonę. Nigdy nie zapomnę tej traumy po nagłej i niespodziewanej śmierci. A zresztą czy na śmierć kogoś bliskiego można się przygotować?

A wracając do Bożego Narodzenia,ono ma moc. Magię . Kocham ten czas i dla mnie może on trwać jak najdłużej. Tak to czuję.
Post » Wysłany: Nie Kwi 20, 2014 23:24 Zobacz profil autora PW
Dewonka » Pon Kwi 21, 2014 0:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dewonka

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 1223


Status: Offline

Ja od jakichś 2 lat jestem ateistką. Święta były dla mnie ważne bo to był czas gdy spędzałam go z rodziną (zawsze- odkąd żyję, a mam 26 lat). Jednak 11 marca odszedł najlepszy człowiek i mężczyzna na świecie- mój dziadek, a teraz są pierwsze święta, które spędzam w Olsztynie, z rodziną mojego tż. Cały czas czuje takie strasznie przykre uczucie, że ostatnia nić łącząca mnie z dzieciństwem i czymś dobrym została zerwana, a jakiekolwiek "święta" jako takie przestały praktycznie dla mnie istnieć.

Wiem, że dziadek to nie mama, ale dla mnie dziadek był jedynym autorytetem w domu. Był najlepszym człowiekiem na świecie, zawsze do bólu szczery i prawdziwy. Wiem, że okrutnie się już męczył, miał 91 lat, parkinsona, miażdżycę i wiele innych chorób, wiedziałam, że umrze, ale chyba nie da się być na to "gotowym". To całe "życie" to gówno. Jak dobrze, że jutro wracam do stajni, wolę gnój wywalać niż świeto żarcia i mycia okien.
Post » Wysłany: Pon Kwi 21, 2014 0:06 Zobacz profil autora PW
BlackPearl » Pon Kwi 21, 2014 16:42   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

Zazdroszczę tak wspaniałej relacji z dziadkiem i współczuję. Ja niestety nie pamietam żadnego z moich dziadków.

Dla mnie Święta od lat nie mają znaczenia religijnego,ja nie uważam się za katoliczkę,choć jestem ochrzczona. Do kościoła nie chodzę,czasem na pasterkę,czy rezurekcję pójdę tak w ramach tradycji. Święta zaś są dla mnie po prostu przemiłym,ciepłym czasem pełnym niezwykłej atmosfery i obecności najbliższych,przy czym mówię tutaj tylko o Bożym Narodzemiu. Jutro na szczeście powrót do codzienności! Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Kwi 21, 2014 16:42 Zobacz profil autora PW
Dreamer113 » Sob Maj 03, 2014 21:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dreamer113


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 191


Status: Offline

Na początku - jestem, żyję i obserwuję, tylko, że używam firefox'a i forum się tnie, dlatego się nie odzywam. ;P

Wkurza mnie i niemiłosiernie dołuje fakt, że nie potrafię się nauczyć w jeździe jednej rzeczy - skręcania. Pisałam już o tym kiedyś na forum. Teraz jak jestem sama, zwykle wychodzi, chociaż bywają gorsze dni. Ale jak wsiadam w grupie to koniec. Denerwuję się już nawet przed jazdą, nie potrafię nic zrobić, bo boję się, że w kogoś wjadę i komuś - jeźdźcom, koniom, ja to tam mniejsza - zrobię krzywdę. Okropnie się tego boję, a jak nie wyjdzie mi wolta raz, drugi, to się zapętlam i nic z tym nie mogę zrobić. Zupełnie.
Jeżdżę od sierpnia 2011 roku [problemy pojawiły się rok później, chociaż zawsze miałam problem ze sterownością], jest mi wstyd, że robię rzeczy typu ''Boże, proszę, mogę wsiąść sama, boję się, że sobie nie poradzę''. Nie potrafię spojrzeć w twarz ludziom, którzy naprawdę starają się mnie ''naprawić''. Już nawet nie mam siły.
A dla sprostowania; nie boję się na koniu zrobić w sumie niczego, wsiadam właściwie też na każdego, którego dostanę. Boję się tylko jeździć z innymi.
Złapał mnie okropny dół, muszę po prostu komuś pomarudzić... A jeżeli ktoś ma jakąś radę, to jestem na nie otwarta. Bo już naprawdę nie wiem, co mam robić.
Post » Wysłany: Sob Maj 03, 2014 21:54 Zobacz profil autora PW
BlackPearl » Nie Maj 04, 2014 11:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

BlackPearl

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 2346
Skąd: Lubuskie

Status: Offline

A nie możesz zmienić przeglądarki? Wtedy możnaby normalnie podyskutować o problemie w odpowiednim wątku. Ja powiem tylko,że zdaje się,że problem leży bardziej w Twojej psychice,niż braku umiejętności i w tej sytuacji lęk możesz pokonać tylko Ty. Ja wiem,co to znaczy walka z własnymi lękami,ciężka droga,ale niestety,jeśli chcesz normalnie jeździć,musisz się na nią odważyć. Spróbuj znaleźć w stajni choć jedną osobę,w której będziesz miała wsparcie.
Post » Wysłany: Nie Maj 04, 2014 11:22 Zobacz profil autora PW
Dreamer113 » Nie Maj 04, 2014 11:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dreamer113


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 191


Status: Offline

Podyskutować mogę choćby z tableta, to nie problem. Puszcza oko Tylko mimo mojej prośby nie wiem, czy ma to jakiś sens.
Problem w tym, że nie wiem już jak z tym walczyć. I wiem, że problem leży w psychice. Przełamałam się dopiero po roku, żeby skręcać sama, a w grupie nie potrafię dalej...
Co najgorsze, czuję, że jazda samemu to tylko maskowanie problemu. Naprawdę nie wiem już jak się z tego wyplątać.
Post » Wysłany: Nie Maj 04, 2014 11:51 Zobacz profil autora PW
MiLLi-L » Nie Maj 04, 2014 13:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

MiLLi-L

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 12 Kwi 2012
Posty: 904
Skąd: Olsztyn

Status: Offline

a może najpierw trochę pojeździj sama, później np tylko z jedną znajomą której ufasz i tak w coraz większej grupie, trzy osoby, cztery. Żeby tak stopniowo?
Ja się dopiero uczę jeździć (jazdy indywidualne) i też było dla mnie stresujące kiedy na zajęciach kazali mi wsiąść w grupie 15 osobowej. Koń nie chciał mi skręcać, na pewno było to z mojej winy. Bałam się że zaraz w kogoś wjadę.
Post » Wysłany: Nie Maj 04, 2014 13:13 Zobacz profil autora PW
Dreamer113 » Nie Maj 04, 2014 13:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dreamer113


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 02 Lis 2011
Posty: 191


Status: Offline

U nas jeździ się najwięcej na chyba cztery konie, zwykle około trzech. Ale mimo wszystko już wtedy się gubię, jeszcze jak mam takiego co ciągnie do koni, to argh. Jak jeżdżę na dwa, w sensie z jedną osobą, to jest pół biedy. A jeszcze jak to osoby dobrze jeżdżące, które znam i z którymi miałam już okazję pojeździć, to też jest trochę lepiej, czasami nawet udaje mi się w miarę skoncentrować. Ale i tak to trochę takie wożenie się. Główny problem jest taki, gdy nie uda mi się np. zrobić wolty jakieś dwa razy, wtedy już się zapętlam i koniec. ;/
Myślałam nawet, żeby poprosić o jakąś łatwą figurę z ujeżdżenia, jakąś rozluźniającą - łopatki, jeżeli dobrze kojarzę, tak działają, ale nie mam pewności - ale też mi trochę głupio, kiedy nie potrafię opanować podstawy, prosić o coś tego typu. Teraz tym trudniej, bo instruktorka dostała w terenie w kolano od konia z przodu. Nie powiem, żeby działało to na mnie motywująco. No i kwestia czy jak zrobię sobie jakąś łopatkę czy coś, przerywając próby robienia wolty, to to będzie na pewno w porządku. Ale w sumie zawsze odwróci to trochę moją uwagę od tych nerwów, konia myślę, że też od drugiego zadka.
Bo kiedy się denerwuję to zaczynam z koniem walczyć, ciągnąć za wodze, co jeszcze bardziej mnie denerwuje, bo zawsze staram się uważać na pyszczki. W dodatku zaczęłam skracać krzywo wodze i to nawet o jeden parciany ''guziczek'', czyli BARDZO dużo. I zaczyna mnie to coraz bardziej przerażać. Poza tym przez taką głupotę, wydawałoby się, jak skręcanie, po prostu cały czas stoję w miejscu i w sumie nie rozwijam się jakoś jeździecko i to też mnie strasznie dołuje.
Aha; jeździłam z innymi instruktorami, również w innym miejscu. Ale problem siedzi tylko we mnie i jakoś nie potrafię go z siebie wyplenić.

I pytanie do Moderatorów - może jednak przenieść się do jakiegoś wątku? Bo te moje żale zajmują jednak dość dużo miejsca. Jak zawsze piszę całe litanie. ;P
Post » Wysłany: Nie Maj 04, 2014 13:31 Zobacz profil autora PW
Robsonxx » Pon Gru 01, 2014 8:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Robsonxx



Dołączył: 25 Lis 2014
Posty: 4


Status: Offline

Mnie bardzo denerwują Ci wyzyskiwacze spod "Morskiego Oka".
Czasami wolą jechać z pustą bryczką niż dzieciaki pozabierać.
Cenią sobie kolosalne pieniądze, a na dodatek konie harują jak woły!
Słyszeliście o tej walce z nimi!
Ja przeczytałem o tym na [ciach!]

odpuść sobie reklamowanie innych portali, naprawdę.
i przy okazji zapoznaj się z regulaminem, który akceptowałeś/aś przy rejestracji.
Gav.
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2014 8:52 Zobacz profil autora PW
omia » Pon Sie 07, 2017 10:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

omia



Dołączył: 26 Lip 2017
Posty: 7


Status: Offline


Dzisiaj mnie bardzo wkurza to, że ludzie robią obok siebie taki burdel. Wszystko wyrzucają w miejscach niedozwolonych, w żaden sposób nie przeszkadza im ten bałagan..
Post » Wysłany: Pon Sie 07, 2017 10:40 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Pogaduszki » Co Was wkurza?

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum