Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » West&Natural » Początki...


Napisz nowy temat
DomixD Początki... » Pią Gru 19, 2008 15:39   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

Witam Puszcza oko
Nie jestem dosyć znana na tym forum, ale może co niektórzy wiedzą, że nie uznaje metod naturalnych. Nie znam ich i nie wiem czy kiedykolwiek się nauczę..
Dziś jednak pojechałam do klubu jeździeckiego by poprosić właściciela o to by na 2 godz. udostępnił mi halę.
Mam konika - hucuła niezwykle ma dużo energii w sobie. Stanie 2 dni i jest rodeo. Jednak mimo wszystko mój tata, siostry, trener wchodzą do niej do stanowiska, wyprowadzają ją, jeżdżą i nie ma większych problemów. Jest jednak problem ze mną..
Jakiś miesiąc po kupnie Stokrotki stała się dziwna rzecz. Jak codzień weszłam do niej do stanowiska by dać jej owsa. Uprzedziłam, że wchodzę, Stoki się przesunęła - odwróciła głowę. Ja weszłam wsypałam owsa do żłobu, zrobiłam krok do tyłu a ona nagle strzeliła z zadu w moją stronę. Ja uciekłam do przodu złapałam ją za kantar a ona z zębami na mnie. Co się ruszyłam ona strzelała z zadu w moją stronę. Wkońcu dowołałam się jednej z sióstr - ona pobiegła po drąga zastawiła ją i wyszłam.. Od tej pory jestem uprzedzona do Stoki - a ona robi się coraz bardziej agresywna względem mnie. Nie wchodzę do niej do stanowiska, praktycznie nie jeżdżę na niej.
Jakieś 2 miesiące temu postanowiłam, że do niej wejdę, ale z tatą. Pogłaskałam ją tata powiedział żebym wyszła a ona z zadu! Nigdy więcej nie próbowałam do niej się zbliżać. Ostatnio mój trener przeganiał Stoki na przeszkody. Ja robiłam zdjęcia więc także weszłam. Stoki skoczyła przeszkodę po czym nawróciła, skuliła uszy i galopem prosto na mnie. Gdy się do mnie zbliżała zaczęła strzelać z zadu - już wiedziałam, że coś jest nie tak. Więc odsunęłam się w stronę trenera. Schowałam się za nim. Obawiam się jednak, że gdy by go tam nie było to nie było by happy endu Przewraca oczyma
Wracając do sprawy gdy tam pojechałam zobaczyłam 2 osoby na hali i 2 koniki w kantarach sznurkowych biegających wokół tych osób. Poznałam jedną z osób i jednego konia. Była to moja znajoma ze swoją kobyłką do której dawniej nie dało się podejść. Druga osoba to był pan ze swoim rumakiem całkowity sympatyk metod naturalnych. Patrycja do mnie podeszła i zaczęłyśmy rozmawiać. Opowiedziałam jej o Stokrotce. Zaproponowała mi pomoc. Powiedziała, że porozmawia z tym panem i pomoże mi ze Stokrotką.

Tylko czy to pomoże? Jak to będzie wyglądało na początku?
Boję się że to nie pomoże, bo nigdy nie miałam styczności z metodami naturalnymi i jak nie będzie tego pana to będę się bała Stoki i nadal nic z tego nie będzie.
Może jakieś rady, co będziemy robić na początku? Czy Stoki będzie się dobrze zachowywała tylko względem tego pana czy pomoże też to mi??

Bardzo proszę wszystkich tutaj na forum którzy się zajmują tymi metodami aby mi zbliżyli na czym to wszystko polega.
Z góry dziękuję.
Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Pią Gru 19, 2008 15:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Pią Gru 19, 2008 15:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Spokojnie, zaufaj, i przede wszystkim- otwórrz sie na te mateody, zeby nie było, zę nie wierzysz i podświadomo chcesz aby nie zadziałały. Natural może zdziałac cuda, kwestia wiary, ciężkiem pracy i samozaparcia.

Jaka metode stosują?
Bo początki mogą być różne, może byc to join-up, może 7 gier (wtedy na początku mnoże wydawac ci się to troche brutalne,z a ostre, jednak naprawde tak nie jest, czasem, zwłaszcza w przypadku agresywnego konia, niezbędne jest bardzo mocne i stanowcze działanie! Wazne ze koń je rozumie, i ty zrozumiesz).

ciesz się że masz taka pomoc na miejscu!Uśmiechnięty
Będzie dobrze
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pią Gru 19, 2008 15:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
DomixD » Pią Gru 19, 2008 15:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

Cytat
Bo początki mogą być różne, może byc to join-up, może 7 gier

A jak to mniej więcej wygląda? Na czym polega? czytałam co nieco o tych zabawach ale piszą tam takim językiem, że niezbyt to wszystko rozumiem Zakłopotany
Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Pią Gru 19, 2008 15:46 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Pią Gru 19, 2008 16:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

DomixD - a gdzie czytałaś? niektóre publikacje faktycznie są ciężkie do przetrawienia, ale wiele opisów jest naprawdę znośnych Uśmiechnięty jeśli nie czytałaś jeszcze na tym forum, to może poszukaj opisów właśnie tutaj? Na początku to faktycznie brzmi jak czarna magia, ale trzeba się troszkę w to wczytać Cool

Myślę, że naturalne metody pomogą przede wszystkim Tobie - bo jeśli Stokrotka zachowuje się poprawnie w stosunku do innych osób, a do Ciebie nie, to znaczy, że coś w Twoim zachowaniu trzeba zmienić. Tak jak mówi Jasmina - otwórz się trochę na nieco inną metodę i się nie bój Uśmiechnięty przede wszystkim będziesz musiała zmienić siebie i swoje zachowanie, bo dla mnie natural to właśnie podejście, a nie jakaś konkretna metoda.


Spytaj się koleżanki i tego pana, co dokładnie chcą Ci zaproponować Uśmiechnięty Jakie mają pomysły na rozwiązanie tej sytuacji, co by Ci radzili na razie zrobić. Masz możliwość sprawdzić, jak się zachowują inne konie w kontaktach z Tobą? Czy to są problemy Ty+konie, czy Ty+Stokrotka?
Post » Wysłany: Pią Gru 19, 2008 16:13 Zobacz profil autora PW
jasmina » Pią Gru 19, 2008 17:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

Więcej radości! Ma kto ci pomóc, to duzo, ja musiałam sama się z atakującym koniem męczyć (dosłownie, bo to momentami była męczarnia) wiec usmiech na twarzy i dacie rade!Uśmiechnięty

Motod jest wiele, w join-up moim zdaniem jest trudniej z koniema gresywnym, a moze to tylko kwestia tego, ze mi się nie udało, wręcz doprowadziło do większej agresji? Nie wiem, ale doświadczenia mam nieciekawe. co do 7 zabaw- lub pokrewnych ćwiczeń- czasem na poczatku mocno dziala sie na konia, tak jak kon wprowadzony do stada- jest czesto przeganiany, czasem kopany. Natural to nie głaskanie, to praca. Sama tez musisz duzo zmienić ale badx dobrej mysli:)
na youtube poszukaj filmików z naturalem;)
Będzie dobrze, zamelduj jak praca idzie.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Pią Gru 19, 2008 17:07 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Diodas » Pią Gru 19, 2008 17:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Diodas


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 157


Status: Offline

Domix , trochę więcej wiary w siebie, bo z tego co piszesz masz jej mało , a tak jak dziewczyny wyżej pisały , będzie Ci naprawdę potrzebna.Nie wiem jaki tryb pracy zaproponuje koleżanka , ale pamiętaj o tym , by nie tylko ona pracowała z klaczką. Głównie to Wasze relacje trzeba poprawić.
I nie możesz się bać , nie odsuwaj się do tyłu ... unik można zrobić odchodząc w bok.
Z moim " gnomkiem " ( też hucuł ) się udało , to i z twoją klaczką się uda. Trzymam mocno za Was kciuki i oczywiście pisz o postępach. Bardzo wesoły
Post » Wysłany: Pią Gru 19, 2008 17:34 Zobacz profil autora PW
DomixD » Pią Gru 19, 2008 17:50   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

Cytat
Czy to są problemy Ty+konie, czy Ty+Stokrotka?

Myślę, że Ja+Stokrotka. Mam oprócz Stoki klacz Lalkę. Mamy super kontakty. Był jej źrebak - Lancet. Stworzyłam tak jak by swoją metodę. Lancet był dla mnie jak najlepszy przyjaciel. Pozatym jeździłam z trenerem u pana u którego było 5 koni. Tez miałam z nimi bardzo dobry kontakt.
Jest problem tylko ze Stokrotką...
Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Pią Gru 19, 2008 17:50 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Pią Gru 19, 2008 19:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

DomixD na pewno czeka Cię długotrwała praca ze Stokrotką. Na pewno są jakieś błędy komunikacyjne między Wami, myślę, że to dlatego, że raz Cię zastraszyła i teraz wyczuwa jakieś wahania u Ciebie i próbuje to wykorzystać.

Przede wszystkim się nie łam Uśmiechnięty Poczytaj trochę o metodach naturalnych na tym forum (jak czegoś nie będziesz mogła zrozumiec to pisz tu od razu, a na pewno ktoś Ci pomoże i wytłumaczy), porozmawiaj z koleżanką i z tym panem, co Ci doradzają w tej sytuacji.
Na poczatku dobrze by było, gdyby ktoś popracował ze Stokrotką, aby ją przygotować i zaznajomić z naturalem, a Ty byś patrzyła, ale musi nadejść taki moment, że sama się za to zabierzesz. Dlatego ważne jest, żebyś zebrała dużo wiedzy teoretycznej, poogladała jak to wyglada w praktyce (chocby z filmików na youtube), a już praktykę pokażą Ci na pewno tamci życzliwi ludzie Uśmiechnięty A na razie postaraj się sama z tym wszystkim oswoić i ogarnąć umysłem, żeby nie przyjść do stajni zielona i niezdecydowana Puszcza oko Postaraj się przekonać, że chcesz spróbować, chcesz coś zmienić w sobie i w Twoich relacjach z koniem! Uśmiechnięty mów to sobie codziennie jak Ci się przypomni Puszcza oko

Wiem, że to trudne, ale próbuj przełamywać swój strach przed kontaktami ze Stokrotką. Może na razie wyobrażaj sobie w wolnych chwilach różne sceny - np. Stoki próbuje Ci grozić, a Tobie udaje się ją uspokoić, albo wyobrażaj sobie jak z nią wykonujesz np. którąś z siedmiu zabaw Uśmiechnięty To Ci się pomoże psychicznie przełamać (mi to pomaga ,bo jestem strachajło i boję się wielu rzeczy związanych z jazdą i np. jak jadę autobusem to sobie wyobrażam, że skaczę przez wysoką przeszkodę, albo spokojnie galopuję itd. Puszcza oko )

Wierzę, że Wam się uda, tylko musisz być bardzo, bardzo zdeterminowana i po prostu chcieć coś w Waszych kontaktach poprawić Uśmiechnięty to już będzie duży sukces Uśmiechnięty Stokrotka też wyczuje Twoje zdecydowanie i pewność, że coś się zmieni Uśmiechnięty Grunt to nastawienie!
Post » Wysłany: Pią Gru 19, 2008 19:29 Zobacz profil autora PW
Yadhira » Nie Gru 21, 2008 0:09   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Yadhira

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 24 Lip 2005
Pochwał: 1
Posty: 1156


Status: Offline

nie czytam odpowiedzi innych osób, więc mogę dublować. Metody naturalne - których sama nie praktykuję jako że "bawię się w 7 gier" czy cos, ale ludzie którzy mnie otaczają mówią że ja stosuję natural nieświadomie.

Moja definicja - natural to podejście do konia nie schematycznie, uznanie że każdy koń jest indywidualnością, ma dusze i czujące serce, i do każdego konia trzeba podejść inaczej. Wsłuchać się w niego, obserwować, czuć go. widzieć co on sam chce przekazać. Bo konie mową ciała przekażą wszystko.

Mojego konia do westu, metodami naturalnymi układał Krzysiek buchholz - mój ówczesny trener. Robił rzeczy których ja nie rozumiałam. Dostrzegł problemy których ja nie widziałam.
Męczyłam się z prowadzeniem konia nap rzykład, wyprzedzał. Niby nic, ale p oczasie okazało się że nauka konia nie wyprzedzania to fundamentalna sprawa.

Teraz jeżdżę sama, ale Krzysiek dał nam solidne podstawy na których budujemy cały czas zaufanie. Bo to jest najważniejsze.

Roki był koniem który chował się w boksie kiedy widział kogoś obcego. Teraz się nie boi, jest ufny, spokojny i ma do mnie szacunek.
Podążą za mną, przychodzi na padoku, gdy stoi zadem i wchodże do boksu - odwraca się przodem. Lonzuję go bez lonży - tego sama go nauczyłam.
Na koniu który kiedyś był nerwowy, nieufny, teraz mogę jeździć bez oglowia i siodla. i czuje sie bezpieczna.
A bałam się kiedyś do tego stopnia że bałam się wsiadać.

To jako przykład.

Odnośnie Twojego przypadku - Stokrotka ewidentnie uważa Cię za zagrożenie. musisz powolutku to odbudować, a ta pomoc którą zaoferowała Ci ta dziewczyna, jest naprawdę bezcenna. Skorzystaj a na pewno nie pozalujesz. Tak jak ja.

Tylko jedna kwestia - musisz uwierzyć że te metody działają, patrzeć, obserwować, uczestniczyć i potem to kontynuować samodzielnie.
3 barrels, 2 hearts, 1 passion
Post » Wysłany: Nie Gru 21, 2008 0:09 Zobacz profil autora PW
DomixD » Nie Gru 21, 2008 13:33   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

Wczoraj byłyśmy na pierwszej lekcji..
Powiem Wam jedno - i natural i zachowanie Stokrotki mnie bardzo, ale to bardzo zaskoczyło. Na szczęście na dobrą stronę Puszcza oko

Pan Tomek stwierdził odrazu, że Stoki jest koniem dominującym. Odrazu sprawdzała kto jest silniejszy. Pchała się na niego, przy próbie cofania stawała dęby, ale potem zmieniła się nie do poznania. Bez problemu dała się prowadzić na linie, cofała się, ustępowała od nacisku. Do domu przyprowadziłam ją sama (1 km.) jak nigdy szła spokojnie, co jakiś czas wchodziła w moją strefę, ale jak zobaczyła, że na mnie też nie wolno wchodzić to szła w bezpiecznej odległości.
Przestałam się jej bać. Wczoraj wieczorem i dziś rano dałam jej jeść.
Dziś miałyśmy mieć kolejne lekcje jednak pogoda jak narazie nie pozwala na wędrówkę. Może potem uda nam się wyrwać Uśmiechnięty

Powiem krótko:
Dzięki metodom naturalnym zaczynam widzieć w Stokrotce konia przyjaciela Śmieje się Oby tak dalej !
Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Nie Gru 21, 2008 13:33 Zobacz profil autora PW Wyślij email
fanelia » Nie Gru 21, 2008 15:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

GRATULACJE!! Uśmiechnięty Na pewno wszystko sie ulozy Uśmiechnięty
Teraz przed Toba ciezka praca, bo musisz stale pokazywac jej, kto przewodzi Uśmiechnięty To dlugotrwała praca, ale na pewno się oplaci, zycze Wam duzo powodzenia Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Gru 21, 2008 15:21 Zobacz profil autora PW
jasmina » Nie Gru 21, 2008 15:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

gratulacje! A to dopiero początek, bedzie jeszcze lepiej:) zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Gru 21, 2008 15:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
DomixD » Nie Gru 21, 2008 17:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

Cieszę się, że jesteście ze mną. Mam jednak kilka pytań do naturalnych Puszcza oko
Jutro (jeśli pogoda pozwoli - dziś niestety się nie udało) pójdę na halę ze Stoki. Wiem, że nie będzie Pana Tomka więc postanowiłam, że sama spróbuję. Jednak mam tutaj kilka pytań mianowicie:

a) idąc na halę napotykam na drodze mnóstwo kałuż. Stokrotka się ich panicznie boi i je omija.. Jakim sposobem mam ją zachęcić do wejścia w wodę?

b) idąc na halę mija mnie także mnóstwo samochodów, ciężarówek, tirów, rowerów, pieszych itd. Kto ominie Stoki ona zaczyna iść króciutkim kłusem. Nie ucieka ale idzie szybciej.. p. Tomek mówił wczoraj, że jak będę ją prowadzić to na luźnej linie i ciągle pilnować aby nie wkraczała w moją strefę. Jednak jest sytuacja, że jedzie samochód: co wtedy zrobić? Zbliżyć się do Stoki i trzymać ją "krócej"??

c) jak już będę na hali mam zamiar przelonżować ją ciągle zmieniając kierunki (tak jak robiłam to wczoraj z p. Tomkiem), prowadzić na linie, cofać i zachęcać do przyjścia do mnie. Mam też zamiar troszkę pojeździć na niej w siodle (przygotowuję się do odznaki właśnie na niej i nie mogę ciągle leniuchować). Mam jak zwykle jeździć na tranzelce czy kantarze??
Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Nie Gru 21, 2008 17:27 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Nie Gru 21, 2008 17:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2895
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

1) jeśli nie czujesz się jeszcze gotowa, na razie możesz omijac kałuże a gdy poczujesz się pewniej- zmierzyć z nimi. Kwestia tego czy juz potrafisz paniczny strach konia przełamać.
Ja wybrałabym na poczatek płyką ale dużą kałuże, i prowadziła konia rpzez nią tak dlugo jak trzeba- jak odskakuje, omija, ok, powtarzamy. Zwykle konie nudza się i problem znika;)
2)trudne pytanie. Samochód na tyle niebezpieczna rzecz ze może byc uzaadnione krotsze przytrzymanie konia, jednak dobrze byloby aby nie było to trzymanie "za ryj" a koń czuł delikatny luz. Czyli złap linę bliżej kantara, ale nie tuz pod nim, tak aby koń mógł iśc tak samo swobodnie i nie czuł skrepowania.
3)to zależy od ciebie. Pan Tomek pokazał ci jak jeździć na kantarze? to tez nie jest tak hop siup, dobrze byłoby wiedzieć co i jak. Mysle ze jesli wsiądziesz normalnie, tak jakz awsze na wędzidle- nic zlego się nie stanie. no chyba ze wiesz jak jeździć na kantarze, lub koń bedzie tak super chodził (można spróbować) to przeciwwskazań nie widzę.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Nie Gru 21, 2008 17:38 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
DomixD » Nie Gru 21, 2008 21:17   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

I całe plany chyba poszły na marne ;(

Mój trener dowiedział się (pewnie moja siostra wygadała), że zaczęliśmy z metodami naturalnymi... Wkurzony do mnie zadzwonił i powiedział: "albo zdajesz na odznakę i normalnie trenujemy, albo bawisz się z naturalem i się żegnamy"
Niestety nie mam innego wyjścia. Marzę o sporcie, o bycie instruktorem - ten trener może mi to udostępnić. On nie zna metod naturalnych - nie jest ich zwolennikiem, nie interesują go. On od konia wymaga - zdaża się, że koń po prostu dostanie lanie. Nie pogodzimy jego metod z naturalem. Doprowadziło by to tylko do zepsucia konia.
Zostałam postawiona pod ścianą. Nie biorę nawet pod uwagę zmianę trenera, jemu bardzo dużo zawdzięczam jeśli chodzi o jazdę konną. Obiecałam, że będę się uczyć jeździć, będę się godzić na każde zawody jakie zaproponuje trener. On zrobił dla mnie i dla mojej rodziny bardzo dużo więc nie mogę teraz tak postąpić - po prostu nie mogę ;(
Jest mi bardzo przykro ale nie mogę inaczej Szalony
Przepraszam Was.
Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Nie Gru 21, 2008 21:17 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » West&Natural » Początki...
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 21107 Wczoraj o godz. 12:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 36 Chestnut_Stalion 18073 Sob Sty 07, 2012 13:37
martyna13 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1443 Marzenieokucyku 70140 Nie Lis 06, 2011 13:59
barejqa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 22331 Czw Lut 10, 2011 21:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 14814 Pon Sie 04, 2008 22:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum