Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Kalendarz jeździecki

Maj 2012

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 859 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Przedszkole » Wielki problem przy banalnej rzeczy?


Napisz nowy temat
Beta21 Wielki problem przy banalnej rzeczy? » Sob Gru 27, 2008 16:29   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Beta21


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 87
Skąd: Rawicz

Status: Offline

Witam! Nie znalazłam jeszcze takiego tematu, a może nie widziałam więc postanowiłam założyć taki wątek.Mam wielki problem podczas zagalopowania, wiele osób mówi mi ,że galop to rzecz banalnie prosta i nie widzę w nim nic trudnego, natomiast ja tak.Otóż jeżdże już 7 miesięcy i strasznie mi się podoba, umiem kłus anglezowany, ruszanie oraz kierowanie koniem podczas jazdy i nic mi nie sprawiało problemu dopóki nie miałam spróbować galopu, trener wytłumaczył mi ,że mam podążać za ruchem konia, no to spróbowałam i strasznie mnie wybił do przodu poczym straciłam równowagę a przy następnym razie poleciałam do tyłu ;/ co mam zrobić żeby sie utrzymać odrazu mówię że nie umiem kłusu ćwiczebnego ani nie próbowałam galopu w półsiadzie...Proszę o pomoc ...Pozdrawiam Puszcza oko "Dosiadajcie klacze,
bo na swych grzbietach niosą one sławę,
a brzuchy ich kryją skarby!"
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 16:29 Zobacz profil autora PW
Liquay » Sob Gru 27, 2008 16:55   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Liquay


Koniuszy
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 434
Skąd: Miasto Doznań

Status: Offline

To ja mam trochę złośliwe pytanie - jak chcesz zagalopować, bez umiejętności kłusa ćwiczebnego? Przecież przy każdym zagalopowaniu musisz usiąść w siodło... Myślę, że to problem wynikający własnie z tego, że nie umiesz wysiadywać kłusa. Należy powrócić do nauki kłusa ćwiczebnego, a dopiero potem brać się za galopy.
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 16:55 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
magdap » Sob Gru 27, 2008 16:56   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

magdap


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 172


Status: Offline

Galopu powinnnaś zostać nauczona na lonży na dobrze ujeżdżonym spokojnym koniu, dobrze odpowiadającym na pomoce. Jeśli nie umiesz jechać kłusem ćwiczebnym to nie zagalopujesz z kłusa. Można nauczyć się zagalopowywać ze stępa najpierw(jeśli koń to potrafi) część osób długo ma problem z kłusem ćwiczebnym i łatwiej im opanować dosiad w galopie. Jeżeli w stajni w której jeździsz nie ma możliwości indywidualnej nauki na lonży to radzę zmienić stajnię!
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 16:56 Zobacz profil autora PW Wyślij email Odwiedź stronę autora
Koniaraaaa » Sob Gru 27, 2008 16:58   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniaraaaa


Adept Jeździecki
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 56
Skąd: Lubin

Status: Offline

hmm.. ja myśle ze najlepszy na taki problem jest kłus cwiczebny, kłus ćwieczebny ebz strzemion, anglezowany bez strzemion i półsiad bez strzemion. W stajni w której się uczyłam jeździć tylko po opanowaniu tych umiejśtności mozna było galopować. Z tego co pisze wynika, ze po prostu nie wyczuwasz jeszcze równowagi na koniu. PO prostu musisz ćwiczyc. Ostrzegam ze te kłusy bez strzemion są napoczątku bardzo wyczerpujace ale potem się przyzwyczajich i pisze naprawde szczerze ze to pomoze.

Oczywiscie ze jak chcesz jeszcze lepiej trzymac sie siodła to polecam jazde na oklep (ale to chyba jak troche lepiej bedziesz jezdzila)

moze w Twojej stajni jest taka opcja ejzdzenia woltorzerki- naparwde pomaga... miałam kilka zajec i dzieki nim nabiere sie nie tylko rownowagi ale takze wiekszej pewnosci siebie.

pozdrawiam i życzę powodzenia
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 16:58 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
koniarka16 » Sob Gru 27, 2008 16:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

koniarka16


Masztalerz
Dołączył: 01 Cze 2006
Pochwał: 1
Posty: 686
Skąd: Cieszyn

Status: Offline

http://www.qnwortal.com/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=3493

http://www.qnwortal.com/forum,temat,5764

Wyszukiwarka nie gryzie Puszcza oko
http://qnwortal.com/forum,temat,12601
Farys Bardzo wesoły Mój nowy koński przyjaciel. Zapraszam!
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 16:59 Zobacz profil autora PW Wyślij email Skype
Beta21 » Sob Gru 27, 2008 17:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Beta21


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 87
Skąd: Rawicz

Status: Offline

Też tak myślałam ale nikt mnie nie może nauczyć bo mój "trener" mnie tylko pilnuje i doradza, a czy kłus ćwiczebny jest o wiele trudniejszy od anglezującego? I czy w czasie jednej lekcji czyli godziny mogę się nauczyć i zacząć galopować??? Na ląży miałam już lekcje i tez poleciałam do przodu, a myślałam że to jest mało istotne skoro nikt mi o tym nie mówił a tym bardziej osoba która jeździ bardzo długo.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 15:43 ]
koniarka16 napisał(a):
http://www.qnwortal.com/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=3493

http://www.qnwortal.com/forum,temat,5764

Wyszukiwarka nie gryzie Puszcza oko


Dzięki ale mi nie dokładnie o to chodzi bo umiem zagalopować ale chodzi o utrzymanie Bardzo wesoły
"Dosiadajcie klacze,
bo na swych grzbietach niosą one sławę,
a brzuchy ich kryją skarby!"
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 17:38 Zobacz profil autora PW
Dagma » Sob Gru 27, 2008 17:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Dagma


Stajenny
Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 306
Skąd: Koniecpol

Status: Offline

Nie wiem czy nauczysz się kłusa ćwiczebnego w ciągu jednej godziny. Ale jak się postarasz to może się udać. Przede wszystkim musisz się maksymalnie rozluźnić (polecam na tą lekcję strzemiona wyrzucić, bo będą ci tylko przeszkadzały), możesz sie lekko odchylić do tyłu It can´t rain all the time
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 17:43 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Beta21 » Sob Gru 27, 2008 17:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Beta21


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 87
Skąd: Rawicz

Status: Offline

Ja jeździłm kłusem na oklep na kucyku kiedyś i chyba nie będzie problemu... tylko że koń na którym jeżdże ma twardy chód i jeszcze zauważyłam że podczas galopu się potyka o wszystko o niewielką dziure czy o kamień inne konie zazwyczaj tak nie robią i te dwie rzeczy mnie martwią przed zagalopowaniem Zdziwiony "Dosiadajcie klacze,
bo na swych grzbietach niosą one sławę,
a brzuchy ich kryją skarby!"
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 17:48 Zobacz profil autora PW
Nona » Sob Gru 27, 2008 17:48   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Nona



Dołączył: 05 Lut 2008
Pochwał: 1
Posty: 41


Status: Offline

anglezowanego Puszcza oko
Tak, jest trudniejszy. Żeby się go nauczyć, potrzebny jest trener. Napisałaś "trener", więc jak rozumiem "uczy" Cię ktoś niewykwalifikowany? Nie chodzi tu o to, czy ma "papier", tylko czy naprawdę umie uczyć?
W czasie godziny nawet przy najlepszych chęciach nie nauczysz się kłusa ćwiczebnego. Do tego potrzeba wieeelu godzin. Ale przecież nie jest to rzecz "nie do nauczenia" Puszcza oko Na początku na pewno będziesz skakać w siodle jak worek kartofli....ale z czasem na pewno zrobisz postępy!
Pozdrawiam
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 17:48 Zobacz profil autora PW
Beta21 » Sob Gru 27, 2008 17:52   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Beta21


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 87
Skąd: Rawicz

Status: Offline

Tak mój "trener" jest niepełnoletni i tylko mnie pilnuje bo odeszła moja instruktorka a nie chciałam także opuścić stajni bo zabardzo się przywiązałam do tamtych koni ... Więc nic nowego nie mogę wynieść z lekcji "Dosiadajcie klacze,
bo na swych grzbietach niosą one sławę,
a brzuchy ich kryją skarby!"
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 17:52 Zobacz profil autora PW
Koniaraaaa » Sob Gru 27, 2008 17:59   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniaraaaa


Adept Jeździecki
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 56
Skąd: Lubin

Status: Offline

w takim razie radze zmienic stajnie. Sama jestem niepelnowletnia i czasami ucze dzieci ale w listopadzie mam zamiar zrobic papierek. Naprawde jesli chcesz dobrze jezdzic zmien satjnie na jakas dobra z fajnymi końmi które jak napsiałaś się nie potykają bo napoczatku w galopie nalezy meic bardzo spokojnego konia i myśleć duzo o sobie.
Nie wiem jak zrobisz jak bym zmienila stajnie bo poczatki w jeździectwie sa najwazniejsze- jak sie czegos zle nauczysz potem strasznie trudno sie tego oduczyc a co dopiero nauczyc dobrze robic ta rzecz.
potem mozesz wrocic do tej stajni
a i jeszcze jakbys zmienila stajnie to bys nabrala doswiadczenia z roznymi konmi co rowiez jets bardzo wazne

ja tez mialam taki dylemat wiem ze jest to trudne
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 17:59 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Czorcica » Sob Gru 27, 2008 18:01   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Czorcica


Adept Jeździecki
Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 88


Status: Offline

Hm...Ktoś wczesniej pisał, że powinno uczyć się galopu na lonży. No to własnie ja sądzę, że nie. Sama uczyłam się na lonży. I przez właśnie galopowanie po kółku bardziej traci się równowagę niż samodzielnie prowadząc konia. Lonża spycha jeźdzca do środka, totalnie bez sensu.
Ja też miałam taki problem, bo uczyłam się w stajni, gdzie po prostu'brałam' ulubionego konia i szłam na padok, sama się uczyłam. Z książek, z neta. I, jak doradziła mi 'koleżanka po fachu' mimo tego, że bolało wyrzucałam nogi ze strzemion i tłukłam się w kłusie ćwiczebnym. Później, z neta wyczytałam jak zagalopować. Próbowałam, próbowałam, próbowałam. Setki razy leciałam. Właśnie przez tracenie równowagi. A potem były wakacje, pojechałam do stajni, w okolicach Katowic. Dostałam spokojnego konia, bo ten'mój' był nieźle narwany, ale kochałam Go między innymi za to, i po prostu galopowałam na lonży. Do znudzenia. I zbyt miłe to nie było, bo jak napisałam już wcześniej spadałam do środka. Potem wypuścili mnie na ścianę. Przez dwa lata miałam straszny problem z dosiadem. Pompowałam. Ale...Trening czyni mistrza. Powiem Ci, że łatwiej utrzymać się w galopie bez strzemion. Więc może spróbuj w ten sposób, rozluźnij się i 'idź z koniem'. Oczywiście, mi jest najłatwiej na oklep, ale jeśli zaczynasz z galopem to lepiej nie ryzykować. Kłus ćwiczebny, podstawa. A potem, żeby nie szarpać konia to jedź na lekkim kontakcie i staraj się wczuć w konia. To chyba tyle, co można pomóc.Puszcza oko

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 17:03 ]
Zgadzam się z Koniarą. Ja mam stare nawyki, których strasznie trudno się oduczyć. Kładzenie nadgarstków itp. Ale i tak ciesze się, że do wszystkiego doszłam sama. Ale nie polecam tej drogi. Lepiej od razu jeździć z instruktorem i od początku korygować błędy. Ale wiem tez, że nie łatwo odejść ze stajni, gdzie przywiązało się do koni. Ja odeszłam dopiero, jak moja klacz zmarła...
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 18:01 Zobacz profil autora PW
Koniaraaaa » Sob Gru 27, 2008 18:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Koniaraaaa


Adept Jeździecki
Dołączył: 23 Gru 2008
Posty: 56
Skąd: Lubin

Status: Offline

zgodze się z kolerzanka powyzej.. nie rozumiem dlaczego niektóre stajnie ucza galopowac na laży po jakiego grzyba pocztakujacy sie uczy panowac nad konie itp. jak na lazy galopuja to nich na 2 jezdzie juz sobie pogalopuje bo nawet na konia nie patrzy..;/;/
spokojny kon i ćwiczyc, ćwiczy i jeszcze raz ćwiczyć
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 18:05 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Beta21 » Sob Gru 27, 2008 18:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Beta21


Adept Jeździecki
Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 87
Skąd: Rawicz

Status: Offline

Koniaraaaa napisał(a):
w takim razie radze zmienic stajnie. Sama jestem niepelnowletnia i czasami ucze dzieci ale w listopadzie mam zamiar zrobic papierek. Naprawde jesli chcesz dobrze jezdzic zmien satjnie na jakas dobra z fajnymi końmi które jak napsiałaś się nie potykają bo napoczatku w galopie nalezy meic bardzo spokojnego konia i myśleć duzo o sobie.
Nie wiem jak zrobisz jak bym zmienila stajnie bo poczatki w jeździectwie sa najwazniejsze- jak sie czegos zle nauczysz potem strasznie trudno sie tego oduczyc a co dopiero nauczyc dobrze robic ta rzecz.
potem mozesz wrocic do tej stajni
a i jeszcze jakbys zmienila stajnie to bys nabrala doswiadczenia z roznymi konmi co rowiez jets bardzo wazne

ja tez mialam taki dylemat wiem ze jest to trudne



Wiem że przydałoby się zmienić ale niestety w mojej miejscowości nie ma drugiej takiej jakby "szkółki" oczywiście jest duzo ośrodków gdzie są konie ale niestety nie są tamprowadzone lekcje, najbliższą taką stajnią jest Leśny Dwór w Pakówce połozony około 15 km oraz Golejewko, trochę dalej i stadnina p.Lachery oraz Annopol tylko że mogę miec czasami problem z dojeżdżaniem a bym chciała byc na miejscu, ponieważ zawsze mogę odwiedzić,ale jeszcze to przemyslę...
"Dosiadajcie klacze,
bo na swych grzbietach niosą one sławę,
a brzuchy ich kryją skarby!"
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 18:15 Zobacz profil autora PW
Fula » Sob Gru 27, 2008 18:28   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Fula



Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 34


Status: Offline

Jeżeli koń idzie ładnym, równym galopem, jeżeli Twój wierzchowiec jest rozluźniony - galop nie powienien sprawiać Ci większego problemu. Łatwo Tobie wtedy nad nim zapanować, kontrolować tempo - skupić TYLKO na sobie. Jeżeli jesteś jednak osobą początkującą będzie Ci trudniej. Dlaczego? Miałam to szczęście, że dawniej trafiłam na wspaniałą instruktorkę, która uczyła mnie galopu. Ja - mądra (no bo ile to ja JUŻ miesięcy jeżdżę) nie mogłam tego pojąć, przecież to koń jest zły, NIE JA. To koń nie może zagalopować, ja jestem the best. Zabrała mi palcat i kazała mi jechać wokół całej ujeżdżalni ćwiczebnym. Tu był haczyk. Nie umiałam tego. Druga rzecz - pokazała mi, że jeżeli ja nie umiem poprawnie utrzymać równowagi na ziemi (o dziwo wielu ludzi tak ma, chwieją się i chodzą krzywo, zgarbieni Puszcza oko ) to jak mam utrzymać równowagę na koniu? Rumak się boi, nie chce czuć worka z ziemniakami na sobie, ucieka przed tym - wyciąga kłus, nie chce zagalopować. Najważniejsza rzecz, którą ta właśnie instruktorka zawsze mi powtarzała: co z tego, że wiele ludzi lepiej utrzyma się w galopie niż kłusie? Nie umiesz kłusa ćwiczebnego - nie galopujesz! W ten sposób zapobiegamy powstawaniu błędów, które wówczas mogą powstać u konia i jeźdźca. Ciągnięcie za wodze i inne takie, w celu "utrzymania" równowagi. W galopie Twoja miednica ma się kołysać, ma być odchylona. Nie możesz się spinać, oparcia szukasz w strzemionach, nie w kolanach. Kręgosłup nie ma być sztywny, koń się porusza - kręgosłup również - w takt ruchów konia.
Moim problemem było właśnie zaciskanie kolan. Przez to latałam jak taki... "ziemniak" Cool (no dobra, i nadal tak latam;)). Proszę - ochylenie http://www.konie.miscior.pl/dresaz/dresaz1.jpg , a tutaj galop i zapracie w strzemionach, nie w kolanach http://www.blogkonie.pl/wp-content/uploads/2008/01/ujezdzenie-galop.jpg Może pomogą Ci ćwiczenia - kłus, galop, kłus, galop. Poćwiczysz kłus ćwiczebny, głębiej siądziesz tyłkiem wsiodle- co pomoże Tobie w galopie. I przede wszytskim dobra zabawa - koń pracuje, a Ty nie możesz mu w tym przeszkadzać - Ty mu to umożliwiasz:). Pozdrawiam i życzę sukcesówUśmiechnięty. A tak w ogóle - nie przejmuj się, nie Ty jedyna masz z tym problem Cool . Inni są jeszcze gorsi Śmieje się .


Ostatnio zmieniony przez Fula dnia Sob Gru 27, 2008 18:33, w całości zmieniany 2 razy
Post » Wysłany: Sob Gru 27, 2008 18:28 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Przedszkole » Wielki problem przy banalnej rzeczy?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów pokładanie sie konia 18 Shaerrawedd 10578 Wto Sie 02, 2011 12:30
roksana2712 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić, gdy koń sie spłoszy? 47 misio_patysio 15308 Pon Maj 16, 2011 13:58
Visenna Zobacz ostatni post
Brak nowych postów wieszanie sie na wedzidle 107 SaSQAcH 16781 Pon Maj 04, 2009 17:17
frusia_07 Zobacz ostatni post
Brak nowych postów kon ktory nie chce dac sie zlapac z pastwiska 30 KarinaKarina 8640 Pon Mar 02, 2009 16:34
Atea Zobacz ostatni post
Brak nowych postów zamieszczone ogłoszenie sie nie otwiera 2 awers 3833 Sro Paź 15, 2008 22:46
Visenna Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum