Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1031 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Jazda Konna » Jazda na cwanym koniu


Napisz nowy temat
Fula Jazda na cwanym koniu » Wto Gru 23, 2008 19:09   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fula



Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 34


Status: Offline

Nie piszę, że jestem "super, extra, nadzwyczajnym" jeźdźcem. Moja wiedza na temat jazdy konnej jest nikła, a umiejętności jeździeckie wołają o pomstę do nieba. Kolejna rzecz - jestem typowym szkółkowiczem z ambicjami, który chce się rozwijać, ale do ideału brakuje mu jeszcze wieeeeeele, wiele rzeczy. Podstawy nie opanowane, w siodle lata jak piłka... Przewraca oczyma
Chodzi mi tutaj głównie o przypadek pewnego konia, na którym dawniej sporo jeździłam. Konisko jest dziesięcioletnim (chyba) wałachem, który jest starym szkółkowym wyjadaką. Jako, że pod konikiem jeździło (i jeździ ciągle) sporo początkujących osób (ot - chociażby taka moja osoba Cool ), wałach od pewnego (dosyć długiego) czasu zaczął kombinować. Jest to typ "leniwca", który najchętniej cały dzień siedziłby na łące i żarł trawkę. Na jeździe - jak najwolniejszy stęp i kłus, galop - lepiej nie mówić Puszcza oko . Mocniejsza łydka - idzie wolniej. Palcat - stój i często zaserwuje człowiekowi baranka. Jeżeli chcesz zrobić woltę, bo przed tobą idzie drugi koń - zacznie ci fikać, brykać, przejdzie później do stępa. Na nic bat - zrobi wszystko, żeby cię zrzucić.

Oczywiście jest w tym na pewno spoooooro mojej winy, jeżdżę kiepsko. Staram mu się nie odpuszczać, ale co zrobić, jeżeli na bata zacznie mi brykać? Owszem - dam mu jeszcze raz - on mi znowu odda. I tak w kólko, byle nie jeździć. Dodam, że pod bardzo dobrymi jeźdźcami przez pierwsze piętnaście minut robi to samo.
I co w takim wypadku zrobić? Palcat - bryknięcie, palcat - i znowu bryknięcie. Plus przejście do stój. Nic go nie ruszy. Owszem - praca dosiadem, mocna łydka itd. Staram się robić wszystko poprawnie, nie odpuszczać mu. Ale on i tak swoje.
Oczywiście wielu z was powie - koń jest w tym przypadku osobnikiem alfa, zdominował ciebie, praca na ląży... Ale powtarzam - wziąć go na lążę nie mogę - jest to koń szkółkowy. Jeździ na nim wiele innych osób, często gorszych ode mnie (jeżeli takie jeszcze mogą być Przewraca oczyma ).
Czekam na konkretne porady, co zrobić, żeby taki "zbyt mądry" koń, cwaniakowaty wałach, nie stawiał mi się na jeździe. Albo inaczej - co zrobić, żeby przestał mi się stawiaćUśmiechnięty. Co ważne: to szkólkowy, a nie żaden sportowy koń. Z góry dziękuję za wszelkie rady:).
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 19:09 Zobacz profil autora PW
DomixD » Wto Gru 23, 2008 19:20   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

DomixD


Stajenny
Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 302
Skąd: Dębica

Status: Offline

A instruktor?? On powinien Ci powiedzieć co zrobić. Jak na to reaguje? Patrzy się i nic nie robi?? Pomóżcie!!
http://www.qnwortal.com/forum,temat,9886&highlight=
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 19:20 Zobacz profil autora PW Wyślij email
jasmina » Wto Gru 23, 2008 20:06   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

jasmina

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 30 Gru 2006
Pochwał: 1
Ostrzeżeń: 1
Posty: 2889
Skąd: Dolnosląskie

Status: Offline

lONże.

myśle że jesli koń jest cwany, trzeba nie pozwalac mu na szaleństwa i prowadzić w miarę krotko. Oczywiście wiedząc, zę wie czego oczekujesz, a nie robi tego tylko bo mu sie tak podoba.

Jazna na "cwaniaku" jest trudna, mały błąd i cała prace szlag trafia, wiem cos o tym;)
ale dasz rade, grunt to nie poddawac się.
zapraszam blog:
www.agnieszka-jasmina.blog.onet.pl
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 20:06 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
rokitusiowata » Wto Gru 23, 2008 20:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

rokitusiowata



Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 45
Skąd: Pomorskie

Status: Offline

tak, dużo pracy na lonży, innego rozwiązania nie widzę, no, chyba, ze wsiadałby na niego instruktor...



(weź marchew na sznurek, sznurek przeczep do patyka , patyk nad konia i będzie szedł szybciej, żeby zjesć marchew... kojarzycie? Puszcza oko
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 20:29 Zobacz profil autora PW
Visenna » Wto Gru 23, 2008 20:37   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

A moze ten koń wcale nie jest cwany, moze po prostu, jak większość szkolkowcow, ma obolały, sztywny grzbiet? Wskazywalaby na to niechęć do szybszego ruchu, a brykanie które powoduje zmuszanie konia do przyspieszenia, to po prostu nic innego jak krzyk rozpaczy w wykonaniu zwierzaka? Zwłaszcza ze piszesz, ze dobrym jezdzcom próbuje robic to samo.

Piszę tak, poniewaz jako instruktor spotykałam się z cwanymi konmi, ale ich cwaniactwo polegalo raczej na wywożeniu do stajni w galopie, na tuptaniu owszem - ale tylko do momentu wziecia bata jako straszaka...z reguly konie szkółkowe mimo "chodzenia po najmniejszej linii oprou" jednak wykonują swą pracę dosć sumiennie...

to co opisujesz to mi raczej na znarowienie wygląda, a to jest poważniejsza sprawa jak sztuczki starego szkółkowca. I na to recepta jest jedna - dwa miechy codziennego wsiadania jednej, góra dwóch osob, dobrych, które nie dadzą się wysadzić i nie pozwolą na wariacje. Jedna jazda poczatkującego i cala praca na nic. W tym przypadku niewiele mozesz zrobic - brak Ci po prostu umiejętnosci i wsadzanie Cię na tego konia to jest katowanie zarówno Ciebie jak i jego - możliwe że po pół roku męczenia się z nim nauczysz się z nim dogadywać - tylko po co, skoro nauka powinna być przyjemna i szybka? No chyba ze Ci zależy żeby walczyć z nim, jest to Twoja ambicja - to wolna wola Uśmiechnięty . To nie jest tak że kazdy poczatkujący czy rekreacyjny jeździec musi jezdzic na kazdym koniu - sa konie na które nie powinno się takich ludzi wsadzac, bo sobie nie poradzą i tyle, chocby nie wiem jakie super rady dawał trener. Powinnas dostac konia o mniejszym stopniu "zepsucia jezdzieckiego', a do tego konia wrócić za jakiś czas, kiedy Twoje umiejętnosci się zwiększą, i wtedy znów spróbować się z nim dogadać. Na obecnym etapie niewiele sie na nim nauczysz, poza siłowym użyciem lydki, bata, głosu, czy co tak jeszcze i nabraniem przekonania że w jezdziectwie kon który jest niechętny do pracy oznacza konia zepsutego. Z dobrych rzeczy - moze nauczysz sie wysiadywać barany. ale tylko moze, bo równie dobrze mozesz też nauczyć się spadania w sposób kontrolowany Puszcza oko
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 20:37 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Chariti » Wto Gru 23, 2008 20:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chariti


Stajenny
Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 280
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Fula:

Oczywiście wielu z was powie - koń jest w tym przypadku osobnikiem alfa, zdominował ciebie, praca na ląży... Ale powtarzam - wziąć go na lążę nie mogę - jest to koń szkółkowy. Jeździ na nim wiele innych osób, często gorszych ode mnie (jeżeli takie jeszcze mogą być ).

rokitusiowata czytaj dokładniej...
Jeżeli chodzi o mnie to moje zdanie jest takie;
koń powinien słuchać ciebie, nie ty jego. Ja długo walczyłam z moim koniem( podobny problem).
Myślę, że powinnaś nie dać se wejść na głowę. Jeżeli on odpowiada na twój bat atakiem, klepnij go lekko batem ponownie, może byc tak w kółko wkońcu mu się znudzi. Tak myślę...
Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Chariti dnia Wto Gru 23, 2008 20:43, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 20:41 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
faith » Wto Gru 23, 2008 20:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

faith

Pomocnik Luzaka

Pomocnik Luzaka
Dołączył: 18 Gru 2008
Posty: 2992
Skąd: Szczecin

Status: Offline

No coz... moja instruktorka mawia:
Im wiecej od konia wymagasz tym lepiej chodzi.
Mysle wiec ze na poczatek - wodza na kontakcie - dosc krotka, tak zebys miala duza mozliwosc reakcji, zadnych luzow i wiszacych wodzy. Domknieta lydka, jak sie zlosci - wysyla go naprzod.Sprobuj kumulowac jego energie - te ktora poswieca na zloszczenie sie czy proby uwolnienia - w ruch naprzod. jesli zrobi cos dobrze - chwila luzu - odpusc wodze, poklep. staraj sie skupiac jego uwage na sobie a nie na kombinowaniu:)
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 20:41 Zobacz profil autora PW
zajaaccc » Wto Gru 23, 2008 20:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zajaaccc



Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 47
Skąd: Rzeszów

Status: Offline

Mamy u nas takiego konia - hucułka - cwany że hoho.
Jeżeli instruktor nie stoi w środku ujeżdżalni z batem to kursant nie pojeździ. Piorun (o ironio..Puszcza oko) włazi do środka, chowa głowę między nogi, bryka, jego poruszanie się można określić: "świński trucht". Pomagają tzw. "trzy szybkie" na starcie i chodzi jak aniołek. Jak wyczuje, że może sobie pozwolić, to wykorzysta maksymalnie.
Szczęście nie jest stanem do jakiego się dąży, lecz sposobem dążenia.
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 20:58 Zobacz profil autora PW
Fula » Wto Gru 23, 2008 21:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fula



Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 34


Status: Offline

Zastanowiły mnie słowa Visenny. Faktycznie - ten wałach ma już sporo lat przepracowanych w szkółce, a jak to w szkółce - koń chory, szybko go wyleczyć i do szkółki. Wiele razy miał obtarty grzbiet, jeszcze mu się nie zagoił - grubsza podkładka i do pracy. Fajne konisko, troche leniwe, ale naprawdę super.
Z czasem zaczęło się pobrykiwanie i taka, a nie inna reakcja na bat. Jak to powiedziała pewna osoba w stajni - ktoś go musiał tego nauczyć. Jakiś początkujący (taki jak ja;)) wsiadł na niego, dał mu z bata, bo nie reagował na łydkę i ot - przejście do stępa. Dany osobnik siedzący na koniu nie zareagował, panika - i wałach zadowolony zaczął dalej praktykować "swoje techniki". Zauważyłam jeszcze jedną rzecz - jeżeli wsiądzie na niego zupełnie obca osoba, dobrze jeżdżąca - koń kombinuje przez część jazdy, później spokój. A jeżeli wsiądzie na niego znany mu dobrze, świetnie jeżdżący jeździec - koń staje się aniołkiem, spokój i opanowanie. Koń ten ma kolejny nawyk - nie toleruje "mocnego kontaktu". Jeżeli wodze są napięte - przechodzi do stępa, na nic bat.
Chciałabym, żebyście napisali tutaj, jak "zachęcić go do pracy". Jak go zmotywować, niekoniecznie marchewką na patyku Puszcza oko. I jeszcze raz dziękuję za wszelkie odpowiedzi:)
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 21:43 Zobacz profil autora PW
Alex96 » Wto Gru 23, 2008 22:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Alex96


Adept Jeździecki
Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 78


Status: Offline

Wydaje mi się, że bat nie jest metodą na wszystko. Poza tym, to jeżeli reaguje na pomoce lepszych jeźdźców, to chyba pod tymi początkującymi od samego początku wyczuwa brak konsekwencji, stanowczości i niekoniecznie poprawne pomoce. Od samego początku trzeba dać mu do zrozumienia, że nie będzie Tobą "żądzić". Po prostu musi wyczuć pewny dosiad, poprawne pomoce i konsekwencję ze strony jeźdźca i wszystko powinno być ok. Ty jak na razie, jak twierdzisz, takich nie masz, więc wydaje mi się, że jeżdżenie na nim jest po prostu bez sensu. Im więcej początkujących jeźdźców na niego wsiądzie, tym bardziej będzie się uświęcał w przekonianiu, że jak nie zareaguje na łydkę, bata, trochę pobryka, to będzie robił co chce. I konisko moim zdaniem jest najzwyczajniej w świecie inteligentne. Bo po co kłusować, jak można stępować? Postraszy go taki jeździec batem, koń nie zareaguje, to jeździec odpuści, a on osiągnie swój cel. I logiczne jest, żę będzie to zachowanie powtarzać. I wydaje mi się, że będzie Cię słuchał jedynie jak zaczniesz zaliczać się do tych "lepszych" jeźdźców (przepraszam za określenie, ja też się do nich nie zaliczam Puszcza oko). Chyba, że jeździłaby na nim jedna osoba. Bo tak, to pod jednym może sobie na wiele pozwolić, a pod drugim nie i koń wyczuwa to od razu. Tu potrzebna byłaby systematyczna praca z jedną osobą i wydaje mi się, że konia w rekreacji, jeżdżącego pod prawie samymi początkującymi ciążko byłoby, żeby nie powiedzieć, że wogóle, ułożyć i wyczulić na te pomoce mniej zaawansowanych.
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 22:16 Zobacz profil autora PW
Heval » Wto Gru 23, 2008 22:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Heval



Dołączył: 14 Gru 2008
Posty: 5
Skąd: Strzelce Ktajeńskie

Status: Offline

Przede wszyskim stanowczość. Nie odpuszczaj mu dopuki nie wykona twojego polecenia. Na przykład kiedy chcesz zakłusować, a koń nie zmienia chodu ze stępa to stanowczo łydka, dosiad albo palcat. Jak zakłusuje poklep w nagrode. Pogadaj o tym z instruktorem. Może pozwoli ci zmienić konia, w co wątpie.
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 22:39 Zobacz profil autora PW
Chariti » Wto Gru 23, 2008 22:39   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Chariti


Stajenny
Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 280
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Status: Offline

Jeżeli masz możliwość to popatrz jak radzą sobie inne osoby na nim i jakich metod stosują. Wątpie czy uda Ci się go zmotywować(sorka, ale tak myślę) ponieważ jak pisałaś jest to koń szkółkowy i co kolwiek osiągniesz ktoś to zniszczy. Powinnaś bardziej go poznać może uda Ci się zrozumieć jego zachowanie... Puszcza oko Życze Ci powodzenia....i dużo cierpliwości
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 22:39 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
koniarka16 » Wto Gru 23, 2008 23:49   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

koniarka16

Szwoleżer

Szwoleżer
Dołączył: 01 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 2057
Skąd: Pszczyna

Status: Offline

Po pierwsze jeśli faktycznie to wina bolących mięśni kręgosłupa to bardzo łatwo to sprawdzić. Kiedyś pracowałam z końmi rekreacyjnymi i nie raz się spotkałam z takim przypadkiem. Przyciśnij do grzbietu konia na wysokości kłębu rękę w taki sposób żeby cztery palce dotykały kłębu z jednej strony a kciuk z drugiej, ręka utworzy taki daszek. Wywierając mocniejszy nacisk palcami na koński grzbiet, zjeżdżaj powoli wzdłuż kręgosłupa (nie po kręgosłupie!!) po mięśniach. Jeśli go coś boli to pod wpływem nacisku zacznie się uginać, wtedy na bank to będzie od kręgosłupa. Prosta rada: Smaruj mu grzbiet maścią chłodzącą lub rozgrzewającą (ja smarowałam eklipsą) Po jakimś czasie ból zelży i powinien chodzić normalnie.
A jeśli to nie wina kręgosłupa, to faktycznie może to być stary wyjadacz rekreacyjny. I z takimi przypadkami się spotkałam. Np. koń nie reagował na łydkę, stawał w miejscu. Dałaś bata, to brykał, stawał dęba lub kręcił się w kółko. Jeśli Cię nie zrzucił, widział że nie ma szans, to wtedy szedł jak aniołek, ale na początek zawsze wypróbowywał każdego jeźdźca, to był cwaniak na maksa.
Więc jedyna rada na takiego to łyda, bat jak trzeba i duuużo zdecydowania z twojej strony. Jeśli się nie dasz i on poczuje że nie ma szans to powinien iść normalnie.
To co pisałaś że pod obcym dobrze jeżdżącym też próbuje dziknąć, a pod znaną osobą nie bryka, to wg mnie idealny obraz tego co ci właśnie napisałam. Starego wyjadacza Puszcza oko
Nowych wypróbowuje, a znanym odpuszcza bo wie że nie ma szans.
Farys :*
http://qnwortal.com/forum,temat,12601
Post » Wysłany: Wto Gru 23, 2008 23:49 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
katasia » Sro Gru 24, 2008 0:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

katasia


Stajenny
Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 285


Status: Offline

marchewka była by najlepsza;p

ja bym ci radziła już na początku pokazać mu z kim ma doczynienia:
jeśli idzie wolno (chodzi mi o chodzenie w ręku) za wolno to wydębij od niego by szedł żywiej
jeśli rozgląda się na boki (nie ważne czy w ręku czy jak siedzisz już w siodle)nie pozwalaj
skupiaj uwagę na sobie.

A jak w boksie się zachowuje(?) olewa cie i nie robi tego co mu każesz?
Czy wręcz przeciwnie robi co chcesz ale od niechcenia?
Post » Wysłany: Sro Gru 24, 2008 0:54 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Gru 24, 2008 10:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10613
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline


Cytat
Czy wręcz przeciwnie robi co chcesz ale od niechcenia?

A jak sprawdzić, czy koń przesuwa sie od naszego nacisku z entuzjazmem czy od niechcenia? Albo czy nogę daje od niechcenia? Jakie są niby tego symptomy?
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Sro Gru 24, 2008 10:28 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Jazda Konna » Jazda na cwanym koniu
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 84273 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 315850 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 74515 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 94113 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 53068 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum