Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • Skupiamy 15 tysięcy Koniarzy
  • Ponad 750 wartościowych artykułów
  • Ponad 500 tysięcy zdjęć
  • Ciekawe dyskusje
  • Ludzie pełni pasji
  • Fotorelacje z zawodów
  • Rozbudowana baza rodowodowa
  • Giełda koni i ogłoszenia

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi

Masz już swój profil?


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Wasza opinia

Koń na którym jeżdżę






Głosy: 526 Opinie: 1




» Forum koniarzy » Porady » Dziwne zachowanie konia - agresja .


Napisz nowy temat
Iskra17 Dziwne zachowanie konia - agresja . » Pon Sty 26, 2009 16:52   Przewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iskra17


Stajenny
Dołączył: 22 Sty 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 295
Skąd: Gdańsk

Status: Offline

Jakiś czas temu mój wujek kupił 13letnia klacz wraz z 8miesięcznym źrebakiem.. Konia znalam juz wczesniej,bywała wredna ale nigdy nie zrobila krzywdy .. teraz jest w nowym domku, Klacz jest agresywna, nie da podejsc do siebie, 'wybrani' moga podejść, na kazdy ruch ręki w jej strone ( by ja poglaskac ) klacz kładzie uszy, zabiera łeb po czym chce ugryźć . Wczesniej nie zdarzało sie, zeby reagowała az tak agresywnie. Moje pytanie brzmi. Czy jej zachowanie wynika ze zmiany miejsca zamieszkania i tego, ze obok ma zrebaka a do tego jest zrebna , czy moze świadczy to o złym traktowaniu konia wczesniej ?
I co w takiej sytuacji nalezy zrobic ?
Mój Skarb ;* .. - Tęsknie ;(
Post » Wysłany: Pon Sty 26, 2009 16:52 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Horsik » Pon Sty 26, 2009 17:12   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Horsik


Adept Jeździecki
Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 61
Skąd: Zakopane

Status: Offline

A jest odpowiednio karmiona bo spotkałam się z końmi, które były agresywne tylko dlatego, że były głodne?? Jeśli tak, to niestety nie umiem ci nic doradzić Zakłopotany
Post » Wysłany: Pon Sty 26, 2009 17:12 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora
Visenna » Pon Sty 26, 2009 17:13   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Visenna


Redaktor Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2
Posty: 9310
Skąd: brać na piwo?

Status: Offline

wg mnie to może swiadczyc o wszystkim tym, co napisałaś razem. Na pewno zmiana miejsca zamieszkania zestresowała klacz - "moj" koń np w nowej stajni zaczął np ponosić i zrobił sie bardzo płochliwy. Zestresowana obcym miejscem i końmi, dodatkowo podernerwowana ciążą klacz będzie bronić źrebaka. Dodatkowo "wredność" na pewno nie wzięła sie sama z siebie - to co opisujesz wskazuje na duże prawdopodobieństwo złego traktowania jej w młodości. Sugerowałabym padok z innymi konmi, zeby jak najszybciej się oswoiła z nowym miejscem, być może po oźrebieniu też się trochę uspokoi. DOdatkowo w ogole ja dałabym jej odpocząć po odchowaniu drugiego źrebięcia. A co do traktowania jej - wszystko zależy od tego, dlaczego jest taka...jesli zezłośliwiła sie w odpoweidzi na złe traktowanie, to prawdę mówiąc trzeba z nia jak z jajkiem, zeby nie pogłębić urazów, ządnych krzyków, żadnego pacnięcia ręką itp. Jeśli jest złosliwa sama z siebie ( w co osobiście nie wierzę) to trzeba wypracować jasny i zrozumiały system nagód za dobre i kar za złe zachowanie. Pozdrawiam. Visenna, Loki, Goofie i konie
Szanuj moda swego, mozesz mieć gorszego
Post » Wysłany: Pon Sty 26, 2009 17:13 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Annulcia » Pon Sty 26, 2009 17:24   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Annulcia


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 128
Skąd: Lublin

Status: Offline

Ta klacz wchodząc do nowego miejsca, chce sobie wyrobić już na samym początku dobrą pozycję w "stadzie". Chce rządzić i takim właśnie zachowaniem próbuje zdobyć władzę nad ludźmi. Do tego jeszcze broni swojego źrebaka bo jest w nowym miejscu, którego jeszcze nie zna dobrze i to może powodować największą agresję. Klacz musi się zintegrować z resztą koni, z którymi teraz będzie tworzyła "rodzinę", a Ty i osoby, które będą jej doglądać nie powinny dopuścić do tego, że stracą pozycję. To Wy macie rządzić koniem, a nie koń Wami.
Post » Wysłany: Pon Sty 26, 2009 17:24 Zobacz profil autora PW
Iskra17 » Pon Sty 26, 2009 17:29   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iskra17


Stajenny
Dołączył: 22 Sty 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 295
Skąd: Gdańsk

Status: Offline

Klacz jest dobrze karmione, przytyla od czasu kiedy sie pojawiła. Nie byla w najlepszej formie wczesniej.
Niestety moj wujek nie posiada innych koni, jest tylko ona.. z padoku juz uciekła .. zrebak rozwalił ogrodzenie, trzeba bylo za nia gonic. Dziwie sie, ze wogóle dała sie złapac . . w tym samym dniu wzielam ja jeszcze na spacer ze zrebakiem, mialam ja na lozny, poluzowalam jej ja troche by mogla miec swobodne ruchy, gdy chcialam do niej podejsc by ja zlapac rzucala sie na mnie strasznie z zebami .. wiem, ze w tym momencie chciala pokazac kto rzadz ale ja kompletnie nie wiem co w takiej sutuacji robic .
Mój Skarb ;* .. - Tęsknie ;(
Post » Wysłany: Pon Sty 26, 2009 17:29 Zobacz profil autora PW Wyślij email
Konia » Pon Sty 26, 2009 17:43   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Konia


Masztalerz
Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 706
Skąd: Dymaczewo Stare

Status: Offline

A czy ta klacz stała może wcześniej w stajni, gdzie miała towarzystwo w postaci innych koni?
Jeśli tak to w nowym miejscu gdzie jest sama może czuć się nieszczęśliwa. Konie są zwierzętami stadnymi i nie powinny stać same. Nawet jeśli klacz jest ze źrebakiem, może brakować jej towarzystwa innych koni.
Post » Wysłany: Pon Sty 26, 2009 17:43 Zobacz profil autora PW
Annulcia » Pon Sty 26, 2009 17:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Annulcia


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 128
Skąd: Lublin

Status: Offline

Jedna z moich klaczy stoi u mnie już długi czas i odkąd przyszła to niezmiennie "szczerzy zęby" (na osoby, które dobrze zna dużo mniej,a obcych jest skłonna ugryźć). Gdy jest już wysokoźrebna lub wychowuje źrebię staje się dużo bardziej agresywna nie tylko w stosunku do obcych. Doglądają jej głównie mężczyźni, więc ja - małe drobne dziewczę przez pierwsze kilka miesięcy jak pojawiła się u mnie w stajni nie byłam dla niej miła i nie ustępowałam. Miała sie mnie słuchać. No i się słuchała. Teraz ja jestem jedną z niewielu osób, które mogą przy niej chodzić.
Na samym początku trzeba być stanowczym i nie pozwolić koniowi na rządzenie (jeśli chcesz, żeby się posunął w boksie to ma się posunąć,a nie położyć uszy i Cię wystraszyć). Przede wszystkim nie możesz sie konia bać!
Klacz lonżuj z batem (jest to pewnego rodzaju ochrona, jeśli koń by zaatakował). Jednak teraz ze względu na jej stan (źrebna i ze źrebakiem) może być szczególnie niebezpieczna i lepiej sobie odpuścić wychodzenie z nią do pracy)
Post » Wysłany: Pon Sty 26, 2009 17:47 Zobacz profil autora PW
Iskra17 .. » Pon Sty 26, 2009 17:47   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Iskra17


Stajenny
Dołączył: 22 Sty 2008
Ostrzeżeń: 1
Posty: 295
Skąd: Gdańsk

Status: Offline

Tak miała towarzystwo innych koni ..

tzn konia
Mój Skarb ;* .. - Tęsknie ;(
Post » Wysłany: Pon Sty 26, 2009 17:47 Zobacz profil autora PW Wyślij email
viss » Pon Mar 30, 2009 21:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

viss



Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 14
Skąd: Świdwin

Status: Offline

Myślę, żę tu najbardziej wchodzi w grę ta "przeprowadzka". Każdy koń z którymi dotychczas się spotkałam były przewrażliwione na początku... Chociaż jest też taka klacz co tak ma od urodzenia... Pamiętam chyba tylko jej 2 dobre dni odkąd jestem w tej stajni. Jeśli rady moich poprzedników ci nie pomogą to może powinnaś przeczekać, może jez minie z czasem i jak źrebak podrośnie Uśmiechnięty
Post » Wysłany: Pon Mar 30, 2009 21:27 Zobacz profil autora PW
cheyenne » Wto Mar 31, 2009 8:16   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

cheyenne


Pomocnik Stajennego
Dołączył: 03 Sty 2008
Posty: 171
Skąd: Tam , gdzie nie sięga wzrok

Status: Offline

Osobiście myślę , że to wina tego , że kobyła chce poprostu Tobą rządzić. Sama posiadam strasznie przywódczego konia , charakternego. Trzeba jej przypominać kto rządzi , bo jak nie to bedzie Tobą pomiatać. Ogólnie , to jestem jedyną osobą , której sie słucha. Innych poprostu olewa , zwłaszcza jak sie jej boją , to robi z nimi co chce. Jak juz wspomniano trzeba byc stanowczym , nie chodzi tu o lanie batem itd. Jak np je. Podejdz do niej i poproś , żeby sie cofnęła i na Twój znak niech podejdzie, kiedy TY jej na to pozwolisz. Moje dwie :
Za- http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8664
Zo- http://www.qnwortal.pl/forum,temat,8825
Post » Wysłany: Wto Mar 31, 2009 8:16 Zobacz profil autora PW Odwiedź stronę autora Skype
Faza1 » Wto Mar 31, 2009 9:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

Faza1

Jeździec

Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 921
Skąd: Warszawa

Status: Offline

Nie jestem znawcą koni ale jedno wiem.Nic nie dzieje sie bez przyczyny. Kon normalny, zadbany ,nie bity dobrze jest nastawiony do człowiek a i do wspólpracy z nim. Kiedy jednak tak się nie dzieje musi byc tego przyczyna, która nie zawsze jestesmy w stanie odgadnąc. To może byc wszystko. Może byc tak ,że zestresowąła się przeprowadzką, byc może brak jej towarzystwa innych koni do kórego przywykła a może była swojego czasu paskudnie traktowana i agresją pokrywa strach i obawy o siebie i malenstwo.
Ja osobiscie polecam spokój, nigdy nie odpowiadac agresją na agresję. Owszem trzeba sobie konia podporządkowac ale może to buc długa i żmudna praca wymagająca wiele cierpliwosci oraz ciepła od człowieka.
Ciepła nie znaczy ulegliwosci, absolutnie nie, trzeba byc konsekwentnym ale jednoczesnie miekkkim i spokojnym.
To bardzo trudne zadanie, mądrze sie a do dzis mam kłopoty z wychowaniem Lunara cały czas sama siebie przekonuje i sama się proszę o cierpliowosc. Ile razy bałam się gdy wchodziłam do boksu a skubaniec kładł uszy , czujny wzdrygający się na każdy mój ruch. Był i jest nieprawdopodobnie czujny. Ja wtedy zawsze wtedy do Niego przemawiam, choc wiem ,że mnie nie rozumie, to jednak poznaje ton wymowy. Spokojnie i dlugo mówię. Każdy moj ruch jest spokojny, i tak mija długa chwila po której konisko daje mi już ze sobą wszystko zrobic. Mogę go czesac, grzebac mu przy ogonie (moja zmora), podnosic nózki.
Ileż razy się bałam, ileż razy miałam scisnięte gardło ale jestem przekonana ,że balismy się razem Ja i Lunar. Tak powoli buduje się zaufanie. To cholernie żmudny i długi okres ale jakże wdzięczny gdy po roku takiej pracy przychodzisz do stajni a konisko na Twój widok rży i Cię wita. Lub gdy idziesz na pastwisko konisko podbiega do Ciebie i kładzie Ci na ramieniu ten cięzki łeb. Czy On mi juz ufa? O nie, napewno nie, cały czas pracujemy nad tym. Musimy sobie wzajemnie zaufac. Nie chcę i nie powierzę go obcej osobie , muszę sama sobie z tym radzic ( wczesniej popełniłam ten błąd i potem 2 tygodnie znów nie mogliśmy dojsc do porozumienia)
Łatwo jest zajmowac się konikiem który nigdy nic złego nie doswiadczaył, z konikiem który zna swoje miejsce w"szeregu". Z tzw profesorem. Oczywsicie i takie konie ubustwiam ale jak wielka jest satysfakcja gdy udaje się wspólpracowac z koniem który wczesniej Ci nie ufał.
Lunar to inny kon, to nie kon który gryzł i kopał. Nie , choc zdarzyło mu się skopac człowieka (zresztą u mnie) to jednak zrobił to z powodu braku zaufania i strachu. Sam z siebie nie podchodził do człowieka po to aby zrobic mu krzywdę. Nie absolutnie, raczej zawsze był i jest wszystkiego ciekawy i jako taki pozbawiony jest agresjii.
Twój przypadej jest trudniejszy. Bo opisujesz konia który zachowuje się bez powodu agresywnie. Gdzie opieka i obsługa takiego konia jest niesamowicie utrudniona.
Ale ja (podkreslam mały znawca ,poprostu miłosnik koni) poleałabym cierpliwosc i konsekwentne polone działania.
Powodzenia,
Post » Wysłany: Wto Mar 31, 2009 9:23 Zobacz profil autora PW
juluszu » Pon Lip 05, 2010 21:27   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

juluszu



Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 7
Skąd: Olsztyn

Status: Offline

Czasami klacze z źrebakami są wredne. Ale skoro mówisz, że to już było... to może jest ździczała?
Może przeprowadź z nią terapię, albo wezwij kogoś kto się w tym specjalizuje. Mam numer do takiej pani, która przyjmuje konie trudne, i agresywne pod opieke na określony czas, mogę podać numer.
Post » Wysłany: Pon Lip 05, 2010 21:27 Zobacz profil autora PW
methodys » Wto Lip 06, 2010 12:23   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego postaPrzewiń do następnego postaIdź do ostatniego posta na stronie

methodys


Stajenny
Dołączył: 01 Cze 2008
Posty: 279
Skąd: Warszawa

Status: Offline

To chyba odgrzewany kotlet, post jest z poprzedniego roku.
Post » Wysłany: Wto Lip 06, 2010 12:23 Zobacz profil autora PW Wyślij email
rosa1111 » Wto Lip 06, 2010 12:51   Idź do góry stronyPrzewiń do poprzedniego posta

rosa1111


Koniuszy
Dołączył: 24 Cze 2009
Ostrzeżeń: 1
Posty: 598
Skąd: wroclaw

Status: Offline

ogrzewany ale moze ktos ma podobny problem i przydalby mu sie namiar na specjaliste.
Post » Wysłany: Wto Lip 06, 2010 12:51 Zobacz profil autora PW
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Pokaż posty:  |   Skocz do:  


» Forum » Porady » Dziwne zachowanie konia - agresja .
Pokrewne tematy Odpowiedzi Autor Wyświetleń Ostatni Post
Brak nowych postów Po czym poznajemy koniarza w mieście? 39 Ihahasia 6296 Wto Sty 24, 2012 19:17
agathkaa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Czym wypełnić poduszki kolanowe? 3 asikonikDafne 1852 Czw Lut 24, 2011 1:02
baymare Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Czym się zajmujemy? Uczymy się czy pracujemy? 39 hufeisen 4821 Wto Lut 16, 2010 19:47
fanelia Zobacz ostatni post
Brak nowych postów czym zastąpić ochtaniacze transportowe 12 ginuha 3400 Pią Wrz 04, 2009 14:14
Minerwa Zobacz ostatni post
Brak nowych postów transport: co i czym wozimy 9 Sledz 2829 Wto Sie 04, 2009 9:39
dorena Zobacz ostatni post

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum