Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Luty 2017

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 782 Opinie: 3



Tradycja i Kultura: Górale tak się ścigali, że aż leciały iskry

Zima      Niespokojne parskania koni, nerwowe grzebanie kopytem w śniegu, niecierpliwe nawoływania ich właścicieli... i wreszcie ruszają. Najpiękniejsze gniade i kare z góralskich stadnin oraz hodowli z całego Podhala. W saniach "wyzdajani" jak na jakieś kościelne święto najprzedniejsi gazdowie. Zanim zaczną wielkie ściganie, zrobią uroczystą rundę, by turyści z  całej Polski mogli podziwiać ich zaprzęgi. Góralska Formuła 1 rozpoczęta!

     Od niedzieli przez najbliższych kilka tygodni pod Tatrami wszyscy pasjonować się będą Kumoterską Gońbą, czyli wyścigami niewielkich, dwuosobowych sanek zaprzężonych do jednego lub dwóch koni. I  chociaż osiągają one prędkość znacznie mniejszą niż na torach wyścigowych, i tu zawody wywołują ogromne emocje.

     Wczoraj cykl góralskich zawodów konnych zainaugurowano na polanie Lichajówki w gminie Poronin. Na starcie stanęło kilkanaście sanek, a w każdych gazda i obowiązkowo ładna gaździnka. Niestety, w  tym roku zawody nie odbędą się w Zakopanem, i gminie Szaflary. Organizatorzy odwołali je ze względu na wypadek, do którego doszło dwa lata temu, kiedy to na zakopiańskiej Równi Krupowej rozszalały koń wjechał w publiczność, raniąc poważnie jedną z turystek.

     W Poroninie jednak wyciągnięto wnioski z tego przykrego zdarzenia. Na wczorajszych zawodach bezpieczeństwa pilnowano bardzo skwapliwie. Co ważne, sami widzowie, zamiast pchać się w stronę trasy, tym razem trzymali się na bezpieczny dystans. - A co to są te kumoterki? - dociekali

    - To sanie dwuosobowe, którymi jeździli nasi przodkowie - opowiada pan Jan, jeden z zawodników.

     Jak wszyscy podkreślają, większość obecnych kumoterek jest znacznie wygodniejsza i nowocześniejsza niż przed laty. Są tacy, którzy budują sanie specjalnie na wyścigi, a są i tacy, co mają prawdziwe dzieła sztuki: drewniane, rzeźbione, plecione.

    - Kumoterkami woziło się kiedyś dziecko do chrztu - przypomina pan Jan. - Jechał więc nimi ojciec i matka chrzestna. Baba w  saniach też potrzebna! Powiedziałbym, że jak w zupie wkładka. Na zawodach, tak jak kiedyś do chrzcin, też w sankach jadą dwie osoby: kumoter z kumoszką. Bo nie tylko chłop, co powozi, jest ważny. Baba, co za nim siedzi w sankach, też swoją rolę odgrywa! Po pierwsze robi wszystko, żeby z sanek nie wypaść, a poza tym tak balansuje ciałem, żeby i sanki na zakrętach się nie wywróciły.

     Górale, dla większej atrakcyjności, wprowadzili jeszcze do wyścigów kumoterek narciarzy, czyli zawody w skiringu i ski skiringu: różne wersje górala na nartach jadącego za koniem albo za koniem z jeźdźcem. Wszyscy żałowali, że mimo wszystko w tym roku legendarnych góralskich zawodów nie będzie w Zakopanem. - Może warto tę decyzję jeszcze przemyśleć - mówił w Poroninie Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański. - Już nie czas na zorganizowanie samych zawodów, ale Paradę Gazdowską można by na szybko zrobić. Każdy góral ma we krwi umiłowanie koni i warto byłoby się pokazać na Krupówkach.

    - Pieniądze w budżecie są i może rzeczywiście choć Paradę Gazdowską zorganizujemy - deklaruje Jan Gąsienica Walczak, wiceburmistrz Zakopanego. - Warto zapewne usiąść i na spokojnie się nad tym zastanowić. Wczorajsze zawody to początek góralskiego Grand Prix w wyścigach niewielkich góralskich sanek. Co tydzień w innej miejscowości górale rywalizować będą o cenne punkty. A liczy się nie tylko czas, ale i ubiór jadących sankami, a  i uroda baby na kumoterkach też jest w oczach sędziów dodatkowym atutem.

Autor: Przemysław Bolechowski, źródło: POLSKA Gazeta Krakowska, fot. Radio Kraków


Wysłano dnia 16-01-2008 przez Przemysław Bolechowski
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Ankieta tego artykułu


Czy Gońby powinny odbywać się w Zakopanem?





Głosy: 4 Opinie: 0


« Wyniki Ankiety »

Źródło: Gazeta Krakowska


Gazeta Krakowska

Oceny artykułu


Ten artykuł nie został jeszcze oceniony.
Czy chcesz być pierwszy?

Twoja ocena:






Głosy: 0


Twój komentarz do tekstu Tradycja i Kultura: Górale tak się ścigali, że aż leciały iskry Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Górale tak się ścigali, że aż leciały iskry
Miałem okazję być członkiem Małopolskiego Z.H.K. Z relacji szefostwa tego Związku wynikało, że te zawody są ich największym problemem.Z tradycją malą bardzo wile wspólnego natomiast z kulturą niewiele.Większość górali nawalona jak parowozy, a konie do tych zawodów nie są trenowane, aby poprawić ich kondycję, a trzymane są w stajniach, żeby były głodna ruchu.Ii nie obchodzi ich to, że to powoduje kontuzje i problemy z zapanowaniem nad końmi.Ładne to jest w TV i z bezpiecznej odległości, bo nie czuć zapachu śliwowicy.Z powodu pieniędzy jakie ta impreza przynosi góralom nikt nie myśli o wprowadzeniu tam kultury.To taka mała łyżeczka dziegciu.
dodano przez Czos (PW) dnia 18-01-2008



© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment