Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Wrzesień 2014

PnWtSrCzwPtSobNd
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 333 Opinie: 3




» Forum koniarzy » Hodowla » zaźrebianie i hodowla kucyka


Napisz nowy temat
kesal zaźrebianie i hodowla kucyka » Wto Sty 06, 2009 20:32   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kesal



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 7
Skąd: Golub-Dobrzyń

Status: Offline


Witam! Chciałem prosic o małe porady. Niedawno nabyłem źrebną klacz kucyka - 110 cm maści karej. Klaczka ta ma źrebic się w kwietniu. Mam pytanko jak rozpoznac , że klacz zaczyna się źrebic, jak postępowac wtedy? I kiedy można ją ponownie zaźrebic bo mam upatrzonego ładnego ogierka. Będe wdzięczny za każde podpowiedzi gdyż jestem nowicjuszem w tej branży. Jeszcze mam pytanko co do żywienia ile dziennie owsa i marchwi można dawac temu konikowi- bo ile dam to ona zje a nie chcę przedobrzyc. Pozdrawiam serdecznie i liczę na pomoc.


Ostatnio zmieniony przez kesal dnia Wto Sty 06, 2009 21:20, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Wto Sty 06, 2009 20:32 Zobacz profil autora PW
carla » Wto Sty 06, 2009 20:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 185
Skąd: lubelskie

Status: Offline

pierwsze objawy wyźrebienia to stopniowe powiekszanie sie wymienia, opadanie brzucha , zapadanie słabizn , powiększanie sromu , zapadanie okolicy ogona.
W dzień porodu klacz coraz bardziej zaczyna sie niepokoić i na końcu strzyków pojawiaja sie krople mleka - siary.

Praktycznie można zaźrebic 9-ego dnia po wyźrebieniu bo wtedy też pojawia sie pierwsza ruja. Ale ja tego nie znosze kiedy klacz zaźrebia sie od razu na dziewiątke.

Uważam, że klacz powinno sie zaźrebiać co dwa lata .

Jak postępować?
przed porodem - jak zawsze - wyprowadzać na świeże powietrze , karmić jak normalnie, nie niepokoić jakos specjalnie.
w czasie porodu - napewno nie przeszkadzać. niektóre klacze nie wyźrebia sie jeśli w stajni ktoś będzie , ale trzeba po cichu nadzorować i patrzeć czy wszystko jest w porządku, żeby w razie czego wezwać pomoc.

Cytat
Jeszcze mam pytanko co do żywienia ile dziennie owsa i marchwi można dawac temu konikowi- bo ile dam to ona zje a nie chcę przedobrzyc.


No to lepiej nie przesadź. Czasem w ogóle nie podaje się owsa, czasem trzeba podać nawet 6 kg dziennie , wszystko zalezy od indywidualnych potrzeb koni, konia trzeba poznać by wiedzieć ile mu dać.

Ja moge Ci powiedzieć tyle, że jak jest za gruba to jej zmniejsz - zwłaszcza , że przed oźrebieniem klaczy nie wolno zapasać. Jesli wystaja jej żebra to musisz dodać.

Z marchwią też nie przesadzaj , jest to dobra pasza, ale więcej jak 2 - góra 3 kg w przypadku tego kucyka to jest naprawde wystarczajaca ilość.
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
Post » Wysłany: Wto Sty 06, 2009 20:47 Zobacz profil autora PW
kesal dzięki za pomoc » Wto Sty 06, 2009 21:14   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kesal



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 7
Skąd: Golub-Dobrzyń

Status: Offline

Zapomniałem dodac, że klacz ta jest w dobrej kondycji -nie jest zapasiona ale żeber też nie widac. Boję się tylko o wyzrebianie - bo klacz ta ma 2,5 roku i to będzie jej pierwsze zrebienie. W razie jakich komplikacji wzywac weterynarza?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 20:17 ]
A i jeszcze pytanko - czy źrebną klacz można werkowac? Czy nie będzie to dla niej za dużym stresem- klacz ta niechętnie daje nogi.... I jeszcze pytanie o pojenie - należy to robic przed karmieniem czy można po??
Post » Wysłany: Wto Sty 06, 2009 21:14 Zobacz profil autora PW
carla » Wto Sty 06, 2009 22:22   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 185
Skąd: lubelskie

Status: Offline

Szczerze mówiac myślałam, że jest starsza.

Jesli ma w tej chwili równo 2,5 roku , a będzie sie źrebić w kwietniu , to nie miała nawet dwóch lat kiedy została zaźrebiona.

Nie fajnie. Nie wiem komu i po co sie tak spieszy , jakby nie mozna było poczekac aż klacz osiągnie dojrzałość rozrodczą Zły lub bardzo szalony .

Wiadomo dlaczego tak wcześnie? to byl przypadek czy zamierzenie?
Z ciekawosci pytam.
Bo nie ma sie co oszukiwać - stanowczo za wcześnie i porody u takich młodych klaczy nie są łatwe i nie zawsze się kończą dobrze .

Dlatego juz nawet na nic nie czekaj tylko jak zauważysz oznaki źrebienia to wołaj weterynarza bez względu na to czy poród będzie łatwy czy nie . Najwyzej zapłacisz mu za cała dniówke.

Jak długo ją masz ?

jeśli nie jest zapasiona , ani za chuda , to karm ją tak jak karmisz nadal - tylko nie tak , ze ile dam tyle zje .
Masz jakieś określone miarki? czy jak sypniesz tak bedzie ?

Jedyne co możesz dawać do woli to siano .

A do wody najlepiej jakby miała dostęp cały czas - jeśli nie ma to dawaj jej wtedy kiedy chce - konie zazwyczaj - jesli chce im się pić - to rżą w pewien określony sposób - jak się zna konia to sie wie. Poza tym większość koni pije po jedzeniu.

Można werkować - nawet trzeba - klacz jest źrebna 11 miesięcy , a na werkowanie zachodzi czasem potrzeba co miesiąc , albo i co dwa tyg , np podpiłować jak gdzieś sie odłupało.

Ale jeśli nie potrafi podawać i trzeba by ją było nie daj Boże pętać, to lepiej nie ruszac narazie - tylko najpierw nauczyc ja podawania tych nóg.

Od kogo ją kupiłeś - od handlarza czy pseudohodowcy? Bo przeważnie tacy mają klacze źrebne w wieku dwóch lat i nie potrafiące podawac nóg i Bóg wie co jeszcze.
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
Post » Wysłany: Wto Sty 06, 2009 22:22 Zobacz profil autora PW
kesal » Wto Sty 06, 2009 22:57   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kesal



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 7
Skąd: Golub-Dobrzyń

Status: Offline

Klacz tą kupiłem 3 tygodnie temu od pseudohodowcy ktory celowo ją zaźrebił.... On twierdził, że klacz ma 2,5 roku ale według mnie patrząc na zęby ma dobre 3 lata sądząc po okrajkach. Co do jedzenia to owsa dostaje co dzień tyle samo - ok 1,5-2 kg, z marchwią chyba przesadziłem bo dostaje dziennie ok 5-8 kg, siano do woli, i 1-2 buraki pastewne dziennie, czasem 1 cukrowy i suche bułki a poję ją raz dziennie ale i tak bardzo mało pije - ok 1-2 litry bo jak zostawic jej wodę to nie ma siły żeby jej nie wychlapała. Co do kopyt to ma w dobrym stanie ale przydałoby się werkowanie tylko problem z tym dawaniem nóg. Wielkie dzięki za wsparcie i proszę o kolejne rady.
Post » Wysłany: Wto Sty 06, 2009 22:57 Zobacz profil autora PW
carla » Wto Sty 06, 2009 23:25   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

carla


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Wrz 2008
Pochwał: 2
Posty: 185
Skąd: lubelskie

Status: Offline

Cytat
od pseudohodowcy ktory celowo ją zaźrebił.


Tak sobie pomyślałam. To jest niestety na porządku dziennym.

No z marchwia przesadziłaś i to solidnie. Mniej mniej .

Owsa jak na taką wysoką źrebność myślę, że okej , ale jak sie będzie zapasać to zmniejszaj. Ma byc tak , że jak przejedziesz dłonia po boku to pod skóra ma być czuć żebra.

Bułki i w ogóle pieczywo odstaw. Najwyżej kęsek jako smakołyk - taki malutki . Jako stały posiłek nie jest dobre. Szczególnie dla źrebnych klaczy.

Dziwi mnie , że tak mało pije. Mam nadzieje , że próbujesz podawać jej wode kilka razy dziennie . Nawet jak nie chce to czasem podać trzeba. A nóż sie napije.
Jak rozlewa to nie zostawiaj w stajni , bo będzie wylewać na słome i będzie mokro. Lepiej podać za każdym razem jak idziesz do niej.

Mysle, że za dużo okopowych podajesz i dlatego mało pije . Jak juz mówiłam - mniej marchwi koniecznie .

Pamietaj też , że klacz musi mieć duzo ruchu na powietrzu codziennie . Twoja akurat jest za młoda na prace, więc tylko swobodny ruch , ale konieczny . Musi mieć dobra kondycje i spalać tłuszcz, a wyrabiać troche mięśni bo się później nie oźrebi.

Nogi podnoś po 3 4 razy dziennie na chwile, na 10 - 20 sekund , z czasem dłuzej, popukuj w podeszwe palcem , spokojnie i delikatnie , niech sie oswaja .
Częste spokojne i cierpliwe próby podnoszenia szybko wchodzą koniowi w nawyk i zazwyczaj po jakimś czasie nie ma problemów. Narazie ucz , potem można będzie próbować ciąć.

Masz jakieś zdjecia?
Chętnie zobaczyłabym te kopyta . Jesli bardzo przerośnięte to moze lepiej teraz spróbować zrobić powoli , no bo jak ma okuleć za moesiac przez te kopyta to jeszcze gorzej.
I tak źle i tak niedobrze.

Autor postu otrzymał pochwałę.
Człowiek udowadnia swą wyższość nad naturą deptaniem jej praw.
Post » Wysłany: Wto Sty 06, 2009 23:25 Zobacz profil autora PW
fanelia » Sro Sty 07, 2009 8:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

fanelia

Lansjer

Lansjer
Dołączył: 09 Wrz 2004
Posty: 1752


Status: Offline

Tak jak mówi Carla (podziwiam za fachową wiedzę Uśmiechnięty ) - postaraj sie podnosic jej nogi, kiedy tylko sie da, najlepiej zachowac krotkie odstepy miedzy jedną nogą a drugą (żeby klacz ochloneła, jeśli się będzie denerwować) i potem znowu. Jeśli tylko podniesie lub chociaż odciąży nogę to pochwalić - pogłaskać, poklepać + miły głos, można też podać mały smakołyk.
Gdzie trzymasz swoją klacz? W pensjonacie, czy przy domu?
Post » Wysłany: Sro Sty 07, 2009 8:27 Zobacz profil autora PW
kesal » Sro Sty 07, 2009 8:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kesal



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 7
Skąd: Golub-Dobrzyń

Status: Offline

dzięki za rady! postaram się popracowac na podawaniem nóg u niej i wtedy może uda mi się zrobic zdjęcia jej kopyt- wtedy je wstawię. A co do małego picia wody to też się nad tym zastanawiałem ale stwierdziłem , że jest to chyba jej norma i może zimą mniej pije- chociaż podaję jej letnią wodę? Co do pojenia to lepiej podawac wodę po karmieniu? Ja podawałem jej przed karmieniem gdyż ktoś powiedział mi że nie można poic po karmieniu bo wtedy może spęczniec owies w przewodzie pokarmowym i koń może się zapchac??Może tu jest mój błąd, że daję pic przed jedzeniem?? Co do biegania to wypuszczałem ją codziennie na ok 2 godziny ale teraz jak są takie mrozy i jest ślizgo to przestałem bo ona biega i bryka jak szalona a później przeistacza się w osła i nie mogę jej wciągnąc samemu do stajni. Ale jak się ociepli to zacznę znowu wypuszczac. Pozdrawiam serdecznie i czekam za kolejnymi radami. Są one dla mnie cenne gdyż nigdy wcześniej nie miałem doczynienia z końmi, a tego kucyka kupiłem dla moich dzieci i chcę aby było jej u mnie jak najlepiej. Dodam jeszcze, że na początku Sonia (bo tak ma na imie) była strasznie nieufna i bojąca ale teraz już się oswaja, mogę spokojnie ją czesac i przestała mnie podgryzac (wcześniej miała taki nawyk żebrania o smakołyki). Jednak wszystko to wymaga pracy ale z tymi radami będzie mi łatwiej. Jak się oźrebi to chciałbym ją jak najszybciej zaźrebic gdyż znajomy ma pięknego ogierka- wygląda jak dalmatyńczyk ale nie mam pewności , że będzie go długo trzymał dlatego też nie będe mógł czekac 2 lat i chyba zdecyduję się od razu na 9 dzień jechac z nia - tylko co będzie ze źrebakiem czy wytrzyma on cały dzień bez matki? Wiem, że to jest niezbyt rozwiązanie ale zależy mi na źrebaku od tego dalmatyńczyka a poźniej pewnie go nie będzie bo ma byc sprzedany latem. Chciałem kupic klacz i od razu ja pokryc tym ogierkiem ale tylko ta Sonia mi się spodobała, a że jest już źrebna.... Oj ale się rozpisałem Czekam na rady

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:36 ]
fanelia napisał(a):

Gdzie trzymasz swoją klacz? W pensjonacie, czy przy domu?

Moją klacz trzymam stajence u mojej babci - mam do niej ok 1 km i jestem u niej 2 razy dziennie (w tygodniu -praca na więcej nie pozwala) a w weekendy dłużej i częściej

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:11 ]
oto kilka zdjęc mojej Sonii


» 9873bba275.jpg

  • Opis: Ogierek którym chciałbym zaźrebic
  • Rozmiar: 33.37
    • 9873bba275.jpg

» 101_0294.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 38.83
    • 101_0294.JPG

» 101_0293.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 38.33
    • 101_0293.JPG

» 101_0476.JPG

  • Opis:
  • Rozmiar: 42.83
    • 101_0476.JPG

Post » Wysłany: Sro Sty 07, 2009 8:30 Zobacz profil autora PW
Cler » Sro Sty 07, 2009 9:19   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cler


Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków

Status: Offline

kesal napisał(a):
Ale jak się ociepli to zacznę znowu wypuszczac.

Musisz kobyle źrebnej zapewnić ciągły ruch - jeśli nie swobodny to wymuszony.Ja bym się na Twoim miejscu nie obawiała i puszczała normalnie - kucyk sobie poradzi.Jeśli jednak jest dzień że warunki pogodowe nie pozwalają na wypuszczenie klaczy to koniecznie zmniejsz jej dawkę paszy treściwej.

kesal napisał(a):
tylko co będzie ze źrebakiem czy wytrzyma on cały dzień bez matki?

Nie,źrebak nie wytrzyma całego dnia bez matki.W takim wypadku masz dwa rozwiązania :albo inseminacja albo zawozisz klacz max dwa miesiące przed wyźrebieniem do stajni gdzie stoi ogier,ona się tam źrebi,zostaje pokryta na 9tke i gdy źrebak jest dostatecznie duży wracacie do domu.
Post » Wysłany: Sro Sty 07, 2009 9:19 Zobacz profil autora PW
kesal » Sro Sty 07, 2009 9:30   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kesal



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 7
Skąd: Golub-Dobrzyń

Status: Offline

Cler dzięki! A jak myślisz co może wyjśc po krzyżówce mojej klaczy z tym ogierkiem? Jest szansa, że będzie źrebak podobny do ogierka? Tylko sam nie wiem co z tego bedzie- bo ten ogierem ma ok 95cm a moja klacz 110. Ja do tego ogierka mam 30 kilometrów, więc z tym całym dniem to przesadziłem- w 2-3 godziny powinienem się wyrobic. Żrebak tyle chyba wytrzyma??

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:40 ]
[quote="kesal"]

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:36 ]
fanelia napisał(a):

Gdzie trzymasz swoją klacz? W pensjonacie, czy przy domu?

Nie dodałem jeszcze, że po wyźrebieniu w maju chcę przewiezc koniki na naszą działkę ok 2ha, gdzie będą chodziły swobodnie na pastwisku. Teraz u babci mam ograniczenie miejscowe i klacz nie ma tyle miejsca do biegania ale zawsze sobie trochę pobryka.


Ostatnio zmieniony przez kesal dnia Sro Sty 07, 2009 9:44, w całości zmieniany 1 raz
Post » Wysłany: Sro Sty 07, 2009 9:30 Zobacz profil autora PW
Cler » Sro Sty 07, 2009 9:41   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cler


Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków

Status: Offline

Kesal nie możesz rozdzielić matki z nowonarodzonym źrebięciem! Maluch potrzebuje stałego dostępu do mleka to raz,dwa nie możesz ani jego ani matki narażać na tak ogromny stres - zapomnij że kiedykolwiek miałeś taki pomysł.

Co do ogierka to zależy czy przekazuje maść...nigdy jednak nie masz 100% pewności jaki mix wyjdzie Uśmiechnięty Moja klacz jest kasztanka po 2ch gniadoszach Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Sro Sty 07, 2009 9:41 Zobacz profil autora PW
kesal » Sro Sty 07, 2009 9:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

kesal



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 7
Skąd: Golub-Dobrzyń

Status: Offline

Cler napisał(a):
Kesal nie możesz rozdzielić matki z nowonarodzonym źrebięciem!


A jeżeli przewiózłbym klacz ze źrebakiem do ogierka?
Post » Wysłany: Sro Sty 07, 2009 9:47 Zobacz profil autora PW
Visenna » Sro Sty 07, 2009 10:00   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Jeździec Rohanu
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 10567
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

Daj tej kobyle odpocząć po wyźrebieniu...chciałbyś zeby Twoja zona rodziła dziecko za dzieckiem?
Żrebić tylko dlatego że ładny ogierek jest? Przecież chyba nie idzie na rzeź- zawsze się mozna dowiedzieć dokąd go ewentualnie sprzedano. Poza tym ogierków tarantów jest jak psów. No po prostu nie mogę spokojnie czytać że chcesz źrebić kobyłę raz za razem tylko dlatego, że ogier pod ręką! Zdziwiony


Ostatnio zmieniony przez Visenna dnia Sro Sty 07, 2009 10:18, w całości zmieniany 1 raz
Pozdrawiamy. Visenna, Loki, Goofie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego

Visenna zmodyfikował(a) ten post z powodu: Literówka
Post » Wysłany: Sro Sty 07, 2009 10:00 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Cler » Sro Sty 07, 2009 10:05   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Cler


Koniuszy
Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 436
Skąd: Kraków

Status: Offline

kesal napisał(a):
A jeżeli przewiózłbym klacz ze źrebakiem do ogierka?


Kesal ale kombinujesz. 9-dniowy źrebak jest za mały żeby go transportować.Sama czekałam cierpliwie 2 miesiące aż moja podrośnie żeby przewieźć konie do innej stajni choć to i tak jak dla mnie za mało, jednak grunt nam się niemiłosiernie palił pod nogami.
Post » Wysłany: Sro Sty 07, 2009 10:05 Zobacz profil autora PW
koń » Sob Lis 17, 2012 17:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

koń



Dołączył: 17 Lis 2012
Posty: 1


Status: Offline


prawie rok już mam kuca szetlanda maok 2,5lat i ja zaźrebialiśmy bardzo się boję że będzie miała kłopoty z oźrebieniem ma się źrebić pod koniec grudnia albo na początku stycznia proszę napiście co mam robić czy podczas oźrebienia może zdechnąć
Post » Wysłany: Sob Lis 17, 2012 17:51 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Hodowla » zaźrebianie i hodowla kucyka
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Wiadomości o Centaurusie 1445 Marzenieokucyku 144703 Pią Sty 04, 2013 0:23
Sandra Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Jak rozluźnić przy pracy na lonży? 39 Chestnut_Stalion 31823 Sro Cze 06, 2012 17:07
Konia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Co zrobić jak mój koń jest nerwowy??? 59 angelhorse 39656 Nie Maj 27, 2012 11:46
leosky Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Kurs kowalstwa - co? gdzie? jak? 46 Zuzupower 37560 Czw Lut 10, 2011 20:09
Chestnut_Stalion Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Naczelny na wakacjach 31 xPatryk 23572 Pon Sie 04, 2008 21:06
xPatryk Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum