Serwis qnwortal.com wykorzystuje "ciasteczka". Więcej w naszej polityce Cookies.

Społeczność jeździecka czeka na Ciebie

Już dziś dołącz do internetowej społeczności jeździeckiej skupiającej pasjonatów i profesjonalistów hippiki.


  • skupiamy 19 tysięcy Koniarzy
  • ponad 900 wartościowych artykułów
  • ponad 600 tysięcy zdjęć
  • ciekawe dyskusje
  • ludzie pełni pasji
  • fotorelacje z zawodów
  • rozbudowana baza rodowodowa
  • giełda koni i ogłoszenia

Masz już swój profil?

Zostań członkiem społeczności

* powyższe proste pytanie ma na celu
ochronę przed automatami spamującymi


Korzystanie z serwisu jest darmowe. Pełny dostęp uzyskasz po zarejestrowaniu się.
Dołączenie do nas nie zajmie więcej niż 30 sekund.

Twoje konto



Zobacz też

Kalendarz jeździecki

Grudzień 2017

PnWtSrCzwPtSobNd
  1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
31
 
Brak zaplanowanych wydarzeń na dzisiaj...

Wasza opinia

Gdzie jest paszport Twojego konia?








Głosy: 876 Opinie: 3



Cierpienia zwierząt: Procedensowy proces pracowników czterech rzeźni

Cierpienia Zwierząt (2)

     Pół roku więzienia w zawieszeniu, cztery lata zakazu pracy w rzeźni i 1,5 tys. zł nawiązki na rzecz schroniska dla zwierząt - taki wyrok dostał jeden z rzeźników z Zelistrzewa

     Proces wywołał film nagrany dwa lata temu przez obrońców zwierząt ze stowarzyszenia OTOZ "Animals" w trzech pomorskich rzeźniach. Pokazywał, jak narusza się tam przepisy ubojowe. Najbardziej drastycznym przykładem było wrzucenie do oparzarki żywej świni. Kiedy zwierzę szamotało się usiłując się wydostać, pracownicy zamiast je dobić, pozwolili mu ugotować się żywcem.



     Ale skazany już pracownik rzeźni w  Zelistrzewie nie został oskarżony o dopuszczenie do tego bestialstwa. Odpowiadał jedynie za zabijanie zwierząt na oczach innych, oczekujących na rzeź - co jest o  sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt.

        Rzeźnie łamią prawo

     Oprócz niego w procesie oskarżonych jest jeszcze trzech innych rzeźników - dwóch z rzeźni w Żelistrzewie, jeden z rzeźni w  Bobrowiczkach. Ich sprawa trwa.

     Tymczasem z niedawnego raportu NIK wynika, że łamanie przepisów zdarza się w 60 proc. skontrolowanych przez Izbę i Inspekcję Weterynaryjną rzeźni: zwierzęta zabija się na oczach innych, powszechnym problemem jest niesprawność przyrządów do ogłuszania, co powoduje, że do dalszej "obróbki" idą zwierzęta na wpół przytomne.

        Weterynarze bez kary

     Odpowiedzialności za łamanie przepisów ubojowych w związku z filmem nakręconym przez "Animalsów" uniknęli lekarze weterynarii wyznaczeni przez inspekcję weterynaryjną do nadzorowania rzeźni. Ich obowiązkiem jest kontrolowanie całego procesu uboju: od przywiezienia zwierząt, przez ich zabicie do badania mięsa.

     Prokuratura nie postawiła im jednak zarzutu niedopełnienia obowiązków służbowych. Za to przestępstwo może bowiem odpowiadać tylko "funkcjonariusz publiczny", a wyznaczani przez inspekcję weterynaryjną weterynarze "funkcjonariuszami" nie są. Są wprawdzie "osobami pełniącymi funkcję publiczną", ale kodeks karny nie przewiduje, by takie osoby mogły odpowiadać za niedopełnienie powierzonych im obowiązków. - To luka w  prawie - przyznaje prof. Stanisław Waltoś, przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego w Ministerstwie Sprawiedliwości. - Trzeba będzie to wziąć pod uwagę przy najbliższej nowelizacji kodeksu karnego.

        Pełniący funkcję już nie są bezkarni

     "Funkcję publiczną" pełnią nie tylko weterynarze, ale też lekarze publicznej służby zdrowia, nauczyciele, prezesi spółdzielni, banków, pracownicy elektrowni na podstawie prawa energetycznego kontrolujący, czy ktoś nie kradnie prądu przez dziką instalację, diagności dopuszczający pojazd do ruchu czy kontrolerzy biletów w publicznych środkach komunikacji. Ponieważ nie są "funkcjonariuszami", do niedawna nie można ich było ukarać za łapówkarstwo. Ale prawo poprawiono. Teraz lekarz, który za łapówkę operuje pacjenta poza kolejnością, nauczyciel akademicki, który przepuszcza za łapówkę na egzaminie, czy prezes spółdzielni mieszkaniowej, który za łapówkę przydziela lepsze mieszkanie, czy weterynarz nadzorujący rzeźnię, który za łapówkę przymyka oko na nieprawidłowości - mogą być ukarani. Jednak jeśli to samo zrobią "po znajomości", nie dopełniając obowiązków czy przekraczając uprawnienia - pozostaną bezkarni.
 


Informacje: Gazeta Wyborcza


Wysłano dnia 01-04-2005 przez Patryk Arłamowski
 
Ciekawy artykuł? Kliknij:

Ciekawy artykuł?




Ankieta tego artykułu


Czy jesteś za wprowadzeniem surowszych kar dla rzeźników?







Głosy: 39 Opinie: 1


« Wyniki Ankiety »

Oceny artykułu


Aktualna ocena: 5

Twoja ocena:






Głosy: 2


Twój komentarz do tekstu Cierpienia zwierząt: Procedensowy proces pracowników czterech rzeźni Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Procedensowy proces pracowników czterech rzeźni
Pseudo lekarze weterynarii którzy dopuścili się rażącego niedbalstwa w wykonywanych obowiązkach oraz nie przestrzegają przysięgi lekarskiej niech smażą się w piekle.
dodano przez anonimowego czytelnika dnia 04-04-2005



© 2003 - 2014, qnwortal.com © Arłamowski Investment