Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Lipiec 2017

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 836 Opinie: 3



Zdrowie: Jak wychować konia z dobrymi kopytami? - cz. I

Kopyto

      Mądrzy ludzie powiadają: "Najwspanialszy koń bez kopyt wart niewiele", a Anglicy zwykli mawiać: "No hoof, no horse". Duże, mocne, prawidłowo zbudowane, ze zdrową, dużą strzałką kopyto, to marzenie każdego właściciela. Takie kopyto, to but sportowy firmy Adidas. Z takimi kopytami koń może galopować, skakać, przemierzać długie dystanse. Jest to sprawa oczywista.



        Przyczyna - brak wiedzy o pielęgnacji

     W naszej jednak praktyce, niestety, większość użytkowanych koni ma nie najlepsze, a często bardzo złe kopyta. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, ale niewątpliwie jedną z nich, o ile nie najważniejszą, jest nieświadomość i brak wiedzy oraz umiejętności odpowiedniego zadbania o tę tak ważną część kończyny konia. Znany jest powszechnie w naszym kraju problem braku podkuwaczy zawodowych, ale fakt ten nie może być usprawiedliwieniem złego stanu kopyt większości polskich koni. Każdy właściciel czy użytkownik konia jest w stanie wykonać większość zabiegów związanych z utrzymaniem kopyt swojego konia we właściwym stanie, może z wyjątkiem kucia, które wymaga już większych umiejętności i wyższego stopnia wtajemniczenia.

        Na czym koń stoi?

     Oprócz przyczyny wymienionej powyżej, drugą, poważną, mającą negatywny wpływ na stan kopyt, jest trzymanie koni w stajni na tak zwanej głębokiej ściółce. W wielu naszych stajniach, nawet w takich, w których stoją bardzo cenne konie hodowlane czy sportowe, preferuje się magazynowanie obornika w stajni, pod końmi, w oczekiwaniu na przyjazd pieczarkarza. Jest to tylko pozorna oszczędność pracy i większy zarobek (bo można jeszcze w przeddzień dolać wody i sprzedać ją w cenie obornika). Dla koni jest to jednak stałe moczenie kopyt we własnym moczu, to gnijące strzałki i zawężające się kopyto.

Daj mi nogę, daj... - Autor: Wojciech Mickunas        Czy koń daje nogi?

     Zaniedbywanie czy unikanie codziennych lub przynajmniej cokilkutygodniowych zabiegów pielęgnacji kopyt, spowodowane jest często wymówką na brak czasu. Równie często, jeśli nie częściej, zaniedbywania w pielęgnacji kopyt wynikają z problemów w podnoszeniu nóg konia. Nader często spotyka się u nas konie, które sprawiają kłopoty przy próbie podniesienia nogi, zwłaszcza zadniej. Sakramentalne pytanie, jakie pada ze strony zagranicznych nabywców kupujących u nas od lat konie, brzmi: "Nogi daje?". Odpowiedź, jaką niedawno usłyszałem, brzmiała: "Daje, panie, daje, ale ja nie brałem".

     Problem podnoszenia nóg nagminnie występuje u koni tak zwanych chłopskich, ale nie brak go u koni stadninowych. Gospodarze po prostu koniom nóg nie podnoszą lub czynią to bardzo rzadko. W stadninach, w wyniku braku ludzi, robi się to z reguły w sytuacjach krytycznych, czyli wtedy, kiedy trzeba już koniecznie koniowi rozczyścić kopyta, na przykład przed zbliżającym się przeglądem i nie zawsze w sposób właściwy, często przy użyciu siły i przemocy.
Jak więc doprowadzić do tego, żeby koń bez obawy i bez potrzeby użycia jakiejkolwiek siły ze strony człowieka, z własnej woli, sam podnosił na sygnał każdą z czterech swych kończyn?

        Czy do ideału dojdziemy siłą?

     Ideałem byłoby, aby kilkumiesięczny źrebak pozwolił sobie podnieść kolejno nogi i dał oczyścić kopytka. Zaczynać więc trzeba możliwie wcześnie, choć nie jest to łatwe, a wymaga cierpliwości i sporo wyczucia ze strony opiekuna. Koń jest zwierzęciem bardzo płochliwym i tylko zupełny brak agresji ze strony człowieka może zbudować most zaufania. Tylko koń całkowicie ufający człowiekowi będzie mu całkowicie posłuszny. Wszelkie posłuszeństwo uzyskane przemocą jest tylko pozorne. Koń zniewolony siłą czy strachem nigdy nie odda się człowiekowi całkowicie, a jego reakcji człowiek nigdy nie będzie mógł być pewien.

     Przed kilku laty, podczas pobytu w USA, spotkałem "dentystę końskiego", który uważany był za najlepszego fachowca w całych Stanach. Pracy miał tyle, że aby jej sprostać, latał własnym małym samolotem, piłując zęby koniom w wielu rejonach i stanach USA. Zdziwiony byłem bardzo widząc, jak ten niewielkiej postury człowiek sam zabiera się do piłowania koniowi zębów i nie prosi nikogo do pomocy.

        Dwa przykłady

Pamiętałem bowiem, z doświadczeń naszego krajowego podwórka, ile problemów stwarzał czasami taki zabieg. Zwykle zajętych przy tym było kilku mocnych, bo jeden trzymał, drugi kręcił dutkę, trzeci jeszcze wieszał się na uchu, a czwarty piłował. Koń stał z wytrzeszczonymi oczami, a niekiedy wyrywał się roztrząsając cały ten zespół po boksie.

Natomiast tamten facet zaczepiał odpowiedniej długości uwiąż, zaopatrzony w karabińczyki na obu końcach, do kółek uździenicy po obu stronach, w zwisającą pętlę wkładał stopę i lekko nią naciskał. Po kilkudziesięciu sekundach doprowadzał konia do pozycji z tak nisko opuszczoną głową, żeby móc włożyć lewą rękę do pyska. Rękę tę miał osłoniętą grubą gumową rękawicą z obciętymi końcami palców. Odkrytymi końcami palców wyczuwał ostre krawędzie, a rękawica chroniła mu rękę przed ewentualnym przygryzieniem i powodowała, że koń utrzymywał otwarty pysk. Prawą ręką operował odpowiednim tarnikiem, dobranym z kilkunastu, jakimi dysponował. Tego dnia obsłużył całą stajnię, czyli dwadzieścia kilka koni.
Zapytany przez mnie, jakiej używa siły, aby opuścić koniowi głowę, odpowiedział: "Jak najmniejszej, naciskam nogą na uwiąż, a jeżeli koń odpowiada na to oporem, folguję i zaraz ponawiam nacisk, jak tylko poczuję, że koń przestaje mi stawiać opór".
Najcenniejszą radę, jaką usłyszałem od tego człowieka, było: "Nigdy nie bądź agresywny wobec konia, a zdołasz go namówić spokojem i cierpliwością do wszystkiego".
 

Ciąg dalszy już za tydzień...

część I | część II | część III

Autor: Wojciech Mickunas

Źródło: Konie i Rumaki - luty 95 (28)


Wysłano dnia 30-04-2007 przez Wojciech Mickunas
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Ankieta tego artykułu


Czy Twój koń daje bezproblemowo wszystkie nogi ?





Głosy: 29 Opinie: 0


« Wyniki Ankiety »

Oceny artykułu


Aktualna ocena: 4.8

Twoja ocena:






Głosy: 5


Twój komentarz do tekstu Zdrowie: Jak wychować konia z dobrymi kopytami? - cz. I Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment