Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Porady » Aby byl spokojniejszy...


Napisz nowy temat
gosloc Aby byl spokojniejszy... » Sro Gru 10, 2008 14:43   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

gosloc



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Witam!
Czy mozna koniowi cos podac, a jesli tak to co, aby byl spokojniejszy (i sie tak nie denerwowal) w trakcie podkuwania???
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 14:43 Zobacz profil autora PW
_Gaga » Sro Gru 10, 2008 14:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

_Gaga

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 1089


Status: Offline

można mu zaserwować kilku-tygodniowe szkolenie PRZED okuciem
bo w trakcie to już trochę poniewczasie

Oczywiście mozna kuć na "głupim jasiu" tylko po co?? Zszokowany
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 14:54 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sro Gru 10, 2008 16:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

tak tak, przyzwyczaić konia, trzymac nogi długo (oczywiście stopniowo wydłużać czas)), opukiwac kopyta kopyskta i powinno wystarczyć.

Jasmina miała duży problem z kowalem przeszło jej dopierow tedy gdy ja trzymalam noge a kowal rozczyszczał. Teraz mamy swojego kowala ktorego kon toleruje. wczesniej gdy mnie nie było (a czasem tak sie zdarzało) koń był na dudtce bo rodzice sobie nie radzili, gdy ja byłam- cięzko ciężko ale szło. zmiana kowala plus to ze ja pierwsza noge podnosiła a potem kowal- super rezultat, koń teraz stoi idealnie niemal;)
(wiadomo, czasem zabierze noge, zwłaszcza pod koniec ale co to w porownaniu z tym co było;P)
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 16:22 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Visenna » Sro Gru 10, 2008 17:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9364
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

_Gaga napisał(a):
można mu zaserwować kilku-tygodniowe szkolenie PRZED okuciem
bo w trakcie to już trochę poniewczasie

Oczywiście mozna kuć na "głupim jasiu" tylko po co?? Zszokowany

Gaga a pamietasz Grafę? Moze to kon z tego typu koni...
Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 17:55 Zobacz profil autora PW Wyślij email
m0niSk4 » Sro Gru 10, 2008 18:18   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

m0niSk4

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 1015
Skąd: Szczecin:)

Status: Offline

Jeśli jest też w innych sytuacjach nadpobudliwy, to może podawać mu magnez..
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 18:18 Zobacz profil autora PW
magdap » Sro Gru 10, 2008 18:44   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Sedalin-to środek doustny, do kupienia praktycznie u każdego weta mającego do czynienia z końmi. Działa aczkolwiek nie na wszystkie konie.
Czasem pomaga też zmiana kowala-może ma nie najlepsze podejście do koni.....
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 18:44 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
carla » Sro Gru 10, 2008 19:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 185
Skąd: lubelskie

Status: Offline

Cytat
można mu zaserwować kilku-tygodniowe szkolenie PRZED okuciem
bo w trakcie to już trochę poniewczasie


Jeśli właściciel sam sobie potrafi podkuć to takie szkolenie o jakim mówisz wystarczy.
Jeśli właściciel sam nie potrafi , nawet 5 lat szkolenia nie pomoże , wiem co mówie bo miałam ten sam problem, i to przy werkowaniu. O normalnym podkuciu nie było mowy ( także może ciut mniej złośliwości) - bo konie i problemy są różne i niektórych nie da sie przekonać do pewnych rzeczy.

Ja koni nie kuje , nauczyłam sie rozczyszczać i problem mam z głowy , a konie żyją bez stresu.


Ostatnio zmieniony przez carla dnia Sro Gru 10, 2008 20:02, w całości zmieniany 1 raz
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 19:58 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sro Gru 10, 2008 20:02   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

carla chceić to móc, co najmniej u nas udało się wybrnąc z takiej sytuacji tak więc nie ma co mówic nie juz na samym początku, a na pewno warto probować. zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 20:02 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
gosloc » Sro Gru 10, 2008 20:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

gosloc



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: Wrocław

Status: Offline

A cz sedalin jest calkowicie bezpieczny? Moge go podac bez obaw o zdrowie mojego konia?
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 20:07 Zobacz profil autora PW
carla » Sro Gru 10, 2008 20:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 185
Skąd: lubelskie

Status: Offline

Ależ ja nigdy nie mówie nie na początku, ale jesli moja klacz przy każdym kolejny werkowaniu musiała byc uwiązana , bo i 5 ludzi by jej nie utrzymało , rozbijała głowe o ściane i kółko uwiązowe , klękała, przewracała sie i wytrzeszczała oczy jakby ja kto ze skóry obdzierał żywcem, trzeba było ją pętać. to ja serdecznie dziękuje .

Obecnie kiedy od kilku lat robie to sama to do werkowania nawet jej nie uwiązuje , tylko stoi sobie luzem na środku padoku i rozgląda po okolicy, sama podaje nogi i wszystko jest super. Jak tylko zbliży sie ktoś inny obcy w czasie kiedy werkuje , zaczyna byc niespokojna i nerwowa .

To jest kon z przeszłością dość nieciekawą pisałam już o tym dlatego nie będe się powtarzać - pewne rzeczy z takim koniem są nieosiągalne.
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 20:09 Zobacz profil autora PW
jasmina » Sro Gru 10, 2008 20:45   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

tylko w pierwszym poście miałam wrażenie ze nie piszesz o jednym, konkretnym przypadku, ale o ogóle, o wszystkich koniach. Może i u ciebie nic więcej nie dało sie zrobić, ale to nie przekreśla innych koni. U nas (mimo tez niekoniecznie ciekawych przejść z werkowaniem, tak to jest jak czlowiek głupi i wierzy co mu mówią, pozwala konia do klatki zamknąc i gdyby nie jego sprzeciw i prawie rozwalenie klatki- podkuć na jedno kopyto tylne!). no ale wracając do tematu... Zwykle jednak da się cos z takim problemem robić, dlatego warto. zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 20:45 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Chestnut_Stalion » Sro Gru 10, 2008 21:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chestnut_Stalion

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 12 Maj 2008
Pochwał: 1
Posty: 2537
Skąd: Kamionki k.Poznania

Status: Offline

JA młodego uczyłam spokoju przy myciu kopyt-dłuuugim szorowaniu,pucowaniu etc. Kiedy był grzeczny nagradzałam go głosem, czasem jak mnie naszło to dostał jakiś drobiazg-kawąłek marchewki czy suchego chleba. Jeżeli gwałtownie wyrywał mi noge lub machał nia to najpierw karciłam go słownie a kiedy nie pomagalo dostawał klapsa... (nie lałam go, żebym zaraz nie dostała opr że straszę konia i jeszczewiekszy stres i lek u niego powoduję) . U nas w każdym razie pomaga... przy kowalu sie raczej mocno nie stresuje, a jak mu fika to chyba sobie jakos radzi bo skarg jeszcze nie slyszałam.
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 21:27 Zobacz profil autora PW
magdap » Sro Gru 10, 2008 21:32   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Sedalin jest bezpieczny, o ile pamiętam nie wolno stosować u źrebnych klaczy w jakimś tam okresie ciązy(to jest na ulotce). Zdarzało nam się używać przy róznych okazjach-nigdy żadnych komlikacji. To nie jest narkotyk to jest tylko srodek uspokajający, polecony nam przez naszego weta właśnie w związku z jakimś koniem który nie dawał sie podkuć. Tylko nie zasze podziała-jeśli koń się np bardzo boi to niekoniecznie sedalin to zniesie, ale najczęściej jest wystarczający. A na pewno lepiej dać na uspokojenie niż toczyć z koniem walkę i jeszcze przegrać.....
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 21:32 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
carla » Sro Gru 10, 2008 21:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 185
Skąd: lubelskie

Status: Offline

Cytat
Zwykle jednak da się cos z takim problemem robić, dlatego warto.


Oczywiście , że nie wolno rezygnować jeśli jest nadzieja.

Ale chciałam zaznaczyc, że sa przypadki jeden na 1000 i może to akurat taki przypadek ma autor tematu , wiec nie rozumiem na wstępie tej złośliwej uwagi.

Ogólnie większość koni znosi werkowanie i kucie jakby to była najnormalniejsza rzecz w świecie i nawet sobie drzemią w tym czasie - jak moja teraz czasami ( w przerwach rozglądania się) gdy ja jej strugam kopyta .
Ale jest wielu ludzi, którzy mają problemy z końmi bardzo poważne i jeśli się bliżej nie wie jak z nimi jest , to niektóre uwagi uważam, że są nie na miejscu na początku rozmowy. I czasem to jest dość przykre .

A co do "głupiego jasia " nie polecam , ponieważ u koni nadmiernie pobudliwych zdarza sie, że ma działanie zupełnie odwrotne do zamierzonego - dlatego moja nigdy nie dostała , ponieważ kowal od razu powiedział , że jak jej to poda to już będzie masakra - chyba wiedział co mówi.
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 21:39 Zobacz profil autora PW
Figaro_16 » Sro Gru 10, 2008 22:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Figaro_16

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2
Posty: 1993
Skąd: Pustynia Błędowska / Wrocław

Status: Offline

Mieliśmy w stajni takiego konia. Nie miał rozczyszczanych kopyt cztery lata, bo kowal nie chciał się podjąć. Najpierw owy kowal lał konia tarnikiem, gdy ten się wiercił, więc gdy koń zaczął panikować, dostał znowu palnikiem. Właścicielka przyzwyczajała konia do dziwnej obsługi kopyt, ale gdy tylko zabierała się za tarnik koń szalał. Następnym razem ów kowal po prostu się nie podjął strugania, bo koń nie stoi spokojnie. I od tego czasu na widok kowala - nowego, którego nie znał, był przerażony. Ale kowal podszedł spokojnie, nic nie chciał, a koń wariował. Dano mu Sedalin, ale nie pomógł. W dodatku obcęgi skrzypiały - to wystarczyło, żeby więcej nic nie dało się zrobić. Więc tylko z pomocą wyczyścił mu kopyta i przyjechał za kilka dni. Ostrugał go na dutce. Następnym razem ostrugał go na worku chleba. I trzeba jeszcze konia czymś zajmować, ale już nie wspina się, nie kopie i stoi w miejscu.
Sądzę, że powinno być jeszcze lepiej.
"Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
Post » Wysłany: Sro Gru 10, 2008 22:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Aby byl spokojniejszy...
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 10578 Wto Sie 02, 2011 12:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić, gdy koń sie spłoszy? 47 misio_patysio 15308 Pon Maj 16, 2011 13:58
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów wieszanie sie na wedzidle 107 SaSQAcH 16781 Pon Maj 04, 2009 17:17
frusia_07 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów kon ktory nie chce dac sie zlapac z pastwiska 30 KarinaKarina 8640 Pon Mar 02, 2009 16:34
Atea Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zamieszczone ogłoszenie sie nie otwiera 2 awers 3833 Sro Paź 15, 2008 22:46
Visenna Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum