Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Dyskusje na poziomie » PZJ - dobrodziejstwo czy rak toczący polskie jeździectwo?


Napisz nowy temat
xPatryk PZJ - dobrodziejstwo czy rak toczący polskie jeździectwo? » Pon Gru 01, 2008 20:12   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

xPatryk


Redakcja
Dołączył: 12 Gru 2003
Pochwał: 4
Posty: 2681
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Jak informowaliśmy (http://www.qnwortal.com/artykul_1477-Szczypiorski_ponownie_prezesem_PZJ) dzisiaj rano, prezes Polskiego Związku Jeździeckiego pozostał ten sam.

A stało się tak ku naszemu "wielkiemu zaskoczeniu", gdyż był on przecież jedynym kandydatem na to stanowisko.

Czy oznacza to, że ludzie związani z jeździectwem akceptują i są zadowoleni ze sposobu kierowania tą instytucją?

A może już tak bardzo pogodziliśmy się z beznadziejnością tam panującą, iż całkowicie obojętnym stał się dla nas jej dalszy los?

Zapraszam do dyskusji...




Z racji, iż dyskusja, którą chciałbym zapoczątkować, z pewnością wywoła duże emocje, umieszczam ją w dziale Dyskusje na poziomie i ostrzegam, przed pozbawionymi merytorycznej treści, emocjonalnymi atakami, za które momentalnie otrzymać będzie można ostrzeżenia...
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 20:12 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora Skype
Liquay » Pon Gru 01, 2008 20:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Liquay


Koniuszy
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 434
Skąd: Miasto Doznań

Status: Offline

Szczerze powiedziawszy, mimo wszystko gdzieś tam po cichu miałam nadzieję, że coś się w końcu zmieni. W PZJ-cie wprowadzane są zmiany, żeby uczynić polskie jeździectwo czymś na kształt jeździectwa zachodniego, dla przykładu - te wszystkie odznaki. Mimo najlepszych chęci, wychodzi coś na kształt żartu. Sama jestem z tych, co te odznaki zdawali/zdawać muszą. Kiedy patrzę na coś, co ma poprawiać stan wyszkolenia polskich jeźdzców, bierze mnie przerażenie. Przecież poziom reprezentowany przez kandydatów do odznak w części przypadków jest, hmm, mierny! A większość zdaje. Kiedy ja zdawałam brąz, ujeżdżenia nie zdały bodajże dwie dziewczyny - jedna, która przyjechała z nieprzygotowanym koniem (cały program przejechała galopem) i druga, która w ogóle nie potrafiła od konia wyegzekwować najprostszych poleceń. Żeby nie zdać, "wina" musi być bardzo wyraźna.
Ach, i jeszcze ta słynna teoria... Ja odznakę robiłam w styczniu, i w głowie nie zostało mi praktycznie nic. Może jestem wyjątkiem, ale teorię kułam na pamięć, a moją (proszę, żeby nie oceniać jej jakości) zdobywałam z książek/od ludzi mądrzejszych ode mnie, bynajmniej nie z zestawu 395 pytań na odznakę.
Swoją drogą - w pamięć zapadło mi jedno pytanie. O ile dla wszystkich dowód znajdziemy w książce Pruchniewicza, tak odmowy ciągnięcia jako narowu nie spotkałam nigdzie.
Dobrze, że bierzemy się za wyszkolenie od podstaw, że założenie jest takie, że żeby kogoś wysłać na zawody, powinien posiąść odpowiednią wiedzę i umiejętności. Jak to jest w praktyce, pisałam już wyżej. Jednak ja chciałabym zwrócić uwagę na coś innego - w skokach przez przeszkody, jedyny konkurs na styl, który jest brany pod uwagę, to L, czyli metr. Później, do zdobycia II licencji potrzebne są tylko te "oczka", czyli zasadniczo styl nie jest brany pod uwagę, byle na czysto. Tyle się mówi o technice, o szkoleniu, o zasadach, a na parkurach praktycznie tego nie widać!
Co do certyfikowania ośrodków - niby są jakieś wymogi, które ośrodek powinien spełniać... Ale jeśli chodzi o mój WZJ, ostatnio został certyfikowany ośrodek, który bynajmniej ośrodkiem wysokiej klasy nie jest. Zastanawia mnie fakt, czy delegacja z PZJtu, która ośrodku odwiedzić musi, przymyka oczy na to wszystko, czy kondycja ośrodków jeździeckich w Polsce jest tak kiepska...?
O ile przepisy i to, co dzieje się w Polskim Związku Jeździeckim jest bardzo kontrowersyjne i nieprzyjemne dla nas, jeźdzców, tak w zasadzie nikt nie bierze się, aby to zmieniać. Zarząd jest od lat praktycznie w niezmienionym składzie, i chociaż mówi się, że zmierzamy ku lepszemu, tak zdaje się, że irytacja jeźdzców, kiedy tylko wymówimy słowo "PZJ" wzrasta coraz bardziej.
"...włożę w ciebie potęgę i chwałę moich przyjaciół..."
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 20:44 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Cherry » Pon Gru 01, 2008 20:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cherry

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 1260
Skąd: inąd.

Status: Offline

ja na szczęście wyrwałam się z rak pzj, na rzecz plwir-odrobinę łatwiejszej do opanowania przez mniejszą ilość członków.

Co mnie przerażało w pzj-utrudnianie życia zawodnikom, zamiast ułatwiania, brak wsparcia ani dla młodych,ani swoich najlepszych, "reprezentacyjnych" zawodników, i mnóstwo roboty dla klubów sportowych...można tak wymieniać bez końca.

ale z drugiej strony-nie dziwi mnie,że kandydat był tylko jeden.
opanować taki ogrom zawodników, dyscyplin, koni i klubów tak, żeby zadowolić choć cześć-to naprawdę ciężka sprawa.

osobiście jestem też za naciskiem na większą samodzielność zawodników-jak to robi np westernowe stowarzyszenie Western Riders.

Liquay napisał(a):
odmowy ciągnięcia jako narowu .

czym jest "odmowa ciągnięcia"?Puszcza oko przpraszam za ot.
Przeprowadzka na Forum-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać.
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 20:52 Zobacz profil autora PW
Liquay » Pon Gru 01, 2008 21:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Liquay


Koniuszy
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 434
Skąd: Miasto Doznań

Status: Offline

(offtop)
Cherry: własnie nie mam pojęcia, skąd to się wzięło, a instruktorka, która mnie przygotowywała, tez nie potrafiła nam na to powiedzieć.
Poza tym, gdybym mogła, też jeździłabym west, ale niestety, do tego to trzeba mieć konia, a poza tym u nas w Wlkp to z westem cieniutko, chociaz mam koleżankę, która jeździ wysokie konkursy.
"...włożę w ciebie potęgę i chwałę moich przyjaciół..."
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 21:02 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Zulencja » Pon Gru 01, 2008 22:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Zulencja

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1472
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Poza tymi odznakami, ktore rzeczywiscie sa na zenujacym poziomie (tez niedawno zdawalam..) i sluza tylko do wypchania portfela PZJ-u bardzo irytuja mnie sprawy z paszportami. Chyba wszyscy wiedza ile czasu sie czekalo na zwykly paszport hodowlany (Ja czekalam ponad rok). A teraz, gdy chce zaczac startowac, musze wyrobic drugi paszport, sportowy, ktory od hodowlanego rozni sie tym, ze ma jedna rubryke wiecej. A kosztuje oczywiscie kilkaset zlotych.

Poza tym bardzo zrazila mnie do PZJ-u sytuacja, gdy zapomnieli (!) zglosic Michala Rapcewicza na mistrzostwa w Las Vegas, o ile sie nie myle. I to nie pierwsza taka sytuacja. Ogolnie PZJ utrudnia zycie zamiast ulatwiac i tylko ciagnie kase. Jakos nie widzialam jeszcze, zeby jakies ulatwienie nam wprowadzili...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 21:03 ]
OT: a odmowa ciagniecia to, zdaje sie, w powozeniu.
Moje konie Puszcza oko
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,7775&highlight=
http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8466&highlight=
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 22:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email
m0niSk4 » Pon Gru 01, 2008 22:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

m0niSk4

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)

Status: Offline

Temat pzj - temat rzeka. Rzeka niedociągnięć, bałaganu, braku organizacji... Łatwo marudzić, trudniej działać.. Ale z tymi samymi władzami - niestety marne szanse na zamiany. Takie jest moje zdanie:)
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 22:13 Zobacz profil autora PW
Silene » Pon Gru 01, 2008 22:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Silene


Koniuszy
Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 432
Skąd: :)

Status: Offline

Ale o czym tu pisać, skoro to wszystko jest również i w PZPS, PZPN... Przewraca oczyma Tylko, że na różnym podłożu. Zaczyna się już od rekreacji, a na poważnym sporcie kończy. Niepotrzebnie sobie "zrusza się tym nerwy" ;P
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 22:23 Zobacz profil autora PW Tlen
Carunia » Pon Gru 01, 2008 22:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Carunia


Koniuszy
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 544
Skąd: Kraków

Status: Offline

Myślę, że słowo "pzj" to jak czerwona płachta na byka dla wielu jeźdźców. Kolejny brak zmian w zarządzie utwierdza w przekonaniu, że wszystkie niedociągnięcia poszły juz tak daleko, że nikt nie ma ochoty brać na siebie odkręcania tego wszystkiego. Zakopujemy się w różnych dziwnych przepisach coraz głębiej, i im dłużej to będzie trwało, tym mniejsze szanse na zmiany na lepsze- po prostu, nikt nie będzie chciał pakować się w naprawianie, bo tylko psy na nim powieszą, jeśli znów jakiś "superplan" nie wypali... Moim zdaniem trzeba do tego całego związku naprawdę silnej ręki, na razie, nikt taki na horyzoncie sie nie pojawił... Chyba, że o czymś nie wiem Pokazuje język "tacy sami, a tak różni- ja jestem człowiekem, ty aniołem..."
Post » Wysłany: Pon Gru 01, 2008 22:30 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
_Gaga » Wto Gru 02, 2008 8:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

Zulencja napisał(a):
Poza tymi odznakami, ktore rzeczywiscie sa na zenujacym poziomie (tez niedawno zdawalam..) i sluza tylko do wypchania portfela PZJ-u bardzo irytuja mnie sprawy z paszportami.

PZJ nie ma nic wspólnego z paszportami. Trudności w wystawianiu dokumentów wynikały z ogromnej ilości koni, które trzeba było na szybko opisać... stąd bałagan niestety tyle, że w PZHK

Nie rozumiem Was zupełnie... Wiem, że PZJ nie należy do najepszych związków świata Puszcza oko ale po raz kolejny przekonuję się, że w Polsce potrafi się jedynie narzekać. Najlepiej krzyczeć w tłumie, za plecami, ale jak przychodzi co do czego - nikt nie jest chętny do zrobienia czegokolwiek konkretnego? Ilu z Was było chociażby na lokalnych wyborach do OZJtów? Ilu do OZHK? Kto próbował w jakikolwiek sposób wpłynąć na Związki? Niejednokrotnie zdarzało się, że któraś z Komisji prosiła o opinie, o świadków zdarzeń - a w krzyczącym tłumie zapadała cisza :-/

Nie jestem fanką naszego "jedynego słusznego" związku, ale daleka jestem od tak szeroko zakrojonej krytyki. W wielu tematach widać zmiany na lepsze. Coraz wiecej jest dużych, międzynarodowych zawodów, chociaż tu akurat PZJ ma niewielki wpływ... jednak ma... Coraz częściej widać logiczne i rozsądne zmiany w przepisach, etc. Oczywiście daleko do ideału, bałagan okrutny, biurokracja również, ale jak już ktoś napisał - na pewno jest lepiej, niż w PZPNie, czy podobnych dużych organizacjach...

Reasumując - uważam, że jeśli nie odpowiada Wam forma i nie podobają się działania PZJ - stowarzyszcie się, załóżcie własny związek jeździecki. Każdy ma prawo to zrobić... Może wówczas zobaczycie, to co dawno temu powiedział Cosby:
"Nie wiem co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich"
Post » Wysłany: Wto Gru 02, 2008 8:44 Zobacz profil autora PW
Juna » Wto Gru 02, 2008 9:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Juna


Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom

Status: Offline

Dla mnie te wszystkie odznaki to jest w ogóle głupota Przewraca oczyma na pewno teraz kogoś zdenerwowałam, ale dla mnie to tak wygląda.

Miałam nie raz okazję zdawać na odznakę, ale nie zdaję. Nie chcę po prostu. Po co się mam uczyć 500 pytań, skoro mogę dalej pogłębiać swoją wiedzę powoli i bez pośpiechu? Po co mam się uczyć czworoboku na pamięć, skoro nadal mogę pogłębiać umiejętności skokowe?

Na diabła mi to Przewraca oczyma
Post » Wysłany: Wto Gru 02, 2008 9:14 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Wto Gru 02, 2008 9:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

Juna napisał(a):
Po co mam się uczyć czworoboku na pamięć, skoro nadal mogę pogłębiać umiejętności skokowe?


1. Czworoboku nie musisz uczyć się na pamięć - może ktoś Ci czytać program i nie ma to wpływu na ocenę
2. Moim zdaniem osoba, która nie potrafi przejechać poprawnie czworoboku klasy L nie powinna startować w jakichkolwiek konkursach skokowych. To zwyczajnie niebezpieczne Zły lub bardzo szalony
Post » Wysłany: Wto Gru 02, 2008 9:30 Zobacz profil autora PW
m0niSk4 » Wto Gru 02, 2008 10:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

m0niSk4

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)

Status: Offline

Czworobok dla skoczków - jak najbardziej tak (ja sama trenuję w kierunku skoków i wiem, że ujeżdżenie po prostu w tym pomaga)
Ale skoki dla ujeżdżeniowców? Nie mówię o brązowej odznace, ale np na złotej...? Wiele osób wybiera ujeżdżenie, bo boi się skoków....
Post » Wysłany: Wto Gru 02, 2008 10:43 Zobacz profil autora PW
ostroga » Wto Gru 02, 2008 11:11   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

ostroga


Stajenny
Dołączył: 12 Cze 2007
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 315


Status: Offline

I znowu będzie tak samo. W odznakach jest tak że (to moje przypuszczenia) może przejśc jakaś tam grupa osób (zdac) i przechodzą osoby które nie powinny a nie przechodzą które powinny. Jestem skwaszony
Gdy zadzwoniłam do PZJ (chciałam wyrobic klase sportową - wiecie przejazdy już mam tylko trzeba sie zgłosic) w sprawie owej klasy sportowej, szanowna pani mówiła jakby nie pracowała tam i nic nie wiedziała. Katorga. Czekam aż sie coś zmieni. NA LEPSZE
Post » Wysłany: Wto Gru 02, 2008 11:11 Zobacz profil autora PW
Juna » Wto Gru 02, 2008 13:31   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Juna


Koniuszy
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 582
Skąd: Bytom

Status: Offline

Gaga - dlatego ja w żadnych zawodach nie startuję. Wolę sobie spokojnie z konikami przebywać, bez stresów i rywalizacji.
Post » Wysłany: Wto Gru 02, 2008 13:31 Zobacz profil autora PW
Cherry » Wto Gru 02, 2008 16:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cherry

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 1260
Skąd: inąd.

Status: Offline

Juna, to w takim razie po co Ci odznaka?

zresztą...jakiekolwiek skoki bez umiejętności kl L w ujeżdżeniu są niemożliwe!
Przeprowadzka na Forum-Którego-Imienia-Nie-Wolno-Wymawiać.
Post » Wysłany: Wto Gru 02, 2008 16:06 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Dyskusje na poziomie » PZJ - dobrodziejstwo czy rak toczący polskie jeździectwo?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21107 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18073 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70140 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22331 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14814 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum