Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2018

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 1031 Opinie: 3




Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092

Warning: html_entity_decode(): charset `iso-8859-2' not supported, assuming utf-8 in /var/www/qnwortal.com/includes/bbcode.php on line 1092


» Forum koniarzy » Ogólne » Marzenie o koniu...- od czego zaczac?


Napisz nowy temat
Sharei Marzenie o koniu...- od czego zaczac? » Nie Sty 04, 2009 17:34   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharei



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 12
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Witam:)
Z gory przepraszam za zakladanie nowego tematu z podobnym pytaniem.

Od dziecka marzylam o tym zeby miec konia, rodzice zabierali mnie do stadnin na przejazdzki, pozniej kiedy bylam troszke starsza "wyszperalam" sobie w poblizu nadmorskiej miejscowosci w ktorej mamy domek, pana ktory mial dwa koniki. Nie zajmowal sie nimi i chyba za duzo o nich nie wiedzial, ale kochal je na swoj sposob. Moja wiedza operala sie na instynkcie , milosci i ksiazkach "koniarskich" ktorymi bylam zasypywana przy kazdej okazji. Po paru wizytach i przekonaniu wlasciciela zeby sie nie bal ze mnie konie zjedza zywcem;P zawarlam z nim niepisana umowe: ja sprzatalam stajnie i padoki(nawet pchanie taczki z konskimi bobami bylo dla mnie przyjemnoscia) , czesalam konie i w zamian moglam sobie pojezdzic. Sama nauczylam sie klusa i galopu. Pewnie nie jeden z Was wytrawnych jezdzcow przyrownalby moja jazde do wora kartofli w sidle, ale jakos sie trzymalam;P. Spadlam tez pare razy ale mnie to raczej bawilo niz zniechecalo, a i koniki mnie lubily:). Po jakims czasi z pobliskiej stadniny zawital piekny (dla mnie kazdy kon jest piekny) 14letni arab:). Cudownie chodzil:) wlasciwie on mnie nauczyl nowych rzeczy:). Byl wygodny i uwielbialam na nim jezdzic na oklep. To trwalo dwa lata(w lato bylam tam codziennie ale kiedy konczyly sie wakacje to coraz rzadziej na weekendy jezdzilismy nad morze). Nagle ni z tego ni z owego ten facet sprzedal konie:( Ryczalam dniami i nocami kochalam je jak wlasne...

Przez pare kolejnych lat nie mialam kontaktu z konmi, pobliska stadnina chyba splajtowala bo ja zamkneli, a nikt w poblizu koni nie mial.

Teraz to sie we mnie znowu obudzilo. Rodzice wyprowadzili sie na wies pod Szczecinem i maja tam ok 2,5 hektara. Teren jest ladny, w kolo las i sasiad z krowkami i konikami pociagowymi:).

Chcialabym spelnic wreszcie swoje marzenie, ale nie wiem jak sie do tego zabrac.
Nie chce trzymac konia w zadnej stadninie bo kochalabym robic przy nim wszystko. Nie wiem tak naprawde jak powinna byc zbudowana stajenka: czy ,moze byc cala drewniana czy lepiej murowana? Nie wiem ile kosztuje zbudowanie stajenki.
Konik mialby sie gdzie pasc i sianka mialby pod dostatkiem,ale wiem ze samo sianko to nie wszystko.
Wiem rowniez ze jednemu byloby smutno...chyba ze towarzystwo zza plotu sie liczy:)
Samo kupno konika to najmiejszy problem, bo widzialam wiele ogloszen typu oddam konika, ale ze wzgledu na to ze nie mam doswiadczenia nie wiem czy sie kwalifikuje na te "dobre rece";P

Pomozcie mi prosze obliczyc ile wynioslyby mnie przygotowania do kupienia konika i jego utrzymanie(weterynarz, jedzonko oprocz trawki, szczepienia). Czy kon zawsze musi byc podkuty nawet jesli chodzi tylko po miekkim gruncie?

Pozdrawiam:)
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 17:34 Zobacz profil autora PW
fanelia » Nie Sty 04, 2009 17:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Hej Sharei!

Trochę dużo pytań na początek, dlatego moja odpowiedź będzie trochę chaotyczna Uśmiechnięty

Co bym na Twoim miejscu zrobiła na początku to wzięła lekcje w dobrej stajni - warto nawet dojechać raz w tygodniu lub raz na dwa by mieć naprawde dobrą, wartosciową jazde, na ktorej wiele sie nauczysz, niż jezdzic w słabej stajni (stadnina to miejsce, gdzie hoduje sie konie, a stajnia, gdzie konie stoją Uśmiechnięty ). Zajmowac się konmi pewnie umiesz, ale nie zaszkodzi poczytać tematów o zdrowiu i pielęgnacji koni na tym forum oraz na innych Uśmiechnięty (łatwo je znajdziesz w przeglądarce internetowej). Na Twoim miejscu zainwestowałabym trochę w książki, bo można z nich zdobyć naprawdę wiele wiedzy, pisałaś, że już sporo z nich masz - jakie tytuły? Żebyśmy wiedzieli, co Ci jeszcze polecić Puszcza oko

Przede wszystkim stawiałabym teraz na poprawienie umiejętności jazdy. Bo to, że umiesz się utrzymać w siodle w kłusie i galopie to niestety muszę Cię zmartwić, nie jest wielkie osiągnięcie. Jeśli chcesz trzymać swojego konia, to musisz nauczyć się pracować z koniem, a nie tylko na nim jeździć, a między tymi dwiema rzeczami jest ogrooomna róznica... stąd namawiam do profesjonalnych jazd z trenerem lub dobrym instruktorem. Jesli już kupisz konia to też na Twoim miejscu bym zainwestowała w trenera, który by do Ciebie dojeżdżał - chociaż dwa razy w miesiącu, to naprawdę dużo daje i pozwoli Ci to rozwiązywać na bieżąco problemy z koniem, a na pewno bedzie ich masa Puszcza oko Wystarczy rozejrzeć się po forum, zawsze jakieś problemy wyskoczą Bardzo wesoły

Jesli chodzi o samego konia to na Twoim miejscu zainwestowałabym w dobrze ujeżdżonego wierzchowca, minimum 6 letniego, spokojnego.

Pytałaś o podkuwanie - jesli koń nie jest użytkowany sportowo i nie ma większych problemów z kopytami, to nie trzeba go kuć. Koszty korekcji kopyt (bez kucia) są różne, zależy od kowala Puszcza oko

Jesli chodzi o utrzymanie konia... ciężko powiedzieć, bo mając konia przy domu wychodzi to taniej niz w pensjonacie, ale to tez zależy jakie masz warunki - tzn. czy będziesz musiała dokupywać paszę i siano.
Z weterynarzem też różnie, nigdy nie wiadomo, kiedy koniowi coś się stanie... jeśli koń generalnie byłby zdrowy to trzeba pamiętać o kosztach szczepień.

Co do stajni, to radzę poczytać tematy o budowie stajni, były takie na tym forum Uśmiechnięty Każdy tym stajni ma swoje zalety i wady i co człowiek to inna opinia.

Na razie nic wiecej mi nie przychodzi do glowy Bardzo wesoły Na razie postawilabym na Twoim miejscu na porzadne jazdy z wykwalifikowana osoba i na czytanie, czytanie, czytanie Puszcza oko
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 17:51 Zobacz profil autora PW
shaniah » Nie Sty 04, 2009 18:07   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

shaniah


Adept Jeździecki
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 99
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Powinnaś się też zastanowić, czy stać Cię będzie na leczenie poważnie chorego konia (kilka tysięcy) w nagłym przypadku. Na szczęście sama tego nie doświadczyłam, ale koleżanka po latach jazdy dostała wymarzonego konia i po pół roku, w trakcie wyjazdu (inna stajnia - zawody) dostał skrętu jelit - niezbędne było i jest kosztowne leczenie, koń dopiero teraz wraca pod siodło, na delikatnego stępa. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy coś takiego przytrafia się mojemu koniowi i nie stać mnie na pomoc - myślę, że jest to coś, co warto wziąć pod uwagę przed zakupem.
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 18:07 Zobacz profil autora PW
mon_petit_cheval Re: Marzenie o koniu...- od czego zaczac? » Nie Sty 04, 2009 18:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mon_petit_cheval


Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448


Status: Offline

Sharei napisał(a):
Witam:)

, bo widzialam wiele ogloszen typu oddam konika, ale ze wzgledu na to ze nie mam doswiadczenia nie wiem czy sie kwalifikuje na te "dobre rece";P


Pozdrawiam:)


taak, ale te koniki do "oddania" z reguły nie są zdolne do pracy albo pod siodłem albo wogóle z racji na liczne urazy, wiek bądź choroby ktore trzeba stale leczyc i które są kosztowne. Lecąc po kosztach możesz np nie tyle kupowac konia zo zaadoptowac- wystarczy rozejrzec się o fundacjach podpytac- oprócz koni schorownych zdarzają się i konie zdrowe zdolne do pracy Puszcza oko
Jeśli jednak planujesz konia kupowac- to min 5 lat- aczkolwiek ja na Twoim miejscu stawiałabym na dojrzałego, zrównowarzonego 8 latka mającego już za sobą burze hormonow Puszcza oko Bądź - wersja droższa- lub po prostu- droga- kupic odsadka- to akurat grosze [ ja swojego brałam za 1,5tys ale chodzą w granicach 2 tys] wstawic do stajni- i wychowywac od maleńkiego uczyc, pielęgnowac- to w przyszłości Ci się opłaci- bedziesz miała 100% oddanego konia-przyjaciela- tylko trzeba się liczyc z tym że wcześniej niż te minimalne 2,5- nie wsiądziesz -a wcześniej niż 3- nie pojeździsz sobie tak "porządniej" co wiąże się z dodatkowymi wydatkami na jazdy- żeby dalej rozwijac się jeździecko.
mozna powiedziec że wydatkowo idzie to tak
1. najtańsze- adopcja
2. średnio[dobrze wyszkolony koń- kosztuje]
3. drogo- odsad

Dalej, wlasna stajnie- bajeczne, kto z nas o tym nie marzy? Ale zadaj soie pytanie:
- co będze jak nie będziesz w stanie z przyczyn X zając się koniem?
- jak będziesz musiała wyjechac gdzieś nagle?
- jesteś w stanie zrezygnowac ze wszystkich wyjazdów świątecznych wakacyjnych itp?
-pogodzic opiekę nad stajnią z pracą ?/szkola?
- zapewnic koniowi towarzystwo niezbędne do prawidlowego rozwoju psyhicznego?
- znalexc czas [nieraz i pól dnia] jeśli koń zachoruje?lub zakolkuje?
- czy jesteś wydolna finansowo? Średnie utrzymanie konia mieszkając na wsi to ok 200-250zł plus wet[min. odrobaczenia!], kowal[werkowanie- ja daję 40zł]- a jeśli koń zachoruje?


Przemśl to- czy nie lepiej wstawic konia do kogoś i miec możliwośc stałego nadzoru a nie byc uwiązanym - to ogromna odpowiedzialnośc miec włsną stajnie.
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 18:14 Zobacz profil autora PW
Sharei » Nie Sty 04, 2009 18:54   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharei



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 12
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Dziekuje Wam:)

Zdaje sobie sprawe ze NAPRAWDE wiele mi brakuje zebym czula sie gotowa na taka odpowiedzialnosc, dlatego Was znalazlam Puszcza oko.
Fanelia - czytam, czytam az mnie oczy bola;). Lekcje jazdy..tak, na bank by sie przydaly, bo sama wiem ze nie sztuka sie utrzymac w siodle. Sytuacja jest skomplikowana , bo ja mieszkam, pracuje i koncze studia w szczecinie. Do rodzicow mam ok 40 min jazdy samochodem, ale ja nie mam prawka, a moj facet woli komputer i World of warcraft;P , wiec jezdze z rodzinka co weekend zazwyczaj. Po drodze jest stadnina w bartoszewie. Nazywa sie "osrodek jezdziecki u anny" czy jakos tak. Raz tam bylam. Jedzilam 60 minut na lonzy a dziewcze co ta lonze trzymalo mniej wiedzialo ode mnie o koniach. Nie podobalo mi sie ale byc moze trafilam nie w pore;P. Teraz nie moge sobie pozwolic na wykupienie jazd, ale latem nie odpuszcze.

Shaniah - Z choroba zawsze trzeba sie liczyc. Wiem ze to sa koszty, w totolotka nie wygralam i pewnie nie wygram, ale jesli juz rzeczywiscie wszystko byloby gotowe na konika, to i ta kwestia musialaby byc wzieta pod uwage. Robilabym wszystko zeby ratowac zwierzaka...

mon_petit_cheval - wiem ze koniki z tego typu ogloszen sa juz emerytami czesto nie pod siodlo, dlatego ta opcje biore pod uwage jako ostatnia,ale zdarzaja sie rowniez i takie przypadki ze ktos musi oddac konia bo wyjezdza lub z innych powodow(chociaz jak znam zycie to gdybym juz byla gotowa na konika,takich ogloszen bym nie znalazla;P)
Zgadzam sie z Wami ze konik dla mnie musialby miec min6,7 lat i byc ulozony i spokojny, lub wychowany od zrebiecia(tylko wtedy trzeba miec pojecie o tym jak go ujezdzic i jak trenowac lub miec kogos kto by sie tym zajal).

Kwestia oddania konika do jakiejs stadniny nie wchodzi w gre, dlatego ze:
1. mam konia nie po to zeby przyzwyczajal sie do innych ludzi bardzij niz do mnie, a aby temu zapobiec musialabym przebywac bardzo dlugo w stadninie(w przypadku konia u rodzicow jest podobnie ale tam spedzam caly weekend za darmo i jeszcze jestem z rodzina)
2. jest mozliwosc(przy sprzyjajacych wiatrach) ze moj maly bialy domek roniez tam stanie na uboczu, wiec mialabym konika pod nosem.
3. ja zdaje sobie sprawe ze od tego mojego postu do faktycznego posiadania przeze mnie konia minie sporo czasu...wiele moze sie zmienic(na przyklad wygram w tego cholernego totka czego i wam zycze;P)

PS: tematu o budowli stajni nie namierzylam prosze o link:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 18:06 ]
* 1. caly weekend obecnie, wiadomo ze w sytuacji "mania konia";P bylabym tam praktycznie w kazdej wolnej chwili:)
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 18:54 Zobacz profil autora PW
Konia » Nie Sty 04, 2009 19:40   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Sharei marzy mi się to samo co Tobie, jak i pewnie większości koniarzy:)
Ale wiem, że teraz nie mam żadnych szans na utrzymanie własnego konia i muszę jeszcze sporo poczekać.
Piszesz, że studiujesz i pracujesz w innym mieście niż twoi rodzice. Wiesz, radziłabym ci najpierw skończyć studia i dopiero później myśleć o własnym wierzchowcu. Jeśli miałabyś konia u siebie, a nie ma cię codziennie na miejscu, tylko w weekendy, to kto zajmowałby się tym koniem? Pensjonat jest o tyle dobrym rozwiązaniem, że na codzień twój koń dostaje jeść i jest wypuszczany na padok, a Ty nie musisz się martwić, że czegoś mu brakuje, bo ma zapewnioną opiekę. Pozatym, pensjonat może być wyjściem tymczasowym. I nie zgodzę się, że koń przyzwyczaja się do innych, a nie do Ciebie. Moja ciocia ma klaczkę właśnie w pensjonacie, ja przyjeżdżam do niej od czasu do czasu, a mimo to ona poznaje mnie nawet jak nie widzi mnie tydzień!Uśmiechnięty
Jeszcze jedno, nie możesz trzymać jednego konia, ponieważ konie są zwierzętami stadnymi. Więc musisz się liczyć z kupnem conajmniej dwóch koni. Był o tym post na forum pt. "Samotny koń" (nie pamiętam tylko w jakim dziale), możesz sobie go przeczytać.
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 19:40 Zobacz profil autora PW
Sharei » Nie Sty 04, 2009 20:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharei



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 12
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Konia zgadzam sie, kon nie moze byc sam. Zdaje sobie z tego sprawe, rozwazalabym konika z adopcji do towarzystwa,ale jak mowie do tego jeszcze daleko. Chce sie rozeznac w temacie i powiem szczerze ze Wasze forum jest swietne:).
I tak ja mieszkam w Szczecinie a rodzice 40km ode mnie. Dlatego konik bedzie "oficjalnie" planowany my rowniez tam zamieszkamy.
I bron boze nie uwazam ze kon nie poznaje znajomych ludzi! Te ktorymi zajmowalam sie jako szczeniara poznawaly mnie po paromiesiecznej przerwie:) rzaly i biegly do mnie jak tylko widzialy mojego zielonego sfatygowanego gorala;P.
To ze chcialabym miec konika jak najblizej to glownie z samolubnych pobudek:), wiem ze pensjonat nie jest taki zly..ale bede robic wszystko zeby jednak moj kon byl na moim podworku:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 19:01 ]
*studia to juz tylko obrona pracy mgr i finito:)
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 20:00 Zobacz profil autora PW
Konia » Nie Sty 04, 2009 20:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Rozumiem Cię, bo sama planuję kiedyś zbudować własną stajenkę. Taką na dwa, trzy koniki. Może kiedyś się uda, pomimo, że narazie są to dalece nierealne plany. Na początek (o ile będzie mnie wogóle stać na kupno i utrzymanie konia) chciałabym postawić go w pensjonacie, a później jak sytuacja pozwoli myśleć o własnej stajni.
Co do koni do adopcji z fundacji, sama o tym myślałam, ale bardziej jako towarzystwo dla tego pierwszego konia. Byłabym skłonna wziąć nawet konika starego, by zapewnić mu spokojną emeryturę. Tylko jeśli chodzi o adopcję, to fundacje mają bardzo rygorystyczne warunki przyznawania takich koni.
A co do kosztów, no cóż, ciężko powiedzieć. Wszystko też zależy od tego jak stajnia ma wyglądać. Drewniana napewno będzie tańsza. Wydaje mi się też, że nie będzie w niej za zimno.
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 20:15 Zobacz profil autora PW
shaniah » Nie Sty 04, 2009 20:21   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

shaniah


Adept Jeździecki
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 99
Skąd: Wrocław

Status: Offline

Są też względy zdrowotne zwierzaka - czy jesteś pewna, że Ty/Twoi rodzice od razu rozpoznacie np. kolkę? Czy będą wiedzieli co zrobić? W pensjonacie jest większe prawdopodobieństwo, że ktoś to zauważy i będzie wiedział co zrobić. W takim przypadku ważna jest natychmiastowa pomoc.


Wiem, że moje komentarze są na nie i nie chcę Cię za wszelką cenę odwodzić, ale niedawno sama znalazłam dla siebie konia - koń profesor, zdrowy, rodzice zaofiarowali się, że aż nie skończę szkoły i nie zacznę pracy będą utrzymywać (pensjonat+treningi), tylko że sama zrobiłam sobie listę za i przeciw i teraz dzielę się z Tobą przeciw, które mi się nasunęły i wydają się pasować do Twojej sytuacji Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 20:21 Zobacz profil autora PW
Konia » Nie Sty 04, 2009 20:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 1288
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

Tutaj się zgodzę z Shaniah. To bardzo ważne, by wiedzieć jakie zachowanie konia wskazuje na to, że coś mu dolega, by odpowiednio szybko móc zareagować.
Dochodzi też kwestia żywienia. Czy wiesz co konie mogą jeść i w jakich ilościach? Co im szkodzi, a co jest potrzebne?
Polecała bym przeczytanie paru książek, które o tym piszą. No i warto by było by poszukać jakiejś stajni, w której byś mogła podszkolić umiejętności jeździeckie.
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 20:47 Zobacz profil autora PW
carla » Nie Sty 04, 2009 22:38   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 185
Skąd: lubelskie

Status: Offline

Cytat
Polecała bym przeczytanie paru książek, które o tym piszą.


A ja jeszcze bardziej polecam zaprzyjaźnienie sie z dobrym hodowca , który hoduje od lat konie i zna sie na tym i rozmowy z nim na wszystkie tematy jakie Cie interesują.

Mi cała wiedze przekazał dziadek i wszystko to praktyka i nie w każdym miejscu zgadza sie z książkami. Ksiażki bardzo często traktują sprawy bardzo teoretycznie , co często nie jest zgodne z prawdą praktyczną.

Uważam , że taki znajomy koniarz-hodowca , nie musi to byc hodowca na skale światową, a ktos kto zwyczajnie ma juz konie kilka lat pod opieka dzień i noc 365 dni w roku.
On odpowie na niemal wszystkie Twoje pytania, a rozmowa i wszystkie rady przekazane na żywo - wśród koni - utrwalają sie na całe życie.

To co sie przeczyta z ksiażki czasem umknie gdzieś tam z głowy. Wiedze praktyczną zapamietuje sie od razu i na zawsze.

Stajnia.

Jeśli miałabym budować od podstaw, a miala w miare fundusze - ewentualnie troche dopożyczyła to postawiłabym od razu na najmniej 3 boksy. Dlaczego. Bo uważam , ze to najbardziej ekonomiczne rozwiazanie.
Trzeba robić plany i tym podobne biurokratyczne wymysły. Wiec lepiej od razu zrobić na raz niz później za rok znów sie bawić z urzędnikami.
Z doświadczenia wiem , że jak sie kupi jednego konia, to dużo czasu nie minie , aż nie wiadomo kiedy będzie drugi. A z czasem moze trafi sie jakiś źrebak . Różnie to bywa i wszystko jest mozliwe.
To jest tak jak sie ma 2 to chce sie miec 4 i tak dalej. Puszcza oko

No ale do trzech koni to nam daleko.
Wolny boks mozna wykorzystać na składowanie miesiecznego zapasu słomy lub siana - bo jakby nie było siano i słoma dla koni musi być pod dachem .

Jeśli o mnie chodzi to ja wole stajnie murowaną z pustaków lub suporku. ściany grube i mocne i wyjście z kazdego boksu od razu na padok .
Ale to moje zdanie.
Mozna robic duze stajnie z korytarzem i z zagospodarowaniem poddasza. Ale ja nie lubie stajni z korytarzem. Wole jak każdy boks ma osobne wyjście od razu na zewnątrz .

Drewniana stajnia z impregnowanych balów wydaje mi sie , że będzie tańsza, ale bardziej podatna na pożary , a to też trzeba brać pod uwage.

Natomiast konkretnych kosztów całego procesu budowy począwszy od pozwoleń skończywszy na wykończeniu - nie jestem w stanie podać. Musiałabym podpytac kogos kto teraz coś buduje.

Warto także skołowac sobie dużą wiate z blachy (taniej niz murowana) . Jest teraz pełno takich firm- przyjeżdzaja stawiają - zakotwiczą i nie trzeba na to pozwoleń - chyba . To taki duży garaż . Byle nie była postawiona w szczerym polu tylko tuz obok stajni za murem lub gdzieś za drzewami , żeby wichura nie porwała.
Swietnie sie sprawdza i można wybrać taki metraż na jaki w danej chwili nas stać.

Mówisz , że masz 2,5 ha
To śmiało wystarczy Ci dla dwóch koni na pastwisko, siano i nawet troche owsa.
Nawet na 10 ary marchewki- będziesz miała co latem robić - czyli pielić Puszcza oko .

Ale to zależy od roku jaki będzie czy dobry dla wegetacji roślin czy zły. To juz jest loteria.

Koszty utrzymania na swoim (ewentualnie w razie czego cos dokupić) nie wychodzi drogo . Jak większość prac zwiazanych z wyprodukowaniem paszy wykona sie ręcznie to spory pieniadz zostanie w kieszeni. Ale za to trzeba cieżko pracować, jak ktoś lubi to sama przyjemność.

Do tego dochodzi odrobaczanie, koszt postawienia lub remont ogrodzenia,itp.

Podkuwanie koni nie jest koniecznościa- bardzo bardzo duzo koni nie jest kutych, a pracują normalnie. Poza tym konie rekreacyjne spędzajace większosć czasu na pastwisku , a pracujące raz dziennie godzinke nie powinny być kute.

Werkowanie kopyt waha sie w różnych cenach. Ale istnieja możliwosci przejścia kursów werkowania , które uczą jak zadbać dobrze o kopyta własnych koni.
W dzisiejszych czasach wszystko jest dostępne.

Jeśli chodzi o choroby koni i koszty jego leczenia - to także jest loteria, ale też duzo zależy od właściciela . Jeśli pozna swjego konia na tyle by wychwycić najmniejsze objawy choroby, można sie ustrzec od poważnych kosztów, które kończą sie na 50 zł.
Jest tak , że konia będzie się miało 20 lat i on nigdy nie zachoruje.
A przytrafi sie tak , że będzie chorował regularnie raz na miesiąc.

tego nie da sie przewidzieć.
A jesli każdy by myslał o tym , że kon mi zachoruje i będe potrzebowac na jego leczenie 100tys - to nikt by konia nie miał i pewnie by już dawno wygineły.
Nie mozna tak myśleć.
Zachoruje to zachoruje- wtedy stawiamy na nogi niebo i ziemie.
Ale zawsze trzeba myśleć pozytywnie.

Nie wiem czy napisałam wszystko .
Jakby co to pytaj.

Puszcza oko
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
Post » Wysłany: Nie Sty 04, 2009 22:38 Zobacz profil autora PW
fanelia » Pon Sty 05, 2009 20:34   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1754


Status: Offline

Co do tego zachorowania, to ja ostatnio wpadłam na pomysł, że założę sobie niedługo konto i będę wrzucać tam każdą kasę właśnie na wypadek ewentualnej choroby przyszłego konia... zawsze to będzie zabezpiecznie i "deska ratunku" jeśli trzeba będzie coś więcej wydać Uśmiechnięty

Sharei, myśle, że jesli się trochę podszkolisz z jazdy i pielęgnacji to nic nie stoi na przeszkodzie kupna własnego konia Uśmiechnięty (no chyba że pieniądze Puszcza oko ) Ja też zwlekam i zwlekam z tym kupnem, stale czuję się niegotowa, mimo godzin spędzonych w stajniach i przeczytanych książek, przeprowadzonych rozmów i przeczytanych for, więc wiem doskonale, co przeżywasz Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Sty 05, 2009 20:34 Zobacz profil autora PW
mon_petit_cheval » Pon Sty 05, 2009 21:15   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

mon_petit_cheval


Koniuszy
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 448


Status: Offline

może w takim razie sprawdzic sie przecież w roli "właściciela" co i jak, biorąc konia [ np upatrzonego] w dzierżawę- niby nie nasz i zawsze mozna zrezygnowac- a jednak bierzemy za niego odpowiedzialnośc Puszcza oko
Post » Wysłany: Pon Sty 05, 2009 21:15 Zobacz profil autora PW
Sharei » Pon Sty 05, 2009 21:46   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Sharei



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 12
Skąd: Szczecin

Status: Offline

Oj nie...dzierzawa? ..to brzmi okropnie...szczerze! Pozatym juz to widze mam konia ale na chwile...dupa a nie interes! Zakochac sie w zwierzu i oddac go bo sie jest ciapa...nie fajne:/

Dziekuje wszystkim za rady:) Jestescie naprawde kochani:*

Jest jeszcze jedna kwestia: TOCZEK
NIE NAWIDZE TOCZKOW!!! nie moge sie na niczym skupic jak mam to cholerstwo na sobie i zawsze jezdze bez;P wiem wiem ze zaraz mnie wszyscy opitola ze to niebezpiecznie itd,ale jak sie nie mozna skupic na jezdzie tylko na tym ze mnie gumka dusi a bez niej to dziadostwo spada na oczy i ogolnie mi ciezka na glowie to jeszcze bardziej niebezpieczne jest. Raz spadlam z konia tak ze gdybym miala toczek to kark zlamany na bank.
Czy wy zawsze macie cos na glowie czy mozna to sobie odpuscic? Dodam jeszcze ze mam talent do gleb:) nigdy mi sie nic nie dzieje;P (wiem wiem DO CZASU)
Post » Wysłany: Pon Sty 05, 2009 21:46 Zobacz profil autora PW
zbrodnia » Pon Sty 05, 2009 22:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

zbrodnia



Dołączył: 08 Lis 2008
Posty: 26
Skąd: Bydgoszcz

Status: Offline


Ja zawsze jeżdżę w kasku - dobry rozmiar, wygodne zapięcie (gumy w toczkach doprowadzały mnie do szału). Może nie przepadam za nim, ale to nie moje widzimisię, a koniecznośc.
Post » Wysłany: Pon Sty 05, 2009 22:12 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Ogólne » Marzenie o koniu...- od czego zaczac?
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 48 Zuzupower 84273 Wto Sie 08, 2017 20:11
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 315849 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 74515 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 94112 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 53067 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum