Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1037 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Przedszkole » Co zrobić, gdy koń sie spłoszy?


Napisz nowy temat
Roxsana20 » Pon Lis 30, 2009 14:08   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 353


Status: Offline

Beta21 napisał(a):
Mi zawsze radzili że jak mogę tzn. gdy jeszcze nie spadłam i jakoś się trzymam to mam robić wolty, zaczynać od dużej i początkowo zmniejszać albo tak jak mówicie bardziej wypróbowany sposób to za wodze i stop, tylo moim zdaniem więcej zrobimy koniu krzywdę, ponieważ z paniki będziemy szarpać a wtedy to konia jeszcze bardziej denerwuje, dobrym sposobem jest spokojna przemowa do zwierzęcia i tak jak mówiłam wolty, to zawsze pomoże Bardzo wesoły



wolty jak najbardziej nawet ja to sprawdziłam... działa Uśmiechnięty ale nie zawsze jesteśmy w stanie je wykonać np. na leśnej dróżce... która jest wąska a na około jest gęsty las... mi kiedyś podpowiedziano ze jeżeli ma się czas i np. prosta drogę przed sobą to delikatnie działać wodzami mianowicie powiem najprościej : działamy wędzidłem ale nie ciągniemy na chama ale delikatnie prawa wodza potem lewa ( nie wiem jak to ująć na kontakcie?) i tak na zmianę... to nie jest proste kiedy ktoś spanikuje trzeba mieć twarde nerwy Bardzo wesoły ale raz wypróbowałam nawet zadziałało bo koń wtedy nie zaczyna "walczyć z wędzidłem" ale zaczyna na nie reagować powoli... i delikatnie można wtedy zacząć hamować zwierzaka ( cytuje prawie idealnie to co mi powiedziano)... ale jak mówię tylko wtedy kiedy mamy na to odpowiednio długa i bezpieczna trasę... w ostateczności można po prostu mocno sie trzymać Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Lis 30, 2009 14:08 Zobacz profil autora PW
kittajka » Pon Lis 30, 2009 15:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kittajka


Koniuszy
Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 577
Skąd: Banditendorf

Status: Offline

A ja napisze, że najlepsza jest zapobiegliwość Bardzo wesoły Tak naprawde jeśli chodzi o spłoszenia w terenie, to większości z nich możemy zapobiec (większości, bo nie wszystkim, bo czasem może być i tak że ktoś nam np peterde podrzuci). Wystarczy tylko słuchać swojego konia. Od dłuższego czasu jeżdże głównie w samotne tereny (z zaawansowanymi głównie się wymijam w stajni, a początkujących nie chce mi się ciągać w tereny). Koń ma o wiele bardziej wyczulone zmysły niż człowiek i np taką sarne w lesie czuje/słyszy o wiele szybciej od nas. Ja zawsze zwracam uwage na uszy konia, jego tempo, czy nie odchyla głowy (tzn żeby coś zobaczyć), no i czy się nie spina. Jeśli coś w jego zachowaniu mnie zaniepokoji to mocniej wsiadam w siodło, ściskam go łydkami żeby wiedział, że z nim jestem i mówie do niego. Dzięki temu uniknęłam wielu niebezpiecznych sytuacji, a poza tym jeżdżąc po lesie, czy polach zawsze mogę zobaczyć jakiegoś ciekawego zwierza, bo poprostu koń mi go pokaże Cool "Wcale się nie przymawiałem, lecz jeśli prosi tak zacna osoba, to grubiaństwem byłoby odmówić."
Post » Wysłany: Pon Lis 30, 2009 15:20 Zobacz profil autora PW
rosa1111 » Pon Lis 30, 2009 15:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 603
Skąd: wroclaw

Status: Offline

ja sie zgodze w 100% z kitajka ,mozna przwidziec troche reakcje konia, ja czesto wyczowam kiedy moja klacz jest gotowa do zebrania sie do ucieczki, wtedy dosiadem , glosem ,zamknieciem lydkami daje jej znac; 'spokojnie , nie masz sie czego bac , wszytsko pod kontrola" A jezeli juz kon sie sploszy i poniesie to tylko wolty, na prostej wsiasc gleboko w siodlo , uspakajac glosem. Jest tez metoda ktorej nigdy nie stosowalam a ponoc dziala. Otoz; jezeli kon sie sploszy to zaczyna uciekac , ale po chwili ucieczki kiedy zaczynamy go uspokajac i to nic nie daje , moim zdaniem kon poprostu ponosi bo tak mu sie podoba , mial powod do galopu no to teraz to wykorzystuje> Trzeba wtedy troche podgonic go przez chwile ,dodac jeszcze w galopie kontrolujac oczywiscie pomoce i wszytsko tak jakby samemu chcialo zagalopowac szybciej, Wtedy i my sie poczujemy pewni i po chwili mozemy zaczac go zatrzymywac jak robimy to zawsze gdy szalenczo galopujemy Puszcza oko Tak jak mowie sposob przeze mnie nie wyprobowany ale warto sprobowac bo nie robi krzywdy koniowi a moze pomoc.
Post » Wysłany: Pon Lis 30, 2009 15:45 Zobacz profil autora PW
Roxsana20 » Pon Lis 30, 2009 15:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Stajenny
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 353


Status: Offline

kittajka - zgadzam się ze dzięki obserwacja swojego konia jesteś wstanie wyłapać to i owo i zapobiec ale nie zawsze... nawet kiedy wiesz że coś jest nie tak i czujesz to bardzo dobrze to jednak nie uda ci się zareagować albo zapobiec... czasem nie jesteś w stanie też zauważyć czego potencjalnie koń sie boi... jeżeli chodzi o płoszenie ze stępa czy kłusa to jasne ale np. galop... raz tylko i dzięki bogu raz spadłam i to dość poważnie sie obijając tez na szczęście tylko... dodam ta sama klacz o 3l at tylko an niej jeździłam znałam ja na wylot... jak i ona mnie Uśmiechnięty i co galop polna drogą ( po obu stronach wysokie zboże) byłam z koleżanką i co czuje że jest już nie tak , ze koń panikuje i się wyrywa, jest zdenerwowany ale nic nie poradziłam i tak odbił prawie 90 stopni w prawo a ja zrobiłam najdłuższy lot w sowim życiu... i najgorsze spotkanie z ziemią na kadencje mojego życia... ;/ a co się okazało ze pies latał po polu( bym odstrzeliwała właścicieli którzy tak psiaki puszczają) i przypuszczam ze w końcu wyskoczył pod kopyta zanim się obejrzałam leżałam w polu co lepsze owsa... nie mogąc się podnieść na szczęście byłą zemną koleżanka która złapała konia i zaczęła szukać mnie...

dlatego nigdy nie powiem ze jestem pewna tego że zawsze zapobiegnę danej sytuacja bo tego nigdy nie wiadomo... pomimo ze nigdy nie panikuje to i tak czasem zadem mój wysiłek i tak skończy się ot tak an ie inaczej... ;/ konie ot tylko zwierzęta i tak samo jak my się boja dlatego pomimo tego że parę razy mnie uszkodziły i tak dalej je kocham Uśmiechnięty a to dlatego bo nigdy ich nie obwiniam ale zawsze szukam błędów w moim postępowaniu i braku uwagi...
Post » Wysłany: Pon Lis 30, 2009 15:49 Zobacz profil autora PW
Pauliszon13 » Pon Lis 30, 2009 17:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Pauliszon13


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 06 Gru 2008
Posty: 180
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Mnie kiedyś powiedziano, że należy próbować skierować konia na drzewo, bo koń to mądre zwierzę i sam się powinien zatrzymać... A na ile to się sprawdza w praktyce? Moim zdaniem to troszke ryzykowne, bo nigdy nie wiadomo, czy na tym drzewie nie wylądujemy( koń sobie poradzi;D).
Post » Wysłany: Pon Lis 30, 2009 17:51 Zobacz profil autora PW
kittajka » Pon Lis 30, 2009 20:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kittajka


Koniuszy
Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 577
Skąd: Banditendorf

Status: Offline

Jak galopujesz i czujesz, że coś jest nie tak- zwolnij- o ile to możliwe Śmieje się
Paulinszon13 nie polecam Ci tej stosować tej rady. Nie każdy koń zatrzyma się przed drzewem. Znamłam takiego, który się nie zatrzymał...
"Wcale się nie przymawiałem, lecz jeśli prosi tak zacna osoba, to grubiaństwem byłoby odmówić."
Post » Wysłany: Pon Lis 30, 2009 20:47 Zobacz profil autora PW
KaraPatus » Wto Gru 01, 2009 19:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

KaraPatus


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 13 Lis 2008
Posty: 106


Status: Offline

Ja znam większość takich koni, które omijają drzewa, a ty zostajesz obtarta o drzewo, albo zderzona z nim. Ja też zdecydowanie nie polecam. Jestem skwaszony
Post » Wysłany: Wto Gru 01, 2009 19:05 Zobacz profil autora PW
tomekpawwaw » Wto Gru 01, 2009 22:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

tomekpawwaw


Koniuszy
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 492
Skąd: Czaplice , woj dlnśl

Status: Offline

Ja kiedyś wypróbowałem- koń się zmieścił pomiędzy dwoma drzewami, ja już nie Śmieje się Fakt, że później się zaraz zatrzymał. Innym razem ( z innym koniem) było tak, że ja chciałem w prawo a on w lewo. Po lewej był las i skończyło się zderzeniem z drzewem (koń trafił , ja nie). Potem już się dał prowadzić. W każdym razie nie polecam takiego sposobu, a już zwłaszcza początkującym. W ogóle stajnie w których konie ponoszą radzę omijać możliwie daleko. Do obowiązków prowadzącego rekreacyjne jazdy należy takie przygotowanie koni, aby były łatwe i bezpieczne .
P.S. Fillis poleca w sytuacji niemożności opanowania konia skierowanie go do wody(jeżeli jest płaski i bezpieczny brzeg) Ja nie miałem okazji wypróbować, ale ponoć działa. Natomiast parę razy przyszło mi wjechać w zaorane pole, co zawsze było skuteczne.
Post » Wysłany: Wto Gru 01, 2009 22:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
olazablocka » Pon Lip 26, 2010 22:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 133
Skąd: jastrzebie zdroj

Status: Offline

taaaa fajnie Wam sie mowi Śmieje się co zrobic? ja nic nie robie bo nim sie zorientuje jestem na ziemi Przewraca oczyma Śmieje się cha cha a taka na powaznie: jestem poczatkujaca i jako poczatkujaca sie wypowiem;) otoz moim zdaniem warto podazac za koniem( tzn nie mowie tu o terenie bo to zupelnie co innego, mowie o sytuacjach na ujezdzalni i o tym jak ratowac siebie i swoj tyleczek przed zderzeniem z ziemnia Śmieje się ). ja ostatnio mialam taka sytuacje ze kon przestraszyl sie wiatru i zaczal klusowac a poniewaz nigdy na nim sama nie klusowalam tylko na lonzy to przestraszylam sie, zdolalam sie odchylic do tylu ale tym samym traci sie przyczepnosc z siodlem( o ile poczatkujacy w ogole moze mowiac o trzymaniu sie w siodle Śmieje się ) , konik ostro skrecil a ja przywitalam sie z ziemia Pokręcony i zły tak wiec nastepnym razem postaram sie nie panikowac i "podazac za konikiem" i sprobowac klusowac, tudziez galopowac hehe bedzie rodeo ;p

nie wyobrazam sobei sytuacji "ewakuowania z konia" -pewno dlatego ze nim zdaze o czymkolwiek pomyslec juz jestem "zewakuowana" Śmieje się Śmieje się trening czyni mistrza
Post » Wysłany: Pon Lip 26, 2010 22:13 Zobacz profil autora PW
sylwikk » Pon Lip 26, 2010 22:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

sylwikk

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 1265
Skąd: Warszawa

Status: Offline

mnie uczyli ze wolty ale majac taka sytuacje na wyscigach gdzie kon mi w cugiel poszedł nie mialam zbyt wiele planów ratunkowych. poprostu zabralam mu podpore i zwierze zgłupiało i zagubiło sie w galopie, pozniej szybko pozbieralam wodze i pomoglo. nie ma nic gorszego niz wwtedy zawiesic sie na ryju i szarpac.
kiedys robilam jeszcze tak ze siadalam w siodle i blokowalam go biodrem nie wiem jak to inaczej wwyjasnic ale blokowalam noge na która idzie kon,
Post » Wysłany: Pon Lip 26, 2010 22:23 Zobacz profil autora PW
olazablocka » Pon Lip 26, 2010 23:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie



Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 133
Skąd: jastrzebie zdroj

Status: Offline

tak masz racje, nalezy poluznic wodze, potem delikatnie spinac jak widzimy ze kon sie uspokoja. szarpanie za wodze pogorszy sprawe.
Post » Wysłany: Pon Lip 26, 2010 23:05 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Wto Lip 27, 2010 9:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline

Hmm, ja zwykle dawałam się wyszaleć z tego starchu. Choć czasem mam wrażenie że wystarczy samamu zachować spokój, podobno nic tak dobrze nei działą jak sam rozluźniony jeździec, jeśli koń Cie uznaje, oczywiście... Po czasie sam się uspokoi.
Post » Wysłany: Wto Lip 27, 2010 9:49 Zobacz profil autora PW
Jasminowa » Wto Lip 27, 2010 10:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Jasminowa


Stajenny
Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 332
Skąd: tam gdzie słońce

Status: Offline

Heheh ja mam konia, który płoszy sie kilkanaście razy na jazdę.. Przewraca oczyma Co zrobić? Nie ma złotego środka.. Zależy od sytuacji. Ja zawsze próbuję zatrzymać konia - nie szarpać, powoli zatrzymać. Jak poniesie, robić coraz mniejsze wolty aż wkońcu sam się zatrzyma;D Po czym wracam na miejsce gdzie się spłoszył, pokazuje, że tam nic nie było strasznego tzn, zatrzymam czekam aż się przyglądnie, podchodzę coraz bliżej, coraz bliżej, uspokajam konika i zazwyczaj wszystko jest już ok;)
I tak kilkadziesiąt razy na jazdę Cool
Post » Wysłany: Wto Lip 27, 2010 10:48 Zobacz profil autora PW
greyhorse » Wto Lip 27, 2010 14:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

greyhorse


Adept Jeździecki
Dołączył: 15 Gru 2009
Posty: 95
Skąd: Chojnice

Status: Offline

Mój koń jak go prowadziłam to sie spłoszył i mnie kopnął i teraz mam złamaną noge .
A moje kolezanki jak byly w terenie to konie im sie sploszyly i poszly galopem w strone stajni i musialy sie ewakułowac na asfalcie bo inaczej na drzewie by wyladowaly samochody na szczescie sie zatrzymaly.
Nic im sie nie stalo tylko troche obite i po obcierane.
A konie do najmniejszych nie nalezaly jeden wiecej niz 170cm, drugi troche mniejszy.
Post » Wysłany: Wto Lip 27, 2010 14:46 Zobacz profil autora PW
neanderzyca » Wto Lip 27, 2010 14:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

neanderzyca

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 29 Lis 2007
Pochwał: 1
Posty: 2327
Skąd: Poznań

Status: Offline


Tomekpawwaw;

Cytat
poleca w sytuacji niemożności opanowania konia skierowanie go do wody(jeżeli jest płaski i bezpieczny brzeg) Ja nie miałem okazji wypróbować, ale ponoć działa. Natomiast parę razy przyszło mi wjechać w zaorane pole, co zawsze było skuteczne.


W moim przypadku wjazd do wody ("jeziorko" na plaży pomiędzy wydmą a morzem) skoczyło się na glebie Neandra i mojej. Tak samo jak przy wjeździe na plaży pod podmyty brzeg... W przypadku wjazdu na zaorane pole... Kolega wymyślił ćwiczenie na nogi końskie, oni sobie galopowali po może nie zaoranym, ale bardzo grzązkim polu, skończyło się na powrocie z koniem w ręku, coś tam mu się stało z nogą... Trezba uważać tak samo jak przy brzegu żeby nie wpaść w jak to się mówi? ruchomy pisek..? Cool
Post » Wysłany: Wto Lip 27, 2010 14:56 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Co zrobić, gdy koń sie spłoszy?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 36397 Wto Sie 02, 2011 11:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Ten temat jest zablokowany bez mośliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi W jakim celu zamyka sie wątki na forum? 18 labiata 21492 Czw Sty 21, 2010 21:35
patkarola Zobacz ostatni post
Brak nowych postów wieszanie sie na wedzidle 107 SaSQAcH 89662 Pon Maj 04, 2009 16:17
frusia_07 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów kon ktory nie chce dac sie zlapac z pastwiska 30 KarinaKarina 36169 Pon Mar 02, 2009 15:34
Atea Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zamieszczone ogłoszenie sie nie otwiera 2 awers 10396 Sro Paź 15, 2008 21:46
Visenna Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum